Sport w literaturze i sztuce

Tematy niezwiązane ze sportem
Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 728
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Sport w literaturze i sztuce

Post autor: Merlin » 09 lip 2018, 11:32

Emocjonując się rywalizacją dzisiejszych herosów zapominamy czasem o tych, którzy nie będąc sportowcami przysporzyli nam jednak ośmiu medali olimpijskich. Oto nasi medaliści w olimpijskich konkursach sztuki i literatury: 1928 Złoto – Kazimierz Wierzyński (poezja), brąz – Władysław Skoczylas (grafika).
1932 Złoto – Józef Klukowski (rzeźba), srebro – Janina Konarska (grafika).
1936 Srebro – Józef Klukowski (rzeźba), brąz – Jan Parandowski (proza), Stanisław Ostoja-Chrostowski (grafika).
1948 Złoto – Zbigniew Turski (muzyka).

Dla udokumentowania ich geniuszu zamieszczam jeden z wierszy Kazimierza Wierzyńskiego z nagrodzonego cyklu "Laur Olimpijski". Wiersz poświęcony jest piłce nożnej, a szczególnie jednemu z najlepszych bramkarzy w historii, Hiszpanowi Ricardo Zamora.

Oto tu jest największe Colosseum świata,
Tu serce żądz i życia bije najwymowniej,
Tu tajemny sens wiąże i entuzjazm brata
Milion ludzi na wielkiej rozsiadłych widowni.

Zamora wsparty w bramce o szczyt Pirenejów,
Piękniejszy niż Don Juan, obciśnięty w swetrze,
Jak dumny król, w chaosie center i wolejów,
Śledzi kulę świetlistą, prującą powietrze.

Z Uralu w bój posłaną, jak z lufy moździerza,
Trzyma w oczach i więzi, a gdy kula spada,
Jak pająk się nad dziuplą bramki rozczapierza,
Jak krzak wystrzela w niebo, człowiek-barykada.

Pocisk skacze kozłami od miasta do miasta,
Z jednej strony jest Moskwa, z drugiej Barcelona,
Już steruje ku siatce, już spod stóp wyrasta,
Trybuny tracą oddech, cały stadion kona.

I pokażcie mi teraz – gdzie, w jakich teatrach
Milion widzów wystrzeli takim wielkim głosem:
Zamora, lecąc w górę, jak żagiel na wiatrach,
Za Atlantyk wybija piłkę jednym ciosem!

Widownia oszalała, krzyczy, bije brawo,
Półkole trybun płonie niczym aureola,
I jak wielka tęsknota za zwycięską sławą
Tętni okrzyk stadionu: gola, gola, gola!

Kuburgha
Posty: 1421
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Sport w literaturze i sztuce

Post autor: Kuburgha » 09 lip 2018, 20:12

W 1932 zajęliśmy 2 miejsce w tabeli medalowej tej artystycznej rywalizacji. Taka sztuka nigdy nie udała się sportowcom (no chyba że licząc pojedyncze dyscypliny). Ale osobiście raczej jestem zadowolony, ze nie ma takiej rywalizacji na igrzyskach. Przecież sztuka jest kompletnie niewymierną dziedziną życia (w przeciwieństwie do sportu). W dzisiejszym świecie mogłoby to być pole do niezłych nadużyć. Jak ocenić czyj wiersz i która rzeźba są lepsze? Zwłaszcza, że występują przedstawiciele różnych kultur. Już przyznawanie literackiego Nobla budzi szereg problemów i podejrzeń o faworyzowanie pewnych artystów.

Monte88
Posty: 94
Rejestracja: 02 kwie 2017, 9:32

Re: Sport w literaturze i sztuce

Post autor: Monte88 » 14 lip 2018, 18:50

Merlin pisze:
09 lip 2018, 11:32
Emocjonując się rywalizacją dzisiejszych herosów zapominamy czasem o tych, którzy nie będąc sportowcami przysporzyli nam jednak ośmiu medali olimpijskich. Oto nasi medaliści w olimpijskich konkursach sztuki i literatury: 1928 Złoto – Kazimierz Wierzyński (poezja), brąz – Władysław Skoczylas (grafika).
1932 Złoto – Józef Klukowski (rzeźba), srebro – Janina Konarska (grafika).
1936 Srebro – Józef Klukowski (rzeźba), brąz – Jan Parandowski (proza), Stanisław Ostoja-Chrostowski (grafika).
1948 Złoto – Zbigniew Turski (muzyka).

Dla udokumentowania ich geniuszu zamieszczam jeden z wierszy Kazimierza Wierzyńskiego z nagrodzonego cyklu "Laur Olimpijski". Wiersz poświęcony jest piłce nożnej, a szczególnie jednemu z najlepszych bramkarzy w historii, Hiszpanowi Ricardo Zamora.

Oto tu jest największe Colosseum świata,
Tu serce żądz i życia bije najwymowniej,
Tu tajemny sens wiąże i entuzjazm brata
Milion ludzi na wielkiej rozsiadłych widowni.

Zamora wsparty w bramce o szczyt Pirenejów,
Piękniejszy niż Don Juan, obciśnięty w swetrze,
Jak dumny król, w chaosie center i wolejów,
Śledzi kulę świetlistą, prującą powietrze.

Z Uralu w bój posłaną, jak z lufy moździerza,
Trzyma w oczach i więzi, a gdy kula spada,
Jak pająk się nad dziuplą bramki rozczapierza,
Jak krzak wystrzela w niebo, człowiek-barykada.

Pocisk skacze kozłami od miasta do miasta,
Z jednej strony jest Moskwa, z drugiej Barcelona,
Już steruje ku siatce, już spod stóp wyrasta,
Trybuny tracą oddech, cały stadion kona.

I pokażcie mi teraz – gdzie, w jakich teatrach
Milion widzów wystrzeli takim wielkim głosem:
Zamora, lecąc w górę, jak żagiel na wiatrach,
Za Atlantyk wybija piłkę jednym ciosem!

Widownia oszalała, krzyczy, bije brawo,
Półkole trybun płonie niczym aureola,
I jak wielka tęsknota za zwycięską sławą
Tętni okrzyk stadionu: gola, gola, gola!
Wybrałeś jeden z najgorszych wierszy w tym tomie. Szkoda, bo tam są perełki;)

mrpotato
Posty: 942
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Sport w literaturze i sztuce

Post autor: mrpotato » 15 lip 2018, 12:18

czy najgorszy to kwestia gustu,mi się podoba, na pewno najpopularniejszy
zwrotka z Zamorą - petarda :)
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 728
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Sport w literaturze i sztuce

Post autor: Merlin » 16 lip 2018, 11:15

Monte88 pisze:
14 lip 2018, 18:50
Wybrałeś jeden z najgorszych wierszy w tym tomie. Szkoda, bo tam są perełki;)
Wybrałem ten wiersz głównie ze względu na trwający "Mundial". Nie mam ani kwalifikacji, ani ambicji oceniania mistrzów.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości