Gry planszowe

Tematy niezwiązane ze sportem
Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 4687
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Gry planszowe

Post autor: runfixe » 16 kwie 2020, 13:33

Była propozycja otworzenia takiego tematu. Jak nie możemy porozmawiać o sporcie to może tu znajdziemy coś lżejszego niż polityka, wirus, kwarantanna....

W Co gracie ?

Ja od dzieciaka grałem w klasykę czyli Magię i Miecz, Ryzyko, Wojnę o Pierścień i Monopol ;) Z czasem gry się zniszczyły, pogubiły, potem na przełomie lat 2000 to nie było kompletnie modne, nikt ze znajomych nie chciał grać a gier nie było gdzie kupić. Dopiero teraz od jakiś 10 lat Jest boom na planszówki. Niestety jednak już nie mam czasu przeprowadzać wielkich kampanii by dojść z Frodo do Mordoru, ale za każdym razem jak wracam do Polski to rodzinnie gramy w Magię i Miecz o Koronę Władzy :)

A poza tym mam całe mnóstwo gier rodzinnych. Dwie najciekawsze to Smallword i Pandemic. Spokojnie da już się grać z inteligentnym sześciolatkiem i partie są ciekawe. Polecam wszystkim, chyba Pandemic jest aż zbyt na czasie, bo trzeba opanować pandemię choroby, ale jest to fajna gra kooperacyjna, która wciągnie was na 90 minut.

Też trochę w temacie, to jeszcze Warhammer bitewny, ale ja nie gram (bo nie mam z kim i nikt mnie nie nauczył dobrze reguł), no ale moją ogromną pasją od jakiegoś czasu (zwłaszcza gdy nie ma sezonu sportowego) jest malowanie figurek. :) już mam całkiem niezłą kolekcję. Maluję głównie Stormcasty i Fyreslyerów ;)

Awatar użytkownika
Col_Frost
Posty: 3526
Rejestracja: 13 sty 2017, 13:58

Re: Gry planszowe

Post autor: Col_Frost » 16 kwie 2020, 18:37

runfixe pisze:
16 kwie 2020, 13:33
Ja od dzieciaka grałem w klasykę czyli Magię i Miecz, Ryzyko, Wojnę o Pierścień i Monopol
Ja za dziecka miałem naszą rodzimą "podróbkę" MiM od Sfery zatytułowaną Magiczny Miecz. Główna różnica polegała na tym, że zamiast podróżować od zewnętrznego kręgu do wewnętrznego, podróżowało się od wewnętrznego do zewnętrznego. Swego czasu grałem też w cyfrową wersję współczesnych MiM czyli Talizmana. Poza tym kiedyś miałem grę a'la Monopol - Super Biznes (nie mylić z Eurobiznesem). W Riska też się grywało. Ponadto miałem parę mało znanych tytułów, najlepiej wspominam taki o giełdzie (możliwe, że nawet nazywał się Giełda), gdzie kupowało się akcje spółek i w zależności od tego na jakim polu na planszy się stanęło dane akcje szły w górę, albo spadały. Ale wszystko to jest już niestety dzisiaj trochę zbyt monotonne, chyba że w ramach zabawy z młodszymi graczami. W gronie znajomych próbujemy czegoś, z braku lepszego słowa, ambitniejszego.

Jestem dumnym posiadaczem kilkunastu gier. Nawet nie wiem kiedy ta kolekcja tak się rozbudowała, w każdym razie osiągnęła rozmiar, w którym ewentualne dokupienie nowego tytułu musi się wiązać ze sprzedażą posiadanego. Na mojej półce można znaleźć:
- Wojna o pierścień. Swoją drogą nie wiedziałem, że to już taka klasyka ;) Osobiście posiadam drugą edycję z obydwoma dodatkami i z niecierpliwością czekam na trzeci.
- Star Wars Rebellion. Podobnie jak powyższa jest to strategia z dwoma asymetrycznymi frakcjami, tyle że umiejscowiona w odległej galaktyce. Zasadniczo oryginalna trylogia na planszy. Świetna gra, polecam każdemu fanowi gwiezdnej sagi.
- Eldritch Horror. Przygodówka ulokowana w świecie stworzonych przez Samotnika z Providence czyli H.P. Lovecrafta, jednego z najsłynniejszych pisarzy grozy. Wraz z dodatkami to przerażających rozmiarów kolos.
- Pan Lodowego Ogrodu. Strategia z gatunku euro na podstawie serii Jarosława Grzędowicza.
- Magnaci (kiedyś to się nazywało bodajże Boże Igrzysko: Magnaci). Strategia o dość prostych regułach ulokowana w czasach Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
- Race to Berlin. Strategia dla dwóch osób ulokowana w ostatnim roku II wojny światowej. Jeden gracz gra aliantami zachodnimi, drugi Sowietami, kto pierwszy dotrze do Berlina wygrywa. Ciekawie rozwiązano sprawę kierowania Niemcami. Gracz aliancki kieruje tymi na froncie wschodnim, a sowiecki tymi na zachodnim.
- Star Wars X-wing. Popularna gra taktyczna, pozwalająca odwzorować starcia myśliwców z wiadomego uniwersum. Liczba dodatków do niej jest porażająca, ale ja mam jedynie podstawkę pierwszej edycji i parę z nich. Kupiłem, wykorzystując znaczne przeceny po wypuszczeniu drugiej edycji.
- Martwa Zima. Strategia z wariantem zdrajcy ulokowana w świecie opanowanym przez zombie. Bardzo dobra pozycja na większą liczbę graczy.
- Wiedźmin: gra planszowa. Gra wypuszczona w ramach promocji komputerowego Wiedźmina 3. Niezbyt udana, po paru rozgrywkach staje się monotonna, ale ma proste zasady i z tej racji używam jej do przekonywania nowych osób do spróbowania czym są planszówki.
- Bitwy Westeros. Gra na podstawie twórczości George'a R. R. Martina (m.in. Gra o tron), pozwalająca odwzorować bitwy ze stworzonego przez niego świata. Niestety znaczny element losowy potrafi zepsuć rozgrywkę.
- Kolejka. Polska gra planszowa o... staniu w kolejce. Bardzo fajny tytuł z prostymi zasadami.
- Kiedyś miałem też Władcę pierścieni: Podróże przez Śródziemie, ale mnie nie przekonała i odsprzedałem.

Mam też parę tytułów, które lubię, a które są w kolekcjach moich znajomych. Przede wszystkim Spartakus: Krew i zdrada (strategia z elementami RPG, wzorowana na popularnym swego czasu serialu), Gra o tron (strategia z wiadomego świata, ale wzorowana na książkach), Chaos w Starym Świecie (strategia w świecie Warhammera). Generalnie widać, że przeważają u mnie strategie i tytuły z gatunku szeroko rozumianej fantastyki.
runfixe pisze:
16 kwie 2020, 13:33
Niestety jednak już nie mam czasu przeprowadzać wielkich kampanii by dojść z Frodo do Mordoru
Nie wiem czy wiesz, ale istnieje cyfrowa wersja tej gry w javie. Nazywa się War of the Ring. Expanded online client. Można grać przez internet np. przez hamachi. Można zapisywać grę i nie traci się czasu na jej rozkładanie. Dobra alternatywa dla kogoś kto lubi tę grę, ale nie ma czasu.

pbest
Posty: 3141
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: Gry planszowe

Post autor: pbest » 17 kwie 2020, 11:56

Eurobusiness i Monopoly - klasyka dla mnie i z siostrą i bratem potrafiliśmy grać w dzieciństwie jedną grę kilka dni z przerwami, długami zapisywanymi na kartkach itd
Teraz też mam obie w domu, poza tym Dixit, Sen, 5sekund...więc takie bardziej towarzyskie. A najnowsze odkrycie to Wsiąść do Pociągu...bardzo fajna.

A tak w ogóle macie może linka do jakichś stron gdzie można by grać online w gry "planszowe"?

cube
Posty: 296
Rejestracja: 03 sty 2017, 20:55

Re: Gry planszowe

Post autor: cube » 17 kwie 2020, 14:59

http://www.boiteajeux.net
https://pl.boardgamearena.com/

Tutaj dwa serwisy z których ja korzystam do grania.

U mnie to trochę taki dziwny przypadek. Wiadomo za młodego coś tam się przewinęło ale bez szału. Dopiero po studiach w pracy poznałem gościa który był pasjonatem ale wcale nie potrafił mnie przekonać. Jak przestaliśmy razem pracować sam napisałem czy by czegoś nie polecił. Polecił mi Splendor i 7 cudów świata pojedynek. Obie bardzo mi się spodobały i od tego czasu stałem się wręcz maniakiem. Moja ulubiona gra na ten moment to Robinson Crusoe niestety ze względu na ciężar i skomplikowanie nie grałem chyba od roku.

Poniżej link do mojej kolekcji jakby ktoś chcial zerknąć i wymienić się doświadczeniami.

https://boardgamegeek.com/collection/user/cube88

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 4687
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Gry planszowe

Post autor: runfixe » 17 kwie 2020, 17:31

Col_Frost, po raz kolejny mi imponujesz. To się nazywa pasja. Cube tak samo, ale przyznam, że gry Cola bardziej mnie pasjonują ;)

W każdym razie bardzo Wam zazdroszczę zarówno pasji, ale może i bardziej wolnego czasu i osoby do grania. Ja jak byłem jeszcze studentem, od 2005 roku, to już wtedy bardzo chciałem grać, gier było coraz więcej, wtedy też już chyba powstał Rebel.pl, zamówiłem karciankę "Troję". No ale ceny były zabójcze... wszystko co zarobiłem szło w drogie podręczniki, albo w życie towarzyskie. Poza tym wszyscy mieli inne priorytety...

A jak już zdobyłem wystarczającą autonomię finansową, to mam tylko moją żonę do grania. Od roku też syna, bo podrósł wystarczająco i nawet w wieku 6 lat muszę się skupić jak gram z nim w szachy :evil:

Czyli pozwolę się odnieść do listy Cola, kilka moich własnych uwag.
- Wojna o pierścień. Swoją drogą nie wiedziałem, że to już taka klasyka ;) Osobiście posiadam drugą edycję z obydwoma dodatkami i z niecierpliwością czekam na trzeci.
- ja miałem chyba pierwszą edycję, która w którymś momencie zaginęła. Grałem już ok 25 lat temu :roll: Gra ta miała kila mankamentów: zajmowała mnóstwo miejsca, to co wspomniałeś, czyli rozkładanie zajmowało chyba pół godziny, sama kampania zajmowała nam we dwóch dwa dni, ale najważniejszy, to to że siły dobra zawsze wygrywały. Zawsze dało się Frodo przejść przez tajne przejście, ono jest chyba koło Morannon. Jednak bardzo lubiłem tą grę i dość często w wakacje graliśmy. Nawet kupiłem nową wersję, z ładnymi figurkami, ale leży na półce...
- Star Wars Rebellion. Podobnie jak powyższa jest to strategia z dwoma asymetrycznymi frakcjami, tyle że umiejscowiona w odległej galaktyce. Zasadniczo oryginalna trylogia na planszy. Świetna gra, polecam każdemu fanowi gwiezdnej sagi.
ciekawe, ciekawe... Nie znam, od jakiegoś czasu jestem pokłócone ze światem Star Wars, więc nie zatrzymywałem się przy tych pozycjacj.

Race to Berlin. Strategia dla dwóch osób ulokowana w ostatnim roku II wojny światowej. Jeden gracz gra aliantami zachodnimi, drugi Sowietami, kto pierwszy dotrze do Berlina wygrywa. Ciekawie rozwiązano sprawę kierowania Niemcami. Gracz aliancki kieruje tymi na froncie wschodnim, a sowiecki tymi na zachodnim.
Nie znałem, wygląda jak Hearts of Iron, więc od razu nabrałem ogromnej ochoty.
- Star Wars X-wing. Popularna gra taktyczna, pozwalająca odwzorować starcia myśliwców z wiadomego uniwersum. Liczba dodatków do niej jest porażająca, ale ja mam jedynie podstawkę pierwszej edycji i parę z nich. Kupiłem, wykorzystując znaczne przeceny po wypuszczeniu drugiej edycji.
Nie wiem jak w Polsce, u mnie, nawet na prowincji, są całe fankluby tej gry, ludzie wynajmują raz na tydzień sale sportowe w szkołach, ustawiają stoliki i grają. Podobnie jak wcześniej wspominałem, nawet bym się zanurzył ale nie mam z kim...
- Martwa Zima. Strategia z wariantem zdrajcy ulokowana w świecie opanowanym przez zombie. Bardzo dobra pozycja na większą liczbę graczy.
- czyżbym znalazł prezent urodzinowy dla żony?

- Kolejka. Polska gra planszowa o... staniu w kolejce. Bardzo fajny tytuł z prostymi zasadami.
Kiedyś kupiłem starszemu bratu, chyba nigdy nie zagrał...

@cube Równie imponująca kolekcja. Fajny pomysł z tym zestawieniem. Nie wiedziałem, że istnieją takie strony.

To ja może przedstawię moje gry w bardziej uporządkowany sposób niż wcześniej.

- Wojna o Pierścień - już wspomniana. Wspaniałe wspomnienia z dzieciństwa. Od tego czasu nigdy nie grałem
- Twierdza - świetna gra, która była zrobiona po taniości na początku lat 90-tych, ale która miała bardzo fajną grywalność i łatwe zasady. Również długie przegrane godziny. Pewnie kiedyś w nastoletnim szale porządków ją wyrzuciłem. Teraz odkryłem, że na Allegro chodzi za 500 zł...
- Magia i Miecz (Talizman)- miałem pierwszą wersję, kupioną na MdM-ie w Warszawie pod Arkadami (jak nazywał się ten raj, kto pamięta???). Nigdy potem nie znalazłem dodatkowów, graliśmy długo w wersję podstawową. Teraz udało nam się zarazić kolejne pokolenie w rodzinie.
- Ryzyko - ciekawe, jakbym liczył ile razy w życiu grałem w tą grę, pewnie z 50, a może i 100... Zazwyczaj graliśmy we trójkę, miałem szansę mieć brata ciotecznego w tym samym wieku co ja i w tej samej klasie, oraz niewiele młodszą siostrę. W dalszym ciągu lubię tą grę, tyle, że po godzinie mi się nudzi, wtedy kiedy wiadomo kto wygra. Nie wiem czy zdarzyło wam się rozgrywać wersje "imprezowe" + "dorosłe" Ryzyka, kiedy za plecami wbija się noże i ilość promili jest podobna jak w Jałcie, bo trzeba pić za honor poległych...
- Discworld: Ankh-Morpork - gra osadzona w świecie Terry'ego Pratchetta - nigdy nie znalezałem jej polskiego tłumaczenia. Jedna z moich ulubionych gier, dość śmieszna, dośc dynamiczna, można spokojnie grać we dwójkę. Limitem jest jednak mocne osadzenie w świecie książek i jak ktoś go nie zna to często się nudzi.
- Scotland Yard - ciekawa gra w której szuka się złodzieja w Londynie. Jedna osoba jest złodziejem, i musi się przemieszczać ukrywając swoją lokalizację, a w tym czasie reszta graczy kooperuje by mu zamknąć drogę. Jedna z obowiązkowych pozycji na Święta. Zazwyczaj przegrywam.
- Wsiąść do pociągu - nie takie złe, ale nie jest to moja ulubiona pozycja.
- Pandemic - wspomniana wcześniej gra kooperacyjna, w której gracze starają się eradykować epidemię. Jest sporo dodatków. Pewnie przynajmniej jeden zakupię po kwarantannie
- Smallword - fajna gra strategiczna do grania rodzinnego z ciekawym systemem dominacji. Za każdym razem gwarantuje dobrą zabawę.
- Labirynt - kurcze, gra dla dzieci a bardzo ją lubię :lol:
- Osadnicy z Catanu - klasyka
- No i na koniec wspomniany wcześniej Warhammer, który mi zajmuje obecnie niemal cały wolny czas...

Poza tym
- Koncept - mam ale jeszcze nie grałem.
- Warszawa 1944 - zrobione na podstawie znanego systemu gier strategicznych. Nigdy nie zrozumiałem reguł, więc nigdy nie grałem. Chyba w tym samym systemie kiedyś mialem Grunwald, ale nie pamiętam czy kiedyś udało mi się zagrać na prawdę. Często jako 10-latek robiłem po prostu sam na sam udawaną bitwę :)

cube
Posty: 296
Rejestracja: 03 sty 2017, 20:55

Re: Gry planszowe

Post autor: cube » 17 kwie 2020, 18:06

@runfixe właśnie stąd między innymi mój dobór gier. Lubię bardzo pozycję przygotowe świat władcy pierścieni SW czy gry o tron niestety moja 2 połówka nie. Lubi za to gry planszowe ogólnie więc poszliśmy na kompromis. Serwis w którym wrzuciłem swoją kolekcję może nie wygląda ale to największy serwis planszowkowy na świecie i ma jakieś miliony użytkowników.

Co do pandemia. Sam grałem tylko w podstawkę. Fajna kooperacja. Jeśli Tobie podeszło polecam pandemic legacy. Zasady podobne gra się 12 miesięcy a każdy miesiąc modyfikuje trochę zasady. Ponoć świetna zabawa sam mam zamiar spróbować :-)

Awatar użytkownika
Col_Frost
Posty: 3526
Rejestracja: 13 sty 2017, 13:58

Re: Gry planszowe

Post autor: Col_Frost » 17 kwie 2020, 19:02

runfixe pisze:
17 kwie 2020, 17:31
- ja miałem chyba pierwszą edycję, która w którymś momencie zaginęła. Grałem już ok 25 lat temu Gra ta miała kila mankamentów: zajmowała mnóstwo miejsca, to co wspomniałeś, czyli rozkładanie zajmowało chyba pół godziny, sama kampania zajmowała nam we dwóch dwa dni, ale najważniejszy, to to że siły dobra zawsze wygrywały. Zawsze dało się Frodo przejść przez tajne przejście, ono jest chyba koło Morannon. Jednak bardzo lubiłem tą grę i dość często w wakacje graliśmy. Nawet kupiłem nową wersję, z ładnymi figurkami, ale leży na półce...
W pierwszą edycję też grałem, bo kolega miał. Właśnie dzięki tej grze zainteresowałem się planszówkami. Te dwa dni to wydaje mi się sporo, rozumiem że nie mogliście poświęcić wystarczająco wiele czasu jednego dnia? Pamiętam, że na studiach (czyli w czasach, gdy człowiek miał więcej wolnego czasu) udało nam się z kolegą rozegrać trzy partie pod rząd. Ale to był maraton nie do powtórzenia przy mojej obecnej wytrzymałości (chyba) ;)
Co do przejścia to z Morannonu wchodziło się na Czarną Bramę, a to tajne przejście z książek jest z obu Ithilien do Minas Morgul (to, że o tym pamiętam świadczy jak wiele razy w tą grę grałem ;) ). Natomiast dziwi mnie taka przewaga dobra w Waszych rozgrywkach. U mnie to się rozkładało mniej więcej po równo. Dobro ma tę wadę, że jeśli zło nie popełni jakichś tragicznych błędów w strategii podboju, typu zostawienie niestrzeżonych twierdz, to wygrać może tylko niszcząc pierścień, a to w ogromnej większości zależy od szczęścia na kościach. U zła odwrotnie, musi się spieszyć z podbojem. Wysnuję śmiałe przypuszczenie, że w Waszych rozgrywkach spieszyło się zbyt wolno ;)
Co do tej nowej wersji to muszę spytać. Czy Ty aby nie nabyłeś edycji kolekcjonerskiej? Bo w zwykłej drugiej edycji figurki są identyczne jak w pierwszej.
runfixe pisze:
17 kwie 2020, 17:31
ciekawe, ciekawe... Nie znam, od jakiegoś czasu jestem pokłócone ze światem Star Wars, więc nie zatrzymywałem się przy tych pozycjacj.
Z tą pozycją możesz się śmiało pogodzić. Jeśli podoba Ci się WoP, ta gra też musi się przyjąć. Na zachętę dodam, że wypuszczana była gdzieś na początku przygody Disneya z SW (albo po premierze VII epizodu, albo nawet jeszcze przed). Z nowymi filmami nie ma nic wspólnego. Jedynie dodatek wprowadza niektóre elementy z Rogue One (Łotr 1). Do najnowszej trylogii nie ma żadnych odniesień.
runfixe pisze:
17 kwie 2020, 17:31
Nie znałem, wygląda jak Hearts of Iron, więc od razu nabrałem ogromnej ochoty.
Podobieństw jest jednak niewiele. Gra ma w sumie dość proste zasady (instrukcja to chyba 4 str. tekstu), ale ja bawię się przy niej przednie, nawet mimo tego, że na starcie za każdym razem wszystko wygląda identycznie (ale czy w WoP tak nie jest? ;) ). Z gier podobnych do HoI to widziałem jakiś czas temu na Kickstarterze, że wypuścili planszówkę Europa Universalis.
runfixe pisze:
17 kwie 2020, 17:31
Nie wiem jak w Polsce, u mnie, nawet na prowincji, są całe fankluby tej gry, ludzie wynajmują raz na tydzień sale sportowe w szkołach, ustawiają stoliki i grają. Podobnie jak wcześniej wspominałem, nawet bym się zanurzył ale nie mam z kim...
U mnie na prowincji nie ma, może w większych miastach by się znalazły. Na pewno jest scena turniejowa, ale to nie dla mnie. Ja wolę grać rekreacyjnie. Minusem gry jest wciąż rosnące zapotrzebowanie na kolejne statki i dlatego ja przyciąłem to szybko po pierwszym zakupie. Mam kilka stateczków i wystarczy. Taka gra do popykania w godzinkę. Przy dłuższych posiedzeniach nie wyciągam na stół.
runfixe pisze:
17 kwie 2020, 17:31
- czyżbym znalazł prezent urodzinowy dla żony?
Jeżeli nie masz większej liczby dostępnych graczy to odradzam. Teoretycznie można zagrać w dwie osoby, ale wtedy nie ma, moim zdaniem, najlepszego w tej grze elementu jakim jest motyw zdrajcy. Gra generalnie jest kooperacyjna, każdy gracz kieruje grupą ludzi, którzy wspólnie tworzą tzw. kolonię i próbują przeżyć podczas apokalipsy zombie. Jednakże mechanika tej gry powoduje, że gdy wszystkim ufasz, gra robi się trochę "miałka", a jedynym zmartwieniem jest zbieranie kolejnych zapasów. Wariant zdrajcy pojawia się przy grze na min. 3 osoby, ale moim skromnym zdaniem pełnię możliwości Martwa Zima pokazuje dopiero przy pięcioosobowej rozgrywce i raczej ze względu na takie rozgrywki powinno się ją kupować. Chyba żebyś poszukał dodatku (który zdaje się można grać samodzielnie, bez podstawki) Wojna Kolonii. Tam, z tego co słyszałem, są dwie kolonie i jest to typowa rozgrywka 1vs1.
runfixe pisze:
17 kwie 2020, 17:31
Kiedyś kupiłem starszemu bratu, chyba nigdy nie zagrał...
Są różne gusta. Ale to też gra dla większej liczby osób (moim zdaniem min. 4). Chociaż, podobnie jak przy X-wingu, taka gra do zagrania w godzinkę. Jest nawet dodatek. Nazywa się... Ogonek :D Przymierzam się do kupna.
runfixe pisze:
17 kwie 2020, 17:31
- Discworld: Ankh-Morpork - gra osadzona w świecie Terry'ego Pratchetta - nigdy nie znalezałem jej polskiego tłumaczenia. Jedna z moich ulubionych gier, dość śmieszna, dośc dynamiczna, można spokojnie grać we dwójkę. Limitem jest jednak mocne osadzenie w świecie książek i jak ktoś go nie zna to często się nudzi.
Szczerze zazdroszczę. Zawsze chciałem w to zagrać, ale gdy zacząłem się interesować planszówkami chodziła na aukcjach po astronomicznych cenach. Teraz to już prawdziwy biały kruk.
cube pisze:
17 kwie 2020, 18:06
Co do pandemia. Sam grałem tylko w podstawkę. Fajna kooperacja. Jeśli Tobie podeszło polecam pandemic legacy. Zasady podobne gra się 12 miesięcy a każdy miesiąc modyfikuje trochę zasady. Ponoć świetna zabawa sam mam zamiar spróbować
Grałem. Naprawdę niezapomniana rozgrywka, taki Pandemic z naprawdę wieloma "update'ami" i czymś w rodzaju fabuły. Ale niestety gra jest JEDNORAZOWA. Można zagrać w nią tylko raz, potem jest do wyrzucenia (względnie położenia na półce i chwalenia się, że się kupiło).

cube
Posty: 296
Rejestracja: 03 sty 2017, 20:55

Re: Gry planszowe

Post autor: cube » 18 kwie 2020, 0:15

@Col_Frost jednorazowa czyli co najmniej 12 gier ( zakładając że wszystkie ) wygramy . Czyli 12 razy godzina do 2 świetnej zabawy. Poza tym w wiele moich top gier zagrałem mniej niż 10 partii. Wiem o co Ci chodzi ale chciałem tylko to podkreślić. Osobiście nie mam jej na koncie tylko dlatego że w czasach mojej największej fascynacji wychodził sezon 2 i 1 był niedostępny a ja nie chciałem zaczynać od połowy :-)

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 4687
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Gry planszowe

Post autor: runfixe » 18 kwie 2020, 13:19

Col_Frost pisze:
17 kwie 2020, 19:02

Co do tej nowej wersji to muszę spytać. Czy Ty aby nie nabyłeś edycji kolekcjonerskiej? Bo w zwykłej drugiej edycji figurki są identyczne jak w pierwszej.
Mhm, nie wiem czy mówimy o tych samych pierwszych wersjach. Ja pisałem o tej wydanej w Polsce w 1991 roku i gdzie nie było figurek tylko kartoniki przedstawiające wojska, kartoniki dla Nazguli itp. W nowej wersji z 2004 roku, która wygląda podobnie i mechanizm jest chyba ten sam, ale autorzy są inni (za wikipedią https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wojna_o ... planszowa)
I w tej wersji są plastikowe figurki.

Ja grałem w taką kartonikową wersję. Była świetna. I nie mogę jej znaleźć w moim starym domu... muszę kiedyś jeszcze raz przetrząsnąć strych...
Obrazek

To jest siła sentymentu. Pewnie dlatego nigdy nie usiadłem do tej wersji w plastikowymi figurkami. Domyślam się, że ty o tej właśnie piszesz i zapewne faktycznie jest ona szybsza. Bo ta stara naprawdę zajmowała dużo czasu ;)

Outsider
Posty: 1435
Rejestracja: 27 sty 2018, 23:13

Re: Gry planszowe

Post autor: Outsider » 18 kwie 2020, 14:35

runfixe pisze:
18 kwie 2020, 13:19
Mhm, nie wiem czy mówimy o tych samych pierwszych wersjach. Ja pisałem o tej wydanej w Polsce w 1991 roku i gdzie nie było figurek tylko kartoniki przedstawiające wojska, kartoniki dla Nazguli itp. W nowej wersji z 2004 roku, która wygląda podobnie i mechanizm jest chyba ten sam, ale autorzy są inni (za wikipedią https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wojna_o ... planszowa)
I w tej wersji są plastikowe figurki.

Ja grałem w taką kartonikową wersję. Była świetna. I nie mogę jej znaleźć w moim starym domu... muszę kiedyś jeszcze raz przetrząsnąć strych...
Obrazek

To jest siła sentymentu. Pewnie dlatego nigdy nie usiadłem do tej wersji w plastikowymi figurkami. Domyślam się, że ty o tej właśnie piszesz i zapewne faktycznie jest ona szybsza. Bo ta stara naprawdę zajmowała dużo czasu ;)
Grałem (albo próbowałem grać) w tą grę kilka lat temu, gdy z pawlacza wyciągnął ją mój tata ;) Natomiast rzeczywiście czas przygotowywania i trwania rozgrywki, wczytywania się w zasady, tak tutaj, jak i w wielu innych grach fantasy odstrasza.


Pięknie wydaną grą strategiczną ale też zdaje się drogą, jest Rising Sun rozgrywająca się w feudalnej Japonii. Ogromna liczba niuansów, sztuka dyplomacji, negocjacji, trochę losowości, ale i bardzo duża regrywalność.

A z gier imprezowych to polecam Tajniaków. Gra słowna, oparta na skojarzeniach. Czasem można odkryć, jak "chory" umysł ma wasz znajomy ;) Jedną partię gra się 15-30 minut, ale regrywalność ogromna.

I druga gra, w którą lubię od czasu do czasu zagrać ze znajomymi, ale było też z dobrym skutkiem próbowane z kuzynami w wieku późnej podstawówki, to Jungle Speed. Porównujemy obrazki, takie same u różnych graczy w tym samym momencie kończą się walką o tzw. "totem", drewniany posążek, która skończyć się może kontuzją ręki ;) Wygrywający pozbywa się kart i tak aż do skutku ;) Przede wszystkim więc jest to gra na refleks i spostrzegawczość.

Poza tym taki mój top, to z tych, które już były wymieniane: Monopoly, Ryzyko, Dixit, Osadnicy z Catanu, Kolejka.

cube
Posty: 296
Rejestracja: 03 sty 2017, 20:55

Re: Gry planszowe

Post autor: cube » 18 kwie 2020, 15:07

Jeśli podobają Ci się tajniacy spróbuj koniecznie Decrypto :-) dla mnie to gra jeszcze lepsza. Też generalnie imprezowka słowna ale można się zdrowo naglowic :-)

Awatar użytkownika
Col_Frost
Posty: 3526
Rejestracja: 13 sty 2017, 13:58

Re: Gry planszowe

Post autor: Col_Frost » 18 kwie 2020, 15:58

cube pisze:
18 kwie 2020, 0:15
@Col_Frost jednorazowa czyli co najmniej 12 gier ( zakładając że wszystkie ) wygramy . Czyli 12 razy godzina do 2 świetnej zabawy. Poza tym w wiele moich top gier zagrałem mniej niż 10 partii. Wiem o co Ci chodzi ale chciałem tylko to podkreślić. Osobiście nie mam jej na koncie tylko dlatego że w czasach mojej największej fascynacji wychodził sezon 2 i 1 był niedostępny a ja nie chciałem zaczynać od połowy
Oczywiście masz rację i faktycznie jest to warte podkreślenia. Dodam przy okazji to, co już napisałem wcześniej, 12 partii pandemica i to takich mocno dopakowanych różnymi nowinkami. W każdym razie ja nie mam na półce gier, w które grałbym mniej razy. Mam naturę skąpca i na gry, w które pogram kilka razy, a potem odłożę na półkę szkoda mi pieniędzy, zwłaszcza że planszówki to nie jest tanie hobby ;)
runfixe pisze:
18 kwie 2020, 13:19
Mhm, nie wiem czy mówimy o tych samych pierwszych wersjach. Ja pisałem o tej wydanej w Polsce w 1991 roku i gdzie nie było figurek tylko kartoniki przedstawiające wojska, kartoniki dla Nazguli itp. W nowej wersji z 2004 roku, która wygląda podobnie i mechanizm jest chyba ten sam, ale autorzy są inni (za wikipedią https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wojna_o ... planszowa)
I w tej wersji są plastikowe figurki.
No to mówimy o dwóch różnych grach :) Raz, że w tej Twojej jest plansza z heksami, dwa Eomer nie pojawia się w tej mojej wcale, Dunlendingowie dopiero w dodatku. Ta Twoja w ogóle przypomina mi taką typową planszówkę bitewną w stylu Grunwaldu, Bzury, Ardenów itd. (takie Panzer General na planszy). Widać po prostu, że to dwie różne gry. Zapewne mają jakieś wspólne lub podobne elementy, bo w końcu opowiadają o tym samym, ale to jednak dwa różne tytuły (choć brzmią tak samo) ;) Tak dla porównania:
https://boardgamegeek.com/boardgame/2228/war-ring
https://boardgamegeek.com/boardgame/9609/war-ring
W każdym razie zrozumiałem dlaczego rozgrywka w nią była tak długa. Te gry były naprawdę skomplikowane. Chociaż nic nie przebije tego:
https://boardgamegeek.com/boardgame/481 ... rth-africa
Obrazek

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 4687
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Gry planszowe

Post autor: runfixe » 19 kwie 2020, 18:44

Col_Frost pisze:
17 kwie 2020, 19:02
Szczerze zazdroszczę. Zawsze chciałem w to zagrać, ale gdy zacząłem się interesować planszówkami chodziła na aukcjach po astronomicznych cenach. Teraz to już prawdziwy biały kruk.
Nawet nie wiedziałem, że to taka rzadkość. Nie wiem na ile to prawdziwa cena, bo teraz to dziwny czas dla Amazonu, ale mi podaje mi 450 EUR, czyli 10-krotność...
Niestety, mam wersję francuską, nie wiem czy ewentualnie by Cię interesowało wypożyczenie...

Kupiliśmy ją trochę z przypadku, weszliśmy do sklepu z grami i powiedzieliśmy, że chcemy coś dla dwójki i by nie przekraczało 50 euro. A że obydwoje dość dobrze znamy Świat Dysku, to się nie wahaliśmy.

Awatar użytkownika
Col_Frost
Posty: 3526
Rejestracja: 13 sty 2017, 13:58

Re: Gry planszowe

Post autor: Col_Frost » 19 kwie 2020, 21:32

runfixe pisze:
19 kwie 2020, 18:44
Nawet nie wiedziałem, że to taka rzadkość. Nie wiem na ile to prawdziwa cena, bo teraz to dziwny czas dla Amazonu, ale mi podaje mi 450 EUR, czyli 10-krotność...
Niestety, mam wersję francuską, nie wiem czy ewentualnie by Cię interesowało wypożyczenie...
Niestety francuski jest dla mnie językiem całkowicie obcym ;) A co do ceny to może tak gdzieś być. Z dziesięć lat temu chodziło po 400-500 PLN, teraz jest pewnie znacznie trudniej dostępna. Wszystkiemu winne jest to, że producent stracił prawa autorskie do wydawań gier spod znaku Świata Dysku, więc dodruków żadnych nie było i nie będzie. A gra sama w sobie była bardzo popularna. Popyt jest do dzisiaj, z podażą krucho i coraz gorzej.

W każdym razie jakbyś kiedyś chciał dziecko na studia posłać, albo domek se kupić to masz niezłe zabezpieczenie finansowe w postaci tej gry ;)

cube
Posty: 296
Rejestracja: 03 sty 2017, 20:55

Re: Gry planszowe

Post autor: cube » 19 kwie 2020, 21:49

Col_Frost pisze:
19 kwie 2020, 21:32
runfixe pisze:
19 kwie 2020, 18:44
Nawet nie wiedziałem, że to taka rzadkość. Nie wiem na ile to prawdziwa cena, bo teraz to dziwny czas dla Amazonu, ale mi podaje mi 450 EUR, czyli 10-krotność...
Niestety, mam wersję francuską, nie wiem czy ewentualnie by Cię interesowało wypożyczenie...
Niestety francuski jest dla mnie językiem całkowicie obcym ;) A co do ceny to może tak gdzieś być. Z dziesięć lat temu chodziło po 400-500 PLN, teraz jest pewnie znacznie trudniej dostępna. Wszystkiemu winne jest to, że producent stracił prawa autorskie do wydawań gier spod znaku Świata Dysku, więc dodruków żadnych nie było i nie będzie. A gra sama w sobie była bardzo popularna. Popyt jest do dzisiaj, z podażą krucho i coraz gorzej.

W każdym razie jakbyś kiedyś chciał dziecko na studia posłać, albo domek se kupić to masz niezłe zabezpieczenie finansowe w postaci tej gry ;)
Nie jestem aż takim fanem świata dysku ale wydaje mi się że miało coś ruszać teraz pod inną nazwą. Założenia podobne ale nie można wydać tego samego. Jak znajdę wrzucę linka

Edit no i znalazłem. Tak jak mówiłem gdzieś dzwoniło ale nie do końca. Gra nazywa się Nanty Narking mechanika jest ta sama ale klimat to już kompletna zmiana na wiktoriański. Więc dla fanów Pracheta niekoniecznie będzie to to samo :-P

ODPOWIEDZ