Barometr olimpijski 2

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny

Ile medali zdobędzie Polska na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w 2020 roku w TOKIO?

Czas głosowania minął 17 lip 2019, 13:02

<5
0
Brak głosów
5-8
1
2%
9-10
3
7%
11-12
10
22%
13-14
13
29%
15-16
13
29%
17-18
3
7%
19-20
2
4%
>20
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 45

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 3836
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: runfixe » 12 lip 2019, 17:11

 ! Wiadomość z: runfixe
Bardzo prosze wrócić do tematu

Krolowa Sniegu
Posty: 6949
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: Krolowa Sniegu » 13 lip 2019, 19:56

Vojthas pisze:
12 lip 2019, 17:45
Jest członkiem Rady Ministrów, która wśród swoich prerogatyw ma m.in. inicjatywę ustawodawczą. Wystarczy wyjąć PZS spod "Prawa o stowarzyszeniach" i zapisać w "Ustawie o sporcie" odpowiednie procedury (choćby pod hasłem "określa minister właściwy do spraw kultury fizycznej w rozporządzeniu).
A to nie zahacza o federacje mnd? Bo Bańka tłumaczył potrzebę TEAMu 100 daniem kasy do ręki zawodników, żeby związki jej nie zabrały.

A wracając do tematu IO. To szczerze powiem, że ok to zawody raz na 4 lata, czekamy na nie, ale też bym nie przesadzała w drugą stronę. Bo często widze takie małe poczucie sukcesu radości po jakimś sukcesie na europejskim czy nawet mnd podwórku, bo od razu przeliczamy, że na IO to nie stary itd. Dla mnie wystarczy, że na IO będzie to 12-15 medali, a po drodze w czteroleciu będą udane ME i MŚ w różnych dyscyplinach. I mnie aż tak nie martwi to, że w LA rozwijają się biegi pań, a nie rzuty. Wiadomo na świecie łatwiej w rzutach niż w biegach, ale dla mnie wystarczy jak na IO LA da 4-5 medali, na MŚ 7-8, a wygramy np. ME medalowo.
Sprawdź, kto został kajakowym mistrzem naszego forum :)

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 446
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: barania głowa » 13 lip 2019, 22:09

Krolowa Sniegu pisze:
13 lip 2019, 22:05
Mówiłam o samym początku, nie o kolejnych latach. Mniejsze finansowanie, mniejsza aktywność sportowa obywateli, problemy finansowe klubów, brak patronatów zakładów pracy itd.
Tak było już na samym początku. Zobacz jak wyglądała kwestia przejęcia PKOl w 1991 r.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa

Lukash
Posty: 443
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: Lukash » 14 lip 2019, 13:40

barnaba pisze:
06 lip 2019, 19:17
Niespodzianki można też różnie liczyć :)
Jeśli chodzi o zawodnika, którego medalu nikt się absolutnie nie spodziewał, to chyba rzeczywiście Rzepkowski.
Natomiast jeśli liczyć sportowców czołówki, którzy teoretycznie powinni być poza podium, a jednak się na nim znaleźli, to trochę ich będzie:
1996r - drużyna łuczniczek, Mateusz Kusznierewicz
2000r - Szymon Ziółkowski i Kamila Skolimowska
2004r - Ania Rogowska
2008r - Tomasz Majewski, czwórka bez sternika wagi lekkiej
2012r - Sylwia Bogacka
2016r - Rafał Majka, Oktawia Nowacka
Przepadł mi zupełnie ten temat.

Pamiętajcie o rozwoju informacji w społeczeństwie. Rzepkowski mając OQ w skeecie dziś już byłby typowany jako czarny koń. Nikt wtedy nie śledził jego wyników z PŚ, które dziś mamy live. W 1996r. bazowaliśmy na "wiedzy" dziennikarzy. Czytało się jakieś artykuły, przymiarki medalowe, a samego zawodnika widziało się po raz pierwszy na IO albo wcale jak nie było dobrej relacji.

W 2004r. duże nadzieję wiązałem z A. Głydą. Wynikały one tylko z tego, że przeczytałem że jest mistrzem świata w swojej konkurencji.

Co do samej listy- zależy od perspektywy. W Pekinie Majewski był solindym kandydatem do medalu, bo wyniki światowe były słabe. LM4- po eliminacjach to tez był faworyt do podium. Wcześniej- jako jedna z wielu osad w dyscyplinie, gdzie niby jesteśmy mocni.

Rogowska? Było jasne, że ona i Pyrek mogą walczyć o medal. Gdy odpadła w eliminacjch Dragilla brak tego medalu byłby wielkim rozczarowaniem. Dużo szybciej wpisałbym tutaj np. Monikę Michalik, która na IO dostała się w ostatnim turnieju, choć też wiedzieliśmy że w kobiecych zapasach, przy dobrej drabince medal może wyrwać każda z naszych reprezentantek.

dominik1981

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: dominik1981 » 14 lip 2019, 15:01

W naszym wydaniu istnieje nadpodaż kandydatów do medali. Bierze się to z faktu, że niestety mało mamy faktycznych kandydatów. W Tokio będą to młociarze, czwórka wioślarska kobiet, jako pewniacy. Nikogo więcej nie widzę. Reszta to kandydaci na kandydatów lub czarne konie. Przy czym czarnych koni będzie wiele więcej niż tylko nasi.

Mamy owszem kilkunastu sportowców znajdujących się w ścisłej czołówce swoim konkurencji, w tym medalistów światowych, ale specyfika tych konkurencji i rywalizacja w nich jest taka, że jeden medal nie oznacza automatycznie powtórki olimpijskiej.

Niekiedy limit szczęścia już się wyczerpał i np. taki Bartnik (ale to tylko dowolny przykład) swój medal już wygrał przy czym nie były to Igrzyska.

Mając pojedynczych żelaznych faworytów (młot, czwórka wioślarek) resztę medali jesteśmy w stanie wywalczyć poprzez posiadanie jak najszerszego grona czarnych koni, przy założeniu, że trafi się jeden medal na 3 lub 4 okazje.

I wtedy każdy taki medal jest pewną niespodzianką.

Awatar użytkownika
Col_Frost
Posty: 2411
Rejestracja: 13 sty 2017, 13:58

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: Col_Frost » 14 lip 2019, 15:40

A myślałem, że to ja jestem pesymistą. Ale to co Ty piszesz to już lekkie zakłamywanie rzeczywistości. A kajakarki, deskarze, Rudyk, siatkarze, Lisek? Nie są to pewniacy, ale naprawdę są tylko "kandydatami na kandydatów", cokolwiek ten termin oznacza (w moim przekonaniu coś na zasadzie medal może wpaść jeśli wszyscy faworyci złamią nogę)?
TYPER MŚ W SPORTACH WALKI! POWALCZ O ZWYCIĘSTWO, TYPUJ JUŻ TERAZ!

dominik1981

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: dominik1981 » 14 lip 2019, 18:15

Col_Frost pisze:
14 lip 2019, 15:40
A myślałem, że to ja jestem pesymistą. Ale to co Ty piszesz to już lekkie zakłamywanie rzeczywistości. A kajakarki, deskarze, Rudyk, siatkarze, Lisek? Nie są to pewniacy, ale naprawdę są tylko "kandydatami na kandydatów", cokolwiek ten termin oznacza (w moim przekonaniu coś na zasadzie medal może wpaść jeśli wszyscy faworyci złamią nogę)?
Dobrze, że tak stawiasz sprawę, bo faktycznie warto dopowiedzieć. Mówiąc o kandydatach do medali mam na myśli tych, którzy robiąc swoje medal będą mieć. Fajdek rzuci 80 metrów (nic trudnego dla niego) i ma złoto. Chyba, że Nowicki dołoży 1 cm więcej. Anita rzuci swoje ma złoto. W Pekinie było wiadomo, że jak Kolbowicz nie utopi wiosła to osada dopłynie pierwsza. Ale takich szans niestety praktycznie nie mamy.

Mamy za to tych, co wspomniałeś. Plus kolejną grupę mniej oczywistą. Czy jeśli siatkarze nie zdobędą medalu to będzie to zaskoczenie? Moim zdaniem nie. Decyduje o tym specyfika dyscypliny i rywale. Może być 1/4 z Rosją, Serbią, Brazylią (czemu nie) i decydować mogą detale. Nieskończona kontra, autowy blok, punkt po taśmie z zagrywki, itd. Zrobione zostanie wszystko co można, ale to jest sport. Tak samo Lisek - może skoczyć 6 metrów w drugiej próbie, a Duplantis w pierwszej. Deskarze mogą mieć nie taki wiatr, zresztą tam jest czołówka szeroka i różne rzeczy decydują.

Ale powinny być też szanse niespodziewane. To samo co halowym siatkarzom może medal zabrać plażowym może dać. Bo czy męskie pary są tak daleko od topu? Nie - mogą zagrać detale i medal mogą mieć.

Wreszcie tacy, co na podium są w stanie stanąć raz na 20 startów i trafi im się to w Tokio, jak Oktawii w Rio. Na takie rzeczy liczę.

Nie mamy grona dominatorów w swoich konkurencjach, ci co zdobywali medale MS z uwagi na poziom konkurencji (Kszczot, Lisek, RS:X, Rudyk) zdobyli je o włos. W danej chwili nie ma to oczywiście znaczenia, mają medal. Ale na długą perspektywę to nic nie znaczy, bo ci tuż za nimi wcale słabsi nie są i w kolejnym starcie oni mogą być górą. Wygrały dziewczyny w czerwcu ME w szpadzie jednym punktem z Rosją. Następnym razem ten punkt może iść w drugą stronę. Taki urok sportu. Tacy Amerykanie zaś wyjdą w kosza i wiedzą, że jak zagrają swoje to powtórki z Aten nie będzie. My tak nie mamy, stąd moja ostrożność co do szans.

Awatar użytkownika
Col_Frost
Posty: 2411
Rejestracja: 13 sty 2017, 13:58

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: Col_Frost » 14 lip 2019, 18:37

Dobrze, że doprecyzowałeś, chociaż też nie do końca się zgodzę. Moim zdaniem jeśli taka Walczykiewicz popłynie swoje to też medal pewny, ale być może tegoroczne MŚ zweryfikują ten pogląd (oby nie). To samo myślę o Lisku (raczej trudno przypuszczać by 6m miało nie dać medalu), chociaż tutaj z zaznaczeniem, że o Lisku z dnia dzisiejszego, z racji nieprzewidywalności tej konkurencji nie wiadomo czy na MŚ nadal będzie w takiej formie, co dopiero na IO. A w medal siatkarzy, z racji rozczarowań na poprzednich IO, nie wierzę i nie uwierzę póki nie awansują do półfinału ;-)

Niemniej głównie doczepiłem się tego "kandydaci na kandydatów", które to określenie uznałem za mocno krzywdzące, bo uznałem je za stopień niższe niż "kandydat do medalu", z pewnością nie za to samo. Tym pierwszym to mogą być nasze pięściarki, sprinterzy w kolarstwie torowym, siatkarze plażowi, a nawet nasi mistrzowie świata Bartnik i Banaszczyk, z którymi osobiście nie wiążę większych nadziei (ale ostatnia dwójka to moja subiektywna opinia). Natomiast nie ci, których wymieniłem w poprzednim poście. Ale może to już czepianie się nieistotnych kwestii z mojej strony.
TYPER MŚ W SPORTACH WALKI! POWALCZ O ZWYCIĘSTWO, TYPUJ JUŻ TERAZ!

barnaba
Posty: 368
Rejestracja: 24 cze 2019, 14:29

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: barnaba » 14 lip 2019, 18:47

Lukash pisze:
14 lip 2019, 13:40
Pamiętajcie o rozwoju informacji w społeczeństwie. Rzepkowski mając OQ w skeecie dziś już byłby typowany jako czarny koń. Nikt wtedy nie śledził jego wyników z PŚ, które dziś mamy live. W 1996r. bazowaliśmy na "wiedzy" dziennikarzy. Czytało się jakieś artykuły, przymiarki medalowe, a samego zawodnika widziało się po raz pierwszy na IO albo wcale jak nie było dobrej relacji.
Racja
Dziś pozytywnych niespodzianek praktycznie nie ma. Nie ma zawodnika, który przyjedzie znikąd i stanie na olimpijskim podium.
Dlaczego?
Po pierwsze- tak jak napisałeś- dostęp do informacji jest dużo lepszy.
Po drugie- mamy system rozgrywek, przeróżne puchary świata, mityngi itp. - zawodnicy startują często i ich dobra forma nie pozostanie niezauważona
Po trzecie- każdy olimpijczyk musi przebić się przez rozbudowany system kwalifikacji

Efekt uboczny to rozczarowanie kibica- jak nie ma tych pozytywnych niespodzianek, to zostają już tylko negatywne- Iksiński zawalił, Igrekowski odpadł w eliminacjach, Nowak sknocił, Kowalski przegrał na ostatnich metrach...
Lukash pisze:
14 lip 2019, 13:40
Co do samej listy- zależy od perspektywy. W Pekinie Majewski był solindym kandydatem do medalu, bo wyniki światowe były słabe. LM4- po eliminacjach to tez był faworyt do podium. Wcześniej- jako jedna z wielu osad w dyscyplinie, gdzie niby jesteśmy mocni.

Rogowska? Było jasne, że ona i Pyrek mogą walczyć o medal. Gdy odpadła w eliminacjch Dragilla brak tego medalu byłby wielkim rozczarowaniem. Dużo szybciej wpisałbym tutaj np. Monikę Michalik, która na IO dostała się w ostatnim turnieju, choć też wiedzieliśmy że w kobiecych zapasach, przy dobrej drabince medal może wyrwać każda z naszych reprezentantek.
Każde takie zestawienie jest z założenia subiektywne. Swoje zrobiłem na czas sprzed Igrzysk- choćby dlatego, że po eliminacjach forma zawodnika i jego konkurentów jest już znana. A czasem któryś z murowanych faworytów w nich odpadnie i szanse z 0% wzrosną do 99% ;)

dominik1981

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: dominik1981 » 14 lip 2019, 20:26

Poza tym jest coś takiego, jak kibicowska wiedza o dyscyplinie. Staram się śledzić wynikowo większość dyscyplin, więc hierarchię znam. Wielu ma tak samo. Na bieżąco w sensie ogladania jest jednak tylko kolarstwo, LA i od pewnego czasu judo. To daje wiedzę nie tylko o wynikach, ale i rywalach, itd.
Do czego zmierzam...
Przy okazji igrzysk zimowych nakręcano się na biathlonistki i Nowakowską - bo była dwukrotną medalistką MS, więc wynikowo spełniała kryteria, by widzieć w niej kandydatkę do medali.
Jednak dla kogoś kto zimą ogląda biathlon regularnie było oczywiste, że Nowakowska/sztafeta szans medalowych nie mają (albo mają takie same jak 30/8 innych). Chyba że zdarzy się jakaś nieprzewidywana rzecz (w sztafecie trafiła się zamieć i przez chwilę medal był realny, ale tylko dlatego).
W wielu dyscyplinach, gdzie bazujemy tylko na wynikach np. MS, a nie na głębszej znajomości tematu może to spojrzenie być wypaczone. Jest np. mistrzem świata Bartnik, ale czy faktycznie jest on najlepszy? Przyjdą IO i będzie pompowanie balona, bo to przecież mistrz świata. Czy pewnie w judo będzie się widzieć w gronie faworytek A. Ozdobę, bo też medalistka MS. Tymczasem medal a bycie w topie danej konkurencji to paradoksalnie dwie inne rzeczy. I niespodziewany medal MS raczej odbiera szanse olimpijskie, bo ten fuks już się dla danego sportowca wydarzył.

maruda
Posty: 8672
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: maruda » 14 lip 2019, 20:56

dominik1981 pisze:
14 lip 2019, 20:26
Poza tym jest coś takiego, jak kibicowska wiedza o dyscyplinie. Staram się śledzić wynikowo większość dyscyplin, więc hierarchię znam. Wielu ma tak samo. Na bieżąco w sensie ogladania jest jednak tylko kolarstwo, LA i od pewnego czasu judo. To daje wiedzę nie tylko o wynikach, ale i rywalach, itd.
Do czego zmierzam...
Przy okazji igrzysk zimowych nakręcano się na biathlonistki i Nowakowską - bo była dwukrotną medalistką MS, więc wynikowo spełniała kryteria, by widzieć w niej kandydatkę do medali.
Jednak dla kogoś kto zimą ogląda biathlon regularnie było oczywiste, że Nowakowska/sztafeta szans medalowych nie mają (albo mają takie same jak 30/8 innych). Chyba że zdarzy się jakaś nieprzewidywana rzecz (w sztafecie trafiła się zamieć i przez chwilę medal był realny, ale tylko dlatego).
W wielu dyscyplinach, gdzie bazujemy tylko na wynikach np. MS, a nie na głębszej znajomości tematu może to spojrzenie być wypaczone. Jest np. mistrzem świata Bartnik, ale czy faktycznie jest on najlepszy? Przyjdą IO i będzie pompowanie balona, bo to przecież mistrz świata. Czy pewnie w judo będzie się widzieć w gronie faworytek A. Ozdobę, bo też medalistka MS. Tymczasem medal a bycie w topie danej konkurencji to paradoksalnie dwie inne rzeczy. I niespodziewany medal MS raczej odbiera szanse olimpijskie, bo ten fuks już się dla danego sportowca wydarzył.
Takie podejście z "limitem szczęścia" jest sprzeczne z rachunkiem prawdopodobieństwa.
Tzn. niektórym ludziom się wydaje, że ten kto ostatnio trafił szóstkę w Totka ma mniejsze szanse na kolejny fart niż ten, kto gra 20 lat i nic dużego nie wygrał :)

W sporcie jest wręcz przeciwnie, to medal mś często otwiera drogę do dalszej poważnej kariery, umożliwia odpowiednie przygotowania, wparcie związku itp. itd.

Dobrym przykładem jest tu Wojciech Nowicki, który nie jechał na mistrzostwa świata w 2015 roku jako faworyt do medalu - a jednak go zdobył. Umożliwiło mu to pewien dalszy progres (na różnych poziomach: finansowym, pewności siebie, zaproszenia na ważne mityngi itp. itd.). I od tego 2015 roku nie schodzi już z podium najważniejszych zawodów (i oby ta seria trwała jak najdłużej!).

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 1511
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: Vojthas » 14 lip 2019, 22:30

maruda pisze:
14 lip 2019, 20:56
Dobrym przykładem jest tu Wojciech Nowicki, który nie jechał na mistrzostwa świata w 2015 roku jako faworyt do medalu - a jednak go zdobył. Umożliwiło mu to pewien dalszy progres (na różnych poziomach: finansowym, pewności siebie, zaproszenia na ważne mityngi itp. itd.). I od tego 2015 roku nie schodzi już z podium najważniejszych zawodów (i oby ta seria trwała jak najdłużej!).
A propos Nowickiego, bo pewnie te słowa nie dotarły do pozawielkopolskiej widowni (szczerze mówiąc nie śledzę moich regionalnych mediów aż tak, żeby wiedzieć, czy akurat te słowa się dostały do relacji nawet tu). W Poznaniu powiedział, że nawet nie zależy mu na złocie w Dausze - zależy mu, żeby walka o miejsca 1-2 rozegrała się pomiędzy nim a Fajdkiem, a kto wyjdzie zwycięski to dla niego mniej ważne.
Druga zaleta - podejście do kibiców - mimo że się spieszył (i jeszcze podwoził Asię Fiodorow), to poszedł na drugą stronę stadionu, do kibiców i rozdawał kartki z autografami, dawał sobie zrobić zdjęcia. W biegu, nie było bardzo czasu pogadać, ale i tak miły gest.

Krolowa Sniegu
Posty: 6949
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: Krolowa Sniegu » 15 lip 2019, 10:41

maruda pisze:
14 lip 2019, 20:56
W sporcie jest wręcz przeciwnie, to medal mś często otwiera drogę do dalszej poważnej kariery, umożliwia odpowiednie przygotowania, wparcie związku itp. itd.

Dobrym przykładem jest tu Wojciech Nowicki, który nie jechał na mistrzostwa świata w 2015 roku jako faworyt do medalu - a jednak go zdobył. Umożliwiło mu to pewien dalszy progres (na różnych poziomach: finansowym, pewności siebie, zaproszenia na ważne mityngi itp. itd.). I od tego 2015 roku nie schodzi już z podium najważniejszych zawodów (i oby ta seria trwała jak najdłużej!).
No i też to otwiera często głowę, jak się czuje, że raz się dało to jest inaczej. Zawodnik często potrzebuje medalowego przełomu. Też zobaczenie nawet, że kolega/koleżanka z ekipy mogą dużo daje. Taka Święty jest pewnym wzorem dla młodych. Zresztą też inaczej się biegnie jak masz poczucie, że na ostatniej zmianie czeka najlepsza zawodniczka w Europie i jak oddasz wysoko to medal jest niemal pewny. Norwegowie o tym mówili, że mają inną głowę jak biegną i mają na ostatniej zmianie Johanesa Bo.
Ale tak, jeden medal to przepustka i karta przetargowa do lepszych warunków.
Sprawdź, kto został kajakowym mistrzem naszego forum :)

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 3836
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: runfixe » 15 lip 2019, 14:06

Gratuluje, tak wam się podoba zaśmiecanie wątków ? Ja nie mam czasu a robicie tu totalny pierdolnik. Powtarzam to jeszcze raz, szczególnie dla „nowych” - chcecie urządzać gównoburze to nie tutaj.

Mode Zeus: On

no name
Posty: 960
Rejestracja: 09 sty 2017, 9:48

Re: Barometr olimpijski 2

Post autor: no name » 21 lip 2019, 13:15

To co stało się ze szpadzistkami na MŚ powinno być takim pierwszym kubełkiem zimnej wody na rozpalone głowy tych, którzy widzą w Tokio więcej niż 10 medali.
To pierwszy dobitny przykład co może dziać się z naszymi dominatorami jak świat zaczyna przyspieszać.
A za chwilę będziemy musieli zmierzyć się z przyspieszeniem w kajakach, wiosłach i siatkówce...

ODPOWIEDZ