Biegi narciarskie

XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podział na dyscypliny.
bart4
Posty: 2042
Rejestracja: 16 sty 2017, 9:38

Re: Biegi narciarskie

Post autor: bart4 » 11 mar 2018, 18:02

maruda pisze:
11 mar 2018, 17:19
bart4 pisze:
11 mar 2018, 17:16
PŚ w biegach - która legalna koksiara mniej straci do 39letniej legalnej koksiary. Farsa, raczej zostanie już od przyszłego roku z publicznością czysto Skandynawską.
Aino-Kaisa Saarinen faktycznie traci dużo, ale nie wiem czy jest "koksiarą" :P
Wyrywasz z kontekstu a nie pomyślałeś że mam na myśli ostatnie lata gdy na podium się miejscami zmieniały Norweżki? Nie odniosłem się do tego biegu którego nawet nie oglądałem tak props.

maruda
Posty: 3847
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biegi narciarskie

Post autor: maruda » 11 mar 2018, 18:10

bart4 pisze:
11 mar 2018, 18:02
maruda pisze:
11 mar 2018, 17:19
bart4 pisze:
11 mar 2018, 17:16
PŚ w biegach - która legalna koksiara mniej straci do 39letniej legalnej koksiary. Farsa, raczej zostanie już od przyszłego roku z publicznością czysto Skandynawską.
Aino-Kaisa Saarinen faktycznie traci dużo, ale nie wiem czy jest "koksiarą" :P
Wyrywasz z kontekstu a nie pomyślałeś że mam na myśli ostatnie lata gdy na podium się miejscami zmieniały Norweżki? Nie odniosłem się do tego biegu którego nawet nie oglądałem tak props.
Wiadomo, co miałeś na myśli (wszystkie TUE powinny być publiczne moim zdaniem - niektórzy by się mogli zdziwić), ale innej 39-latki niż Aino-Kaisa w biegach nie kojarzę :P

Zacytowałem całą Twoją wypowiedź, to a'propos "wyrywania z kontekstu" :P

Dzisiejszy bieg był szczerze mówiąc interesujący (moim zdaniem atak Marit nie był AŻ tak mocny, po prostu rywalki były ujechane - no i miały siłą rzeczy kiepskie narty: tak często o tym piszecie na tym forum, nawet jak tak nie jest ;P a dzisiaj było widać różnicę), nie mam wrażenia że dominacja Norweżek jest jakaś wyjątkowa: jest Kalla, Amerykanki z Diggins na czele, Finki mają momenty itp. itd. To rozczarowanie części polskich kibiców wynika raczej ze słabych wyników Kowalczyk.

Krolowa Sniegu
Posty: 4109
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 11 mar 2018, 18:23

maruda pisze:
11 mar 2018, 18:10
bart4 pisze:
11 mar 2018, 18:02
maruda pisze:
11 mar 2018, 17:19


Aino-Kaisa Saarinen faktycznie traci dużo, ale nie wiem czy jest "koksiarą" :P
Wyrywasz z kontekstu a nie pomyślałeś że mam na myśli ostatnie lata gdy na podium się miejscami zmieniały Norweżki? Nie odniosłem się do tego biegu którego nawet nie oglądałem tak props.
Wiadomo, co miałeś na myśli (wszystkie TUE powinny być publiczne moim zdaniem - niektórzy by się mogli zdziwić), ale innej 39-latki niż Aino-Kaisa w biegach nie kojarzę :P

Zacytowałem całą Twoją wypowiedź, to a'propos "wyrywania z kontekstu" :P

Dzisiejszy bieg był szczerze mówiąc interesujący (moim zdaniem atak Marit nie był AŻ tak mocny, po prostu rywalki były ujechane - no i miały siłą rzeczy kiepskie narty: tak często o tym piszecie na tym forum, nawet jak tak nie jest ;P a dzisiaj było widać różnicę), nie mam wrażenia że dominacja Norweżek jest jakaś wyjątkowa: jest Kalla, Amerykanki z Diggins na czele, Finki mają momenty itp. itd. To rozczarowanie części polskich kibiców wynika raczej ze słabych wyników Kowalczyk.
Bo na IO aż tak nie szaleją. Budny twierdzi, że normalnie biorą jeszcze większe dawki leków. Przyjdą MŚ i będzie jak w Lahti - 6 złotych medali dla Norwegii u kobiet. Wróci Johaug to będzie jak w Val di Fiemme 2013 przy wykreśleniu srebra Justyny. Poza tym Parmakoski mogłaby sobie z Marit rękę podać.

bart4
Posty: 2042
Rejestracja: 16 sty 2017, 9:38

Re: Biegi narciarskie

Post autor: bart4 » 12 mar 2018, 14:34

Nie można nazywać biegów narciarskich rywalizacją fair play, nie przemawia przeze mnie frustracja brakiem sukcesów JK żeby nie było.
Legalne koksiarstwo Norweżek, wymyślane choroby przed zawodami docelowymi. Ja rozumiem że za wszelką cenę chcą utrzymać swój prym ale to jest żenada, jedna wielka farsa. I te teksty jak to wspaniale że jedna koksiara wygrała z druga koksiarą i nie mogą koksiary uwierzyć że zdobyły 8 medali.
Nie będzie nawet już czego oglądać. Już na pewno nie biegów dystansowych skoro Johaug już jest gotowa na największe miażdżenia w karierze. (wiadomo Johaug zmiażdży wszystkich a ją zmiażdży 39latka Bjoergen)

To tak samo dobijające jak te rzekome wielkie i wspaniałe talenty z Rosji w lekkiej, co się pojawiały i znikały.

marti
Posty: 573
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Biegi narciarskie

Post autor: marti » 12 mar 2018, 17:10

Dawno już nie oglądałem tak ciekawego biegu na 30- tkę kobiet, jak wczoraj. Na dodatek z udziałem przedstawicielek kilku nacji, nie tylko Norweżek. Globalnie na pewno wygląda to lepiej, niż kilka lat temu, nawet pomimo braku Kowalczyk w czołówce. Wtedy były tylko Norweżki i ona (mam na myśli stan od mniej więcej Vancouver, ponieważ wcześnie też było ciekawie i kolorowo w czołówce). Teraz zostały Norweżki, ale dużo mocniejsze są Szwedki, jest Parmakoski, Amerykanki+ coraz lepsze młode Rosjanki. Zatem bodajże histeria Wilkowicza sprzed kilku lat, że po odejściu Kowalczyk biegi staną się norweskim kondominium są mocno przesadzone. Prędzej już bym się martwił o skoki, niż o biegi, które są mimo wszystko tańsze, bardziej powszechne i mają większą tradycję do ich uprawiania w większej ilości krajów w Europie.

Krolowa Sniegu
Posty: 4109
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 12 mar 2018, 17:51

marti pisze:
12 mar 2018, 17:10
Dawno już nie oglądałem tak ciekawego biegu na 30- tkę kobiet, jak wczoraj. Na dodatek z udziałem przedstawicielek kilku nacji, nie tylko Norweżek. Globalnie na pewno wygląda to lepiej, niż kilka lat temu, nawet pomimo braku Kowalczyk w czołówce. Wtedy były tylko Norweżki i ona (mam na myśli stan od mniej więcej Vancouver, ponieważ wcześnie też było ciekawie i kolorowo w czołówce). Teraz zostały Norweżki, ale dużo mocniejsze są Szwedki, jest Parmakoski, Amerykanki+ coraz lepsze młode Rosjanki. Zatem bodajże histeria Wilkowicza sprzed kilku lat, że po odejściu Kowalczyk biegi staną się norweskim kondominium są mocno przesadzone. Prędzej już bym się martwił o skoki, niż o biegi, które są mimo wszystko tańsze, bardziej powszechne i mają większą tradycję do ich uprawiania w większej ilości krajów w Europie.
Rozumiem, ze 6 zlotych medali Norwegii w Lahti to nie dominacja?
W Falun tez mialy 5 zlotych medali, a wydaje sie, ze Johaug wygralaby z Kalla na 10 km lyzwa w normalnych okolicznosciach. Poza tym w Libercu na podium byly reprezentantki 9 nacji, w Lahti byly 4. Dodatkowo, co i pisal Wilkowicz i mowila Kowalczyk, po sezonie 2015/2016 Norwegowie nieco przystopowali. Jak dla mnie celowo wystawili Johaug na odstrzal robiac te smieszne komisje ktore oplacane przez nich pokazywaly, ze astma u zdrowego nie pomoze. Teraz dokoksowana Tereska wroci i zrobi 3 zlota indywidualne.

marti
Posty: 573
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Biegi narciarskie

Post autor: marti » 12 mar 2018, 18:57

W przypadku Tereski wszystko odbyło się zgodnie z planem i obowiązującymi regułami (w odróżnieniu od nagonki na Rosjan w ostatnim czasie) i zadany został kłam teorii, że Fis-em trzęsą Norwegowie oraz na wszystko im się pozwala. Dwa sezony w plecy dla Johaug i strata dwóch wielkich imprez, w tym igrzysk olimpijskich, było naprawdę bardzo surową karą. Fis nie odpuścił nawet po pierwszym wyroku Norwegów i odwołał się od początkowej kary, żeby Johaug nie wystąpiła w Pjongczang i tak też się stało. Być może zrobił to dla zasady, ale na pewno osiągnął zamierzony cel. Teraz nikt już nie napisze, że ta organizacja w jakikolwiek sposób faworyzuje Norwegów, bo gdyby tak było, to nie odwoływali by się od początkowej kary i Therese w Pjongczang by wystąpiła! Jeśli Johaug teraz wróci i zacznie dominować, to będzie to tylko świadczyć o jej bardzo mocnej psychice i samozaparciu. Wtedy nie pozostanie mi nic innego, jak tylko jej przyklasnąć i docenić wielką sportową klasę. Niejeden na jej miejscu by się załamał i rzucił narty w kąt po niekorzystnym dla siebie orzeczeniu CAS. Według mnie to własnie psychika i głowa decydują, a nie leki na astmę, czy inne wynalazki. Weng jakoś żadne specyfiki w Korei nie pomogły, podobnie, jak wczoraj, kiedy zajmowała 18 miejsce.

Krolowa Sniegu
Posty: 4109
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 12 mar 2018, 19:30

marti pisze:
12 mar 2018, 18:57
W przypadku Tereski wszystko odbyło się zgodnie z planem i obowiązującymi regułami i zadany został kłam teorii, że Fis-em trzęsą Norwegowie i na wszystko im się pozwala. Dwa sezony w plecy dla Johaug i strata dwóch wielkich imprez, w tym igrzysk olimpijskich było naprawdę bardzo surową karą. Fis nie odpuścił nawet po pierwszym wyroku Norwegów i odwołał się od początkowej kary, żeby Johaug nie wystąpiła w Pjongczang i tak też się stało. Być może zrobił to dla zasady, ale na pewno osiągnął zamierzony cel. Teraz nikt już nie napisze, że w jakikolwiek sposób faworyzuje Norwegów. Jeśli Johaug teraz wróci i zacznie dominować, to będzie to tylko świadczyć o jej bardzo mocnej psychice i samozaparciu. Niejeden na jej miejscu by się załamał i rzucił narty w kąt po niekorzystnym dla siebie orzeczeniu CAS. Według mnie to własnie psychika i głowa decydują, a nie leki na astmę, czy inne wynalazki. Weng jakoś żadne specyfiki w Korei nie pomogły, podobnie, jak wczoraj, kiedy zajmowała 18 miejsce.
Rozbawiłeś mnie. Dla mnie, jak to sugerowała i Kowalczyk i Wilkowicz i Wolnicki między wierszami sprawa Johaug została stworzona przez Norwegów. Chcieli zadań kłam teorii, że są faworyzowani to ją dali na odstrzał. W tym czasie Marit sobie dominowała w Lahti, przed Koreą wiedząc co się z nią dzieje doładowali Hagę, która nie jeździła praktycznie na zawody i była gotowa bronić honoru Norwegii. Jak dla mnie Weng i Ingvild to tylko potwierdzenie teorii o hierarchii kadry. One sobie szaleją na PŚ czy Tour de Ski, a jak przychodzi co do czego to jest hierarchia i są wyeksploatowane. Teraz Johaug sobie zarabia na kontraktach sponsorskich, jest permanentnie dotowana i wróci wygrywając co będzie dla mnie tylko potwierdzeniem teorii. Psychikę mają mocną, ci wszyscy psychologie i trenerzy medialni, którzy uczą jak nie wychlapać niczego przed kamerami. Jak dla mnie ci psychologowie mają też za zadanie zabrać Norweżką część poczucia winy, że postępują nieuczciwie. Nie sądzę by to psychika robiła 3 minutowe przewagi na 30 km.

Oni musieli przystopować po kosmicznych dwóch sezonach 2014/2015 i 2015/2016 kiedy na Tour de Ski i PŚ nie dało się już patrzeć. Przypomnę w sezonie 2014/2015 Norweżki zawodów PŚ nie wygrały tylko 3 razy, w tym 2 razy w Rybińsku, gdzie nie było ich czołówki. Poza tym na podium PŚ Norweżki stawały 61 razy, a reszta 17 (z czego 7 razy w Rybińsku). Do tego TdS zdominowane do potęgi entej - pierwsza trójka z Norwegii odjechała reszcie na ponad 5 minut.

W kolejny sezonie, mimo braku Marit, 2015/2016 tylko sześciokrotnie ktokolwiek spoza Norwegii wygrywał zawody PŚ wliczając w to czasy netto, które nie zawsze oddają prawdziwy układ sił. Do tego przewaga 18 tysięcy punktów w Pucharze Narodów. Ale co tutaj mówić - leki na astmę moim zdaniem działają, co ciekawie wykazywał Chruścicki w swojej książce, do tego dochodzą inne TUE, które sobie pozałatwiali...

Ale oczywiście możemy wierzyć, że połowa kadry nagle zachorowała na astmę po nieudanych MŚ i to przypadek. Możemy wierzyć, że Marit jak twierdziła w 2010 roku wygrywa dzięki zmianie diety na rybną, a Terese napędza kozi ser, który je po kilka kilogramów. Jak dla mnie historia norweskich biegów to jeden z największych przekrętów w historii światowego sportu, podobnie jak rosyjscy lekkoatleci, których wspomniał bart.

Zresztą wystarczy na nie spojrzeć i spojrzeć na finisze największych imprez kiedyś i dziś. Kiedyś widać było zmęczenie, zadyszkę, oddech który idzie ledwo złapać. Teraz tego nie ma. Podczas transmisji czasami było słychać sapanie zawodniczek, one nie mają nawet zadyszki. Jak kiedyś powiedział Wiereteleny, bodaj w 2011 roku - biegnie dziewczyna z astmą i jej nie słychać, oddycha spokojnie miarowo, kiedyś słyszał Johaug z 0,5 km, że biegnie. Biegnie taka Saarinen czy Kowalczyk i słychać je z daleka.

Ale masz prawo do swojego zdania. Ja nie widzę już potrzeby mówienia o tym, bo to kręcenie się w kółko. Mam tylko nadzieje, że brat Kowalczyk miał racje w tym co mówił w książce Wolnickiego i ostro Justyna do tego tematu wróci po skończonej karierze, bo musiała się hamować przed czas startów. Może napisze książkę i nie przejmując się karą powie co wie, bo sama pisała, że widziała jakie leki zażywają Norweżki i przynajmniej u kilku są to specyfiki z listy zakazanych.

Tyle i aż tyle. Skończyłam, dla mnie już praktycznie po zimie i nie mam zamiaru do przyszłego sezonu wracać do tematu.

marti
Posty: 573
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Biegi narciarskie

Post autor: marti » 12 mar 2018, 20:40

Gdyby istniała taka hierarchia o której piszesz, to wystawili by na strzał nie swoją liderkę- Johaug, tylko kogoś z drugiego szeregu, ale także znanego- np., Oestberg, Weng itp. Jaki byłby sens pozbywać się na 2 sezony swojej absolutnej hegemonki w sytuacji, w której starsza i wracająca po ciąży Marit była wielką niewiadomą. Równie dobrze mogłaby biegać na poziomie obecnej Saarinen i nikt nie mógłby się temu dziwić. Teza bardzo śmiała, ale bardzo mało realna, na dodatek nie poparta żadnymi racjonalnymi argumentami.

SzG
Posty: 1157
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Biegi narciarskie

Post autor: SzG » 12 mar 2018, 20:46

Tam nikt nikogo nie wystawiał specjalnie . Johaug wpadła i tyle. Po prostu nikt jej nie chciał bronić do upadłego.
Więcej teorii spiskowych doszukiwałbym się w historii braci Zielińskich, sposobu ujawnienia ich dopingu, jak i wcześniejszej decyzji Kołeckiego o wykluczeniu T. Zielińskiego z IO za jakieś duperele.

Krolowa Sniegu
Posty: 4109
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 12 mar 2018, 20:52

marti pisze:
12 mar 2018, 20:40
Gdyby istniała taka hierarchia o której piszesz, to wystawili by na strzał nie swoją liderkę- Johaug, tylko kogoś z drugiego szeregu, ale także znanego- np., Oestberg, Weng itp. Jaki byłby sens pozbywać się na 2 sezony swojej absolutnej hegemonki w sytuacji, w której starsza i wracająca po ciąży Marit była wielką niewiadomą. Równie dobrze mogłaby biegać na poziomie obecnej Saarinen i nikt nie mógłby się temu dziwić. Teza bardzo śmiała, ale bardzo mało realna, na dodatek nie poparta żadnymi racjonalnymi argumentami.
Był, bo Marit zawsze dla nich będzie najważniejsza, a musieli odstrzelić kogoś tak, żeby to był buum. Tylko Bjoergen i Johaug to było naziwsko na tyle palące, żeby wszyscy o tym pisali.

Krolowa Sniegu
Posty: 4109
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 12 mar 2018, 20:59

SzG pisze:
12 mar 2018, 20:46
Tam nikt nikogo nie wystawiał specjalnie . Johaug wpadła i tyle. Po prostu nikt jej nie chciał bronić do upadłego.
Więcej teorii spiskowych doszukiwałbym się w historii braci Zielińskich, sposobu ujawnienia ich dopingu, jak i wcześniejszej decyzji Kołeckiego o wykluczeniu T. Zielińskiego z IO za jakieś duperele.
Ja uważam inaczej. Ktokolwiek uwierzy, że w machinie, gdzie są osoby do robienia kanapek zawodnik smaruje poparzone usta lekiem, który na opakowaniu ma hasło doping. Dla mnie to był pięknie wyreżyserowany spektakl, zwłaszcza gdy wyszło jak często Norweżki miały kontrole w porównaniu z innymi. A już ta konferencja i rozpacz po prostu oskarowa.

SzG
Posty: 1157
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Biegi narciarskie

Post autor: SzG » 12 mar 2018, 21:12

Być może oszukują, spektakl z kremem mógł być reżyserowany i próbą wyjścia z twarzą,ale uważam ,że wpadka była prawdziwa, a nie tak,że ktoś powiedział: Theresa zrobimy tak i tak, popłacz sobie, a uboczną konsekwencją będzie tylko brak startu w IO. Może mam błędne spojrzenie (na podstawie zawodu,który wykonuje,gdzie niestety codziennie trzeba "ściemniać"), ale tak to widzę.

marti
Posty: 573
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Biegi narciarskie

Post autor: marti » 13 mar 2018, 3:02

Norweski sztab mając tak szeroką kadrę może obie wyznaczać poszczególne zawodniczki do konkretnych celów w sezonie i starać się zgarnąć wszystko, co jest do wygrania. Wcale nie oznacza to, że jest jakaś hierarchia i jedne zawodniczki są traktowane gorzej od drugich itp. Być może dla takiej Weng lepiej jest wygrać po raz drugi z rzędu KK, niż odpuścić TDS i pozbawić się tej szansy, co wcale nie gwarantowałoby, że na igrzyskach będzie fruwać. Być może sama optowała za taką opcją mając na uwadze, że za rok wróci Johaug i TDS, a także zapewne PŚ ponownie będą padać jej łupem. Z punktu widzenia norweskiego sztabu nie jest na rękę całkowicie odpuszczać TDS, nawet w sezonie olimpijskim, ponieważ wówczas walkowerem oddaliby dużą KK i kulkę za dystanse w ręce którejś ze swoich rywalek (Diggins, lub Parmakoski). A tak może i na igrzyskach Norweżki nie dominowały aż tak mocno, ale globalnie wszystkie najważniejsze łupy w sezonie wpadną w ich ręce: 3 złota na ZIO (2 indywidualne Marit i Hagi + sztafeta dystansowa), KK i 2 małe kulki oraz TDS. Pretensje można mieć do fis-u, że tak beznadziejnie ustalił punktację TDS, że nie startując w nim praktycznie tracisz szanse na zdobycie PŚ w danym sezonie. Jedynym, który może zaprzeczyć tej teorii jest Klebo w tym roku, ale trzeba wziąść pod uwagę, że oprócz tego on wygrywa praktycznie wszędzie tam, gdzie startuje, więc to będzie po prostu jeden z wyjątków potwierdzający pewną regułę.

marti
Posty: 573
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Biegi narciarskie

Post autor: marti » 13 mar 2018, 15:31

Jakie są plany Kowalczyk na ten sezon? MP i maratony, ale które?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości