Z czym (kim) do Tokio?

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
Pawło
Posty: 638
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Pawło » 01 mar 2018, 10:01

Tak - to jest dramat naszego sportu. Wszędzie potrzebna jest grupa "WIELKICH MISTRZÓW", "mocnych zawodników" - sky is the limit - złoto możliwe, medal bardzo realny, "szeroką czołówkę" - dobry wynik / nawet medal, "wyrobników" i "outsiderów" - to też normalka wszędzie - Chiny Rosja USA też.
Kat. 3-5 mamy, z kat.2 jest już ogromny problem, ale największy jest z kat.1 i tego nie mogę przeboleć w tak dużym kraju z takimi tradycjami.

Szczerze? W jakimś sensie zaczyna mnie to trochę męczyć vel "denerwować" i ciężej jest mi się nakręcać na duże imprezy. Podkuliłem ogon jako polski kibic. Dobrze, że mam odskocznię w audio.

Bo właśnie jak wyżej - jeśli jakiś pewniak / mocna nadzieja (ewent. cała dyscyplina) nawali nikt ich/jego/jej nie zastąpi z dalszych szeregów. Brak nam grupy "bardzo dobrych sportowców", którzy w formie dnia zdobędą medal - patrz Niemcy, Włochy, Francja itp.

I argumenty, że Chiny, że rozpad ZSRR...bzdury, jakoś Francji, Włochom i Węgrom nie przeszkadza to w utrzymaniu ilości medali i pozycji, a Danii czy NZ mocnemu wręcz pójściu do przodu. "Jest ciężko, 18 filmów o tym robiłem", a "malo casu kruca bomba, malo casu" ;p

Awatar użytkownika
Ukassiu
Posty: 1321
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01
Lokalizacja: Mielec

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Ukassiu » 01 mar 2018, 10:23

bartex pisze:
01 mar 2018, 7:26
Krolowa Sniegu pisze:
28 lut 2018, 22:27
bartex pisze:
28 lut 2018, 20:40
Jak w Tokio tym razem dobijemy do 10 medali to bedzie niezwykly fart, w Londynie i w Rio jeszcze sie jakos udalo.
Chyba jesteś pierwszą osobą, która na tym forum wyraziła taką obawę. Z czego ona wynika? Kiedy wiosła, jak pisało wielu rozwijają się dobrze, 2 z 3 medalistek w kajakach zostały z nami bez przerw, a Naja już wróciła do treningów, do tego lekka idzie do przodu?
Rio juz chyba powinno nauczyc w ktorym miejscu
jestesmy? W naszym sporcie mozemy liczyc tylko na jednostki. W naszym sporcie nic lepiej sie nie dzieje, rzad wydaje tylko jakies 0,05% budżetu(a moze i mniej), gdy jeszcze przed 2000 bylo 0,5%. Wcale sie nie zdziwie jak bedzie postepowal dalszy regres.
W lekkiej zdobylismy 3 medale i to nie byla jakas sensacja, mysle ze okolo 2-4 w Tokio bedzie.
O kajakach juz pisalem. Zobacz tylko ze Lisa Carington nastawia sie na wszystkie cztery konkurencje i juz jej dobrze poszlo na poprzednich
ms, wroci Kozak i Niemki sa ktorych nie pamietam zeby nasze w ostatnim czasie pokonaly na ms czy io.
ponad 1mld na 300mld budżet to jakieś 0,35%.
🇵🇱🇵🇱🇵🇱

Pawło
Posty: 638
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Pawło » 01 mar 2018, 10:32

Medale się teraz kupuje, to można mniej więcej chyba nawet wyliczyć, przeliczyć.
Państwo Polskie świadomie kupuje sobie taką część tortu jaką kupuje, a potem nagle pompowanie balonika, czemu nam nie wyszło, po raz 46y ustalamy, że jednak coś musi się zmienić :).

Trener, baza, obozy - to wszystko kosztuje. Jak była kasa, byli dobrzy trenerzy, co wymuszało dobrych działaczy bo musieli ogarnąć wysoki poziom (jeszcze lata 90-te). Są mierne wydatki, są mierne standardy już na wejściu, mierne środowiska, z wyjątkiem kilku lepiej dotowanych sportów. Dam porównanie do mojej branży - audio. Tani wzmacniacz....zagra gorzej od 90% drogich...zaakceptujmy naszą sytuację, ona wynika wprost z budżetu państwa. Nie rozumiem potem tych "zdziwień", to absurd jest jakiś :)

Krolowa Sniegu
Posty: 3919
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Krolowa Sniegu » 01 mar 2018, 11:06

Kuburgha pisze:
01 mar 2018, 9:51
Dyskusja przyśpieszyła wstawienie mojego zestawienia. Rok temu postanowiłem sobie tworzyć takie zestawienie corocznie. Podzieliłem też nasze dyscypliny olimpijskie na grupy, w zależności od nadziei jakie budzą. Czy coś się od roku zmieniło? Odrobinę. Dodatkowo postanowiłem też, traktując to w tym momencie cyklu olimpijskiego jako pewną zabawę, wzbogacić te zestawienie o mocno wróżbiarskie póki co medalowe prognozy na Tokio (raczej oddające aktualne zapatrywania na nasze możliwości w poszczególnych dyscyplinach). Nazwiska padają niezbyt często.
1. BĘDZIE DOBRZE. Tu widzę dyscypliny, które stabilnie od dłuższego czasu dają nam sporo radości. Nic się nie zmieniło, nadal trzy.
Lekkaatletyka. Miniony rok potwierdził potencjał, woreczkiem medali z MŚ. Mistrzowie mają się na ogół dobrze, a rozwijają się młodzi. Trudno nie patrzeć z optymizmem. Oczywiście za wcześnie na mówienie o szansach większości konkretnych zawodników, ale liczę na 3-5 medali. Niektórzy zapytają może dlaczego TYLKO tyle skoro MŚ miewamy lepsze. Jakoś tak ciągle jeszcze pamiętam nasze dotychczasowe starty olimpijskie. W XXI wieku nie było nigdy lepiej niż 3 medale. Oby Tokio było faktycznie lepsze.
Wioślarstwo. Jedna z naszych najlepszych dyscyplin od 2000 roku. Dlaczego więc miałoby przyjść załamanie? Złota dwójka to już wspomnienie, ale ilość osad, na które pewnie w Tokio będziemy stawiać spora. Najbliżej miana pewniaka czwórka podwójna pań. Mam nadzieję, że powalczy nie tylko o medal, ale konkretnie o złoto. W4- wygląda obiecująco. Ale to dopiero pierwszy sezon. Jak zdobędą medal MŚ w tym roku staną się dla mnie sporą nadzieją.
Kajakarstwo Słabe medalowo ostatnie MŚ. Ale Kryk zasługuje na zaufanie. Odpoczynek i przebudowa. Jeśli jednak w tym roku powtórzymy wynik z MŚ 2017 to trzeba chyba będzie się zacząć martwić. Borowska fajnie rozwija się w kanadyjkach więc może coś zdobędzie? Liczyłem na Plocha, że doprowadzi do medalu kanadyjkarzy. Jego odejście nieco zmniejsza entuzjazm medalowy w tym zakresie i nadzieje względem całego kajakarstwa.
Liczę jednak ciągle, że wioślarstwo i kajaki zdobędą razem w Tokio 5 medali. Będzie to postęp w stosunku do Rio i tego oczekuję. Ale aby było to realne, to faktycznie kajakarki powinny zakończyć proces przebudowy z medalowym żniwem.

2. Z OPTYMIZMEM Tu dyscypliny, co do których wierzę, że też mogą zdobyć medale. Zdobywały je w Rio lub poprawią swoje osiągnięcia z ostatnich igrzysk.
Kolarstwo. Tym razem jako całość. Perturbacje w związku nie pomagają. Kiedyś zapowiadano, że strategia rozwoju torowców przyniesie ich medal właśnie w Tokio, ale na razie ciężko w to wierzyć. Co mamy w górskim i na szosie powszechnie wiadomo. Jednego medalu bym nie wykluczał. Kolarstwo, podobnie jak dyscypliny z pierwszej grupy miało (ma) chyba jakiś system szkolenia. Brakuje jednak wykończenia. Jak w słoweńskich skokach narciarskich. W przypadku jednak naszego kolarstwa zaryzykuję brutalną prawdę – tym brakującym elementem wykończenia jest doping na najwyższym poziomie. Nie wierzę w czystość kolarstwa, biorą nie tylko rosyjscy curlerzy, a na polu farmakologicznym po prostu nie stać nas na rywalizację z najlepszymi. Owszem, są pewnie i inne elementy gdzie odstajemy. Ale ten jawi mi się jako najważniejszy.
Pięciobój Czy Nowacka da radę w Tokio? Liczę, że tak. Ale jak często w naszym sporcie sportowiec powtarza medal igrzysk?.
Żeglarstwo Trafiają się medale, są nadzieje. Co z tego będzie?
Gdzieś między grupą 2 i 3 siatkówka (o grach było osobno w stosownym wątku). Jest cień ryzyka, że siatkarze nie pojadą, w końcu byli od tego już o włos przed Rio. Ale chyba większe nadzieje na medal. Bo jak pojadą, to ¼ niemal oczywista. A co tam będzie?
Liczę, może nadmiernie optymistycznie, że ta grupa (liczona z siatkówką) da nam w Tokio dwa medale.

W sumie grupa ta nie powinna wrócić z Rio bez medalu. Może nawet wielce szczęśliwie dwóch.

W sumie wyszło mi (na dziś to zabawa), że powinniśmy zdobyć 11-15 medali. Jako optymista mimo wszystko zakładam, że poprawimy wynik z Rio czyli będzie 12-15. W każdym razie poprawienie wyniku musi być celem. Ale tu dwa zastrzeżenia:
Bardzo fajna analiza i też myślę, że te 12-15 medali jest realne. Podobnie jak Ty, z dużą nadzieją patrzę na wiosła, bo czwórka pokazuje równy poziom i powinna go utrzymać, zwłaszcza, że to młode dziewczyny. W4- też może powalczyć, chociaż tam wiele będzie zależało od tego co zrobi reszta świata. Fajnie się zapowiadają dwójki lekkie i u pań i u panów - powinny się rozwijać cały czas. U mężczyzn chyba dwójka podwójna daje największe nadzieje.
W kajakach MŚ owszem słabe, ale Kryk raczej wie co robi, ma plan do Tokio i sam obiecał, że za dwa lata, czyli w tym roku będzie miał mocniejszą ekipę niż w Rio. Oczywiście, że Carrington i jej 4 starty wydają się niepokojące, ale czy wystartuje we wszystkich konkurencjach dopiero się okaże to raz, dwa jej złoto na 200 m, nie zabiera nam szansy dla Marty Walczykiewicz. Na innych dystansach też nas nie skreślam, bo jednak idą młode dziewczyny i od Niemek i Węgierek nie muszą być słabsze. Z największą nadzieją na przyszłość patrzę na nasz mega mocny duet, który leje wszystkich na MŚ juniorów i młodzieżowców, czyli Iskrzycka-Paszek. Może jeszcze nie w Tokio, ale w 2026 roku to będzie nasze K2 500 m, chociaż nie zdziwiłabym się, gdyby już w Tokio to one stanowiły dwójkę. Borowską wypatrzyłam jeszcze dużo przed MŚ i jest dla mnie dużą nadzieją, bo rozwija się niezwykle szybko. Oby to utrzymała i cały czas szła do przodu.
5 medali jest jak najbardziej realnie, jednak może być też różnie. Jeśli w kajakach NZL, Węgry i Niemki okazałyby się za mocne, to zostaje Marta i ewentualnie Borowska + ktoś z panów. To może być 1 medal, wtedy wiosła musiałyby dorzucić 4 medale. Szczerze możemy skończyć z 1/2 krążkami, a może być nawet 8 krążków (ale to już musiałoby nam wyjść wszystko, co mało realne).
Oby lekka dała 5 krążków. Jednak poza Włodarczyk pewniaków aż takich nie mamy. Ja bardzo liczę na Kopron i Nowickiego. Młot sam powinien dać 4 medale, ale przy Fajdku lepiej liczyć na 3. Pozostałe techniczne (kula, dysk, tyczka) - też powinny dać chociaż 1 medal - Bukowiecki, Lisek, Haratyk, Wojciechowski. W biegach chyba największe szanse daję sztafecie 4x400 m pań - bo raz dziewczyn coraz więcej, dwa jest duża szansa na ugruntowanie się jako numer 3. Kszczot, Cichocka, Lewandowski, Jóźwik, Rozmysł, Ennaui - niech zrobią jeden medal a będzie super.
Kolarzy stawiałabym jednak wyżej od pięcioboju. Bo jedna Nowacka to trochę mało. W kolarstwie jest chociaż więcej szans.

bart4
Posty: 2012
Rejestracja: 16 sty 2017, 9:38

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: bart4 » 01 mar 2018, 11:48

^^
W 100% zgadzam się z wami Śniegowa i Kuburgha.
Wszystko co na ten moment realnie oddaje nasze szanse (większe/mniejsze) na medale w Tokio :)

Pawło
Posty: 638
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Pawło » 01 mar 2018, 13:09

Ja mam 3 "marzenia" :), medal w biegach, dorosłych drużynówkach (1992 to jednak nie to) i przerwanie fatum 1/4 w sportach siatkowych/drużynówkach w sportach ind. (porażki, szczególnie te dramatyczne w Londynie - badminton, siatk plażowa, floret, ale i szabla w Rio)

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 2224
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: runfixe » 12 mar 2018, 17:47

W Rio zdobyliśmy 3 medale o jakich nie myśleliśmy nawet w najskrytszych marzeniach zaraz po zakończeniu IO 2012 - Majka, Nowacka, Nowicki.

Dlatego pewnie słuszna jest teza, że więcej niż o jednym medaliście jeszcze nie mamy pojęcia.
Dla mnie takim kandydatem, do odpowiednika Majki lub Nowickiego jest Mateusz Biskup w wioślarstwie, pokazał się dopiero rok temu i ze wszystkich zeszłorocznych medalistów wydaje się najpewniejszy utrzymania formy a wioślarstwo jest na tyle wymierne, że medali nie zdobywa się z przypadku.

Zeszły rok, który obfitował w medale-niespodzianki na pewno wzmocnił wiarę w cuda u takich optymistów jak ja.

Ciekawe czy dojdzie ktoś jeszcze w tym roku, kogo nie widzieliśmy w zeszłym? Do głowy przychodzą mi takie konkurencje jak chód gdzie cały czas drzemie u nas potencjał (IMHO), strzelectwo, jakiś wystrzał formy w pływaniu, ewentualnie w Taekwondo.

W Rio liczyłem na 14 medali, czyli w Tokio ma być 15 :)

Awatar użytkownika
Ukassiu
Posty: 1321
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01
Lokalizacja: Mielec

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Ukassiu » 12 mar 2018, 18:26

Nasza zlota załoga żeglarska? Sztafeta męska 4x400 czy Sajnok...
🇵🇱🇵🇱🇵🇱

Lukash
Posty: 183
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Lukash » 12 mar 2018, 19:27

runfixe pisze:
12 mar 2018, 17:47
Dlatego pewnie słuszna jest teza, że więcej niż o jednym medaliście jeszcze nie mamy pojęcia.
Dla mnie takim kandydatem, do odpowiednika Majki lub Nowickiego jest Mateusz Biskup w wioślarstwie,
Piłeś coś? ;)

Mateusz Biskup jest 4 zawodnikiem IO w Rio. :lol:

airborell
Posty: 43
Rejestracja: 25 cze 2017, 21:19

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: airborell » 12 mar 2018, 20:22

Majka w 2012 uchodził już za supertalent, był wychwalany przez Riisa i Contadora i miał być liderem SaxoBanku na Giro (nie został przez kontuzję). Fakt, że prędzej spodziewałbym się po nim wtedy wygrania Grand Touru niż medalu olimpijskiego (pomijając już, że kandydatów do medali w wyścigu indywidualnym jest przynajmnej trzydziestu...)

mrpotato
Posty: 1538
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: mrpotato » 12 mar 2018, 22:20

skoro nie mamy pojęcia to nie ma się co silić na typy tylko dać się zaskoczyć rzeczywistości ;)
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Kazulinho
Posty: 199
Rejestracja: 01 lut 2017, 23:17

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Kazulinho » 13 mar 2018, 17:42

Jeśli chodzi o kolarstwo, to ono na igrzyskach (nie licząc czasówki) jest tak nieprzewidywalne, że prawie każde igrzyska to jacyś niespodziewani medaliści

airborell
Posty: 43
Rejestracja: 25 cze 2017, 21:19

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: airborell » 13 mar 2018, 20:42

Nie do końca. Praktycznie nie pojawiają się w gronie medalistów jacyś outsiderzy, ale grono potencjalnych medalistów jest bardzo szerokie.

Kazulinho
Posty: 199
Rejestracja: 01 lut 2017, 23:17

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Kazulinho » 15 mar 2018, 16:29

airborell pisze:
13 mar 2018, 20:42
Nie do końca. Praktycznie nie pojawiają się w gronie medalistów jacyś outsiderzy, ale grono potencjalnych medalistów jest bardzo szerokie.
A Winokurow i Uran zdobywający medale w Londynie na płaskiej jak stół trasie dla Cavendisha to nie byli outsiderzy? ;)

maruda
Posty: 3192
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: maruda » 15 mar 2018, 16:46

Kazulinho pisze:
15 mar 2018, 16:29
airborell pisze:
13 mar 2018, 20:42
Nie do końca. Praktycznie nie pojawiają się w gronie medalistów jacyś outsiderzy, ale grono potencjalnych medalistów jest bardzo szerokie.
A Winokurow i Uran zdobywający medale w Londynie na płaskiej jak stół trasie dla Cavendisha to nie byli outsiderzy? ;)
Niespodzianka to była, jasne. Ale na igrzyskach reprezentacje są dość skromne ilościowo, zwykle mało zgrane - często za to targane jakimiś wewnętrznymi sporami (choćby o to kto ma być liderem). Wiadomo, że gonienie ucieczek w takich warunkach udaje się gorzej niż zwykle ;)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: cobra i 3 gości