Siatkówka

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
italianista
Posty: 337
Rejestracja: 22 sty 2017, 12:07

Siatkówka

Post autor: italianista » 22 sty 2017, 13:08

Przy słabej rozgrywającej cierpi cała drużyna, obojętnie jak dobrze by nie grało pozostałych pięć siatkarek.

Przy dobrej rozgrywającej jesteś w stanie zamarkować nawet brak lewego skrzydła z mistrzem olimpijskim na jego terenie.

italianista
Posty: 337
Rejestracja: 22 sty 2017, 12:07

Siatkówka

Post autor: italianista » 22 sty 2017, 13:54

Siatkówka to sport drużynowy w którym upatruję największych szans tak na awans do igrzysk jak i walkę o medale. Nie podane zostały jeszcze zasady kwalifikacji do igrzysk. Oczywiście wszyscy wpatrują się w siatkarzy, jednak ja bardziej kibicuję siatkarkom z wielu powodów. Siatkówka żeńska ma tendencję wznoszącą i powinno to zostać zwieńczone awansem na igrzyska. Już piszę dlaczego. Po pierwsze jak doskonale wiemy, jeszcze całkiem niedawno w najwyższej klasie rozgrywkowej grało tylko 10 klubów, zresztą tak jak u mężczyzn. Teraz jest ich 14. Po drugie od tego sezonu kluby i liga mają obowiązek przestrzegać zasad stosowanych przez FIVB jeśli chodzi o licencję, na jakiej gra dany zawodnik: o narodowości na boisku decyduje to, jaki kraj się reprezentuje, nie wystarczy podwójne obywatelstwo. Wcześniej obcokrajowcy za namową i przyzwoleniem klubów drukowali seryjnie paszporty. To miało bardzo negatywny wpływ na obie reprezentacje, ale w szczególności żeńską. Po trzecie atmosfera: czasy, kiedy dochodziło do kłótni między zawodniczkami i na linii zawodniczki-trener raczej minęły bezpowrotnie. Polki odgrywają w swoich klubach coraz ważniejsze role, widać jak rozwijają się młode siatkarki. Patrząc na potencjał innych krajów, Polska plasuje się wysoko, na pewno nie jest to poziom jaki był rzekomo odzwierciedlany przez wyniki w ostatnich latach. Ja do tych wyników nie przykładam żadnej wagi. Uważam, że Polska jest w stanie ograć Serbię już w majowych kwalifikacjach do MŚ. Krok po kroczku do przodu. Wystarczy jeden turniej, żeby dziewczyny uwierzyły w swoje możliwości a rywalki nabrały respektu.
Przy słabej rozgrywającej cierpi cała drużyna, obojętnie jak dobrze by nie grało pozostałych pięć siatkarek.

Przy dobrej rozgrywającej jesteś w stanie zamarkować nawet brak lewego skrzydła z mistrzem olimpijskim na jego terenie.

Awatar użytkownika
Ukassiu
Posty: 991
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01
Lokalizacja: Mielec

Siatkówka

Post autor: Ukassiu » 22 sty 2017, 14:12

Racja z tym, że młode coraz częściej grają. Myślę, że mamy niezła przyszłość przed sobą jeśli chodzi o żeńska siatkówkę. Co do najbliższych meczy bardzo liczę, że wroci Zaroślińska i Tokarska.

mrpotato
Posty: 738
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Siatkówka

Post autor: mrpotato » 22 sty 2017, 16:18

powiało optymizmem :)

przydałoby sie jednak na razie aby siatkarki coś pokazały w starciu z kimś z szerokiej czołowki
bo na razie sie klepiemy na zapleczu głownego nurtu wiec cieżko jest coś z tego wnioskować

odgrywanie roli w klubie równie dobrze można wytłumaczyć odpływem kadr zagranicznych, kluby zaciskają pasa,
tak mi sie coś zdaje - to luźna teza robocza jakby co

italianista
Posty: 337
Rejestracja: 22 sty 2017, 12:07

Siatkówka

Post autor: italianista » 22 sty 2017, 17:13

mrpotato pisze:QR_BBPOST powiało optymizmem :)

przydałoby sie jednak na razie aby siatkarki coś pokazały w starciu z kimś z szerokiej czołowki
bo na razie sie klepiemy na zapleczu głownego nurtu wiec cieżko jest coś z tego wnioskować

odgrywanie roli w klubie równie dobrze można wytłumaczyć odpływem kadr zagranicznych, kluby zaciskają pasa,
tak mi sie coś zdaje - to luźna teza robocza jakby co
Żeby podwyższać swoje umiejętności trzeba przede wszystkim grać w szóstce w swoim klubie, samo trenowanie z najlepszymi i stanie w kwadracie nie spowoduje owego procesu. Owszem, przykłady klubów z Legionowii czy Sopotu jasno pokazują, że sponsorzy łożą raczej coraz mniej, ale nawet jeśli będzie mniej pieniędzy, nie będzie to miało wpływu na szkolenie w klubach, tylko na kształt składów i wysokość kontraktów. A Polki dzięki temu grają w wyższym wymiarze czasowym. Kiedyś było więcej pieniędzy i zagraniczne nazwiska, które stanowiły drugi szereg siatkarek. Polki stały wtedy częściej w kwadracie, a dodatkowo nie uczyły się od zawodniczek z zagranicy, bo te były za słabe.
Przy słabej rozgrywającej cierpi cała drużyna, obojętnie jak dobrze by nie grało pozostałych pięć siatkarek.

Przy dobrej rozgrywającej jesteś w stanie zamarkować nawet brak lewego skrzydła z mistrzem olimpijskim na jego terenie.

mrpotato
Posty: 738
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Siatkówka

Post autor: mrpotato » 22 sty 2017, 20:45

poziom ligi (meczów które oglądam w tv) jest generalnie mizerny więc jakos sam fakt grania i ze grają dużo
mnie w kontekscie repry nie ekscytuje

ale oczywiscie jestem za odbiciem od denka, tesknie za orlicami szarpiacymi pazurami parkiety na całym swiecie
póki co trzeba zagrac cos ciekawego w tym roku a bedzie tego troche i wpadnie konkretniejszy materiał do przemyśleń

italianista
Posty: 337
Rejestracja: 22 sty 2017, 12:07

Siatkówka

Post autor: italianista » 31 sty 2017, 15:48

mrpotato pisze:QR_BBPOST poziom ligi (meczów które oglądam w tv) jest generalnie mizerny więc jakos sam fakt grania i ze grają dużo
mnie w kontekscie repry nie ekscytuje

ale oczywiscie jestem za odbiciem od denka, tesknie za orlicami szarpiacymi pazurami parkiety na całym swiecie
póki co trzeba zagrac cos ciekawego w tym roku a bedzie tego troche i wpadnie konkretniejszy materiał do przemyśleń
Kluczowy będzie awans na MŚ. Co jak co, ale FIVB poszła po rozum do głowy i obecnie zmienione zostały zasady kwalifikacji do tego turnieju: 6 najlepszych drużyn z sześciu grup awansuje bezpośrednio, a zespoły z drugich miejsc zagrają w dodatkowym turnieju w sierpniu, z którego awansują jeszcze 2, łącznie 8 z Europy. Do tej pory nie było takiego dodatkowego turnieju kwalifikacyjnego i zespoły układały się między sobą po to, żeby padł tie break, który będzie premiował obie drużyny. Zresztą to jest dalszy materiał do przemyśleń, mając w pamięci mecz między Japonią a Serbią w turnieju interkontynentalnym do igrzysk w 2012. Polska bardzo dużo straciła przez brak awansu na MŚ. Uciekły punkty rankingowe jak również gra z czołówką. Przyczyniła się też do tego reforma WGP z początkiem 2014 - ów brak gry z najlepszymi reprezentacjami nie pozwala nabrać pewności siebie i przekonania, że te zespoły wcale nie są nie do pokonania. Ale jeżeli myśleć całościowo, to teraz powinien być progres, zresztą wszelkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują: reforma ligi i zmiana zasad dotyczących limitów, reforma kwalifikacji do MŚ (zobaczymy jak z igrzyskami), reforma rankingu FIVB (mistrzostwa kontynentalne już się nie wliczają). Tutaj Polska zyskuje, a wcześniej traciła. Ja jakoś nie zauważyłem mizernego poziomu ligi, ja widzę progres w stosunku do tego co było w czasach, kiedy grało 10 drużyn. A co do tego roku jestem pewien, że będzie to rok przełomowy. Pora pokazać prawdziwą wartość żeńskiej siatkówki.
Przy słabej rozgrywającej cierpi cała drużyna, obojętnie jak dobrze by nie grało pozostałych pięć siatkarek.

Przy dobrej rozgrywającej jesteś w stanie zamarkować nawet brak lewego skrzydła z mistrzem olimpijskim na jego terenie.

mrpotato
Posty: 738
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Siatkówka

Post autor: mrpotato » 01 lut 2017, 22:17

brzmi to trochę jak wyimki z dziennika coacha prowadzącego kadrę ;)

imho są dwie okoliczności na których mozna oprzec nieco optymizmu :
-kwali do ME, zasadniczo o 2mecz z Wegierkami chodzi, pokazał minimalny ale widoczny progres
w tej ekipie, czy to starczy na kogos z szerokiej czołówki, nie odważyłbym sie tego powiedzieć
-okres po IO zapewne bedzie w paru czołowych ekipach skutkował przemeblowaniem składu, budowaniem czegos nowego i zwiazane z tym choroby wieku dziecięcego, moze byc to teoretycznie szansa zeby cos ugrac i złapac nieco ogrania i pewnosci siebie. w tym kontekscie trzeba sie Serbkom w pierwszej kolejnosci przyglądać.

patrząc nieco trzezwiej to wciaz mamy młodą ekipe w której nie widac talentów na skale genialnych poprzedniczek, na przyjęciu dużo drewnianych rąk, w ataku brak kilerek które by potrafiły słabe przyjecie zneutralizowac
pozostają równiez znaki zapytania wobec takich wartosciowych zawodniczek jak Zaroślińska- czy ona zamierza
pograc w kadrze czy też z coachem Jackiem jest jej nie po drodze?
sam coach Jacek też jest duzym znakiem zapytania. nie można mu odmówić mikroprogresu w dziele budowy ale z drugiej strony w kwalifikacjach do IO momentami wyglądał jak Rysio z Klanu za sterami F16

kończąc- każdy pozytywny scenariusz w powaznym olimpijskim sporcie zespołowym byłby miodem na moją duszę kibicowską, tym bardziej że duże znaki zapytania sie pojawiły nad p. ręczną M i K
więc pozostaje mi trzymac cie za słowo a jeszcze lepiej poczekac na twarde dane ze rzeczywiscie idzie ku lepszemu

italianista
Posty: 337
Rejestracja: 22 sty 2017, 12:07

Siatkówka

Post autor: italianista » 03 lut 2017, 19:46

mrpotato pisze:QR_BBPOST brzmi to trochę jak wyimki z dziennika coacha prowadzącego kadrę ;)

imho są dwie okoliczności na których mozna oprzec nieco optymizmu :
-kwali do ME, zasadniczo o 2mecz z Wegierkami chodzi, pokazał minimalny ale widoczny progres
w tej ekipie, czy to starczy na kogos z szerokiej czołówki, nie odważyłbym sie tego powiedzieć
-okres po IO zapewne bedzie w paru czołowych ekipach skutkował przemeblowaniem składu, budowaniem czegos nowego i zwiazane z tym choroby wieku dziecięcego, moze byc to teoretycznie szansa zeby cos ugrac i złapac nieco ogrania i pewnosci siebie. w tym kontekscie trzeba sie Serbkom w pierwszej kolejnosci przyglądać.

patrząc nieco trzezwiej to wciaz mamy młodą ekipe w której nie widac talentów na skale genialnych poprzedniczek, na przyjęciu dużo drewnianych rąk, w ataku brak kilerek które by potrafiły słabe przyjecie zneutralizowac
pozostają równiez znaki zapytania wobec takich wartosciowych zawodniczek jak Zaroślińska- czy ona zamierza
pograc w kadrze czy też z coachem Jackiem jest jej nie po drodze?
sam coach Jacek też jest duzym znakiem zapytania. nie można mu odmówić mikroprogresu w dziele budowy ale z drugiej strony w kwalifikacjach do IO momentami wyglądał jak Rysio z Klanu za sterami F16

kończąc- każdy pozytywny scenariusz w powaznym olimpijskim sporcie zespołowym byłby miodem na moją duszę kibicowską, tym bardziej że duże znaki zapytania sie pojawiły nad p. ręczną M i K
więc pozostaje mi trzymac cie za słowo a jeszcze lepiej poczekac na twarde dane ze rzeczywiscie idzie ku lepszemu
Nie zgodzę się, że nie ma talentów, które mogą zrobić większą karierę niż poprzedniczki (patrz ME kadetek, gdzie Polki ograły w finale Włoszki z Egonu w składzie czy choćby ostatnie kwalifikacje do ME kadetek - chyba nigdy awans nie przyszedł tak łatwo, a przewija się tam m.in. Natalia Murek, z którą też wiązałbym bardzo duże nadzieje). Swoją drogą dokonania poprzedniczek są mocno dyskusyjne, nie nazwałbym genialnymi siatkarek przewijających się przez reprezentację głównie w latach 2003-2008 poza Świeniewicz, Rosner, Skowrońską-Dolatą i Liktoras. Bez przesady, Polska nie była wtedy jakąś potęgą reprezentacyjną, zresztą starty w innych turniejach poza ME dobitnie to pokazały. Obecne siatkarki mają papiery na lepsze granie, oczywiście należy wziąć pod uwagę, że czasy się zmieniły. W drugiej połowie lat 90. i po ME 2003 Polki miały wiele kontraktów za granicą, a doskonale wiemy na przykładzie choćby dawnych holenderskich siatkarzy co daje granie głównie w lidze włoskiej i jak to się potrafi pozytywnie przełożyć na reprezentację. Na przyjęciu jest przede wszystkim Grajber (niegdyś wybrana najlepszą przyjmującą ME juniorek). Ma 180 cm wzrostu, ale Brazylia też opiera się na takich zawodniczkach jak Gabi czy Monique. Ma bardzo dobre przyjęcie, dobrą zagrywkę i potrafi dołożyć nawet ze 3 bloki w meczu. Pytanie, czy Nawrocki ma jakikolwiek plan na budowę reprezentacji, czy robi to po omacku i będzie zmieniał skład w każdym sezonie. Czy ma koncepcję, jak reprezentacja ma grać. Na pewno na dzień dzisiejszy z młodych siatkarek wyróżniają się w swoich klubach najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce dwie przyjmujące: Grajber i Smarzek, bo należy pamiętać, że Smarzek zdecydowała się przekwalifikować z ataku na przyjęcie. I to ta dwójka ma szansę stworzyć duet na przyjęciu. Wiadomo, jak już wspomniałeś, przyjęcie jest najważniejsze, dlatego od tych pozycji należy budować reprezentację. Myślę, że Nawrocki wie co robi, zresztą jego ruchy wydają się to potwierdzać, że będzie chciał grać przede wszystkim mając zabezpieczony ten element (stąd powołanie Jagieło na kwalifikacje olimpijskie). Niestety wydaje się, że Nawrocki nie ustrzegł się błędów i z jakichś powodów (być może dotyczących selekcji) stracił w oczach Zaroślińskiej i Tokarskiej. Trener wysyłając powołania nikogo nie zmusza, żeby stawił się potem na zgrupowaniu. Mimo, że nie uważam Nawrockiego za wielkiego trenera, to mam nadzieję, że przetrze szlaki dla kogoś innego, być może trenera z Polski, być może z zagranicy i oby do tego czasu obecny trener zdołał zrobić jak najwięcej, włącznie z awansem na igrzyska w Tokio.
Przy słabej rozgrywającej cierpi cała drużyna, obojętnie jak dobrze by nie grało pozostałych pięć siatkarek.

Przy dobrej rozgrywającej jesteś w stanie zamarkować nawet brak lewego skrzydła z mistrzem olimpijskim na jego terenie.

mrpotato
Posty: 738
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Siatkówka

Post autor: mrpotato » 03 lut 2017, 22:35

italianista pisze: Swoją drogą dokonania poprzedniczek są mocno dyskusyjne, nie nazwałbym genialnymi siatkarek przewijających się przez reprezentację głównie w latach 2003-2008 poza Świeniewicz, Rosner, Skowrońską-Dolatą i Liktoras.
Glinka Małgorzata, kojarzysz waszmość?

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 366
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Siatkówka

Post autor: Vojthas » 03 lut 2017, 23:01

Mnie się wydaje, że to nie Grajber, a Grejman stworzy ze Smarzek duet przyjmujących. Na rozegraniu pewniakiem będzie Wołosz, po przekątnej Tomsia, a o miejsca na środku powalczą Ganszczyk, Kąkolewska, Tokarska i Efimienko. O libero się chyba martwić też nie musimy - Sawicka, Witkowska, Krzos... do wyboru do koloru.

bart4
Posty: 1379
Rejestracja: 16 sty 2017, 9:38

Siatkówka

Post autor: bart4 » 03 lut 2017, 23:04

Ola Jagieło(Przybysz), Zenik, Mróz, Frątczak, Podolec, Śliwa, Skorupa, Mirek.

Wybitne lub bardzo dobre siatkarki którym chciało się trenować, chciało się grać i jak miały trochę więcej pokory w relacji na linii trener - zawodnik. Obecnie większość wybiera zarabianie ok kasy w lidze, a czas miedzy rozgrywkami poświęcają na reperowanie zdrowia, własne sprawy. Szczególnie gdy kadra tak upadła.
Pan Nawrocki o "wiatr dobrej zmiany" martwić się raczej nie musi... do Tokio będzie. To człowiek bez kompetencji, bez wiedzy o trenowaniu kobiet, bez jakiegokolwiek zaplecza.

Zresztą...

Najlepszy materiał ludzki z lat 2007/08 Bonitta skutecznie zmarnował. Najważniejsze mecze partaczył swoją "taktyką". Miałem później jeszcze trochę chęci do śledzenia losów siatkarek, Matlak na którego fani Skowrońskiej ujadali jako jedyny z grupy partaczy potrafił utrzymać drużynę w czołówce Europy a na MŚ i WGP wyszedł ok. Zwolniono go bo się Skowrońska nie zgodziła na zaproponowane warunki treningowe i rzekomo słabe wyniki.

Dzisiaj tęskno do słabego 9m MŚ, 3 ME, 5 WGP... lepiej walać się po kwalifikacjach do kwalifikacji. Przynajmniej nie będzie chętnych do prowadzenia "takiej" drużyny.

Awatar użytkownika
Ukassiu
Posty: 991
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01
Lokalizacja: Mielec

Siatkówka

Post autor: Ukassiu » 04 lut 2017, 2:44

Na przyjęciu i ataku jeśli wróci Zaroślinska jest nieźle. Na rozegraniu i środku też przyzwoicie. Libero poszukalbym bo wszystkie 3 to już dość wiekowe zawodniczki, ażadna nie jest jakaś wybitna.

mrpotato
Posty: 738
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Siatkówka

Post autor: mrpotato » 04 lut 2017, 11:47

ad Vojthas
Grejman plus Smarzek to wg mnie opcja pt drewniane ręce na przyjęciu i neutralizujemy to ew. przyzwoitym atakiem z trudnych piłek, chyba ze obie dziewczyny sie rozwiną w przyjęciu, teoretycznie młodosc po ich stronie, pytanie tylko ile w przyjęciu znaczy iskra boża a ile da radę wykuć cieżką praca nad sobą.Grajber wydaje mi sie bardziej uśredniona w obu elementach ale nie kojarze tej dziewczyny w solidnych test meczach wiec nie bede sie rozpędzał w osądach

ad bart4
dodam 2 zdania od siebie w temacie Bonitta i Matlak
z tym zmarnowaniem przez Bonitte to bym nie przesadzał, bylismy wciaz w czworce ME, daną od losu szanse na IO wykorzystał, miał niełatwe zadanie zbudowania czegos z w miare nowych klocków, patrzył przyszłosciowo(np nie wahał sie odstawic Swieniewicz, za co pół Polski go znienawidziło), wykreował zespół który dawał naprawde dobre mecze, Sadurek wygladała fenomenalnie pod nim, Zenik mi wyciskała łzy z oczu swoją grą...jednoczesnie był apodyktyczny i wymagał mega ciężkiej pracy co w połączeniu z principessami które akurat trafiły mu sie w druzynie spowodowało tarcia nie do złągodzenia..pamietajmy jednak ze to byl facet który zrobił niedługo wczesniej z Włoszkami tytuł mistrzyń świata, wiec raczej robote swoją znał...to były czasy kiedy związek szukał fachowców na rynku a nie szedł "po taniości"

Matlak z kolei zawsze miał dla mnie dwie twarze, rewelacyjnego trenera od przygotowania fizycznego(ekipa była zawsze świeża, witalna i dynamiczna) i ciężkiego buca jesli chodzi o prowadzenie kadry w warunkach stresu meczowego, to powodowało ze dziewczyny sie spinały i grały duzo ponizej potencjału, ilustracja tezy to ME 2009 i wielka pozytywna przemiana jaką przeszły dziewczyny jak Matlak musiał odsunac sie od druzyny bo miał chorą żonę i Makowski przejął stery

ad Ukassiu
trzeba poczekać z personaliami, w tym z Zaroślińską, do początku sezonu reprezentacyjnego
wtedy zobaczymy kto bedzie zdrowy, kogo powoła Nawrocki i kto z powołania skorzysta (takie czasy)

potem jakies sparingi zeby zobaczyc na czym stoimy oraz
analiza składu Serbek żeby zerknać jaka u nich jest głębia zmian i wtedy można bedzie cos konkretniejzego snuć , przynajmniej w kontekscie walki o MŚ

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 366
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Siatkówka

Post autor: Vojthas » 04 lut 2017, 15:37

O trenerze Matlaku są różne opinie, bardziej i mniej pochlebne, ale gdyby trzymać się faktów - to za jego kadencji zdobyliśmy ostatni poważny medal, czyli brąz ME 2009 (w niczym nie umniejszając zawodniczkom grającym na IE, ale jednak wiadomo, w jakich składach wystąpiła większość rywalek), za jego kadencji weszliśmy po raz ostatni do Final Six WGP, za jego kadencji po raz ostatni graliśmy na MŚ (zajęliśmy 9. miejsce, ale niewiele brakło nam do gry o miejsca 5-8, wystarczył choćby porządny sędzia meczu z Japonią). I nie licząc tego WGP, pozostałe dwa z tych trzech wyników ta ekipa odniosła bez Skowrońskiej (a WGP to chyba nawet pomimo niej, bo zdecydowanie grała poniżej swoich możliwości). Jeżeli faktycznie Matlak został zwolniony ze względu na stanowisko wielkiej gwiazdy Złotek, że z nim trenować już nigdy nie będzie (a prawdopodobnie tak było), to nie mamy się co dziwić, że nasza reprezentacja ma takie rezultaty, jakie ma.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości