Piłka ręczna

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
mirass
Posty: 16
Rejestracja: 15 sie 2017, 17:30

Re: Piłka ręczna

Post autor: mirass » 07 gru 2017, 16:00

no name pisze:
07 gru 2017, 15:05
Nie ma opcji, żeby ta reprezentacja (dotyczy to również wszystkich innych drużynówek z polskimi trenerami) prowadzona przez Krowickiego czy jakiegokolwiek innego trenera z Polski cokolwiek wywalczyła.
Mentalność pokolenia obecnych 45-65 latków to jeszcze cały czas popłuczyny podejścia "ja przepraszam, i nie przeszkadzam".
Powtarzasz to jak mantrę od paru lat i dziwie się że nikt tutaj nie oponuje. Chyba że takie generalizowanie to Twoje usprawiedliwienie porażek. Ja nie zauważyłem u Krowickiego braku mobilizowania druzyny, zachecania do gry i wysilku. Nie rozumiem w ogóle takie gadania, skoro było tak dobrze to dlaczego Rassmusen nie zostal dalej, mimo że jego "obcość" nie pomogła nam w dostaniu ostrego łomotu w turnieju do Rio?
Juz bardziej skłaniałbym się do tego ze teraz zabraklo przygotowania fizycznego oraz tej prostej rzeczy ze dwoma liderkami i bramkarką nie da sie zagrac calego turnieju na pelnym obciązeniu.
Gwarantuje Ci ze w tym przypadku to i siedmiu zagranicznych trenerow by nie pomoglo, a porazki taka jak z Czechami to sie nam przydarzaly czesto w naszych grach zespolowych zarowno wtedy jak trenerami byli Polacy albo "obcy".

no name
Posty: 202
Rejestracja: 09 sty 2017, 9:48

Re: Piłka ręczna

Post autor: no name » 07 gru 2017, 17:23

mirass pisze:
07 gru 2017, 16:00
no name pisze:
07 gru 2017, 15:05
Nie ma opcji, żeby ta reprezentacja (dotyczy to również wszystkich innych drużynówek z polskimi trenerami) prowadzona przez Krowickiego czy jakiegokolwiek innego trenera z Polski cokolwiek wywalczyła.
Mentalność pokolenia obecnych 45-65 latków to jeszcze cały czas popłuczyny podejścia "ja przepraszam, i nie przeszkadzam".
Powtarzasz to jak mantrę od paru lat i dziwie się że nikt tutaj nie oponuje. Chyba że takie generalizowanie to Twoje usprawiedliwienie porażek. Ja nie zauważyłem u Krowickiego braku mobilizowania druzyny, zachecania do gry i wysilku. Nie rozumiem w ogóle takie gadania, skoro było tak dobrze to dlaczego Rassmusen nie zostal dalej, mimo że jego "obcość" nie pomogła nam w dostaniu ostrego łomotu w turnieju do Rio?
Juz bardziej skłaniałbym się do tego ze teraz zabraklo przygotowania fizycznego oraz tej prostej rzeczy ze dwoma liderkami i bramkarką nie da sie zagrac calego turnieju na pelnym obciązeniu.
Gwarantuje Ci ze w tym przypadku to i siedmiu zagranicznych trenerow by nie pomoglo, a porazki taka jak z Czechami to sie nam przydarzaly czesto w naszych grach zespolowych zarowno wtedy jak trenerami byli Polacy albo "obcy".
1. Niektórzy jak mantrę powtarzają to samo w każdą niedzielę w kościele...Też dziwisz się, źe nikt nie oponuje? Co złego w powtarzaniu?
2. Nikogo nie usprawiedliwiałem. Czemu miałbym to robić?
3. Piszesz, że czegoś nie zauważyłeś...Świat nie jest taki jaki widzimy w telewizji. To tylko ułamek i tylko to mogłeś zauwaźyć lub nie zauważyć. Moja refleksja była znacznie szersza.
4. I najważniejsze. Nigdzie nie stwierdziłem, że "zawsze tam, gdzie zagraniczny trener to ok", natomiast, że "jak było ok, to wyłącznie z zagranicznym trenerem". A to dwie zupełnie inne tezy. Przyjąłeś i skonentowałeś tą której nie głosiłem.

mirass
Posty: 16
Rejestracja: 15 sie 2017, 17:30

Re: Piłka ręczna

Post autor: mirass » 07 gru 2017, 17:43

no name pisze:
07 gru 2017, 17:23
1. Niektórzy jak mantrę powtarzają to samo w każdą niedzielę w kościele...Też dziwisz się, źe nikt nie oponuje? Co złego w powtarzaniu?
2. Nikogo nie usprawiedliwiałem. Czemu miałbym to robić?
3. Piszesz, że czegoś nie zauważyłeś...Świat nie jest taki jaki widzimy w telewizji. To tylko ułamek i tylko to mogłeś zauwaźyć lub nie zauważyć. Moja refleksja była znacznie szersza.
4. I najważniejsze. Nigdzie nie stwierdziłem, że "zawsze tam, gdzie zagraniczny trener to ok", natomiast, że "jak było ok, to wyłącznie z zagranicznym trenerem". A to dwie zupełnie inne tezy. Przyjąłeś i skonentowałeś tą której nie głosiłem.
Ad. 1 A skąd wiesz bywasz? A w ogóle co to ma do tematu piłki ręcznej?
Ad. 2. Nie wiem.
Ad. 3 Oczywiscie ze nie jest, ja oceniam to co mogę zobaczyć choćby w telewizji, bo niestety nie mogę się teleportować i dostrzec wszystkich szczegolów pracy Krowickiego z kadrą. Wiec jesli masz inne ciekawe informacje, fakty którymi byles świadkiem, mogące wpłynąć na tezę że... "Nie ma opcji, żeby ta reprezentacja (dotyczy to również wszystkich innych drużynówek z polskimi trenerami) prowadzona przez Krowickiego czy jakiegokolwiek innego trenera z Polski cokolwiek wywalczyła'. chętnie posłucham szczegółów. Jeśli jednak tak jak ja (w wiekszosci przypadkow) oceniasz po tym co widzisz w danym momencie podczas meczów w tv to Twoja teza jest zbudowana tak jak moja na subiektywnym odbiorze tej sytuacji, wiec dlaczego ma byc szersza i wazniejsza od mojej.
4. Napisałeś : ... "Nawet ja się przez chwilę (czytaj: kilka dni) łudziłem, że po raz pierwszy od chyba zawsze pojawił się polski trener, który wykazał się umiejętnością taktycznego i mentalnego przygotowania drużyny do kluczowej imprezy oraz" ..."Przecież wszystko co najlepsze w drużynówkach w ostatnich 20 latach to Bonitta, Lozano, Antiga, Rassmusen oraz Wenta odpowiednio odmieniony i nasycony "obcością" za pomocą zmiany obywatelstwa. I toby było na tyle."

Wiec wg tego co napisałes to opcje są dwie albo trener zagraniczny albo w ogóle bo Polaka z góry odrzucasz.

Awatar użytkownika
italianista
Posty: 230
Rejestracja: 22 sty 2017, 12:07

Re: Piłka ręczna

Post autor: italianista » 07 gru 2017, 20:07

jerro pisze:
07 gru 2017, 15:47
A ja Wam powiem przewrotnie, że z tej drużyny będzie jeszcze chleb, bo mimo wszystko mają jednak zadatki na coś więcej niż klepanie takiej bidy jak od drugiej połowy meczu z Czechami, tylko w meczu ze Szwecją to była drużyna z prawdziwego zdarzenia. Kadrze brakuje tylko i aż psychologa i odważniejszych posunięć trenera bo nie widziałem prawie wariantów zmiany gry obronnej a to jest podstawa w obecnej piłce ręcznej.
Te MŚ chyba nie decydowały jakoś bardzo o IO więc wielkiej tragedii nie ma.
Całe forum uważa, że szczypiornistki mają wielki potencjał. Tak wielki, że wieszczy się tu gradobicie z nieba w postaci medali tej drużyny. Jak przyznaje jeden z użytkowników, 9 na 10 osób większy potencjał widzi w szczypiornistkach niż w siatkarkach. Ja z kolei uważam, że szczypiornistki pewnego poziomu nie przeskoczą, ale nie odbieram im całkowicie szans na awans do Tokio. Jednak nie widzę tych medali. Napisałem, że jeśli uda się kiedykolwiek zdobyć jakiś medal, to będzie to jeden jedyny medal. Z obecnej kadry nadzieje związane z jakimś poziomem gry i perspektywą wiekową można wiązać tylko z bramkarkami, Kobylińską i Drabik.

Czy reprezentacji potrzeba psychologa? Sądząc po tym jak oddały bez walki półfinał MŚ 2013 przeciw Serbii czy choćby wtorkowy mecz grupowy przeciw Norwegii to rzeczywiście skłoniłbym się do takiej opinii. Tylko, że to sztab reprezentacji oddaje mecz albo nie już przed wyjściem z szatni. I tutaj rację ma jeden z użytkowników, który wskazuje na poziom sztabu trenerskiego na czele z pierwszym trenerem. Rasmussen nie był wielkim trenerem ani wielkim trenerem nie jest Krowicki. Rasmussen miał jak na razie lepsze wyniki z polską reprezentacją, ale w kluczowych meczach o medale MŚ Polki były bezradne, jak również na ME w przeciągu całego turnieju. To nie jest jednak wg mnie kwestia tego, czy trener jest Polakiem czy nie. Po prostu jeśli chcielibyście z obecnego potencjału żeńskiej piłki ręcznej wycisnąć maksimum, to musielibyście sięgnąć po najlepszych trenerów na świecie albo młodych trenerów na dorobku i liczyć na to, że wypalą tak jak choćby Antiga u siatkarzy. Cały czas uważam, że potencjał piłki ręcznej w kraju jest zbyt niski.

Niby te MŚ nie mają znaczenia pod kątem kwalifikacji do igrzysk, ale np. Brazylijkom bardzo pomógł złoty medal w 2013. Nic tak nie buduje drużyny jak sukces. A negatywny obraz polskiej reprezentacji został po tym turnieju jeszcze bardziej utrwalony.

Na tle siatkarek potencjał i perspektywy szczypiornistek wyglądają bardzo ubogo. Ich los w całym cyklu olimpijskim zależy właściwie od jednego meczu na ME i MŚ, który zadecyduje o wyjściu z grupy lub nie i szukaniu dalszych szans. Złe losowania grup w turniejach finałowych to konsekwencja tego, że nie potrafią wygrać swojej grupy eliminacyjnej. Jedna porażka zamyka im jakiekolwiek szanse i wracają do punktu wyjścia. Siatkarki swoją pozycję zbudują w nowej Lidze Narodów, bo jako jedna z czterech reprezentacji będą musiały walczyć o utrzymanie. I tu upatruję szansy - niektóre czołowe drużyny nie będą przykładać do LN takiej roli jak do innych turniejów, szczególnie w przyszłym roku, kiedy będą MŚ i w 2019 morderczy pierwszy turniej kwalifikacyjny do igrzysk i PŚ. Siatkarki wcześniej czy później osiągną sukces i zmienią swoją mentalność. Z Nawrockim czy bez - ale do tego dojdzie.

anoda
Posty: 435
Rejestracja: 04 sty 2017, 9:31

Re: Piłka ręczna

Post autor: anoda » 08 gru 2017, 14:33

Ostatni mecz pokazuje, że stać tę kadrę na wiele. Na początku nerwowo, ale pózniej już nasze na luzie i lepiej już to wyglądało. POL ARG 19:9 do przerwy
W oczekiwaniu na... no dobra, może choćby jakieś zimne ognie w Pjongczang

pbest
Posty: 1125
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: Piłka ręczna

Post autor: pbest » 08 gru 2017, 14:38

anoda pisze:
08 gru 2017, 14:33
Ostatni mecz pokazuje, że stać tę kadrę na wiele. Na początku nerwowo, ale pózniej już nasze na luzie i lepiej już to wyglądało. POL ARG 19:9 do przerwy
Teraz tylko pytanie i gdybanie, czy jeśli dzisiejszy mecz decydowałby o naszym awansie, czy byłoby tak lekko i łatwo czy raczej mecz z nerwami na styk.

Greebo
Posty: 65
Rejestracja: 29 sie 2017, 21:05

Re: Piłka ręczna

Post autor: Greebo » 08 gru 2017, 14:51

Jak dla mnie grając takim stylem jak gramy to nasza kadrę stać na efektowne ogrywanie drużyn słabszych i na smutne mecze z tymi silniejszymi.

balwan
Posty: 1446
Rejestracja: 01 lut 2017, 11:43

Re: Piłka ręczna

Post autor: balwan » 08 gru 2017, 15:56

Największym problemem w Polskich sportach drużynowych jest to że liczymy że nowy trener to cudotwórca . Dajmy im wieciej czasu.

Trener siatkarzy został zwolniony kilka miesięcy temu, a dalej nie znamy nowego. A MŚ co raz bliżej które dla Polski będą mega ważne

Według mnie zarówno w piłce ręcznej kobiet jak i w siatkówce mężczyzn potrzebujemy trenera który nie zostanie zwolniony po jednym turnieju.

L__
Posty: 200
Rejestracja: 22 lut 2017, 13:08

Re: Piłka ręczna

Post autor: L__ » 08 gru 2017, 19:57

balwan pisze:
08 gru 2017, 15:56


Trener siatkarzy został zwolniony kilka miesięcy temu, a dalej nie znamy nowego. A MŚ co raz bliżej które dla Polski będą mega ważne
A po co trzymać kogoś na liście płac, skoro przez dobrych kilka miesięcy nie ma żadnej pracy do wykonania? Naprawdę nie ma sensu płacić komuś za oglądanie meczy na żywo, udzielanie wywiadów i pisania idiotycznych koncepcji szkolenia, których i tak nikt nie wcieli w życie.

Do początku sezonu reprezentacyjnego szmat czasu, a MŚ są zwieńczeniem tego sezonu.
L__=Lukash

Kazulinho
Posty: 97
Rejestracja: 01 lut 2017, 23:17

Re: Piłka ręczna

Post autor: Kazulinho » 09 gru 2017, 2:01

italianista pisze:
05 gru 2017, 22:19
Kuburgha pisze:
05 gru 2017, 22:04
A nie powinieneś italianisto napisać czegoś o koszykarkach? Przecież ubolewałeś, że nic o nich nie ma :)
Miały być medale a jak zwykle zostaliście oszukani. W koszykówce to samo. Zobaczymy kto wcześniej zacznie grać na światowym poziomie - czy siatkarki czy szczypiornistki albo koszykarki. Ja konsekwentnie uważam, że siatkarki mają zdecydowanie największy potencjał ze wszystkich żeńskich reprezentacji w Polsce, a ogólnie drugi po siatkarzach. Na forum większość wiąże wielkie nadzieje ze szczypiornistkami, co jest oczywiście lipą.
Z potencjałem jestem nawet w stanie się zgodzić. Tylko kto go wykorzysta? Bo wątpię w to mocno ;)

Kuburgha
Posty: 1187
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Piłka ręczna

Post autor: Kuburgha » 09 gru 2017, 14:09

italianista pisze:
05 gru 2017, 22:19

Miały być medale a jak zwykle zostaliście oszukani.
Jakoś przeoczyłem to wcześniej. Kto nas niby oszukał? Prezes? Trener? Zawodniczki? Ktoś z tej grupy zapowiadał medal na tych mś?

Awatar użytkownika
italianista
Posty: 230
Rejestracja: 22 sty 2017, 12:07

Re: Piłka ręczna

Post autor: italianista » 09 gru 2017, 18:21

Kuburgha pisze:
09 gru 2017, 14:09
italianista pisze:
05 gru 2017, 22:19

Miały być medale a jak zwykle zostaliście oszukani.
Jakoś przeoczyłem to wcześniej. Kto nas niby oszukał? Prezes? Trener? Zawodniczki? Ktoś z tej grupy zapowiadał medal na tych mś?
Sami się niejako oszukujecie wierząc w coś, co nie ma w kraju nawet potencjału na co wskazuje liczba uprawiających dany sport drużynowy, zainteresowanie ze strony telewizji (transmisje sportowe), zainteresowanie ze strony sponsorów. Szczypiornistki grają w lidze, z której nie ma już nawet transmisji. Tylko cztery Polki grają za granicą - w lidze niemieckiej. Reszta wróciła kisić się w polskiej lidze, bo prawdopodobnie zagranica poznała się na ich talencie, umiejętnościach, możliwościach i perspektywach na przyszłość. Pierwszy przykład z brzegu - Alina Wojtas. Kapitalne warunki fizyczne do gry na lewym rozegraniu, atomowy rzut a dziś jest cieniem dawnej zawodniczki. Inna sprawa, że ta szczypiornistka od zawsze miała problemy z kozłowaniem czy poprawnym złapaniem piłki i podaniami. A więc problemy techniczne, brak umiejętności a nie zakrywanie się kontuzjami. W Polsce wg danych sprzed kilku lat zarejestrowanych jest 50 tys. siatkarek, a przy samym PZPR 19 tys. zawodników wliczając łącznie szczypiornistki i szczypiornistów. Budujecie swoje nadzieje na marzeniach wierząc w to, że może w końcu przyjdzie taki mecz, kilka meczów, turniej w którym w końcu uda się osiągnąć coś z niczego i ewentualny sukces pociągnie za sobą rozwój dyscypliny w kraju. Sukcesy szczypiornistów nie doprowadziły do takiego rozwoju wypadków.

Kuburgha
Posty: 1187
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Piłka ręczna

Post autor: Kuburgha » 09 gru 2017, 19:24

No to po kolei:
italianista pisze:
09 gru 2017, 18:21

Sami się niejako oszukujecie
Chyba coś sobie uroiłeś. Przejrzałem wpisy sprzed mś i o medalach nic tam nie było. A Ty piszesz, że daliśmy się oszukać, bo "miały być medale". Nikt o nich nie pisał. Ty za to w swoim czasie pisywałeś o wyrzuceniu z mś Serbii przez nasze siatkarki w kwalifikacjach lub o tym, że nasze jadą po medal me. W przypadku szczypiornistek nikt tu nie wykazywał nawet 10% Twojego entuzjazmu okazywanego wobec siatkarek.

italianista pisze:
09 gru 2017, 18:21
coś, co nie ma w kraju nawet potencjału na co wskazuje liczba uprawiających dany sport drużynowy, zainteresowanie ze strony telewizji (transmisje sportowe), zainteresowanie ze strony sponsorów. Szczypiornistki grają w lidze, z której nie ma już nawet transmisji.

Ale to chyba nie jest takie proste przełożenie. Gdyby takie było, to np. w piłce nożnej od wielu lat dominowałaby reprezentacja Anglii (zwłaszcza to zainteresowanie telewizyjne!).

italianista pisze:
09 gru 2017, 18:21
Tylko cztery Polki grają za granicą - w lidze niemieckiej. Reszta wróciła kisić się w polskiej lidze, bo prawdopodobnie zagranica poznała się na ich talencie, umiejętnościach, możliwościach i perspektywach na przyszłość.

Porównywałeś coś z siatkarkami. To ile reprezentacyjnych siatkarek gra w zagranicznych ligach?
italianista pisze:
09 gru 2017, 18:21
W Polsce wg danych sprzed kilku lat zarejestrowanych jest 50 tys. siatkarek, a przy samym PZPR 19 tys. zawodników wliczając łącznie szczypiornistki i szczypiornistów.
Po pierwsze to chyba ZPRP a nie PZPR. Na szczęście ;) Po drugie, to licząc w ten sposób zawsze największy potencjał wyjdzie Ci u kopaczy, żadna dyscyplina nie może u nas równać się z ich ilością. A jednak to nie oni odnoszą największe sukcesy. A po trzecie, to jednak zauważmy, że pomimo mniejszej liczby zarejestrowanych zawodników, którą przytaczasz, to w XXI wieku jednak piłka ręczna zdobyła więcej medali mś niż siatkówka. No dobra, medale zdobywali faceci. Ale szczypiornistki osiągnęły na mś świata w XXI wieku lepsze wyniki niż siatkarki. O niebo lepsze. Siatkarki w najlepszych latach XXI wieku były daleko od 1/2. Więc o czym to świadczy? Że ręczna lepiej wykorzystuje swój skromny potencjał?

A na koniec, mimo wszystko, wypada mi się jednak z Tobą zgodzić, że perspektywy siatkówki w Polsce, także żeńskiej, są zdecydowanie lepsze niż piłki ręcznej. Tylko jak zostaną wykorzystane?

Awatar użytkownika
italianista
Posty: 230
Rejestracja: 22 sty 2017, 12:07

Re: Piłka ręczna

Post autor: italianista » 09 gru 2017, 22:07

Kuburgha pisze:
09 gru 2017, 19:24
[...] Ale szczypiornistki osiągnęły na mś świata w XXI wieku lepsze wyniki niż siatkarki. O niebo lepsze. Siatkarki w najlepszych latach XXI wieku były daleko od 1/2. Więc o czym to świadczy? Że ręczna lepiej wykorzystuje swój skromny potencjał? [...]
O takich wynikach szczypiornistek można by było tylko pomarzyć, gdyby nie reforma w sposobie rozgrywania MŚ i wprowadzenie fazy play-off już od 1/8. A wskaż mi te zwycięstwa szczypiornistek z zespołami z Europy, czyli prawdziwymi potentatami w tym 21. wieku. I czy liczba zwycięstw nie zamknie się przypadkiem w jakiejś skromnej cyfrze. Siatkarki nawet jak w nie nikt nie wierzył, z trenerem-dziadygą co kadencję, potrafiły wygrywać z potentatami albo przynajmniej bić się na równi, mimo że trenerzy jak np. Nawrocki wyraźnie im w tym nie pomagali i nie pomagają nadal przy pełnej aprobacie związku. Nawet w Ankarze w 2016 wszystkie trzy mecze grupowe były do wygrania gdyby nie Nawrocki niereagujący w trakcie gry, a przede wszystkim jego przedturniejowa selekcja i sposób ustawienia drużyny, podobnie w kwalifikacjach do MŚ.
Kuburgha pisze:
09 gru 2017, 19:24
A na koniec, mimo wszystko, wypada mi się jednak z Tobą zgodzić, że perspektywy siatkówki w Polsce, także żeńskiej, są zdecydowanie lepsze niż piłki ręcznej. Tylko jak zostaną wykorzystane?
A więc jednak w końcu przyznałeś mi rację. Uważam, że Liga Narodów będzie dla siatkarek promocją do lepszego świata. Szczypiornistki takich rozgrywek nie mają. Żeby awansować do turnieju kwalifikacyjnego muszą zająć wysokie miejsce na ME (najlepiej w pierwszej szóstce, siódme albo ósme miejsce to może być już za mało) albo na MŚ zmieścić się w pierwszej siódemce (w ósemce przy korzystniejszym układzie). Nawet ZPRP poświęcił szczypiornistki dla szczypiornistów i zrzekł się organizacji turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Rio de Janeiro, który Polsce się prawnie należał za lepszy od innych rywali grupowych wynik na MŚ. Siatkarkom do awansu do europejskiego turnieju kwalifikacyjnego wystarczy miejsce w pierwszej ósemce rankingu CEV, jeśli będzie on rozgrywany (mówiło się o tym, że mistrz Europy może mieć przepustkę na igrzyska). Żeby wystąpić w światowym turnieju kwalifikacyjnym (tym drugim, a będzie ich właściwie trzy po 4 drużyny w każdym) trzeba będzie zajmować wysokie miejsce w rankingu FIVB (minimum 16.). Jest tylko jeden problem - Nawrocki. Ale to nie jest odpowiedni dział na tego typu dywagacje.

jerro
Posty: 47
Rejestracja: 12 sty 2017, 14:14

Re: Piłka ręczna

Post autor: jerro » 09 gru 2017, 23:03

italianista pisze:
09 gru 2017, 22:07
Kuburgha pisze:
09 gru 2017, 19:24
[...] Ale szczypiornistki osiągnęły na mś świata w XXI wieku lepsze wyniki niż siatkarki. O niebo lepsze. Siatkarki w najlepszych latach XXI wieku były daleko od 1/2. Więc o czym to świadczy? Że ręczna lepiej wykorzystuje swój skromny potencjał? [...]
O takich wynikach szczypiornistek można by było tylko pomarzyć, gdyby nie reforma w sposobie rozgrywania MŚ i wprowadzenie fazy play-off już od 1/8. A wskaż mi te zwycięstwa szczypiornistek z zespołami z Europy, czyli prawdziwymi potentatami w tym 21. wieku. I czy liczba zwycięstw nie zamknie się przypadkiem w jakiejś skromnej cyfrze. Siatkarki nawet jak w nie nikt nie wierzył, z trenerem-dziadygą co kadencję, potrafiły wygrywać z potentatami albo przynajmniej bić się na równi, mimo że trenerzy jak np. Nawrocki wyraźnie im w tym nie pomagali i nie pomagają nadal przy pełnej aprobacie związku. Nawet w Ankarze w 2016 wszystkie trzy mecze grupowe były do wygrania gdyby nie Nawrocki niereagujący w trakcie gry, a przede wszystkim jego przedturniejowa selekcja i sposób ustawienia drużyny, podobnie w kwalifikacjach do MŚ.
Kuburgha pisze:
09 gru 2017, 19:24
A na koniec, mimo wszystko, wypada mi się jednak z Tobą zgodzić, że perspektywy siatkówki w Polsce, także żeńskiej, są zdecydowanie lepsze niż piłki ręcznej. Tylko jak zostaną wykorzystane?
A więc jednak w końcu przyznałeś mi rację. Uważam, że Liga Narodów będzie dla siatkarek promocją do lepszego świata. Szczypiornistki takich rozgrywek nie mają. Żeby awansować do turnieju kwalifikacyjnego muszą zająć wysokie miejsce na ME (najlepiej w pierwszej szóstce, siódme albo ósme miejsce to może być już za mało) albo na MŚ zmieścić się w pierwszej siódemce (w ósemce przy korzystniejszym układzie). Nawet ZPRP poświęcił szczypiornistki dla szczypiornistów i zrzekł się organizacji turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Rio de Janeiro, który Polsce się prawnie należał za lepszy od innych rywali grupowych wynik na MŚ. Siatkarkom do awansu do europejskiego turnieju kwalifikacyjnego wystarczy miejsce w pierwszej ósemce rankingu CEV, jeśli będzie on rozgrywany (mówiło się o tym, że mistrz Europy może mieć przepustkę na igrzyska). Żeby wystąpić w światowym turnieju kwalifikacyjnym (tym drugim, a będzie ich właściwie trzy po 4 drużyny w każdym) trzeba będzie zajmować wysokie miejsce w rankingu FIVB (minimum 16.). Jest tylko jeden problem - Nawrocki. Ale to nie jest odpowiedni dział na tego typu dywagacje.
Tak zapytam poza protokołem i do tego przewrotnie: czy Ty masz jakiś kłopot ze szczypiornistkami? nie lubisz ich?, nie podobają Ci się?, nie cieszą Cię ich jakieś małe sukcesy? źle im życzysz? Coś innego? Bo jak już mam czas przeczytać Twoje przydługaśne wypowiedzi w których jest głownie tylko o tym jakie to przy siatkarkach szczypiornistki są be to widzę że coś jest nie tak.

Bo ja mam tak, że jestem za każdym polskim sportowcem w takim samym stopniu niezależnie czy to szczypiornistka czy siatkarka czy skoczkini do wody..

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość