Kolarstwo szosowe

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
mrpotato
Posty: 1619
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: mrpotato » 02 paź 2018, 10:05

artykuł Marka Tyńca o nowym mistrzu świata
http://xouted.com/2018/10/piekny-dzien- ... kolarstwa/
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

dd100
Posty: 584
Rejestracja: 04 sty 2017, 1:30

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: dd100 » 02 paź 2018, 11:18

A tu na okrągło - Niewiadoma nie mogła nic zrobić. Ja się zastanawiam czy Wy w ogóle oglądaliście ten wyścig?
Powtórzę jeszcze raz - jak Niewiadoma była taka mocna to dlaczego nie skoczyła za innymi kontratakującymi zawodniczkami? Przecież mogłaby wieść się na ich kole i wtedy może zamiast Guderzo to ona zdobyłaby medal. Wcześniej za VDB też nie poszła, bo akurat miała problem utrzymać koło najlepszym, więc może jednak nie była w sobotę taka mocna jak niektórzy chcieliby ją widzieć.

Lukash
Mrpotato ma absolutną rację. Jak mielibyśmy wskazywać jakiś klasyk podobny do trasy w Igls to SS pasuje prawie idealnie ;). Starasz się za wszelką cenę zawęzić jak najbardziej kryterium profilu trasy, aby tylko wyszło na Twoje ;).
Inną sprawą jest to, iż Kwiatkowskiemu często zdarza się takie odcięcie po 200km, ale to być może jest kwestia odbioru przez kibiców jego stylu jazdy. Zawsze stara się jeździć w czubie peletonu niezależnie od prezentowanej formy. Przez takie jeżdżenie nam kibicom wydaje się, że jego forma jest naprawdę dobra i jego collapse pod koniec wyścigu jest dla wszystkich zaskoczeniem.

maruda
Miałem już Tobie nie odpisywać, ale mam trochę spokoju w pracy to odpiszę.
I co z tego, że Alaphilippe był ósmy jak jego szanse na wygranie wyścigu przy taktyce Francuzów, czyli dowiezienia go na czołowych miejscach do ostatniego podjazdu, były równe 0 (słownie:zero).
Jego jedyną szansą, podobnie jak Moscona czy Kwiatkowskiego, było pójście w odjazd z Valgrenem.
Fajnie też się jest dowiedzieć, że Duńczyk czy też Alafpolak są lepsi od Michała w górach. (Owsian zresztą też, bo i on odpadł później niż Kwiatkowski) :D
Co do porównywania tras z TA i z MŚ. Tak trasa w Innsbrucku była trudniejsza, ale zauważ, że podjazd na TA był jednak trudniejszy, po drugie Kwiatek był na tym wyścigu tylko pomocnikiem i musiał przez jakiś czas ciągnąć grupę faworytów pod tą górę, a po trzecie nie chcesz zauważyć, iż tempo przez cały praktycznie wyścig na MŚ było wręcz spacerowe. Ciekaw też jestem kiedy Alaphilippe pracując dla Jungelsa pokazał taką moc pod górę jak Michał na tegorocznym TdF na etapie pod La Rosiere jak ograniczył grupę liderów do mniej niż 10 nazwisk, w tym odczepił np. Bernala.

Krolowa Sniegu
Posty: 4028
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: Krolowa Sniegu » 02 paź 2018, 11:34

Merlin pisze:
02 paź 2018, 10:00
Krolowa Sniegu pisze:
02 paź 2018, 8:48
Poza tym powiedziała też ważną rzecz, że dla niej liczą się tylko wygrane, a drugich i trzecich miejsc nikt nie pamięta i nie goniła bo ważniejsze są emocje.
Przyznam się, że nie bardzo to rozumiem. Gdyby goniła, to ona i kibice mieliby mniejsze emocje niż kiedy jechała w żółwim tempie w grupie?
Zrozumialam, ze mowila o emocjach i dobrze kolezanki. Zalozyla, ze skoro nie wygra z AVB to woli medal/wysoka lokate Gosi.

maruda
Posty: 3434
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: maruda » 02 paź 2018, 12:43

dd100 pisze:
02 paź 2018, 11:18
Fajnie też się jest dowiedzieć, że Duńczyk czy też Alafpolak są lepsi od Michała w górach. (Owsian zresztą też, bo i on odpadł później niż Kwiatkowski) :D
Co do porównywania tras z TA i z MŚ. Tak trasa w Innsbrucku była trudniejsza, ale zauważ, że podjazd na TA był jednak trudniejszy, po drugie Kwiatek był na tym wyścigu tylko pomocnikiem i musiał przez jakiś czas ciągnąć grupę faworytów pod tą górę, a po trzecie nie chcesz zauważyć, iż tempo przez cały praktycznie wyścig na MŚ było wręcz spacerowe. Ciekaw też jestem kiedy Alaphilippe pracując dla Jungelsa pokazał taką moc pod górę jak Michał na tegorocznym TdF na etapie pod La Rosiere jak ograniczył grupę liderów do mniej niż 10 nazwisk, w tym odczepił np. Bernala.
Dla Kwiatkowskiego to była za trudna trasa. On takich nie przejeżdża z najlepszymi. I przecież nie o to chodzi, że ktoś przejechał w czołowej grupie kilometr więcej to jest mocniejszym góralem - chodzi o realną ocenę umiejętności jazdy w górach współczesnego Kwiatkowskiego.

Porównywanie jazdy Alaphilippa na TdF i Kwiatka to nieporozumienie - Polak był tam zwykłym pomocnikiem (jako osiągnięcie podajesz... że odczepił innego pomocnika ze swojej drużyny!), Francuz miał różne zadania - i przecież wywiązał się z nich znakomicie (dwa etapy, koszulka najlepszego górala).

Lukash
Posty: 184
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: Lukash » 02 paź 2018, 20:10

dd100 pisze:
02 paź 2018, 11:18
A tu na okrągło - Niewiadoma nie mogła nic zrobić. Ja się zastanawiam czy Wy w ogóle oglądaliście ten wyścig?
Powtórzę jeszcze raz - jak Niewiadoma była taka mocna to dlaczego nie skoczyła za innymi kontratakującymi zawodniczkami? Przecież mogłaby wieść się na ich kole i wtedy może zamiast Guderzo to ona zdobyłaby medal. Wcześniej za VDB też nie poszła, bo akurat miała problem utrzymać koło najlepszym, więc może jednak nie była w sobotę taka mocna jak niektórzy chcieliby ją widzieć.
Ja nie oglądałem, tylko highlighty.

I nie twierdzę, że mogła zrobić dużo więcej, ani że była mocna. Twierdzę jedynie to, że nie wyklucza się to, że zabrakło pary w momencie kluczowego ataku, z tym że w pewnym momencie wyścigu nie jechała na maxa z uwagi na koleżankę z przodu.



dd100 pisze:
02 paź 2018, 11:18
Lukash
Mrpotato ma absolutną rację. Jak mielibyśmy wskazywać jakiś klasyk podobny do trasy w Igls to SS pasuje prawie idealnie ;). Starasz się za wszelką cenę zawęzić jak najbardziej kryterium profilu trasy, aby tylko wyszło na Twoje ;).
Inną sprawą jest to, iż Kwiatkowskiemu często zdarza się takie odcięcie po 200km, ale to być może jest kwestia odbioru przez kibiców jego stylu jazdy. Zawsze stara się jeździć w czubie peletonu niezależnie od prezentowanej formy. Przez takie jeżdżenie nam kibicom wydaje się, że jego forma jest naprawdę dobra i jego collapse pod koniec wyścigu jest dla wszystkich zaskoczeniem.
Absolunie jej nie ma. San Sebastian ma klasyfikację "pagórkowaty", wczorajsza trasa "górski".

mrpotato pisze:
01 paź 2018, 22:11

San Sebastian ma ciut ponad 4000 m przewyzszenia na 230 km a Innsbruck mial 4700 na 256
to nie to samo ofc ale roznica nie jest na tyle spektakularna zeby jeden był niesamowicie wymagający a drugi zdegradowany do roli "fajnego" - jak wygrywasz cos takiego to majac noge poradzisz sobie i na pagórkach w Innsbrucku, a przynajmniej dojedziesz, po ostatecznej selekcji, do scianki
A Bergen 3800. Gdyby te MŚ były w San Sebastian to ogoliłby je Moscon z Alaphilippem.

To zresztą fajnie pokazuje gradacje tych tras- w Norwegii było trochę za płasko, tutaj trochę za ciężko.

Trochę inna obsada i tempo, ale zgadzam się że Kwiatkowski w formie do ostatecznej selekcji by dojechał.

mrpotato
Posty: 1619
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: mrpotato » 02 paź 2018, 21:31

Lukash pisze:
02 paź 2018, 20:10




dd100 pisze:
02 paź 2018, 11:18
Lukash
Mrpotato ma absolutną rację. Jak mielibyśmy wskazywać jakiś klasyk podobny do trasy w Igls to SS pasuje prawie idealnie ;). Starasz się za wszelką cenę zawęzić jak najbardziej kryterium profilu trasy, aby tylko wyszło na Twoje ;).
Inną sprawą jest to, iż Kwiatkowskiemu często zdarza się takie odcięcie po 200km, ale to być może jest kwestia odbioru przez kibiców jego stylu jazdy. Zawsze stara się jeździć w czubie peletonu niezależnie od prezentowanej formy. Przez takie jeżdżenie nam kibicom wydaje się, że jego forma jest naprawdę dobra i jego collapse pod koniec wyścigu jest dla wszystkich zaskoczeniem.
Absolunie jej nie ma. San Sebastian ma klasyfikację "pagórkowaty", wczorajsza trasa "górski".


to jest klasyfikacja autorska czy odnosisz się do czegos oficjalnego?
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Lukash
Posty: 184
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: Lukash » 02 paź 2018, 22:06

mrpotato pisze:
02 paź 2018, 21:31
Lukash pisze:
02 paź 2018, 20:10




dd100 pisze:
02 paź 2018, 11:18
Lukash
Mrpotato ma absolutną rację. Jak mielibyśmy wskazywać jakiś klasyk podobny do trasy w Igls to SS pasuje prawie idealnie ;). Starasz się za wszelką cenę zawęzić jak najbardziej kryterium profilu trasy, aby tylko wyszło na Twoje ;).
Inną sprawą jest to, iż Kwiatkowskiemu często zdarza się takie odcięcie po 200km, ale to być może jest kwestia odbioru przez kibiców jego stylu jazdy. Zawsze stara się jeździć w czubie peletonu niezależnie od prezentowanej formy. Przez takie jeżdżenie nam kibicom wydaje się, że jego forma jest naprawdę dobra i jego collapse pod koniec wyścigu jest dla wszystkich zaskoczeniem.
Absolunie jej nie ma. San Sebastian ma klasyfikację "pagórkowaty", wczorajsza trasa "górski".


to jest klasyfikacja autorska czy odnosisz się do czegos oficjalnego?
Chyba nie ma czegoś takiego na MŚ. I w zasadzie to bardziej kwalifikacja. ;) Tak wyglądałoby na ta etapówce. I w grze o prowadzeniu drużyny kolarskiej. I tak też nazwałbyś je w mowie potocznej, gdzie jeszcze występuje określenie "płaski".

Dodatkowo przewyższenie jest trochę złudne, bo w Innsbrucku był bardzo długi płaski dojazd, a to co najgorsze jest na końcu. W San Sebastian wzniesienia ulokowane są inaczej, a od kilku lat najtrudniejszy podjazd jest coraz dalej mety.

dd100
Posty: 584
Rejestracja: 04 sty 2017, 1:30

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: dd100 » 02 paź 2018, 22:38

Lukash nie baw się w marudę. ;)

mrpotato
Posty: 1619
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: mrpotato » 02 paź 2018, 23:03

Lukash pisze:
02 paź 2018, 22:06
mrpotato pisze:
02 paź 2018, 21:31
Lukash pisze:
02 paź 2018, 20:10







Absolunie jej nie ma. San Sebastian ma klasyfikację "pagórkowaty", wczorajsza trasa "górski".


to jest klasyfikacja autorska czy odnosisz się do czegos oficjalnego?
Chyba nie ma czegoś takiego na MŚ. I w zasadzie to bardziej kwalifikacja. ;) Tak wyglądałoby na ta etapówce. I w grze o prowadzeniu drużyny kolarskiej. I tak też nazwałbyś je w mowie potocznej, gdzie jeszcze występuje określenie "płaski".

Dodatkowo przewyższenie jest trochę złudne, bo w Innsbrucku był bardzo długi płaski dojazd, a to co najgorsze jest na końcu. W San Sebastian wzniesienia ulokowane są inaczej, a od kilku lat najtrudniejszy podjazd jest coraz dalej mety.
szkoda,myslalem o czyms bardziej obiektywnym, z zewnątrz, poczytałbym

kwalifikować to sobie możemy do woli i elastycznie na potrzeby dyskusji ;)

choć ja się oczywiście bez problemu zgodze ze w rotacji tras na mistrzostwach świata Innsbruck można spokojnie nazwać górską ale przy tej okazji nie popadałbym w daleką przesadę, bo juz wychodząc z ram Mś to trasa jest długa, ma sporo powtórzen pod górę ale są to imho góry klasyfikowane na GT jako 2 kategoria (czyli trzecia kolejnosc zaszeregowania), Woods którego dane moc+czas sobie obejrzałem jechał ten Igls w przedziale 13-15 minut a finałowa scianke w 9 minut,gdzie tu porownanie do 45 minutowych podjazdów robiacych gorskie etapy w GT ? profil trasy sugeruje dosc długi męczący interwal czyli cos w zasiegu nie tylko klasycznych górali ale i ogarnietych ludzi od klasyków gdzie jest podobnie, duzo ale nie ekstremalnie długo pod góre, i na długim dystansie....jakby ta trasa byla górska to ogoliliby to Bardet z Dumoulinem, że tak sie odniosę do tego co pisales o pagórkach, Mosconie i Allaphilippe

San Sebastian podałem nie jako przykład majacy byc traktowany 1:1 z Innsbruckiem tylko dla zilustrowania ze Kwiato potrafi wygrać trudny wyscig, za taki go uznaje w galerii klasykow...długo, meczaca ilosc niedługich górek, scianka przed meta jako ostateczna selekcja,no jak w morde strzelił, taki nieco biedniejszy krewny Innsbrucka


spodziewałem sie oczywiscie ze ci sie ten przykład nie spodoba :) wiec ew. może podasz cos swojego,bo byc może dyskutujemy o zbiorze pustym co by oczywiście tłumaczyło tezę ze nigdy nic trudnego nie wygrał ;)


z drugiej strony - co wygrał Woods? a blache z Austrii wywozi

ale Woods np.pokazał noge na LBL w kwietniu,pewnie zafiksowal sie maksymalnie na Mś i voila

i Kwiato tez by dał rade moim zdaniem, z nogą i świeżą psychiką a nie po seryjnym i drenującym trzepaniu etapówek

w formie z wiosny 2017 mysle ze dojechałby z Alaphilippem a byc moze Woodsem, a dojezdzajac z Woodsem to mogłby to nawet ogolic patrzac ze Valverde mial maly problem z Bardetem.... no ale przy formie tegorocznej nizszej to oczywiscie mozna ukuc teorie ze trasa dla niego była za trudna, sęk w w tym ze w tym roku to za trudna była dla niego tez trasa Amstela,LBL, Strade... nad czym jako jego wielki fan ubolewam szczerze
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Lukash
Posty: 184
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: Lukash » 03 paź 2018, 18:30

mrpotato pisze:
02 paź 2018, 23:03


spodziewałem sie oczywiscie ze ci sie ten przykład nie spodoba :) wiec ew. może podasz cos swojego,bo byc może dyskutujemy o zbiorze pustym co by oczywiście tłumaczyło tezę ze nigdy nic trudnego nie wygrał ;)
Lombardia(tutaj zależy od trasy), jakiś trudniejszy etap na GT. A Kwiato przecież dopiero na TdP wygrał swój pierwszy etap w WT nie będący czasówką. Przy skali talentu to strasznie mało. Więc nawet zaliczyłbym mu etap na poważnej tygodniówce. Algavre to trchę za mało. ;)

Co do Woodsa- dla mnie jego medal to zaskoczenie, ale i on ma etap, jak i miejsce w "10" w GT. Kwiato nie.
jakby ta trasa byla górska to ogoliliby to Bardet z Dumoulinem
No właśnie. ;) Ale nie doceniasz Valverde. On ma problemy na dużej wysokości (+2000m npm) i najczęściej w 3 tygodniu. Na pierwszych górach zostaje rzadko. Nie spodziewałbym się innego faworyta, gdyby nawet wyścig klasyczny był na jeszcze trudniejszej trasie.

mrpotato
Posty: 1619
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: mrpotato » 03 paź 2018, 21:59

Lukash pisze:
03 paź 2018, 18:30
mrpotato pisze:
02 paź 2018, 23:03


spodziewałem sie oczywiscie ze ci sie ten przykład nie spodoba :) wiec ew. może podasz cos swojego,bo byc może dyskutujemy o zbiorze pustym co by oczywiście tłumaczyło tezę ze nigdy nic trudnego nie wygrał ;)
Lombardia(tutaj zależy od trasy), jakiś trudniejszy etap na GT. A Kwiato przecież dopiero na TdP wygrał swój pierwszy etap w WT nie będący czasówką. Przy skali talentu to strasznie mało. Więc nawet zaliczyłbym mu etap na poważnej tygodniówce. Algavre to trchę za mało. ;)

Co do Woodsa- dla mnie jego medal to zaskoczenie, ale i on ma etap, jak i miejsce w "10" w GT. Kwiato nie.
jakby ta trasa byla górska to ogoliliby to Bardet z Dumoulinem
No właśnie. ;) Ale nie doceniasz Valverde. On ma problemy na dużej wysokości (+2000m npm) i najczęściej w 3 tygodniu. Na pierwszych górach zostaje rzadko. Nie spodziewałbym się innego faworyta, gdyby nawet wyścig klasyczny był na jeszcze trudniejszej trasie.
mysle ze jakbym też przylożył suwmiarkę do trasy Lombardii to by mi mogło wyjść ze jest bieda w stosunku do Innsbrucku plus klasykowcy na liscie czempionów, ale oczywiście wyscig solidny, musze poszukać przewyższenia z ciekawosci

z kolei
mialbym opory przed zaliczaniem z automatu GT do listy bo to jednak wyscigi o bogatym zyciu wewnętrznym koloryzując nieco:50 procent jest zaangażowanych besposrednio i posrednio w walce o koszule i niekoniecznie myslą o etapach , 10 procent odpoczywa bo atakowali wczoraj, 10 procent odpoczywa bo zaatakuje jutro, 10 procent czeka na trzeci tydzień, 10 procent ma w planach wygrac dzisiejszy etap a 10 procent nie ma planów, stąd przy całym prestiżu zwycięstw etapowych zwycięzcy bywają rozmaici i na górach w roznych okolicznościach może wygrac nawet człowiek ktory w Innsbrucku w miare wcześnie zostanie odczepiony a bywaja ogarnieci kolarze którzy nic w GT nie odhaczyli spektakularnego


Kwiato jak jeszcze walczyl w generalce to nie wygrywal ale w czołówce, top 3, zdarzyło mu się na pewno przyjechać i to w niebylejakich okolicznościach przyrody górskiej (z głowy czyli z niczego pisane)


doceniam Valverde, mam nawet do niego dużą słabość mimo burzliwej przeszlosci, ale mam wrazenie ze jakby im zafundować na koniec 12-15 km w góre (wyścig górski per se), na mniejszym procencie ofc to kto inny by wygrał

przy okazji, Valverde wyjawił swój cel sportowy na przyszlosc:Tokio
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

maruda
Posty: 3434
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: maruda » 04 paź 2018, 14:51

Przemysław Niemiec kończy karierę.
Ostatni start to przyszłotygodniowy wyścig dookoła Turcji (poza nim z Polaków na starcie: Bodnar, Kasperkiewicz i szóstka z CCC: Bernas, Brożyna, Gradek, Paluta, Cieślik oraz Sajnok), obsada jak na UCI World Tour mocno umiarkowana, może więc nasi się pokażą ;)

Outsider
Posty: 126
Rejestracja: 27 sty 2018, 23:13

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: Outsider » 05 paź 2018, 0:08

Patrząc, jak ma wyglądać trasa w Tokio, to Valverde może być jednym z faworytów, jeżeli rzeczywiście wytrwa w dobrym zdrowiu te dwa lata ;)
Ta Turcja jako wyścig World Tour to jest chyba największe nieporozumienie w kalendarzu. Jeszcze jako wyścig HC rozgrywany w kwietniu przed Giro mógł stanowić świetne przygotowanie do włoskiego wyścigu, teraz jego jedynym plusem jest chyba tylko to, że kolarze na koniec sezonu mają ekskluzywne wakacje z elementami wyścigowymi, bo warunków organizacyjnych może pozazdrościć wiele bardziej renomowanych wyścigów. Myślę, że gdyby rozegrać ten wyścig w lutym jako preludium do sezonu, to zainteresowanie ekip i kolarzy tym wyścigiem mocno by wzrosło.

balwan
Posty: 2223
Rejestracja: 01 lut 2017, 11:43

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: balwan » 05 paź 2018, 6:19

Ja tam uważam że obsada znów nie jest fatalna , sprinterska nawet dobra. Już w Maju było wiadomo że obsada będzie zła. Ja się spodziewałem jeszcze gorszej.

Outsider
Posty: 126
Rejestracja: 27 sty 2018, 23:13

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: Outsider » 08 paź 2018, 23:21

Tom Dumoulin zwołuje na jutro konferencję prasową. Plotki mówią o przejściu do CCC (rowery Giant - dotychczasowy sponsor ekipy Sunweb został sponsorem CCC), ale jest też wersja o dopingu ... Tak czy siak kilka nerwowych godzin oczekiwania.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 17 gości