Kolarstwo szosowe

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
Krolowa Sniegu
Posty: 3918
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: Krolowa Sniegu » 09 sie 2018, 2:24

maruda pisze:
08 sie 2018, 23:20
Krolowa Sniegu pisze:
08 sie 2018, 23:17
italianista pisze:
08 sie 2018, 22:42
Wygrać 4 etapy podczas jednego Tour de Pologne to tak jak wygrać 12 etapów podczas jednego Tour de France. Kwiatkowski robi tutaj z rywalami co chce. Pojawiają się przecieki, że będzie jechał na KG Vuelty tak długo jak będzie miało to sens. To może być wyścig, który zrodzi nowy wymiar kolarza tak jak Vuelta 2015 w przypadku Dumoulina.
No ten przelicznik to już jest żart. Niech wygra 12 etapów na TdF, gdy przyjadą wszystkie gwiazdy to będzie Kanibalem.
Niech wygra jeden, to będzie to bardziej cenne od tego co w tym tygodniu ;)
Jasne, więc serio nie wiem skąd przelicznik 4 etapy TdP = 12 etapów TdF

maruda
Posty: 3191
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: maruda » 09 sie 2018, 6:28

Krolowa Sniegu pisze:
09 sie 2018, 2:24
maruda pisze:
08 sie 2018, 23:20
Krolowa Sniegu pisze:
08 sie 2018, 23:17


No ten przelicznik to już jest żart. Niech wygra 12 etapów na TdF, gdy przyjadą wszystkie gwiazdy to będzie Kanibalem.
Niech wygra jeden, to będzie to bardziej cenne od tego co w tym tygodniu ;)
Jasne, więc serio nie wiem skąd przelicznik 4 etapy TdP = 12 etapów TdF
4/7 wyścigu :D

mrpotato
Posty: 1535
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: mrpotato » 09 sie 2018, 13:05

takie coś
Załączniki
tokio2020.jpg
tokio2020.jpg (580.17 KiB) Przejrzano 439 razy
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 2220
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: runfixe » 09 sie 2018, 13:55

Fajna trasa. Wolę taką niż jeżdżenie w kółko jak w Rio. Tylko mi się wydaje na pierwszy rzut oka trudniejsza niż ta w Rio?

mrpotato
Posty: 1535
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: mrpotato » 09 sie 2018, 14:15

runfixe pisze:
09 sie 2018, 13:55
Fajna trasa. Wolę taką niż jeżdżenie w kółko jak w Rio. Tylko mi się wydaje na pierwszy rzut oka trudniejsza niż ta w Rio?
jak Sagan wystartuje to znaczy ze łatwiejsza ;)

na moje oko otwiera wiecej mozliwosci niz ta w Rio ale nie chce mi sie w to za głeboko wchodzic 2 lata przed
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

italianista

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: italianista » 09 sie 2018, 14:21

Wskazania w wyszukiwarce świadczą raczej o tym, że to już oficjalnie zatwierdzony profil.

U kobiet wygląda to tak, więc na papierze szanse Niewiadomej są mniejsze. Wykastrowano właściwie wszystkie górskie trudności z poprzedniej wersji. Na niej trasa wywiera presję wczesnego ataku a przynajmniej mocnego tempa od 35 do 80 km. Pierwszy podjazd wznosi się łagodnie na dystansie kilkudziesięciu kilometrów. On spowoduje selekcję Turczynek, Marokanek i innych egzotycznych nacji, ale nic więcej, być może odpadną też Dideriksen i inne sprinterki. Drugi podjazd jest już bardziej stromy, ale ma na oko ze 2 km długości. A potem już zjazd w dół, wjazd na tor samochodowy i na nim jedna runda. Tak jak mówię, jedyna szansa dla Niewiadomej to gigantyczna praca Jasińskiej na czele peletonu na pierwszym podjeździe. Tam momentami może być ze 2-3%, czyli mniej niż na wczorajszym finale 5. etapu TdP. W końcówce pierwszego podjazdu nachylenie jest już większe i tam już musi zaatakować. Jeśli zaatakuje dopiero na drugim podjeździe nic jej to nie da, bo będzie ją ścigała szeroka grupa zawodniczek aż do samej mety. Na pierwszym musi już zrobić selekcję grupy i poprawić na drugim.
Obrazek

U mężczyzn trudności są już o wiele większe, ale to trasa mocno zwodnicza tak jak w Rio. I tak jak Rio pokazało, że nie była to trasa dla samych górali, tak samo będzie w przypadku Tokio. Pierwszy podjazd to nie będzie żadna trudność nawet dla Sagana czy Matthewsa, o ile wystartują. Podjazd Kagosaka, który u kobiet jest drugim i ostatnim oznaczonym podjazdem, ma na oko ze 2 km i mimo że wygląda na stromy jest zbyt krótki, żeby zrobić różnicę. Ale trzeci podjazd to już konkretna góra. Ma z 15 km długości i pewnie te 6-7%. Profil wg mnie zbliżony do Tourmalet, a to może być ważne dla Majki. Czwarty podjazd to Mikuni i znalazłem jego dane: 6,8 km i 10,2%. Najtrudniejszy. Prawdziwa rzeźnia. Po nim jako piąty i ostatni oznaczony podjazd ponownie pojawia się Kagosaka, który jest też na trasie jako drugi. Gdyby zamiast Mikuni był w tamtym miejscu trasy łatwiejszy podjazd, szanse górali drastycznie by spadły, a notowania Kwiatkowskiego i Alaphilippe'a znacznie poszłyby w górę. Wycięto u mężczyzn rundę na torze samochodowym i nie ma jej przed samym finiszem, tylko jest między "Tourmalet" a Mikuni. Wśród kolarzy powalczą górale i mocni klasykowcy jak Kwiatkowski i Alaphilippe. Wśród kolarek nie zdziwiłbym się, gdyby pewna Słowenka załapała się na tej "górskiej" trasie na sprint, który ma dobry i zdobyła medal.

Z oficjalnej strony UCI: "Tourmalet" ma 14,3 km i 6% a Mikuni 6,5 km i 10,6%, gdzie miejscami dochodzi do 20%. Żadnego z tych podjazdów nie ma na trasie kobiet. Zarówno Kwiatkowskiego, Majkę jak i Niewiadomą stać na medal na tych trasach.

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 2220
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: runfixe » 09 sie 2018, 14:27

Na mapce jaką wrzucił mrpotato na tor wyścigowy wjeżdżają dwa razy - razy między podjazdami jak wspomniałeś, a potem na finisz.

maruda
Posty: 3191
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: maruda » 09 sie 2018, 14:28

italianista pisze:
09 sie 2018, 14:21
Zarówno Kwiatkowskiego, Majkę jak i Niewiadomą stać na medal na tych trasach.
Podobnie jak kilkadziesiąt innych osób;)

italianista

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: italianista » 09 sie 2018, 15:07

runfixe pisze:
09 sie 2018, 13:55
Fajna trasa. Wolę taką niż jeżdżenie w kółko jak w Rio. Tylko mi się wydaje na pierwszy rzut oka trudniejsza niż ta w Rio?
U mężczyzn trudniejsza, u kobiet zdecydowanie łatwiejsza. U mężczyzn do 125. kilometra nie będzie żadnej selekcji poza selekcją Turków i innych egzotycznych nacji. U kobiet na 125. kilometrze to wyścig będzie już niemal rozstrzygnięty. U kolarzy dopiero przy wjeździe na "Tourmalet" rozpocznie się wyścig. Wcześniej będą organizowane odjazdy, ale nikt nie ucieknie na miejscami 7 minut tak jak w Rio, bo od 35. kilometra trasy rozpoczyna się tendencja jazdy pod górę. Ucieczka maks. 3 minuty, a jeśli odjedzie Kwiatkowski to od razu go będą chcieli skasować. Wg mnie olbrzymia szansa dla Majki, bo podjazd Fuji Sanroku, który ja nazwałem "Tourmalet", na 100% zrobi selekcję i zostaną tylko górale i najmocniejsi klasykowcy. Nie ma tutaj mowy o tym, żeby Van Avermaet załapał się znowu do walki o medale. Wątpię też, żeby wystartowali Sagan, Matthews, Kristoff czy Degenkolb. Najmocniejsze będą reprezentacje, które mają dobrego górala i dobrego klasykowca oraz co najmniej dwóch pomocników. Trzeba zadbać o ranking, żeby móc wystawić czwórkę.

Taktyka raczej będzie wyglądać tak: Jeśli Kwiatkowski zacznie w czołówce podjazd pod Mikuni, to Majka nie będzie na nim atakował. Skoczy tylko do ataku innych kolarzy i dojdzie do koła nie dając zmiany. Zaatakuje tylko wtedy, jak Kwiatkowskiego nie będzie w czołówce. Jeśli Kwiatkowski zjedzie z najlepszymi, najprawdopodobniej zostanie mistrzem olimpijskim. Dlatego nie spodziewam się, żeby Kwiatkowski miał uciekać albo pracować. Obydwaj będą jechać schowani. Kwiatkowski ten środkowy podjazd na pewno przejedzie w czołówce. Będzie to chyba wyścig, w którym posiadanie jednego człowieka więcej może być decydujące. Tempo dyktować będą oczywiście Włosi, którzy pojadą na Nibaliego. Kolumbijczykom nie będzie zależało na tempie, bo Quintana nic na sprincie nie zrobi, będą chcieli doholować Urana tak daleko jak tylko się da. Valverde zapowiada start, więc Hiszpanie też nie będą dyktować tempa, ale spodziewam się ataku Landy na "Tourmalet", bo on tak jak Majka lubi takie podjazdy. Francuzi mogą być najmocniejsi: mają Alaphillipe'a, Bardet i Pinot, do tego Vuillermoza, Gallopina, Barguila czy Calmejana i paru innych młodych, którzy mogą pomóc w górach. Brytyjczycy będą jak zwykle pokłóceni, ale najprawdopodobniej Froome skupi się na czasówce i odda wszystko co może do pomocy Thomasowi.

mrpotato
Posty: 1535
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: mrpotato » 09 sie 2018, 15:22

Thomas wydaje sie dobrym kandydatem na czempiona
kazda selekcje na gorce powinien wytrzymac, jak tzreba bedzie popracowac mocno na zmianach to popracuje
no i na finiszu jest mocno ogarniety, jak sie nie zawieruszy w okolicy jakis mocny klasykowiec to bedzie miał mocne argumenty
do tego Nibali w formie ofc
u nas sie okaze w 2020 kto co ma pod nogą i moze byc debata narodowa

ogólnie fajna traska, beda emocje, oby kibice dopisali :|

u kobiet Holenderki sa na tyle mocne ze robia co chca i jak chca
chyba tylko znowu Amerykanki podniecone olimpijskimi kółkami beda mogły podskoczyc
Kaska musiałaby byc w zyciowej formie,czyli nie w tegorocznej
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

italianista

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: italianista » 09 sie 2018, 15:23

maruda pisze:
09 sie 2018, 14:28
italianista pisze:
09 sie 2018, 14:21
Zarówno Kwiatkowskiego, Majkę jak i Niewiadomą stać na medal na tych trasach.
Podobnie jak kilkadziesiąt innych osób;)
Tylko, że nie wszystkie reprezentacje mają kolarzy, których stać na walkę na takiej trasie. A Polska ma dobrego klasykowca i dobrego górala. Bardzo wątpliwe, żeby na tej trasie większe aspiracje z czołówki miały: Norwegia, Niemcy (chociaż mają Geschke i Buchmanna, to jeden z nich jest typowym uciekinierem a drugi potrafi walczyć tylko w klasyfikacji generalnej) a nawet Australia, bo nie wiadomo, czy poskłada się Porte.

U kobiet, mimo że trasa jest łatwa, to jednak tendencja od 35. do 80. kilometra to jazda pod górę. Przy mocnym tempie powinny zostać tylko Holenderki, Amerykanki i Włoszki. Na złoto raczej nie ma szans, ale brąz może uda się zdobyć, jeśli Niewiadoma wyrwałaby ze sobą dwie Holenderki i zawiązała ucieczkę na metę.

maruda
Posty: 3191
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: maruda » 09 sie 2018, 15:24

italianista pisze:
09 sie 2018, 15:23
maruda pisze:
09 sie 2018, 14:28
italianista pisze:
09 sie 2018, 14:21
Zarówno Kwiatkowskiego, Majkę jak i Niewiadomą stać na medal na tych trasach.
Podobnie jak kilkadziesiąt innych osób;)
Tylko, że nie wszystkie reprezentacje mają kolarzy, których stać na walkę na takiej trasie. A Polska ma dobrego klasykowca i dobrego górala. Bardzo wątpliwe, żeby na tej trasie większe aspiracje z czołówki miały: Norwegia, Niemcy (chociaż mają Geschke i Buchmanna, to jeden z nich jest typowym uciekinierem a drugi potrafi walczyć tylko w klasyfikacji generalnej) a nawet Australia, bo nie wiadomo, czy poskłada się Porte.

U kobiet, mimo że trasa jest łatwa, to jednak tendencja od 35. do 80. kilometra to jazda pod górę. Przy mocnym tempie powinny zostać tylko Holenderki, Amerykanki i Włoszki. Na złoto raczej nie ma szans, ale brąz może uda się zdobyć, jeśli Niewiadoma wyrwałaby ze sobą dwie Holenderki i zawiązała ucieczkę na metę.
Ja tak tylko przypomnę, że do igrzysk to dwa lata zostały :)

italianista

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: italianista » 09 sie 2018, 15:32

mrpotato pisze:
09 sie 2018, 15:22
u kobiet Holenderki sa na tyle mocne ze robia co chca i jak chca
chyba tylko znowu Amerykanki podniecone olimpijskimi kółkami beda mogły podskoczyc
Kaska musiałaby byc w zyciowej formie,czyli nie w tegorocznej
A co jest z formą Niewiadomej? Do MŚ jeszcze daleko.

Niewiadomej muszą pomóc te dwie (najprawdopodobniej) pomocniczki i podyktować maksymalne tempo na tym pierwszym podjeździe. Klasyczna praca na czele peletonu. Nic więcej. A nie bawienie się w odjazdy tak jak w Rio. Kto jest trenerem żeńskiej reprezentacji!? Jego nazwisko nie pojawia się w przestrzeni publicznej.

Złoto jest poza zasięgiem, srebro raczej też, bo Holenderki pojadą pewnie na dwie liderki. Ale brąz można zdobyć, jeśli ucieknie z dwoma Holenderkami.

italianista

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: italianista » 09 sie 2018, 15:34

maruda pisze:
09 sie 2018, 15:24
italianista pisze:
09 sie 2018, 15:23
maruda pisze:
09 sie 2018, 14:28

Podobnie jak kilkadziesiąt innych osób;)
Tylko, że nie wszystkie reprezentacje mają kolarzy, których stać na walkę na takiej trasie. A Polska ma dobrego klasykowca i dobrego górala. Bardzo wątpliwe, żeby na tej trasie większe aspiracje z czołówki miały: Norwegia, Niemcy (chociaż mają Geschke i Buchmanna, to jeden z nich jest typowym uciekinierem a drugi potrafi walczyć tylko w klasyfikacji generalnej) a nawet Australia, bo nie wiadomo, czy poskłada się Porte.

U kobiet, mimo że trasa jest łatwa, to jednak tendencja od 35. do 80. kilometra to jazda pod górę. Przy mocnym tempie powinny zostać tylko Holenderki, Amerykanki i Włoszki. Na złoto raczej nie ma szans, ale brąz może uda się zdobyć, jeśli Niewiadoma wyrwałaby ze sobą dwie Holenderki i zawiązała ucieczkę na metę.
Ja tak tylko przypomnę, że do igrzysk to dwa lata zostały :)
Wiele już się nie zmieni do tego czasu.

maruda
Posty: 3191
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Kolarstwo szosowe

Post autor: maruda » 09 sie 2018, 16:57

italianista pisze:
09 sie 2018, 15:34
maruda pisze:
09 sie 2018, 15:24
italianista pisze:
09 sie 2018, 15:23

Tylko, że nie wszystkie reprezentacje mają kolarzy, których stać na walkę na takiej trasie. A Polska ma dobrego klasykowca i dobrego górala. Bardzo wątpliwe, żeby na tej trasie większe aspiracje z czołówki miały: Norwegia, Niemcy (chociaż mają Geschke i Buchmanna, to jeden z nich jest typowym uciekinierem a drugi potrafi walczyć tylko w klasyfikacji generalnej) a nawet Australia, bo nie wiadomo, czy poskłada się Porte.

U kobiet, mimo że trasa jest łatwa, to jednak tendencja od 35. do 80. kilometra to jazda pod górę. Przy mocnym tempie powinny zostać tylko Holenderki, Amerykanki i Włoszki. Na złoto raczej nie ma szans, ale brąz może uda się zdobyć, jeśli Niewiadoma wyrwałaby ze sobą dwie Holenderki i zawiązała ucieczkę na metę.
Ja tak tylko przypomnę, że do igrzysk to dwa lata zostały :)
Wiele już się nie zmieni do tego czasu.
Krzysztof Jackowski? :)

To jest kolarstwo. Doping, kontuzje, koniec kariery, zmienna forma zawodników...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: cOx, Google [Bot], mtk, SzG i 12 gości