Tenis ziemny

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
anoda
Posty: 510
Rejestracja: 04 sty 2017, 9:31

Re: Tenis ziemny

Post autor: anoda » 22 sty 2018, 10:58

maruda pisze:
22 sty 2018, 10:51
anoda pisze:
22 sty 2018, 10:15
Tymczasem w cwiercfinalach AO deblistow mamy dwóch naszych reprezentantów: Marcina Matkowskiego i Łukasza Kubota. Nasi deblisci im starsi, tym lepsze osiągają rezultaty. Może jeszcze w Tokio stworzą jakaś medalową parę. Tymczasem pogromczyn Magdy Fręch już w ćwierćfinale, a Hsieh przegrała z Kerber.
Nie przesadzajmy, moim zdaniem Matkowski najlepsze lata ma za sobą. Matkowski znalazł się w ćwierćfinale, bo rywale w 3. rundzie oddali mecz (Chung właśnie walczy z Djokovicem w singlu).
Wątpię by Matkowski dotrwał w zdrowiu/formie/wadze przez najbliższe 2,5 roku.
W Kubota wierzę :) ale potrzebuje dobrego partnera/partnerki (najlepiej i jedno i drugie) by w Tokio zdobyć medal igrzysk.

Radwańska zmarnowała (moim zdaniem) sporą szansę w Londynie wybierając do miksta Matkowskiego (do tego traktowała ten turniej mało priorytetowo...). Nie wiem czy Agnieszka w 2020 będzie jeszcze grała i jaki poziom będzie reprezentować. Janowicz to jeszcze większa zagadka. Rosolska, Hurkacz, Majchrzak, Fręch, Linette itd. to niestety chyba nie poziom na podium igrzysk. Świątek i Chwalińska to melodia przyszłości - nie wiem co z nich wyrośnie, a i chyba w 2020 jeszcze do końca odpowiedzi nie poznamy.
Nie wiem jak możesz powatpiewać, ze Matkowski nie dotrwa w swojej wadze do Tokio. Tymczasem Chung coraz bliżej wygrania 2 seta z Novakiem.
Najlepsi w Europie, słabi na Igrzyskach. Święto lekkoatletyki w Berlinie.

maruda
Posty: 2730
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Tenis ziemny

Post autor: maruda » 22 sty 2018, 11:01

anoda pisze:
22 sty 2018, 10:58
maruda pisze:
22 sty 2018, 10:51
anoda pisze:
22 sty 2018, 10:15
Tymczasem w cwiercfinalach AO deblistow mamy dwóch naszych reprezentantów: Marcina Matkowskiego i Łukasza Kubota. Nasi deblisci im starsi, tym lepsze osiągają rezultaty. Może jeszcze w Tokio stworzą jakaś medalową parę. Tymczasem pogromczyn Magdy Fręch już w ćwierćfinale, a Hsieh przegrała z Kerber.
Nie przesadzajmy, moim zdaniem Matkowski najlepsze lata ma za sobą. Matkowski znalazł się w ćwierćfinale, bo rywale w 3. rundzie oddali mecz (Chung właśnie walczy z Djokovicem w singlu).
Wątpię by Matkowski dotrwał w zdrowiu/formie/wadze przez najbliższe 2,5 roku.
W Kubota wierzę :) ale potrzebuje dobrego partnera/partnerki (najlepiej i jedno i drugie) by w Tokio zdobyć medal igrzysk.

Radwańska zmarnowała (moim zdaniem) sporą szansę w Londynie wybierając do miksta Matkowskiego (do tego traktowała ten turniej mało priorytetowo...). Nie wiem czy Agnieszka w 2020 będzie jeszcze grała i jaki poziom będzie reprezentować. Janowicz to jeszcze większa zagadka. Rosolska, Hurkacz, Majchrzak, Fręch, Linette itd. to niestety chyba nie poziom na podium igrzysk. Świątek i Chwalińska to melodia przyszłości - nie wiem co z nich wyrośnie, a i chyba w 2020 jeszcze do końca odpowiedzi nie poznamy.
Nie wiem jak możesz powatpiewać, ze Matkowski nie dotrwa w swojej wadze do Tokio.
Masz na myśli to, że cięższy już nie będzie? ;)

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 1999
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Tenis ziemny

Post autor: runfixe » 22 sty 2018, 11:37

Dla Matkowskiego w Tokio byłyby to już piąte igrzyska i miałby 39 lat. Ciekawie będzie to wyglądać w naszych statystykach.

Dopiero zauważyłem, że i w Londynie i w Rio to David Ferrer wyrzucał go z turnieju.

anoda
Posty: 510
Rejestracja: 04 sty 2017, 9:31

Re: Tenis ziemny

Post autor: anoda » 22 sty 2018, 12:57

No i Djokovic przegrał 0:3 z Chungiem.
Najlepsi w Europie, słabi na Igrzyskach. Święto lekkoatletyki w Berlinie.

maruda
Posty: 2730
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Tenis ziemny

Post autor: maruda » 23 sty 2018, 6:15

Niestety polscy debliści odpadli w ćwierćfinałach.

pbest
Posty: 1715
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: Tenis ziemny

Post autor: pbest » 25 sty 2018, 13:25

Prawie doszło do "polskiego" finału w Australian Open. Ostatecznie Wozniacki zmierzy się z Halep i kolejna zawodniczka wstąpi do elitarnego klubu zwyciężczyń wielkoszlemowych.
A przecież Dunka już była prawie poza turniejem, w drugiej rundzie przegrywała w trzecim secie 1:5 i 15:40. Czyżby w końcu była gotowa na wielki sukces? Po tylu latach od bycia numerem 1. światowego rankingu?

mrpotato
Posty: 1283
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Tenis ziemny

Post autor: mrpotato » 25 sty 2018, 13:57

oby była gotowa, należy się
przy okazji znowu stałaby sie w mediach "naszą Karoliną Woźniacką" ;)
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

pbest
Posty: 1715
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: Tenis ziemny

Post autor: pbest » 25 sty 2018, 14:02

Caroline ten mecz zagra także o powrót na czoło rankingu WTA.

maruda
Posty: 2730
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Tenis ziemny

Post autor: maruda » 25 sty 2018, 15:05

pbest pisze:
25 sty 2018, 13:25
A przecież Dunka już była prawie poza turniejem, w drugiej rundzie przegrywała w trzecim secie 1:5 i 15:40. Czyżby w końcu była gotowa na wielki sukces? Po tylu latach od bycia numerem 1. światowego rankingu?
Dla mnie Halep wygląda w tym turnieju na duuużą mocniejszą niż Wozniacki. Z kim właściwie mocnym wygrała nasza Dunka? Halep-Kerber to był taki przedwczesny finał moim zdaniem. Ale to oczywiście kobiecy tenis, więc różnie może być :D

pbest
Posty: 1715
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: Tenis ziemny

Post autor: pbest » 25 sty 2018, 15:22

maruda pisze:
25 sty 2018, 15:05
Ale to oczywiście kobiecy tenis, więc różnie może być :D
I właśnie o to chodzi...Radwańska też już kiedyś miała Wimbledon w garści.

maruda
Posty: 2730
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Tenis ziemny

Post autor: maruda » 25 sty 2018, 15:24

pbest pisze:
25 sty 2018, 15:22
maruda pisze:
25 sty 2018, 15:05
Ale to oczywiście kobiecy tenis, więc różnie może być :D
Radwańska też już kiedyś miała Wimbledon w garści.
Nie przesadzałbym ;)

pbest
Posty: 1715
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: Tenis ziemny

Post autor: pbest » 25 sty 2018, 15:29

maruda pisze:
25 sty 2018, 15:24
pbest pisze:
25 sty 2018, 15:22
maruda pisze:
25 sty 2018, 15:05
Ale to oczywiście kobiecy tenis, więc różnie może być :D
Radwańska też już kiedyś miała Wimbledon w garści.
Nie przesadzałbym ;)
Była zdecydowanie najwyżej rozstawiona w półfinałach, o finał grała z Lisicki, a rywalką w walce o tytuł byłaby Bartoli. Z tą drugą miała bilans pojedynków 7:0, a przegrała tylko jednego jedynego seta i to pierwszego w ich rywalizacji, w 2007 roku.

bart4
Posty: 1828
Rejestracja: 16 sty 2017, 9:38

Re: Tenis ziemny

Post autor: bart4 » 25 sty 2018, 15:31

Pod nieobecność i słabość niektórych agresywnie grających zawodniczek, ponownie do głosu doszły dziewczyny grające powtarzalny, trochę monotonny tenis. Są wytrzymałe, grają solidnie ale bez fajerwerków. Rzemieślnicza robota.
Kibicuję Wozniackiej, fajna dziewczyna, to byłby świetny powrót na czoło rankingu.

bart4
Posty: 1828
Rejestracja: 16 sty 2017, 9:38

Re: Tenis ziemny

Post autor: bart4 » 25 sty 2018, 15:35

pbest pisze:
25 sty 2018, 15:29
maruda pisze:
25 sty 2018, 15:24
pbest pisze:
25 sty 2018, 15:22


Radwańska też już kiedyś miała Wimbledon w garści.
Nie przesadzałbym ;)
Była zdecydowanie najwyżej rozstawiona w półfinałach, o finał grała z Lisicki, a rywalką w walce o tytuł byłaby Bartoli. Z tą drugą miała bilans pojedynków 7:0, a przegrała tylko jednego jedynego seta i to pierwszego w ich rywalizacji, w 2007 roku.
Zastanawia mnie jedno, jak Radwańska poradziłaby sobie w większych turniejach będąc np. teraz, rok temu w najwyższej formie. Zaznaczyć trzeba że jak Agnieszka przegrywała swego czasu z kimś to była to najczęściej(nie licząc wpadek) trójka Sharapova, Azarenka i Williams Serena.

maruda
Posty: 2730
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Tenis ziemny

Post autor: maruda » 25 sty 2018, 15:35

pbest pisze:
25 sty 2018, 15:29
maruda pisze:
25 sty 2018, 15:24
pbest pisze:
25 sty 2018, 15:22


Radwańska też już kiedyś miała Wimbledon w garści.
Nie przesadzałbym ;)
Była zdecydowanie najwyżej rozstawiona w półfinałach, o finał grała z Lisicki, a rywalką w walce o tytuł byłaby Bartoli. Z tą drugą miała bilans pojedynków 7:0, a przegrała tylko jednego jedynego seta i to pierwszego w ich rywalizacji, w 2007 roku.
Zdaję sobie sprawę, ale Lisicki grała wtedy naprawdę dobrze, a i w finale myślę, że Isia by poległa z dobrze dysponowaną wówczas Bartoli (która swoją drogą ma wrócić do tenisa).

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Greebo, Merlin i 6 gości