Pływanie

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
rafciu2000
Posty: 386
Rejestracja: 22 maja 2017, 23:47

Re: Pływanie

Post autor: rafciu2000 » 13 sie 2018, 21:30

Greebo pisze:
13 sie 2018, 20:55
Pytanie tylko czy akurat pływanie to dyscyplina w która powinniśmy inwestować? Czy nie lepiej te środki przeznaczyć na inne konkurencje (mowie oczywiście o pieniądzach "państwowych" jeśli związek znalazłby np jakiego sponsora to inna sprawa)?

Faktem jest ze w pływaniu jest spory worek medali do zdobycia. Tyle ze na jego zawartość ostrzą sobie zęby praktycznie wszystkie największe światowe potęgi sportowe (i gospodarcze przy okazji). Dominacja USA nie podlega dyskusji, a o to co zostaje z tortu walczą Brytyjczycy, Włosi, Francuzi, Niemcy, Australijczycy, Kanadyjczycy, Japończycy, Chińczycy no i ewidentnie odradzający sie Rosjanie. Do tego dochodzą jeszcze Węgrzy- mniejsi, ale z tradycjami. A jeszcze Holandia, Szwecja, RPA czy Brazylia.. Mocna konkurencja. A na kazdym dystansie startować może dwóch zawodników.

A my? W całej historii mieliśmy az 4 medalistów olimpijskich i nieco ponad 10-cioro medalistów MS. Osiągnięcia żenujące jak na europejski kraj tej wielkości co my. Nie mamy tradycji, nie mamy trenerów, a i baza treningowa nie powala. Oczywiście to wszystko można zmienić, pytanie w jakim czasie , jakimi kosztami i z jakim końcowym efektem liczonym w medalach olimpijskich.

Ja prawdę mówiąc wolałbym byśmy odbudowali "nasze" dyscypliny. Zapasy, ciężary, szermierkę, wzmocnili kajaki i wioślarstwo. Sumarycznie tu jest jeszcze więcej medali do zdobycia, konkurencja mimo wszystko mniejsza, a tradycje większe.
Tak, powinniśmy inwestować w pływanie. Jest to druga dyscyplina pod względem liczby medali do zdobycia po lekkoatletyce, a biorąc pod uwagę to, że w lekkiej jest masa konkurencji w której niebagatelne znaczenie mają uwarunkowania genetyczne (w sprintach najlepsi Jamajczycy i Amerykanie, w długich Kenijczycy i Etiopczycy oraz w skokach Kubańczycy - najskoczniejsza nacja globu) to chyba najbardziej medalodajna dyscyplina gdzie miejsce urodzenia (oczywiście nie uwzględniając istniejącej infrastruktury) nie ma żadnego znaczenia w każdej konkurencji. Basenów w Polsce jest pod dostatkiem - prawie każdy powiat ma taki obiekt, brakuje jedynie basenów olimpijskich, gdyż jest ich w kraju obecnie 16 czyli tyle ile województw, lecz nie każde je ma. Najpierw powinniśmy zadbać o podwojenie liczby basenów olimpijskich, żeby było ich ok.30-35, tak żeby średnio przypadały 2 na województwo (oczywiście w woj. opolskim 1 basen jest wystarczający ze względu na pow. i liczbę ludności, ale np. w woj. śląskim czy mazowieckim powinno być więcej niż 2) oraz żeby każde miasto wojewódzkie posiadało taki obiekt.
Obecnie 3 województwa nie mają basenu olimpijskiego. Są to: woj. pomorskie,podlaskie i kujawsko-pomorskie. Planowane jest budowa takiego obiektu w Gdynii oraz Bydgoszczy. Ponadto w Krakowie ma taki obiekt powstać. Ze stolic wojewódzkich 9 na 16 ma taki obiekt. Po wybudowaniu planowanych pływalni będzie ich 11. Nadal 5 miast brakuje. Najlepszym przykładem, że basenów olimpijskich jest historia Wojdaka, który codziennie 250km dojeżdza na treningi. Drugi nasz najlepszy zawodnik z MŚ 2017 Paweł Juraszek trenuje na krótkim basenie, choć częściowo z własnego wyboru.

Greebo
Posty: 354
Rejestracja: 29 sie 2017, 21:05

Re: Pływanie

Post autor: Greebo » 13 sie 2018, 21:42

Coz, hasło ze jest tyle medali na mnie nie działa. Nie przy takiej konkurencji, nie przy możliwości wielokrotnego startowania tych samych zawodników. Dalej sie będę upierał ze np w wiosłach + kajakach (sumarycznie 30 kompletów medali niewiele mniej) dużo łatwiej będzie nam regularnie zdobywać po powiedzmy 6-8 medali niz choćby 3 w pływaniu.

rafciu2000
Posty: 386
Rejestracja: 22 maja 2017, 23:47

Re: Pływanie

Post autor: rafciu2000 » 13 sie 2018, 22:34

Greebo pisze:
13 sie 2018, 21:42
Coz, hasło ze jest tyle medali na mnie nie działa. Nie przy takiej konkurencji, nie przy możliwości wielokrotnego startowania tych samych zawodników. Dalej sie będę upierał ze np w wiosłach + kajakach (sumarycznie 30 kompletów medali niewiele mniej) dużo łatwiej będzie nam regularnie zdobywać po powiedzmy 6-8 medali niz choćby 3 w pływaniu.
Czy w pływaniu jest duża konkurencja? Na pewno nie większa niż w lekkiej, gdzie również wymienione przez ciebie największe światowe potęgi sportowe (i gospodarcze przy okazji) USA, Niemcy, Francja, Wielka Brytania stawiają mocno na ten sport, a mimo Polska jest w stanie z nimi rywalizować, mając mniejszy potencjał demograficzny, gorszą infrastrukturę i finanse . USA wygrywa klasyfikację medalową praktycznie dzięki tylko 2 dyscyplinom, tj. lekkoatletyce i pływaniu, gdzie na 110 zdobytych medali ponad połowa (około 60) jest zdobyta w LA i pływanie. Moim zdaniem powinna być złota 5 najbardziej medalodajnych dyscyplin z największym wsparciem: lekkoatletyka, pływanie, kolarstwo, kajakarstwo i wioślarstwo (gimnastykę powinniśmy sobie odpuścić). W kolejnej grupie srebrnej powinno być kolejne 5 dyscyplin również z mocnym wsparciem: zapasy, żeglarstwo, judo, ciężary, szermierka/taekwondo. I te 10 dyscyplin powinno mieć zapewnione solidne wsparcie, sporty drużynowe poradzą sobie same. I może to brutalnie zabrzmi, ale reszta sportów powinna zostać zignorowana, w tenisie IO nie są najważniejszą imprezą, w boksie i tak każdy marzy o zawodowstwie, w tenisie stołowym z Chińczykami i tak nikt nie wygra :lol: (tak wiem, że jest taki 15 latek z Japonii co ich ogrywa), a strzelectwa, łucznictwa czy jazdę konną nikt prawie nie ogląda bo są zwyczajnie nudne. Najbardziej mi żal badmintona - najciekawszej dyscypliny IO, ale tam jest tylko 5 kompletów medali.

mrpotato
Posty: 1601
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Pływanie

Post autor: mrpotato » 13 sie 2018, 23:13

rafciu2000 pisze:
13 sie 2018, 22:34
a strzelectwa, łucznictwa czy jazdę konną nikt prawie nie ogląda bo są zwyczajnie nudne.
nie oglądam może za często ww. ale powiedziałbym ze nie są nudne
od razu wiem ze nie miałeś okazji ogladac Renaty Mauer i jej walki o olimpijskie medale,mega emocje

łucznictwo stawiam na równi z badmintonem czyli dupska nie urywa ale do nudy dość daleko

jeździectwo: ujezdzanie - nuda ale skoki albo taki cross wkkw to już spoko ;)



ad pływanie to uwazam ze powinno sie budowac baseny/plywalnie bo ceny ticketów sa dosc chore a to sport zdrowy i malo inwazyjny a zdrowie mas jest wazniejsze od paru medali w tą czy w tamtą


na poziomie mistrzowskim zastanawia mnie sytuacja ze ktos tam piszecie dojezdza 250 km, to jest chore,czy nie mógłby jak lekkoatleta gdzies pojechac zagranice do konkretnego osrodka z zapleczem i tam potrenowac,lekkoatleci spedzaja po 250 dni w roku poza domem, nikt sie przesadnie nie skarzy, są wyniki itp
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 981
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Pływanie

Post autor: Merlin » 13 sie 2018, 23:20

Nie powiedziałbym, że dla kibica telewizyjnego żeglarstwo jest ciekawsze niż jazda konna, a nawet strzelectwo, czy łucznictwo. Oczywiście, w jeździectwie potęgą nie będziemy ze względów finansowych, ale w strzelaniu już możemy, a nawet powinniśmy, bo przecież budujemy strzelnice w każdej gminie. ;)

rafciu2000
Posty: 386
Rejestracja: 22 maja 2017, 23:47

Re: Pływanie

Post autor: rafciu2000 » 13 sie 2018, 23:36

mrpotato pisze:
13 sie 2018, 23:13
rafciu2000 pisze:
13 sie 2018, 22:34
a strzelectwa, łucznictwa czy jazdę konną nikt prawie nie ogląda bo są zwyczajnie nudne.
nie oglądam może za często ww. ale powiedziałbym ze nie są nudne
od razu wiem ze nie miałeś okazji ogladac Renaty Mauer i jej walki o olimpijskie medale,mega emocje

łucznictwo stawiam na równi z badmintonem czyli dupska nie urywa ale do nudy dość daleko

jeździectwo: ujezdzanie - nuda ale skoki albo taki cross wkkw to już spoko ;)



ad pływanie to uwazam ze powinno sie budowac baseny/plywalnie bo ceny ticketów sa dosc chore a to sport zdrowy i malo inwazyjny a zdrowie mas jest wazniejsze od paru medali w tą czy w tamtą


na poziomie mistrzowskim zastanawia mnie sytuacja ze ktos tam piszecie dojezdza 250 km, to jest chore,czy nie mógłby jak lekkoatleta gdzies pojechac zagranice do konkretnego osrodka z zapleczem i tam potrenowac,lekkoatleci spedzaja po 250 dni w roku poza domem, nikt sie przesadnie nie skarzy, są wyniki itp
Okej, może trochę przesadziłem z tą nudnością, sam się emocjonowałem medalem Bogackiej, ale chodzi mi też o to, że lekką czy tenis jestem w stanie oglądać nawet jak nasz reprezentant nie występuje, a w tych sportach ciężko byłoby mi się emocjonować trafieniem w sam środek tarczy Koreanki czy Chinki. Naprawdę badminton stawiasz na równi z łucznictwem? To chyba nie oglądałeś meczów Mateusiaka i Zięby na IO w Rio czy Londynie. Dla mnie zdecydowanie najciekawsze wydarzenia IO.
Co do tego dojazdu 250km, to nie ktoś dojeżdża, tylko Vicemistrz Świata dojeżdża tyle na treningi. Oczywiście też wyjeżdża na obozy zagraniczne, ale tych obozów jest dużo, dużo mniej niż w LA, gdyż związek nie otrzymuje takich pieniędzy jak PZLA i nie ma takich sukcesów. Wszystkie te obozy w lekkiej są opłacane przez związek (chyba, że ktoś nie jest w kadrze jak Sabat), gdyby Wojdak chciał tyle spędzać czasu zagranicą, to chyba by zbankrutował, albo musiałby być Michaelem Phelpsem, żeby mieć godnych sponsorów.

mrpotato
Posty: 1601
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Pływanie

Post autor: mrpotato » 13 sie 2018, 23:47

rafciu2000 pisze:
13 sie 2018, 23:36

Okej, może trochę przesadziłem z tą nudnością, sam się emocjonowałem medalem Bogackiej, ale chodzi mi też o to, że lekką czy tenis jestem w stanie oglądać nawet jak nasz reprezentant nie występuje, a w tych sportach ciężko byłoby mi się emocjonować trafieniem w sam środek tarczy Koreanki czy Chinki. Naprawdę badminton stawiasz na równi z łucznictwem? To chyba nie oglądałeś meczów Mateusiaka i Zięby na IO w Rio czy Londynie. Dla mnie zdecydowanie najciekawsze wydarzenia IO.
w Rio na pewno ogladalem kawalki no ale nie wzielo mnie na tyle zeby wytrzymac kolizje czasowa ze sportami ktore mnie bardziej interesuja
rafciu2000 pisze:
13 sie 2018, 23:36

Co do tego dojazdu 250km, to nie ktoś dojeżdża, tylko Vicemistrz Świata dojeżdża tyle na treningi. Oczywiście też wyjeżdża na obozy zagraniczne, ale tych obozów jest dużo, dużo mniej niż w LA, gdyż związek nie otrzymuje takich pieniędzy jak PZLA i nie ma takich sukcesów. Wszystkie te obozy w lekkiej są opłacane przez związek (chyba, że ktoś nie jest w kadrze jak Sabat), gdyby Wojdak chciał tyle spędzać czasu zagranicą, to chyba by zbankrutował, albo musiałby być Michaelem Phelpsem, żeby mieć godnych sponsorów.
te dojazdy sa chore
jak zwiazek nie jest w stanie nawet Wojdaka sfinansowac profesjonalnie to cos tam nie gra
juz nie mowie o strukturze szkolenia ktora powoduje ze jak juz nie pływają to centralnie wszyscy i tylko jeden Majchrzak jest wyjatkiem od reguly, w la jak np. Matusinski spierdzieli to rzuty sie wybronią albo odwrotnie
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

rafciu2000
Posty: 386
Rejestracja: 22 maja 2017, 23:47

Re: Pływanie

Post autor: rafciu2000 » 13 sie 2018, 23:50

mrpotato pisze:
13 sie 2018, 23:47
rafciu2000 pisze:
13 sie 2018, 23:36

Okej, może trochę przesadziłem z tą nudnością, sam się emocjonowałem medalem Bogackiej, ale chodzi mi też o to, że lekką czy tenis jestem w stanie oglądać nawet jak nasz reprezentant nie występuje, a w tych sportach ciężko byłoby mi się emocjonować trafieniem w sam środek tarczy Koreanki czy Chinki. Naprawdę badminton stawiasz na równi z łucznictwem? To chyba nie oglądałeś meczów Mateusiaka i Zięby na IO w Rio czy Londynie. Dla mnie zdecydowanie najciekawsze wydarzenia IO.
w Rio na pewno ogladalem kawalki no ale nie wzielo mnie na tyle zeby wytrzymac kolizje czasowa ze sportami ktore mnie bardziej interesuja
rafciu2000 pisze:
13 sie 2018, 23:36

Co do tego dojazdu 250km, to nie ktoś dojeżdża, tylko Vicemistrz Świata dojeżdża tyle na treningi. Oczywiście też wyjeżdża na obozy zagraniczne, ale tych obozów jest dużo, dużo mniej niż w LA, gdyż związek nie otrzymuje takich pieniędzy jak PZLA i nie ma takich sukcesów. Wszystkie te obozy w lekkiej są opłacane przez związek (chyba, że ktoś nie jest w kadrze jak Sabat), gdyby Wojdak chciał tyle spędzać czasu zagranicą, to chyba by zbankrutował, albo musiałby być Michaelem Phelpsem, żeby mieć godnych sponsorów.
te dojazdy sa chore
jak zwiazek nie jest w stanie nawet Wojdaka sfinansowac profesjonalnie to cos tam nie gra
juz nie mowie o strukturze szkolenia ktora powoduje ze jak juz nie pływają to centralnie wszyscy i tylko jeden Majchrzak jest wyjatkiem od reguly, w la jak np. Matusinski spierdzieli to rzuty sie wybronią albo odwrotnie
Tu masz jeden z meczy w Londynie, polecam wymianę zaczynającą się w 6:11:
https://www.youtube.com/watch?v=v2RQk6zA-d8
A tu najlepsze wymiany z 2017 roku (to jest jakiś kosmos):
https://www.youtube.com/watch?v=1qRLetUVq4Y

Awatar użytkownika
Ukassiu
Posty: 1372
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01
Lokalizacja: Mielec

Re: Pływanie

Post autor: Ukassiu » 14 sie 2018, 0:48

Infrastruktura z roku na rok coraz lepsza.
Masowość. Mamy różne programt typu Umiem pływać, zresztą teraz każdy dzieciak ma kontakt z basenem.
Mając to powinniśmy zwiększyć zdecydowanie finansowanie na szkolenie młodzieży, postawić na zagranicznych trenerów by wprowadzili rozwiązania jakie są na Węgrzech czy u Włochów.

Duża rywalizacja, potęgi. Racja, ale czy podobnie nie jest w lekkoatletyce? Mamy USA, Jamajke,Kenie, które zdobywają ponad połowę medali na IO, a 5 medalów dla naszych każdy przyjął by za dobry wynik, ale bez szaleństw. Teraz wyobraźmy sobie, że tyle moglibyśmy zdobywać w plywaniu. Do tego powinniśmy dążyć.
🇵🇱🇵🇱🇵🇱

Greebo
Posty: 354
Rejestracja: 29 sie 2017, 21:05

Re: Pływanie

Post autor: Greebo » 14 sie 2018, 8:50

Specjalnie pisząc o pływaniu nie dawałem do porównania LA , która jak dla mnie w Polsce powinna mieć jednak inny status niż inne sporty indywidualne - w dłużej mierze ze względu na tradycje. Jest tez ze wszystkich sportów multimedalowych najbardziej popularna (iż decydowanie najciekawsza - pływanie IMO zdecydowanie najnudniejsze choć to oczywiście kwestia gustu) i trudno mi sobie wyobrazić byśmy z niej zrezygnowali nawet wiedząc ze z na te prawie 150 medali możliwych do zdobycia trafi nam się co najwyżej kilka.

W LA startuje więcej krajów, to z jednej strony oczywiście podnosi poziom, z drugiej pokazuje ze nawet małe kraje czy pojedynczy zawodnicy mogą szukać tam okazji do medalu. Jest tez sportem dla zdecydowanie szerszej grupy ludzi (nie mowie o amatorach) - od misiowatego Piotrka Małachowskiego, przez potężnie zbudowanego Liska aż do drobniutkiej Zoski. Zdecydowane różnice pomiędzy konkurencjami sprawiają ze niemal każdy może tam znaleźć swoją nisze. Ba, nawet 1 konkurencji dysproporcje bywają ogromne (przecież taki Duplatnis to połowa Liska). Jak się patrzy na pływaków to wszyscy wyglądają jakby wyszli z fabryki. W LA można mówić co najwyżej o fabryczkach w poszczególnych grupach konkurencji i to głownie biegowych. I tam można znaleźć jakie nisze i dla nas.

A gdy mówimy o produkcji masowej - to dalej mi ciężko sobie wyobrazić na czym możemy opierać fakt ze przebijemy Wielką Brytanie, Australie, Francje, Niemcy? Będziemy ściągać lepszych trenerów? Lekarzy? Mieć lepsze ośrodki treningowe? Jak dla mnie max co możemy osiągnąć to to co się dzieje w kolarstwie torowym. Niby podnosimy poziom, niby jesteśmy blisko, w szerokiej czołówce, ale do tych medali w konkurencjach olimpijskich sporo brakuje. W kajakach czy wiosłach jest jednak trochę inaczej. Tez tam mamy mniejsze możliwości niż "potęgi" (zwłaszcza w wiosłach) ale te sporty jednak są mnie popularne i dobra selekcja i 1/2 porządnymi ośrodkami centralnymi można dużo nadrobić.

A 5 medali w pływaniu brzmi ładnie, ale ile krajów europejskich ostatnimi czasy taki dorobek uzyskiwało? W Pekinie Francja i Wielka Brytania, w Londynie tylko Francja, w Rio Węgry i Wielka Brytania.

PS Jeśli chodzi o oglądanie IO to żeglarstwo jest absolutnie najgorszym sportem.
edit - jest jeszcze pływanie synchroniczne, ale to nie jest sport ;)

Monte88
Posty: 116
Rejestracja: 02 kwie 2017, 9:32

Re: Pływanie

Post autor: Monte88 » 14 sie 2018, 9:10

Greebo pisze:
14 sie 2018, 8:50
Specjalnie pisząc o pływaniu nie dawałem do porównania LA , która jak dla mnie w Polsce powinna mieć jednak inny status niż inne sporty indywidualne - w dłużej mierze ze względu na tradycje. Jest tez ze wszystkich sportów multimedalowych najbardziej popularna (iż decydowanie najciekawsza - pływanie IMO zdecydowanie najnudniejsze choć to oczywiście kwestia gustu) i trudno mi sobie wyobrazić byśmy z niej zrezygnowali nawet wiedząc ze z na te prawie 150 medali możliwych do zdobycia trafi nam się co najwyżej kilka.

W LA startuje więcej krajów, to z jednej strony oczywiście podnosi poziom, z drugiej pokazuje ze nawet małe kraje czy pojedynczy zawodnicy mogą szukać tam okazji do medalu. Jest tez sportem dla zdecydowanie szerszej grupy ludzi (nie mowie o amatorach) - od misiowatego Piotrka Małachowskiego, przez potężnie zbudowanego Liska aż do drobniutkiej Zoski. Zdecydowane różnice pomiędzy konkurencjami sprawiają ze niemal każdy może tam znaleźć swoją nisze. Ba, nawet 1 konkurencji dysproporcje bywają ogromne (przecież taki Duplatnis to połowa Liska). Jak się patrzy na pływaków to wszyscy wyglądają jakby wyszli z fabryki. W LA można mówić co najwyżej o fabryczkach w poszczególnych grupach konkurencji i to głownie biegowych. I tam można znaleźć jakie nisze i dla nas.

A gdy mówimy o produkcji masowej - to dalej mi ciężko sobie wyobrazić na czym możemy opierać fakt ze przebijemy Wielką Brytanie, Australie, Francje, Niemcy? Będziemy ściągać lepszych trenerów? Lekarzy? Mieć lepsze ośrodki treningowe? Jak dla mnie max co możemy osiągnąć to to co się dzieje w kolarstwie torowym. Niby podnosimy poziom, niby jesteśmy blisko, w szerokiej czołówce, ale do tych medali w konkurencjach olimpijskich sporo brakuje. W kajakach czy wiosłach jest jednak trochę inaczej. Tez tam mamy mniejsze możliwości niż "potęgi" (zwłaszcza w wiosłach) ale te sporty jednak są mnie popularne i dobra selekcja i 1/2 porządnymi ośrodkami centralnymi można dużo nadrobić.

A 5 medali w pływaniu brzmi ładnie, ale ile krajów europejskich ostatnimi czasy taki dorobek uzyskiwało? W Pekinie Francja i Wielka Brytania, w Londynie tylko Francja, w Rio Węgry i Wielka Brytania.

PS Jeśli chodzi o oglądanie IO to żeglarstwo jest absolutnie najgorszym sportem.
edit - jest jeszcze pływanie synchroniczne, ale to nie jest sport ;)
pKażdy z nas będzie miał inne odczucia. Ja lubię oglądać żeglarstwo - wyścigi 49er są genialne. Trzeba umieć to oglądać. Pływanie synchroniczne to świetny sport, żal, że jeszcze nie wpuścili tam mężczyzn (pływają na MŚ). 'dla mnie nudny jest hokej na trawie (nic się tam nie dzieje).
W pływanie warto inwestować - to ogólnorozwojowy sport.
Quis custodiet ipsos custodes?

Kuburgha
Posty: 1686
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Pływanie

Post autor: Kuburgha » 14 sie 2018, 13:15

Greebo pisze:
14 sie 2018, 8:50
A 5 medali w pływaniu brzmi ładnie, ale ile krajów europejskich ostatnimi czasy taki dorobek uzyskiwało? W Pekinie Francja i Wielka Brytania, w Londynie tylko Francja, w Rio Węgry i Wielka Brytania.
Ale o nadziejach na 5 medali w pływaniu to chyba nikt tu nie pisał. Ukassiu nieco wcześniej wspomniał o 5 w lekkiej. W pływaniu to pewnie 5 byłoby możliwe po 20 latach intensywnego, mądrego rozwijania dyscypliny. Natomiast większości z nas wystarczyłby na dziś pewnie 1 medal na igrzyska. Czy to takie nierealne? Czy patrząc na wyniki w Kazaniu, to ta trójka medalistów nie miała szans na zdobycie dla Polski jednego medalu w Rio, gdyby przygotowywała się pod okiem dobrego fachowca? Stąd postulat zatrudnienia trenera zagranicznego.
Greebo pisze:
13 sie 2018, 21:42
Coz, hasło ze jest tyle medali na mnie nie działa. Nie przy takiej konkurencji, nie przy możliwości wielokrotnego startowania tych samych zawodników. Dalej sie będę upierał ze np w wiosłach + kajakach (sumarycznie 30 kompletów medali niewiele mniej) dużo łatwiej będzie nam regularnie zdobywać po powiedzmy 6-8 medali niz choćby 3 w pływaniu.
Wiosła z kajakami to 30 kompletów jeśli policzymy kajaki jako dyscyplinę olimpijska z kajakarstwem górskim. Ale wtedy pływanie jako dyscyplina olimpijska też ma sporo więcej medali, bo doliczyć trzeba skoki, synchrony, piłkę wodną.
Ale najważniejsze tu pytanie, czy kiedyś na igrzyskach nasi wioślarze z kajakarzami zdobyli 6-8 medali na jednych igrzyskach? Raz chyba tylko, w Barcelonie, było 5. A co dopiero mówić o regularnym zdobywaniu tylu. A mówimy przecież o dyscyplinach, które uznajemy za nasze najlepsze obok lekkiej. Więc byłbym ostrożny w tym prorokowaniu perspektyw na wzrost ich zdobyczy o 100%. Trójka w pływaniu juz raz nam wpadła. Natomiast powtórzę najważniejsze, na razie to chyba nikt tu z nas nie mówi o konieczności zdobywania liczby mnogiej medali w pływaniu, tylko o przekuwania tych medali MŚ, które były w medale olimpijskie w liczbie na razie chociaż 1. Inna sprawa, że ostatnie występy (od Rio) nie pozwalają nawet na większą nadzieję, że będzie co przekuwać. Coraz bardziej spodziewam się, że MŚ 2019 zakończymy bez medalu (wiem są tu fani talentu Wojdaka, Juraszka, sam liczyłem na Stokowskiego). Ale nadziei coraz mniej...

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 981
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Pływanie

Post autor: Merlin » 14 sie 2018, 13:54

Monte88 pisze:
14 sie 2018, 9:10
Ja lubię oglądać żeglarstwo - wyścigi 49er są genialne. Trzeba umieć to oglądać.
Raczej trzeba umieć to pokazywać. Ja mogę się zachwycać "okrętem pod pełnymi żaglami", ale przekaz telewizyjny jest zazwyczaj taki, że widz nie ma pojęcia, w którym miejscu znajduje się konkretna łódka w porównaniu do innych. Widać to dopiero w momencie wpływania na metę.

Awatar użytkownika
Ukassiu
Posty: 1372
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01
Lokalizacja: Mielec

Re: Pływanie

Post autor: Ukassiu » 14 sie 2018, 13:55

Wojdak i Juraszek 4 lata temu byli praktycznie nieznani. Juraszek na IO pojechał i większość pytało się po co. Teraz są to zawodnicy ze sporymi szansami na finał olimpijski. Do igrzysk w Tokio też dojdą nowi, może tym razem ktoś kto będzie wstanie walczyć o medal igrzysk?
🇵🇱🇵🇱🇵🇱

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 239
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Pływanie

Post autor: barania głowa » 15 sie 2018, 10:47

Kuburgha pisze:
13 sie 2018, 20:21
Tu dwie uwagi. Ciągły zjazd po 2006 to dość umowne pojęcie, też raczej zjazd falujący. Bo jednak choćby MŚ 2007 chyba dla nas całkiem udane (chociaż nie satysfakcjonowały w porównaniu z 2005, ale te po prostu były wyjątkowo udane). No i małostkowo przyczepię się: już w 2008 zawodem był brak medalu a nie medali.

Myślę, że nie chodzi nam w tej dyskusji o zawojowanie świata. Bodajże pbest wymienił chyba 18 państw, które na ostatnich 3 igrzyskach zdobyły medale. Myślę, że większości z nas takie zawojowanie świata jak pojedynczy medal igrzysk co 4 lata już by wystarczało. Twoim zdaniem też powinniśmy o tym zapomnieć?
Trenerów z kapelusza nie wyciągniemy, masz rację. Ale stąd właśnie postulat ściągnięcia ich na początek z zewnątrz. Tak podstawy budowali np. Turcy w grach zespołowych. Dziś w niektórych nas wyprzedzają. Może taki import trenerskiej myśli przyniósłby efekty w perspektywie długofalowej?
Moja pamięć często jest ulotna, ale nie w tym przypadku. Dla odświeżenia aż sobie gazety z 2008 r. przeczytałem. Z dzisiejszej perspektywy tamten rok z jednym medalem na basenie byłby ok. Ale wtedy panowały inne nastroje. Była Otylia Jędrzejczak, był aktualny mistrz świata i szereg pływaków, którzy w okresie międzyolimpijskim mieli niezłe wyniki. Pływanie w przededniu Pekinu stało wyżej niż la. A z drugiej strony jaki będzie wpływ nowych strojów i że nasze wyraźnie odstają jeszcze nie wiedziano. Tak samo jak nikt nie wiedział że na 200 motylkiem u kobiet wyskoczy druga Chinka.

Natomiast te 18 krajów. Połowa z nich miała jednego, góra dwóch medalistów. Jeden medal co igrzyska także dla nich jest czymś dalekim od realnych możliwości. Dodajmy do cenzury czasowej jedne igrzyska i w tej grupie jesteśmy my. Nam też się trafiła pojedyncza gwiazda, tak jak innym Cavić, Hierasimienia, Isakowic, Belmonte, czy Meilutyte. Niektóre z takich osób nie wiele maja wspólnego z systemem pływania w danym kraju (Litwinka, wcześniej Austryjak Rogan).

W pływaniu co podkreśliła już część osób wyżej są olbrzymie bariery wejścia do czołówki i ich niwelacja jest trudna do przeskoczenia. Ściągnięcie trenerów z zagranicy z całym szacunkiem, ale dla mnie w polskich realiach brzmi jak rada „weź kredyt, zmień pracę”. Kto ze znanym nazwiskiem przyjdzie do nas pracować, kto z zagranicy wytrzyma w tak funkcjonującym środowisku i kto to sfinansuje. Nie mamy w pływaniu Stocha który będzie zachętą dla specjalisty z zachodu i dla sponsorów, a jedynym zapleczem są baseny.

I 250 km Wojdaka dojazdów na treningi. I też z całym szacunkiem dla poświecenia tej osoby, ale dla mnie to jest niepoważne traktowanie swojej pracy. Ja chce osiągnąć realny sukces, to niestety trzeba przenieść się do ośrodka oferującego basen na miejscu. Jak nie jest wstanie, bo tam gdzie mieszka ma ważniejsze zobowiązania to nie musi być pływakiem. Należy mieć pewne priorytety i dokonywać odpowiednich wyborów.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości