Kajakarstwo

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
Krolowa Sniegu
Posty: 3966
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Kajakarstwo

Post autor: Krolowa Sniegu » 01 wrz 2018, 14:43

Kuburgha pisze:
01 wrz 2018, 14:40
Krolowa Sniegu pisze:
31 sie 2018, 11:13
Wydaje mi sie, ze ona nigdy nie bedzie na pewnym wyzszym poziomie, a dziewczyny na to stac.
Tu akurat się zgadzamy, sam już o tym pisałem. Chociaż nie lubię przekreślania szans utytułowanych sportowców, to nie wierzę by mogła osiągnąć więcej, a młode chyba dają na to spore nadzieje. A czy je wykorzystają to już inna bajka.
Jasne, ja bym zamieniła na pytanie "czy będą w stanie osiągać je już za dwa lata?" To mało i dużo. Wiśniewska będzie miała dopiero 21 lat i to mało, bo 24 Puławskiej juz lepiej wyglądają.

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 236
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Kajakarstwo

Post autor: barania głowa » 02 wrz 2018, 21:41

Krolowa Sniegu pisze:
28 sie 2018, 22:18
U mężczyzn pojawiają się promyki nadziei. Młodość jest wzmacniana doświadczeniem, co pokazała brązowa czwórka jest nad wyraz cenne. Puławska w 2020 będzie miała 24 lata. To już nie jest aż tak mało, szczególnie jak ktoś jako 21 latka zaczął regularne starty na MŚ.
Niemki obecnie aż takich tuzów właśnie nie mają.
W kanadyjkach kobiet te ekipy, które miały zbudować osady już to zrobiły i nie sądzę, by nagle z kapelusza miał ktoś wyskoczyć, zwłaszcza, że w młodzieżówkach czy juniorkach nie widać czegoś takiego.

Daria Walczykiewicz, siostra Marty, napisała na FB, że 1,5 tygodnia przed przed zawodami Walczykiewicz miała zatrucie, była chora i przez kilka dni nie trenowała. Organizm mógł być w tej sytuacji osłabiony. A pierwszy w karierze falstart wskazuje na stres. Myślę, że jak się zgra to będzie dobrze.
Jak sprinty debiutowały na io kilka lat temu, to był jeden ciekawy zawodnik, budzący sporo nadziei. Na dwa lata przed tamtymi io mając 22 lata zrobił lepszy wynik niż Puławska i taki sam jak Borowska, rok później było jeszcze lepiej. Na io jechał jako faworyt do złota, ale ten wówczas 24 latek przepadł zajmując odległe miejsce i jak dotąd jest cieniem zawodnika sprzed lat. Młodość niesie nie tylko za sobą atuty, a nowa konkurencja związana jest że sporą nieprzewidywalnościom. Dwa lata w takiej konkurencji to bardzo długo (żeby nie być gołosłownym, na 8 finalistów K1-200 M na io w 2012 tylko dwóch było w finale mś w 2010 r.), a dobór grup w kajakach też nie trwa kilka lat (tak samo jak w wiosłach). Zestawia się zespół i albo działa, albo kolejna zmiana. Nie wiadomo jak długie docieranie jest trochę przereklamowane.

Odnośnie Niemek nie wolno zapominać, że duet Weber&Dietze nadal pływa, a w Tokio będą w wieku 31/32 lat. Przez wzgląd na cztery medale olimpijskie w dwóch ostatnich startach, gdzie za każdym razem pokonały nasze panie należy traktować je jako jedne z głównych konkurentek do podium. To że im nie poszło w tym roku, ani to że nie mają młodych zawodniczek nie oznacza że osady Niemek zostają gdzieś za nami, a nasze młode dziewczyny łykną je tak sobie.
Kuburgha pisze:
28 sie 2018, 23:47
Zapytać pewnie można ile projektów, nie tylko sportowych ale powiedzmy w życiu publicznym, udaje się zrealizować w naszym kraju skutecznie i zgodnie z planem od podstaw nie tylko po 2000 roku, ale powiedzmy od 1989 (żeby nie sięgać czasów wcześniejszych). Dlaczego sport ma być wyjątkiem? Ale to wykraczałoby już poza tematykę sportową.
A wracając do samych kajaków, to akurat ich żeńska część nie jest budowana od podstaw. Ale to już czepianie się słówek.
Ale ja nigdzie nie piszę że poza sportem u nas w Polsce jest inaczej. Cywilizacyjnie stoimy w tyle za wieloma krajami nie tylko jak idzie o sport, ale praktycznie każdą dziedzinę życia. Dlatego właśnie trudno mi sobie wyobrazić, że w kajakarstwie kobiet uda się zgrać wiele czynników, tak aby w Tokio wszystko się udało. A szczególnie, że nadzieje na sukces opiera na założeniu że sufit naszych zawodniczek jest naprawdę wysoko, a rywalki są do przeskoczenia. A tego przecież nie wiemy.

Krolowa Sniegu pisze:
31 sie 2018, 11:13
Poprawia, ale nie u kazdego. Czy u Nowakowskiej poprawila? Ona bedzie miala w Tokio 34 lata, a to nie zawodniczka pokroju Kozak czy Carrington. Ja uwazam, ze jej powrot moglby tylko namieszac. Naja swietnie wyglada w roli liderki. Jak wroci to i tak pewnie tylko do czworki, o czym kiedys mowil Kryk. Tyle, zeby tez sie atmosfera nie zepsula. Bo Kryk zarzucal Koniecznej, ze odstaje od dziewczyn, a ona mowila, ze logicze, ze nie zlapie jezyka z tak mlodymi zawodniczkami. Osobiscie jestem negatywnie nastawiona do jej powrotu. Wydaje mi sie, ze ona nigdy nie bedzie na pewnym wyzszym poziomie, a dziewczyny na to stac.
Różnie to bywa, ale żeby tak prosto ją skreślać. Przecież w takiej czwórce może być tą nawet numer cztery i też będzie przydatna. Poza tym jak obecność dodatkowej zawodniczki ma namieszać w selekcji, czy organizacji treningu to bardzo wątłe te nasze asy w kajakarstwie. Te młode super talenty mają sobie później poradzić z rywalkami, że stresem olimpijskim, a problemem ma dla nich ma być obecność starszej zawodniczki. Profesjonalny sport to nie przedszkole. W przeszłości mimo żali Koniecznej Naja potrafiła ten brąz zdobyć. Choć faktycznie wymagałbym od takiej Mikołajczyk innej reakcji niż wtedy od Koniecznej.
A sufit tych dziewczyn, nawet zakładając, że wszystkie będą lepsze od Mikołajczyk, to nie niekoniecznie wszystkie dojdą do tego momentu już w 2020. Od zbytku głowa nie boli i lepiej mieć więcej dobrych zawodniczek, niż mniej.

Krolowa Sniegu
Posty: 3966
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Kajakarstwo

Post autor: Krolowa Sniegu » 02 wrz 2018, 23:19

barania głowa pisze:
02 wrz 2018, 21:41
Krolowa Sniegu pisze:
28 sie 2018, 22:18
U mężczyzn pojawiają się promyki nadziei. Młodość jest wzmacniana doświadczeniem, co pokazała brązowa czwórka jest nad wyraz cenne. Puławska w 2020 będzie miała 24 lata. To już nie jest aż tak mało, szczególnie jak ktoś jako 21 latka zaczął regularne starty na MŚ.
Niemki obecnie aż takich tuzów właśnie nie mają.
W kanadyjkach kobiet te ekipy, które miały zbudować osady już to zrobiły i nie sądzę, by nagle z kapelusza miał ktoś wyskoczyć, zwłaszcza, że w młodzieżówkach czy juniorkach nie widać czegoś takiego.

Daria Walczykiewicz, siostra Marty, napisała na FB, że 1,5 tygodnia przed przed zawodami Walczykiewicz miała zatrucie, była chora i przez kilka dni nie trenowała. Organizm mógł być w tej sytuacji osłabiony. A pierwszy w karierze falstart wskazuje na stres. Myślę, że jak się zgra to będzie dobrze.
Jak sprinty debiutowały na io kilka lat temu, to był jeden ciekawy zawodnik, budzący sporo nadziei. Na dwa lata przed tamtymi io mając 22 lata zrobił lepszy wynik niż Puławska i taki sam jak Borowska, rok później było jeszcze lepiej. Na io jechał jako faworyt do złota, ale ten wówczas 24 latek przepadł zajmując odległe miejsce i jak dotąd jest cieniem zawodnika sprzed lat. Młodość niesie nie tylko za sobą atuty, a nowa konkurencja związana jest że sporą nieprzewidywalnościom. Dwa lata w takiej konkurencji to bardzo długo (żeby nie być gołosłownym, na 8 finalistów K1-200 M na io w 2012 tylko dwóch było w finale mś w 2010 r.), a dobór grup w kajakach też nie trwa kilka lat (tak samo jak w wiosłach). Zestawia się zespół i albo działa, albo kolejna zmiana. Nie wiadomo jak długie docieranie jest trochę przereklamowane.

Odnośnie Niemek nie wolno zapominać, że duet Weber&Dietze nadal pływa, a w Tokio będą w wieku 31/32 lat. Przez wzgląd na cztery medale olimpijskie w dwóch ostatnich startach, gdzie za każdym razem pokonały nasze panie należy traktować je jako jedne z głównych konkurentek do podium. To że im nie poszło w tym roku, ani to że nie mają młodych zawodniczek nie oznacza że osady Niemek zostają gdzieś za nami, a nasze młode dziewczyny łykną je tak sobie.
Krolowa Sniegu pisze:
31 sie 2018, 11:13
Poprawia, ale nie u kazdego. Czy u Nowakowskiej poprawila? Ona bedzie miala w Tokio 34 lata, a to nie zawodniczka pokroju Kozak czy Carrington. Ja uwazam, ze jej powrot moglby tylko namieszac. Naja swietnie wyglada w roli liderki. Jak wroci to i tak pewnie tylko do czworki, o czym kiedys mowil Kryk. Tyle, zeby tez sie atmosfera nie zepsula. Bo Kryk zarzucal Koniecznej, ze odstaje od dziewczyn, a ona mowila, ze logicze, ze nie zlapie jezyka z tak mlodymi zawodniczkami. Osobiscie jestem negatywnie nastawiona do jej powrotu. Wydaje mi sie, ze ona nigdy nie bedzie na pewnym wyzszym poziomie, a dziewczyny na to stac.
Różnie to bywa, ale żeby tak prosto ją skreślać. Przecież w takiej czwórce może być tą nawet numer cztery i też będzie przydatna. Poza tym jak obecność dodatkowej zawodniczki ma namieszać w selekcji, czy organizacji treningu to bardzo wątłe te nasze asy w kajakarstwie. Te młode super talenty mają sobie później poradzić z rywalkami, że stresem olimpijskim, a problemem ma dla nich ma być obecność starszej zawodniczki. Profesjonalny sport to nie przedszkole. W przeszłości mimo żali Koniecznej Naja potrafiła ten brąz zdobyć. Choć faktycznie wymagałbym od takiej Mikołajczyk innej reakcji niż wtedy od Koniecznej.
A sufit tych dziewczyn, nawet zakładając, że wszystkie będą lepsze od Mikołajczyk, to nie niekoniecznie wszystkie dojdą do tego momentu już w 2020. Od zbytku głowa nie boli i lepiej mieć więcej dobrych zawodniczek, niż mniej.
Po pierwsze duet Weber&Dietze w tym roku nie pływał nawet dwójki, tylko wstawiono tak młode zawodniczki, starsze trafiły do czwórki.

Po drugie, po raz kolejny zbywana jest kwestia tzw. zgrania. Nie twierdzę, że jest ono tak ważne, jak w wiosłach, bo nie jest, ale przytaczałam już słowa zawodniczek, które do zgrania potrzebowały sporo czasu. Iskrzycka i Paszek potrzebowały sporo czasu, by pływać dwójkę. Konieczna w 2012 roku opowiadała, że żeby pływać jedynkę trzeba robić to dłużej, a ją rzucono tam po kilku latach bez startów na jedynkach. Kryk też powiedział, że potrzeba stabilizacji składu naszych osad.

Po trzecie, powrót może o tyle namieszać, że Beata wróci po to, żeby na IO pojechać i przy jej ewentualnie gorszych wynikach może zacząć psuć się atmosfera, to tylko gdybanie, ale wiadomo, że dla takiej zawodniczki powrót ma sens tylko w perspektywie startu na igrzyskach. Może zrobić się aż za duża walka wewnątrz.

Rozumiem, że to ,że Naja medal zdobyła ma świadczyć, że walka w kadrze jest dobra. A może gdyby nie to medal byłby lepszego koloru? Może ten stres też ją dręczył? Jak dla mnie powinniśmy dążyć do tego, żeby już w przyszłym roku na MŚ mieć skład na IO i jechać nim, żeby panie się dograły i wiedziały, że ten start mają to by mogło sporo ułatwić i dać czas na wspólne opływanie.

A co do Londynu to nadal jest pytanie, które przebijało w wywiadach po latach Koniecznej, że była przecież najlepsza w dwójce w Polsce (a na regatach kwalifikacyjnych w jedynce też była najlepsza, była też mocno zgrana z Beatą) i może z nią ten medal miałby inny kolor? Tego się już nie dowiemy. W 2017 powiedziała coś w stylu, że może nadal by pływała, a mamy najsłabsze kajaki od lat, bo nie było medalu MŚ. Może w Rio by się pojawiła i wynik czwórki byłby lepszy? To nadal trudny temat, zwłaszcza, że chociażby tylko dlatego, że związek nie złożył specjalnego wniosku nie dostała stypendium i musiała tą karierę skończyć.

Pamiętajmy, że prawdopodobnie będziemy mogli wysłać 6 zawodniczek. Zakładam, że w tej grupie będzie Walczykiewicz, więc zostaje 5 miejsc. Puławska powinna iść do przodu na jedynce, więc załóżmy, że ona ją zajmie. Zostają więc 4 miejsca. Kryk nigdy nie dał jeden zawodniczce pływać aż 3 konkurencji olimpijskich, więc załóżmy, że pojawi się ona w czwórce lub w dwójce. Jeśli pojawiłabym się w czwórce obok Naji i Mikołajczak, to Karolina lub Beata pojawiłyby się w dwójce. Na tych MŚ mieliśmy 7 zawodniczek, więc Kryk pewnie po części traktował to jako testy (być może też nie chciał młodych dziewczyn męczyć dwoma konkurencjami olimpijskimi).

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 236
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Kajakarstwo

Post autor: barania głowa » 03 wrz 2018, 21:50

Krolowa Sniegu pisze:
02 wrz 2018, 23:19
Po pierwsze duet Weber&Dietze w tym roku nie pływał nawet dwójki, tylko wstawiono tak młode zawodniczki, starsze trafiły do czwórki.
Nie wiem czemu optymistycznie zakładasz, że jak Weber&Dietze odpuściły w tym roku start w K2-500, to nie będzie ich w tej konkurencji też w Tokio. To jest zbyt daleko idące założenie, które pachnie trochę lekceważeniem przeciwnika. My tej klasy zawodniczek jeszcze nigdy w kajakarstwie nie mieliśmy. Ten duet odpuścił start w k2-500 także na mś w 2014 r. (akurat dwa lata przed io), a w czwórce nie załapał się wtedy na podium. Mimo to dwa lata później w Rio zgarnął dwa srebra, pokonując nasze panie. Jest to jeden z najlepszych duetów w żeńskich kajakach ostatnich lat i mając 32 i 31 lat stanowić może realne zagrożenie w walce o podium w Tokio.

A wracając do psucia nastrojów. Jeśli ktoś nie jest wstanie znieść rywalizacji, to nie nadaje się do sportu. Czy Beata Mikołajczyk w przeszłości rozbijała swoją osobą grupę? Jeżeli nie, to nie ma podstaw do prewencyjnego pomijania jej w kadrze. Proponowane przez Ciebie rozwiązanie jest zaprzeczeniem sportowej rywalizacji. Po to jest trener żeby przeciwdziałał negatywnym skutkom w walce o miejsce na io, a nie żeby skreślał zawodniczkę dwa lata przed nimi dla polepszenia atmosfery.

generalissimus1
Posty: 101
Rejestracja: 29 lip 2017, 21:04

Re: Kajakarstwo

Post autor: generalissimus1 » 03 wrz 2018, 22:00

W ogóle to trzeba pamiętać, że podstawowym czynnikiem budującym atmosferę są wyniki. Jak będą medale w roku przedolimpijskim, to atmosfera też będzie lepsza. Jak zabraknie formy to wszystko inne będzie irytować 2x mocniej. Na ostatnim mundialu piłkarskim w naszej kadrze idealnej atmosfery nie było mimo, że chyba jako jedyna kadra mieliśmy specjalnie desygnowanego zawodnika aby dbał o ten jakże ważny element. Nie było formy, nie było atmosfery.

Krolowa Sniegu
Posty: 3966
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Kajakarstwo

Post autor: Krolowa Sniegu » 03 wrz 2018, 23:42

barania głowa pisze:
03 wrz 2018, 21:50
Krolowa Sniegu pisze:
02 wrz 2018, 23:19
Po pierwsze duet Weber&Dietze w tym roku nie pływał nawet dwójki, tylko wstawiono tak młode zawodniczki, starsze trafiły do czwórki.
Nie wiem czemu optymistycznie zakładasz, że jak Weber&Dietze odpuściły w tym roku start w K2-500, to nie będzie ich w tej konkurencji też w Tokio. To jest zbyt daleko idące założenie, które pachnie trochę lekceważeniem przeciwnika. My tej klasy zawodniczek jeszcze nigdy w kajakarstwie nie mieliśmy. Ten duet odpuścił start w k2-500 także na mś w 2014 r. (akurat dwa lata przed io), a w czwórce nie załapał się wtedy na podium. Mimo to dwa lata później w Rio zgarnął dwa srebra, pokonując nasze panie. Jest to jeden z najlepszych duetów w żeńskich kajakach ostatnich lat i mając 32 i 31 lat stanowić może realne zagrożenie w walce o podium w Tokio.

A wracając do psucia nastrojów. Jeśli ktoś nie jest wstanie znieść rywalizacji, to nie nadaje się do sportu. Czy Beata Mikołajczyk w przeszłości rozbijała swoją osobą grupę? Jeżeli nie, to nie ma podstaw do prewencyjnego pomijania jej w kadrze. Proponowane przez Ciebie rozwiązanie jest zaprzeczeniem sportowej rywalizacji. Po to jest trener żeby przeciwdziałał negatywnym skutkom w walce o miejsce na io, a nie żeby skreślał zawodniczkę dwa lata przed nimi dla polepszenia atmosfery.
Nie zakładam, że nie wystartują, ale biorę pod uwagę taką możliwość.
Nigdzie nie napisałam, że ktoś ma ją skreślić, bo tego zrobić nie można, tylko, że zastanawiam się czy jej powrót nam pomoże czy nie. I moim zdaniem wcale może nie wyjść na plus co nie oznacza, że ktoś ma jej powrót uniemożliwić. Nie chodzi mi o samą rywalizacje, tylko o sytuację, w której ewentualnie słabsza Beata, ale broniąca się dawnymi wynikami, zacznie podgryzać zawodniczki. W 2012 roku pokazała, że medal jest dla niej ważniejszy od chorej koleżanki. Jeden z byłych medalistów IO, Łbik kiedyś stwierdził, że były dwie sytuacje Beaty idącej do celu bez względu na koszty i Julii Michalskiej, która w momencie gdy Magda Fularczyk chciała zrezygnować ze startu powiedziała jej, że bez niej w ogóle nie popłynie. Taka symbioza jest bardzo ważna i taką widać np. u Paszek i Iskrzyckiej, które się mocno przyjaźnią, wzajemnie nakręcają i ciągle mówią "albo razem albo wcale", jestem ciekawa co zrobiłby Kryk, gdyby chciał jedną z nich wstawić do dwójki, a ta powiedziałaby, że bez drugiej nie popłynie na IO. Bo same mówiły, że wielokrotnie było tak, że indywidualnie nie były najlepsze, a razem, dopiero na zawodach, wszystko szlo i że czasami trenerzy im po prostu musieli zaufać.

Zdrowa rywalizacja jest potrzebna, ale stabilizacja też będzie bardzo ważna. I zobacz co robił Kryk w latach 2012-2016, zawsze do dwójki na MŚ wstawiał Naję i Mikołajczyk, mimo, że w 2015 Wojnarowska była najlepsza w kraju na jedynce, co pokazały wyniki MP i na MŚ była czwarta w jedynce. Gdyby liczyły się dwie najmocniejsze to ona pływałaby w 2015 roku z Nają. Ale Mikołajczyk to ładnie wyjaśniła w Rio, że są z Karolina ze sobą na dobre i na złe.

Kryk wiele rzeczy zapewne zakłada wcześniej, bo chociażby w 2016 roku mówił i on i Marta Walczykiewicz, że wspólnie podjęli decyzję, że pracują również pod czwórkę i start w niej, chociaż w 2015 czwórka pływała bez Walczykiewicz, ale z Wojnarowską. Chociaż zawody w kraju wcale na Martę nie wskazywały:
- I regaty kwalifikacyjne - Mikołajczyk, Dzieniszewska, Wojnarowska, Naja, Puławska, Walczykiewicz
- II regaty kwalifikacyjne - Wojnarowska, Mikołajczyk, Puławska, Dzieniszewska, Włodarczyk, Naja
Widać więc, że skład czwórki to nie było: zawodniczka nr 1 + nr 2 + nr 3 + nr 4 z najlepszych w kraju. Naja ani razu nie była w trójce w Polsce podczas regat i jakoś dwójkę pływała. Wojnarowska, która była 3 i 1 nie miała miejsca w czwórce. Być może jednak Kryk postawił, co byłoby rozsądne na jeden szczyt formy w sezonie.

Jeśli założymy jeden szczyt formy w 2020 roku, to trudno wtedy opierać się na wynikach regat kwalifikacyjnych (w 2016 roku Kryk się na nich nie oparł przy dwójce i czwórce) i wtedy dobrze byłoby, żeby kadra podzieliła się po uczciwej walce w przyszłym roku po MŚ, na te które jadą na IO i te, które są w rezerwie na wypadek jakieś sytuacji naszej podstawy. Bo robienie im zawodów w 2018 roku, które wyłonią ekipę na IO, jak pokazali kanadyjkarze, rozsądne nie jest.

Krolowa Sniegu
Posty: 3966
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Kajakarstwo

Post autor: Krolowa Sniegu » 23 wrz 2018, 16:15

https://expressbydgoski.pl/beata-rosols ... r/13508061 - wywiad z Beatą Rosolską, która rodzić będzie w lutym 2018 roku. Przypominam, że nie trenuje już od dłuższego czasu, bo skupiała się na zajściu w ciążę. W rozmowie mówi m.in. o tym, że w Helenie Wiśniewskiej (dla mnie absolutne odkrycie roku) widzi czarnego konia, który może osiągnąć więcej niż ona.
Beata wspomina także, że ciągnie ją do kajaka. Moją opinię nt. jej ewentualnego powrotu znacie. Ja bym ją widziała przy kadrze jako doradcę, bo ma bardzo dobry kontakt z dziewczynami.

SzG
Posty: 1081
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Kajakarstwo

Post autor: SzG » 23 wrz 2018, 16:19

Krolowa Sniegu pisze:
23 wrz 2018, 16:15
Przypominam, że nie trenuje już od dłuższego czasu, bo skupiała się na zajściu w ciążę.
Dobre

Krolowa Sniegu
Posty: 3966
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Kajakarstwo

Post autor: Krolowa Sniegu » 23 wrz 2018, 16:41

SzG pisze:
23 wrz 2018, 16:19
Krolowa Sniegu pisze:
23 wrz 2018, 16:15
Przypominam, że nie trenuje już od dłuższego czasu, bo skupiała się na zajściu w ciążę.
Dobre
Sama to powiedziała, że zaprzestała treningów w lutym, bo skupiała się jedynie na zajściu w ciąże. Wiem, że to brzmi jak brzmi, jednak faktem pozostaje, że niektóre zawodniczki np. Nowakowska jeszcze w ciąży trenowały. Nie wiem jak późno odpuściła Naja, a Beata miała jakieś problemy z zajściem jednak i może lekarz kazał zrobić przerwę. Ona chyba zaszła w ciąże w okolicach czerwca. Jeśli nie trenuje od lutego to będzie rok przerwy. Dużo.

no name
Posty: 478
Rejestracja: 09 sty 2017, 9:48

Re: Kajakarstwo

Post autor: no name » 13 paź 2018, 9:25

W końcu opublikowano zasady kwalifikacji.
https://www.canoeicf.com/sites/default/ ... _final.pdf
Pierwsza myśl....wiadomo dlaczego tak długo. Kilkanaście stron dziwnych zapisów, które w praktyce i tak dadzą efekt podobny do tego z kilku poprzednich igrzysk, chociaż zastanawiają mnie dziwne zapisy ze strony 2, gdzie najpierw w tabelce mamy, że "maximum number boats" w kazdej konkurencji to 1, a trochę niżej w punkcie B.4 zapis, że NOC can enter 2 boats per event...
Ktoś skuma o co tu chodzi???
Tak czy inaczej dla nas dwa interesujące zapisy.
- wjeżdżamy maksymalnie z 6 kajakarkami (nie licząc kanadyjek). Tak więc zakładając że Walczykiewicz pływa tylko swoje 200 to pozostałe konkurencje czyli K-1, K-2 i K-4 trzeba ogarnąć piątką zawodniczek.
- dobijak ostatniej szansy na kwalifikację (ale z całkiem solidną liczbą miejsc) w maju 2020 u nas w Poznaniu.

Krolowa Sniegu
Posty: 3966
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Kajakarstwo

Post autor: Krolowa Sniegu » 13 paź 2018, 12:54

no name pisze:
13 paź 2018, 9:25
W końcu opublikowano zasady kwalifikacji.
https://www.canoeicf.com/sites/default/ ... _final.pdf
Pierwsza myśl....wiadomo dlaczego tak długo. Kilkanaście stron dziwnych zapisów, które w praktyce i tak dadzą efekt podobny do tego z kilku poprzednich igrzysk, chociaż zastanawiają mnie dziwne zapisy ze strony 2, gdzie najpierw w tabelce mamy, że "maximum number boats" w kazdej konkurencji to 1, a trochę niżej w punkcie B.4 zapis, że NOC can enter 2 boats per event...
Ktoś skuma o co tu chodzi???
Tak czy inaczej dla nas dwa interesujące zapisy.
- wjeżdżamy maksymalnie z 6 kajakarkami (nie licząc kanadyjek). Tak więc zakładając że Walczykiewicz pływa tylko swoje 200 to pozostałe konkurencje czyli K-1, K-2 i K-4 trzeba ogarnąć piątką zawodniczek.
- dobijak ostatniej szansy na kwalifikację (ale z całkiem solidną liczbą miejsc) w maju 2020 u nas w Poznaniu.
Walczykiewicz w K1 200m. Pulawska pewnie w K1 500 i K4 500 m. Do tego Naja i zostaja nam dwa miejsca. W tym roku mielismy az 7 zawodniczek.

Kuburgha
Posty: 1678
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Kajakarstwo

Post autor: Kuburgha » 13 paź 2018, 15:27

no name pisze:
13 paź 2018, 9:25
Tak czy inaczej dla nas dwa interesujące zapisy.
Dostrzegłbym jeszcze trzeci, czyli D3.2. Ten, gdzie mowa, że jeden zawodnik może wywalczyć jedno miejsce. On wprawdzie chyba bezpośrednio w nas nie uderza, jeśli skład na MŚ za rok będzie taki sam jak teraz. Ale co jeśli 3 razy wystawimy Puławską? Liczy się wtedy jej kwalifikacja z k4, a k2 i k1 już nie? Lub co w przypadkach Carrington i Kozak? Może to powodować, że dany kraj nie skompletuje 6 zawodniczek? Przejrzałem to na razie pobieżnie, nie wczytując się za mocno w dział alokacji, może dlatego na razie nie wszystko tu rozumiem.
no name pisze:
13 paź 2018, 9:25
chociaż zastanawiają mnie dziwne zapisy ze strony 2, gdzie najpierw w tabelce mamy, że "maximum number boats" w kazdej konkurencji to 1, a trochę niżej w punkcie B.4 zapis, że NOC can enter 2 boats per event...
Ktoś skuma o co tu chodzi???
Też mnie to zdziwiło. Ale trudno chyba sądzić, że to błąd w zapisie wynikający z niedopatrzenia. Jeśli więc nie, to jedyne wyjście jakie widzę, to prawdziwa rewolucja w dotychczasowym systemie rywalizacji i możliwość wystawienia na IO dwóch osad w danej konkurencji. Brzmi wręcz sensacyjnie. Ale punkt B2, gdzie mowa o 1 osadzie na konkurencję, to wyraźnie ilość osad, które kraj może zakwalifikować. A punkt B4.1, gdzie mowa o dwóch, to ile osad może wystąpić na IO w danej konkurencji. Aż wierzyć mi się nie chce, żeby była taka rewolucja, ale jeśli tak, to kraj, który zakwalifikuje czwórkę może wystawić dwie dwójki i po dwie zawodniczki w obu jedynkach. Czy dobrze interpretuję te zapisy? To może być prawdziwa rewolucja i rywalizacja o medale może być jeszcze trudniejsza.

Krolowa Sniegu
Posty: 3966
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Kajakarstwo

Post autor: Krolowa Sniegu » 13 paź 2018, 15:42

Kuburgha pisze:
13 paź 2018, 15:27
no name pisze:
13 paź 2018, 9:25
Tak czy inaczej dla nas dwa interesujące zapisy.
Dostrzegłbym jeszcze trzeci, czyli D3.2. Ten, gdzie mowa, że jeden zawodnik może wywalczyć jedno miejsce. On wprawdzie chyba bezpośrednio w nas nie uderza, jeśli skład na MŚ za rok będzie taki sam jak teraz. Ale co jeśli 3 razy wystawimy Puławską? Liczy się wtedy jej kwalifikacja z k4, a k2 i k1 już nie? Lub co w przypadkach Carrington i Kozak? Może to powodować, że dany kraj nie skompletuje 6 zawodniczek? Przejrzałem to na razie pobieżnie, nie wczytując się za mocno w dział alokacji, może dlatego na razie nie wszystko tu rozumiem.
Zawsze był chyba taki zapis, ale on nie oznaczał, że nie możemy wystawić jednej zawodniczki więcej niż raz. Co do Puławskiej nie sądzę, analizował to kilka stron wcześniej i przez te wszystkie lata Kryk nigdy nie wystawił jeden zawodniczki (nawet najlepszej w kraju) do dwóch konkurencji. Więc nawet jak Becia wygrywała K1 500 m to i tak go nie pływała, albo wygrywała Wojnarowska i nie było jej w dwójce.

SzG
Posty: 1081
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Kajakarstwo

Post autor: SzG » 13 paź 2018, 16:02

no name pisze:
13 paź 2018, 9:25
W końcu opublikowano zasady kwalifikacji.
https://www.canoeicf.com/sites/default/ ... _final.pdf
Pierwsza myśl....wiadomo dlaczego tak długo. Kilkanaście stron dziwnych zapisów, które w praktyce i tak dadzą efekt podobny do tego z kilku poprzednich igrzysk, chociaż zastanawiają mnie dziwne zapisy ze strony 2, gdzie najpierw w tabelce mamy, że "maximum number boats" w kazdej konkurencji to 1, a trochę niżej w punkcie B.4 zapis, że NOC can enter 2 boats per event...
Ktoś skuma o co tu chodzi???
Tak czy inaczej dla nas dwa interesujące zapisy.
- wjeżdżamy maksymalnie z 6 kajakarkami (nie licząc kanadyjek). Tak więc zakładając że Walczykiewicz pływa tylko swoje 200 to pozostałe konkurencje czyli K-1, K-2 i K-4 trzeba ogarnąć piątką zawodniczek.
- dobijak ostatniej szansy na kwalifikację (ale z całkiem solidną liczbą miejsc) w maju 2020 u nas w Poznaniu.
A może (moje przypuszczenie)chodzi o możliwość wprowadzenia maksymalnie dwóch łódek przez jedną kwalifikację? Np. możliwość wystawienia tylko 4 i 1 mając tylko kwalifikację w czwórce i brak możliwości na kolejną przy braku q w tych innych? Bo nie chce mi się wierzyć w rewolucje,a jest to i tak niespójne z tabelką.

Krolowa Sniegu
Posty: 3966
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Kajakarstwo

Post autor: Krolowa Sniegu » 13 paź 2018, 16:13

SzG pisze:
13 paź 2018, 16:02
no name pisze:
13 paź 2018, 9:25
W końcu opublikowano zasady kwalifikacji.
https://www.canoeicf.com/sites/default/ ... _final.pdf
Pierwsza myśl....wiadomo dlaczego tak długo. Kilkanaście stron dziwnych zapisów, które w praktyce i tak dadzą efekt podobny do tego z kilku poprzednich igrzysk, chociaż zastanawiają mnie dziwne zapisy ze strony 2, gdzie najpierw w tabelce mamy, że "maximum number boats" w kazdej konkurencji to 1, a trochę niżej w punkcie B.4 zapis, że NOC can enter 2 boats per event...
Ktoś skuma o co tu chodzi???
Tak czy inaczej dla nas dwa interesujące zapisy.
- wjeżdżamy maksymalnie z 6 kajakarkami (nie licząc kanadyjek). Tak więc zakładając że Walczykiewicz pływa tylko swoje 200 to pozostałe konkurencje czyli K-1, K-2 i K-4 trzeba ogarnąć piątką zawodniczek.
- dobijak ostatniej szansy na kwalifikację (ale z całkiem solidną liczbą miejsc) w maju 2020 u nas w Poznaniu.
A może (moje przypuszczenie)chodzi o możliwość wprowadzenia maksymalnie dwóch łódek przez jedną kwalifikację? Np. możliwość wystawienia tylko 4 i 1 mając tylko kwalifikację w czwórce i brak możliwości na kolejną przy braku q w tych innych? Bo nie chce mi się wierzyć w rewolucje,a jest to i tak niespójne z tabelką.
Również nie wierzę w taką rewolucję.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości