Lekkoatletyka

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
rafciu2000
Posty: 391
Rejestracja: 22 maja 2017, 23:47

Re: Lekkoatletyka

Post autor: rafciu2000 » 02 sie 2018, 20:44

Piotrek pisze:
02 sie 2018, 16:00
Ronnie Baker przyjeżdza :D
Ja się bardziej cieszę z Christiana Taylora, może w końcu padnie w Polsce 18m w trójskoku (o ile w nim wystąpi bo może na 400m będzie biegał). Szkoda, że nie udało się ściągnąć Pichardo, byłoby świetne starcie.

EDIT: Doczytałem że wystąpi na 400m, a szkoda...

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 243
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Lekkoatletyka

Post autor: barania głowa » 02 sie 2018, 23:23

rafciu2000 pisze:
02 sie 2018, 20:44
Piotrek pisze:
02 sie 2018, 16:00
Ronnie Baker przyjeżdza :D
Ja się bardziej cieszę z Christiana Taylora, może w końcu padnie w Polsce 18m w trójskoku (o ile w nim wystąpi bo może na 400m będzie biegał). Szkoda, że nie udało się ściągnąć Pichardo, byłoby świetne starcie.

EDIT: Doczytałem że wystąpi na 400m, a szkoda...
W końcu 18 metrów? Piszesz jakby takie wyniku padały wszędzie naokoło, tylko nie u nas. To bariera o wiele trudniejsza do pokonania, niż 10 sekund na setkę. W historii jeśli wierzyć IAAF zawodnik zakończył takim wynikiem start 11 razy, a miało to miejsce w 9 krajach, w 10 miastach. Taylor zrobił to 4 razy.

Natomiast takie starty zawodników w zupełnie innych konkurencjach, to robienie z widzów baranów, a nas traktowanie jako lekkoatletycznego trzeciego świata. Jaki jest sens sprowadzać gwiazdę, pewnie mu słono za to zapłacić, na taki start. Możemy robić różne kabarety, np. wyścigi naszych miotaczy na setkę, tylko to z zawodów lekkoatletycznych robi biesiadę.

maruda
Posty: 3778
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: maruda » 03 sie 2018, 1:00

barania głowa pisze:
02 sie 2018, 23:23
rafciu2000 pisze:
02 sie 2018, 20:44
Piotrek pisze:
02 sie 2018, 16:00
Ronnie Baker przyjeżdza :D
Ja się bardziej cieszę z Christiana Taylora, może w końcu padnie w Polsce 18m w trójskoku (o ile w nim wystąpi bo może na 400m będzie biegał). Szkoda, że nie udało się ściągnąć Pichardo, byłoby świetne starcie.

EDIT: Doczytałem że wystąpi na 400m, a szkoda...
Natomiast takie starty zawodników w zupełnie innych konkurencjach, to robienie z widzów baranów, a nas traktowanie jako lekkoatletycznego trzeciego świata. Jaki jest sens sprowadzać gwiazdę, pewnie mu słono za to zapłacić, na taki start. Możemy robić różne kabarety, np. wyścigi naszych miotaczy na setkę, tylko to z zawodów lekkoatletycznych robi biesiadę.
On w tym roku startował 16 razy, z czego na 400 metrów aż siedmiokrotnie.
Poziom sportowy Taylora w trójskoku jest oczywiście lepszy niż na dystansie jednego okrążenia, ale... Ostatni raz tak szybko jak on jakikolwiek Polak pobiegł 400 metrów 17 lat temu :)

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 594
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Vojthas » 03 sie 2018, 3:43

Skoro część sprinterek łączy 100 czy nawet 100 i 200 ze skokiem w dal (dawniej śp. Irena Szewińska, obecnie np. Pia Skrzyszowska czy na "nieco" wyższym poziomie Tianna Bartoletta), to co za problem połączyć 400 i trójskok (chociaż przyznam, że to dużo rzadsze, w tej chwili inny przypadek mi do głowy nie przychodzi)? Z innych takich połączeń to np. dysk i kula (zobaczcie na juniorów, a zwłaszcza juniorów młodszych - przypuszczam, że tak Wojciech Marok jeszcze się nie określił, w której z tych konkurencji się wyspecjalizuje, choć biorąc pod uwagę EYOF i tegoroczne ME U18 bliżej mu do dysku, ale to może ze względu na brak konkurenta w postaci Piotra Goździewicza, choć jeszcze jest Gracjan Kozak, również zajmujący się i kulą, i dyskiem).

maruda
Posty: 3778
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: maruda » 08 sie 2018, 10:19


Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 594
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Vojthas » 09 sie 2018, 18:51

Z instastory Swobody: "jeszcze dwa starty i nie musicie mnie więcej oglądać." Co prawda wiem, że traktowanie tego, co mówi, poważnie nie ma jakiegoś większego uzasadnienia, ale jeśli tym razem akurat tak jest to ma to swoje dobre i złe strony:
- odchodzi najbardziej zmarnowany talent polskiego sprintu od czasów Woronina, może nawet z potencjałem medalowym na Starym Kontynencie (bo nie oszukujmy się, że oprócz YOGu, który zawaliła tak tragikomicznie, mogła zdobyć medale przeciw rywalkom spoza Europy, gdzie i tak jest daleko za plecami czarnoskórych Brytyjek czy mającej atletyczne przygotowanie z wieloboju Schippers).
+ jeżeli ona nie trenuje do sztafety z resztą sprinterek, to może warto poświęcić na jakiś czas parę setnych, które zyskiwała na dystansie względem nieudanej zmiany, aby dopracować zmianę i zyskać na niej te parę setnych, a potem liczyć, że młodsze zawodniczki też będą zyskiwać na dystansie tyle, co Swoboda.

maruda
Posty: 3778
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: maruda » 09 sie 2018, 19:06

Vojthas pisze:
09 sie 2018, 18:51
Z instastory Swobody: "jeszcze dwa starty i nie musicie mnie więcej oglądać." Co prawda wiem, że traktowanie tego, co mówi, poważnie nie ma jakiegoś większego uzasadnienia, ale jeśli tym razem akurat tak jest to ma to swoje dobre i złe strony:
- odchodzi najbardziej zmarnowany talent polskiego sprintu od czasów Woronina, może nawet z potencjałem medalowym na Starym Kontynencie (bo nie oszukujmy się, że oprócz YOGu, który zawaliła tak tragikomicznie, mogła zdobyć medale przeciw rywalkom spoza Europy, gdzie i tak jest daleko za plecami czarnoskórych Brytyjek czy mającej atletyczne przygotowanie z wieloboju Schippers).
+ jeżeli ona nie trenuje do sztafety z resztą sprinterek, to może warto poświęcić na jakiś czas parę setnych, które zyskiwała na dystansie względem nieudanej zmiany, aby dopracować zmianę i zyskać na niej te parę setnych, a potem liczyć, że młodsze zawodniczki też będą zyskiwać na dystansie tyle, co Swoboda.
Przecież Swoboda trenuje do sztafety, całkiem sporo, zwłaszcza w porównaniu z ubiegłymi sezonami.

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 594
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Vojthas » 09 sie 2018, 19:52

maruda pisze:
09 sie 2018, 19:06
Vojthas pisze:
09 sie 2018, 18:51
Z instastory Swobody: "jeszcze dwa starty i nie musicie mnie więcej oglądać." Co prawda wiem, że traktowanie tego, co mówi, poważnie nie ma jakiegoś większego uzasadnienia, ale jeśli tym razem akurat tak jest to ma to swoje dobre i złe strony:
- odchodzi najbardziej zmarnowany talent polskiego sprintu od czasów Woronina, może nawet z potencjałem medalowym na Starym Kontynencie (bo nie oszukujmy się, że oprócz YOGu, który zawaliła tak tragikomicznie, mogła zdobyć medale przeciw rywalkom spoza Europy, gdzie i tak jest daleko za plecami czarnoskórych Brytyjek czy mającej atletyczne przygotowanie z wieloboju Schippers).
+ jeżeli ona nie trenuje do sztafety z resztą sprinterek, to może warto poświęcić na jakiś czas parę setnych, które zyskiwała na dystansie względem nieudanej zmiany, aby dopracować zmianę i zyskać na niej te parę setnych, a potem liczyć, że młodsze zawodniczki też będą zyskiwać na dystansie tyle, co Swoboda.
Przecież Swoboda trenuje do sztafety, całkiem sporo, zwłaszcza w porównaniu z ubiegłymi sezonami.
Zasugerowałęm się tą rozmową, chyba faktycznie nadinterpretowałęm:
bart4 pisze:
09 sie 2018, 17:15
maruda pisze:
09 sie 2018, 17:09
bart4 pisze:
09 sie 2018, 17:07


Widziałeś zmiany ze Swobodą? Zawsze na niej jest strata choć w biegu jest najlepszą z naszych sprinterek.
Ona tylko odbiera pałeczkę :) W Londynie była roztrzęsiona swoim indywidualnym występem (nie pytajcie mnie czemu, bo nie wiem :P), tu miejmy nadzieję koleżanki ją zmobilizują ;)
Grunt to odebrać ją szybko :D względem SB to do RP brakuje 1,5s +-, dużo. Tamta sztafeta miała kapitalne zmiany, dużo wspólnych treningów, one tym wiele nadrabiały choć indywidualnie żadna się nie wybijała jakimś dobrym rekordem życiowym.

Kuburgha
Posty: 1781
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Kuburgha » 13 sie 2018, 19:22

Postanowiłem swój wpis o szansach naszych lekkoatletów na Tokio umieścić zgodnie z sugestiami runfixe'a w tym dziale. Po pierwsze przekomarzanki statystyczne o przekładaniu się medali ME na IO to jednak tylko zabawa na podstawie przeszłości. Pouczająca, studząca marzenia o potędze, ale zabawa. Ktoś wspominał przykład Stocha wygrywającego TCS i złoto (do czego nie miał podobno statystycznie prawa, co kiedyś podkreslał no name). Obrona złota w skokach też się praktycznie nie zdarza (pisałem kiedyś ile było takich przypadków przed Stochem, całe dwa). Tak więc statystyki to tylko pewien element obrazu.
A po drugie, to widzę to tak. Na dziś mamy realnie trzy wielkie szanse medalowe: Włodarczyk, Nowicki i Fajdek. Postronny obserwator brak ich medalu uznałby pewnie za sensację.
Oprócz tego, w kolejności nie przypadkowej (chociaz to subiektywne i nie zawsze kolejność ma sens): Kopron, Haratyk z Bukowieckim, zdrowe oszczepniczki, Guba, Lisek, Kszczot, 4x400 pań, Fiodorow, Wojciechowski, a przy dużym farcie (czyli odpowiednim tempie biegu) Sofia, Cichocka i Lewandowski. A można też pewnie liczyć, że ktoś się rozwinie, dojdzie do tego grona. Jednak u każdego z nich brak medalu olimpijskiego to już nie żadna sensacja. Bo jaka to niby byłaby na dziś sensacja 4 miejsce w Tokio np. Haratyka? Ot jeden z kilku kandydatów do medali nie załapał się na podium. Kandydatów zwykle więcej niż medali. Sportowy świat raczej nie uznałby tego nie tylko za sensację, ale i za niespodziankę. Natomiast tu trochę pomocny nam rachunek prawdopodobieństwa. Szanse każdego z wymienionych w drugiej grupie na to, że nie zdobędzie medalu IO są duże, często może nawet większe niż na medal. Ale prawdopodobieństwo, że przegrają wszyscy razem raczej minimalne. Stąd moje nadzieje, o których juz pisałem, że w la zdobędziemy 3-5 medali w Tokio, przy czy coraz bliżej mi do oczekiwania tej większej wartości. Oczywiście może zdarzyć się świetny występ, gdy wiele tych mniejszych szans zostanie wykorzystanych. Ale nie zawsze jest niedziela, nie zawsze wykorzystuje się większość szans. Nie wszystkie z nich muszą też być nimi za dwa lata. Pisaliście też parę razy na kogo możemy jeszcze liczyć, kto się może jeszcze poprawić. Ale pamiętajmy, że takie same listy z nadziejami na postęp mają w innych krajach. Niektóre z tych nadziei mogą się ziścić naszym rywalom. Niektóre może nawet naszym kosztem...
Reasumując na dziś obstawiłbym 3-5 medali w lekkiej w Tokio (niekoniecznie tylko 3 mnie ucieszą). A zapewne kolejne MŚ mają szanse zmienić te szacunki. Jeśli znów zdobędziemy 8 medali, zwłaszcza w bardzo wymiernych konkurencjach, to wtedy kto wie, może optymizm wzrośnie.

SzG
Posty: 1150
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Lekkoatletyka

Post autor: SzG » 13 sie 2018, 19:48

Liczba medali MŚ w konkurencjach olimpijskich powinna być miarodajna na igrzyskach. Bo jak zdobywamy 20 medali mś to ktoś naszym kosztem zabiera nam połowę ,samemu mając mniej tych z mś w latach przedolimpijskich.
Dlatego niech trafią się w końcu udane igrzyska, gdzie medali będzie ponad stan , bo uważam,że na ostatnich 4 było poniżej możliwości.A wystarczy jedna udana(lekko powyżej stanu z mś) dyscyplina -lekkoatletyka, żeby medali było 15-20.

mrpotato
Posty: 1650
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Lekkoatletyka

Post autor: mrpotato » 13 sie 2018, 19:58

na dziś, na szybko,ostrożnie i przewidując nieprzewidywalne czyli zdrowie to napisałbym tak:

młot M i K, 3 medale
2 razy M i raz K, Fajdek nie moze znowu spierdzielic, Nowicki jest stabilny, konkurencja daje podstawy do optymizmu, Anita wiadomo

kula M, 1 medal
konkurencja bedzie silna ale albo Haratyk albo Bukowiecki odpali

800m, 1500m, K i M, 1 medal
tu powinnismy miec 5-7 solidnych osób z szansami, ktos musi odpalic nawet biorac pod uwage modercza konkurencje wsrod kobiet (czego nie zmieni nawet załozenie kaganca Semenyi), duza wsrod mezczyzn i pewną loteryjnosc tych biegów

1-2 medale widziałbym wśród poniższych
Kopron/Fiodorow - konkurencja zrobiła sie spora ale obie zawodniczki powinny byc w gronie mocnych kandydatek
Witek/Andrejczyk - któraś na pewno powstanie z kolan, najlepiej obie ofc
sztafeta 4x400K - nabiegac RP w przyszłym roku,wzmacniac sie szerszą grupą ind. na poziomie <52 i medal w zasiegu
Guba - przesuniecie sie w kierunku 20 m w przyszłym sezonie realne imho plus pokazana siła wolicjonalna i nie ma przeszkód
sztafeta 4x400m - tu wieksza niewiadoma, ale potencjał wciaz jest w grupie i mniej udane ME nie moga tego zmienic
Lisek - w Europie wyrosły potwory, poza tez sa mocni ludzie ale Liska tez stac na 6m, poza tym nie kazdy konkurs bedzie jak wczorajszy
Lićwinko - zagadka, ale czasem po urodzeniu dziecka sportowcy wracaja z przytupem, potencjał znany, dodatkowo mąż-trener wiec mozna to porządnie ułożyć

dorzuciłbym jeszcze 1-2 nazwiska ale jak ostrożnie to ostrożnie
wychodzi 6-7 medali, od 5 zaczynałbym jakiekolwiek liczenie a jest przestrzen na sporo lepiej imho
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Greebo
Posty: 358
Rejestracja: 29 sie 2017, 21:05

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Greebo » 13 sie 2018, 20:03

Kuburgha pisze:
13 sie 2018, 19:22
...
Tez miałem coś podobnego napisać, ale ze mnie ubiegłeś a praktycznie wszystko co napisałeś zgadza sie z moimi poglądami -3 bardzo duże szanse + kilkanaście mniejszych. Moze kolejność dałbym trochę inna (np nr 1 na liście rezerwowej byłby Haratyk) ale jeśli tak to tez w niewielkim stopniu. Jedyna osobą która dodałbym do tego grona jest Lićwinko - w tym momencie to duży znak zapytania, ale skoro na liście sa oszczepniczki (w liczbie mnogiej) to myślę ze i ja można tam dodać. No i Małachowski odgraża się ze tam weźmie rewanż i za Hartingów i za te ME :)

Jest też gupa zawodników których umieszczenia w tym gronie na ten moment byłoby mocno na wyrost ale przy których mam jakaś mała iskierkę nadziei że wciągu tych dwóch lat zrobią progres (a przynajmniej z jedno z nich) na tyle duży ze pominąć sie juz ich nie będzie dało.

- Marcin Krukowski - wiem jaka jest opinia o naszych "oszczepach", wiem ile rzucają Niemcy, wiem ze jest tez spore grono innych zawodników mogących zatańczyć w okolicy powiedzmy 87-88, ale mam wrażenie że i on jest w stanie do tego grona dołączyć. Na razie jego rekord Polski był jednorazowym wyskokiem, ale kto wie?
- Cyprian Mrzygłód - dla odmiany kolejny oszczepnik. Tym razem młody. Przed nim mam nadzieje długa kariera, Tokio powinno być w niej dopiero początkowym etapem, ale chłopak ma talent i trafia z formą w imprezę docelową. Jesli miałbym teraz wskazać na jakiegoś naszego czarnego konia w LA to byłby on.
- Klaudia Siciarz. Coż, z wiatrem bo z wiatrem ale to 12.72 które pobiegła zrobiło na mnie ogromne wrażenie, tym bardziej ze dalej jej zapas jej spory.
- Bartlomiej Stój - najtrudniejszy do obrony wybór, biorąc pod uwagę ze od 2 sezonów rzuca - w najlepszym przypadku 2,5 metra bliżej niz jego PB. Z drugiej strony biorąc pod uwage problemy zdrowotne tegoroczne wyniki nie sa tragiczne i dają nadzieje na przyszłość. Tak czy siak to jedne z tych zawodników na którego starty w przyszłym roku będę patrzył szczególnie mocno.

bart4
Posty: 2041
Rejestracja: 16 sty 2017, 9:38

Re: Lekkoatletyka

Post autor: bart4 » 13 sie 2018, 20:13

Ja nauczony poprzednimi latami wolę zaczekać na rozdania w MŚ2019 i pierwsze starty w sezonie letnim 2020. Kto normalnie przepracuje najbliższe 2 lata, kto będzie się zmagał z kontuzją itd. też będzie mieć wpływ na ewentualne szanse bądź ich brak.

ale tak, zgadzam się z przedmówcami

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 2446
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Lekkoatletyka

Post autor: runfixe » 13 sie 2018, 23:00

Wszyscy już pogrzebali Małachowskiego i Urbanka? Jak dla mnie ich szanse na medal są większe niż oszczepniczek i wszystkich biegaczy (oprócz sztafety kobiet).

Greebo
Posty: 358
Rejestracja: 29 sie 2017, 21:05

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Greebo » 13 sie 2018, 23:12

Przepraszam, ale o Małachowskim wspomniałem :) choć rzeczywiście nie do końca mi się chce w to wierzyć by był w stanie za 2 lata jeszcze walczyć o medale. Troche mi przypomina on obecnie Tomka Majewskiego w okresie przed Rio i/lub Justynę Kowalczyk przed tegorocznymi ZIO. Starali się, chyba rzeczywiście wierzyli ze sa w stanie jeszcze coś wywalczyć ale jednak wiek zrobił swoje.

Jesli chodzi o Urbanka to rzeczywiście absolutnie nie widzę go walczącego o medale w Tokio.

Oszczepniczki pokazały ze maja predyspozycje by rzucić na medal ale oczywiście znak zapytania jest przy nich bardzo duzy. I tu nie mam wątpliwości ze jesli w najbliższym sezonie nie wrócą do rzucania ponad 60m to nie ma na co liczyć. (wieksze szanse ma Witek bo jednak jej uraz jest mniej poważny i przerwa dużo krótsza)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: balwan i 7 gości