Lekkoatletyka

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
Pawło
Posty: 621
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Pawło » 26 lip 2018, 14:42

mrpotato pisze:
24 lip 2018, 16:09
Pawło pisze:
24 lip 2018, 15:47
słuchajcie, sezon ME to taki przegląd kadr przed sezonem przedolimpijskim, daleko i drogo nie jest. Kolejny etap weryfikacji, więc nie nazywajmy ich turystami - zwłaszcza gdy sami byśmy się zabili na rozbiegu lub oszczepem przy wyrzucie ;p. Nawet jak nie - odległości pewnie nie byłoby co mierzyć. Szanuję każdego, kto potrafi rzucić około 80m
szanujemy ale nie musimy byc na sile politycznie poprawni w takim miejscu jak to
no i nie z nami beda sie potykac tylko z ludzmi ktorzy rzucaja z reguły ciut dalej

ty liczysz na jakies mecyje ze strony Kosciówa/Osewskiego?
nie - ale sezon ME w pływaniu i LA zawsze tak odbierałem, byliby dla mnie turystami na IO i MŚ, tu dostają szansę, fair, weryfikacja i tyle. Wg mnie dobrze, że jadą. Niemcy, Brytyjczycy czy Francuzi też nie wyślą tylko zawodników z topu na ME - to takie przetarcie. Każdy silny kraj swoje metale zdobędzie ;p

Sprawiedliwy13
Posty: 5
Rejestracja: 24 lip 2018, 11:06

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Sprawiedliwy13 » 26 lip 2018, 14:57

Do Królowej i Innych osób które rzekomo tak znają wszelkie regulaminy i wskaźniki ( podany przez Królową cytat o kondycji, pozycji itp. dotyczy gdy zawodnicy spełnili równocześnie wszelkie wskaźniki a przypadek oszczepników tego nie dotyczy a dla wiarygodności poniżej -
* Wskaźnik PZLA na 24. Mistrzostwa Europy w Berlinie należy uzyskać dwukrotnie.
Powyższy zapis nie dotyczy zawodników, którzy zajęli miejsca:
 1-16 w Mistrzostwach Świata Londyn 2017,
 1-8 w Igrzyskach Olimpijskich Rio 2016,
 1-3 w Mistrzostwach Europy U23 Bydgoszcz 2017,
 1-3 w Letniej Uniwersjadzie Tajpej 2017,
 1-3 w Mistrzostwach Polski Lublin 2018.
Wystarczy, że zawodnicy Ci uzyskują wskaźnik PZLA jednokrotnie.
- "Królowo patrz ostatni punkt" - miłych wrażeń w dalszym śledzeniu Naszych wszystkich zawodników...

maruda
Posty: 3091
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: maruda » 26 lip 2018, 15:05

Sprawiedliwy13 pisze:
26 lip 2018, 14:57
Do Królowej i Innych osób które rzekomo tak znają wszelkie regulaminy i wskaźniki ( podany przez Królową cytat o kondycji, pozycji itp. dotyczy gdy zawodnicy spełnili równocześnie wszelkie wskaźniki a przypadek oszczepników tego nie dotyczy a dla wiarygodności poniżej -
* Wskaźnik PZLA na 24. Mistrzostwa Europy w Berlinie należy uzyskać dwukrotnie.
Powyższy zapis nie dotyczy zawodników, którzy zajęli miejsca:
 1-16 w Mistrzostwach Świata Londyn 2017,
 1-8 w Igrzyskach Olimpijskich Rio 2016,
 1-3 w Mistrzostwach Europy U23 Bydgoszcz 2017,
 1-3 w Letniej Uniwersjadzie Tajpej 2017,
 1-3 w Mistrzostwach Polski Lublin 2018.
Wystarczy, że zawodnicy Ci uzyskują wskaźnik PZLA jednokrotnie.
- "Królowo patrz ostatni punkt" - miłych wrażeń w dalszym śledzeniu Naszych wszystkich zawodników...
Toteż i Kościów i Osewski spełnili w/w warunki. Nikt chyba nie twierdził czegoś innego?

Krolowa Sniegu
Posty: 3839
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Krolowa Sniegu » 26 lip 2018, 16:31

Sprawiedliwy13 pisze:
26 lip 2018, 14:57
Do Królowej i Innych osób które rzekomo tak znają wszelkie regulaminy i wskaźniki ( podany przez Królową cytat o kondycji, pozycji itp. dotyczy gdy zawodnicy spełnili równocześnie wszelkie wskaźniki a przypadek oszczepników tego nie dotyczy a dla wiarygodności poniżej -
* Wskaźnik PZLA na 24. Mistrzostwa Europy w Berlinie należy uzyskać dwukrotnie.
Powyższy zapis nie dotyczy zawodników, którzy zajęli miejsca:
 1-16 w Mistrzostwach Świata Londyn 2017,
 1-8 w Igrzyskach Olimpijskich Rio 2016,
 1-3 w Mistrzostwach Europy U23 Bydgoszcz 2017,
 1-3 w Letniej Uniwersjadzie Tajpej 2017,
 1-3 w Mistrzostwach Polski Lublin 2018.
Wystarczy, że zawodnicy Ci uzyskują wskaźnik PZLA jednokrotnie.
- "Królowo patrz ostatni punkt" - miłych wrażeń w dalszym śledzeniu Naszych wszystkich zawodników...
Mamy 4 oszczepników i każdy z nich spełnił warunki kwalifikacji. Każdy zawodnik musi dwukrotnie zdobyć minimum i wtedy nie ma innych warunków lub jednokrotnie zdobyć minimum + wypełnić któryś z podanych warunków. 4 oszczepników wypełniło wymogi:
- Krukowski
- Mrzygłód
- Osewski - dwukrotnie wypełnione minimum PZLA na ME
- Kościów - jednokrotnie wypełnione minimum PZLA na ME + medal MP
Regulamin jest jednoznaczny, obaj panowie i Osewski i Kościów uzyskali kwalifikację, teraz ich los leży w rękach PZLA.

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 228
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Lekkoatletyka

Post autor: barania głowa » 27 lip 2018, 0:01

Krolowa Sniegu pisze:
26 lip 2018, 11:23
W jaki sposób byśmy od tego nie uciekali i tego nie negowali, to sport jest produktem, specyficznym, ale według terminologii przedmiotu jest. A jak każdy produkt musi zostać odpowiednio sprzedany.
Nie twierdzę, że mamy dążyć do przesady i robienia show z LA, jednak musi być ona na tyle ciekawa, żeby masy chciały ją oglądać.
Polecam książki, która bardzo dobrze pokazuje jak to wygląda "Sponsoring sportu w warunkach globalizacji" czy "Sport w mediach".
Można głosić ideały, niekiedy bardzo słuszne, ale nie można zaprzeczyć, o czym mówią głośno dziennikarze, federacje, sportowcy, że współcześnie bez sponsorów nie da się budować sportu. I oczywiście trzeba stawiać sponsorom pewne granice, o czym przez lata pisała i mówiła choćby JK, ale też udział sponsorów jest zależy od oglądalności.

W kwestii biegów - to Twoja opinia, że nie są. Badania pokazują, że dla przeciętego kibica są. Dyrektor FIS kiedyś to wyjaśniał, raz, że zawody są za długie, przy starcie indywidualnym, dwa kibic się gubi, kamera pokazuje trasę w różnych punktach. Ludzie chcą krótkiej rywalizacji i bardzo transparentnej. Czy to źle, czy dobrze? To już każdy musi sam ocenić. Tak jak na ME 2016 w biathlonie zrezygnowano z biegu indywidualnego, argumentując tym, że ludzie się gubią, trwa długo i nie ma walki ramię w ramię. W biegach obecnie znów ma dojść do dużych roszad, bo mówi się o zmianie biegu łączonego na bieg interwałowy i bieg pościgowy jak dawniej i wprowadzeniu elementów ski crossu do sprintu. Ale to już temat na inną dyskusję. Gdyby nie wprowadzenie Tour de Ski, to biegi dużo wcześniej zmagałyby się z kryzysem oglądalności, a zyskali produkt, który świetnie się sprzedał. Obecnie jest pewien kryzys, który zaczął się w 2016 roku i rośnie, chociaż tutaj akurat duże podłoże ma brak publiczności z Polski i Niemiec, bo to były przez lata "dwa kraje strategiczne według FiS".
Przeciętny kibic, tj. nie pasjonat danej dyscypliny i nie związany narodowościowo ze startującymi preferuje krótki przekaz z nieskompilowanym sposobem wyłaniania zwycięzcy. La tak funkcjonuje, że opiera się na lokomotywach zbudowanych wokół gwiazd w biegach do 800 metrów. Reszta jest dodatkiem. Niestety ale organizatorzy kolejnych imprez jak i sam IAAF nie potrafią pokazać w atrakcyjny sposób zawodów. Nachodzenie konkurencji na siebie w kluczowym momentach, pomijanie konkurencji technicznych, które ogranicza się na ogół do odtworzenia najlepszej próby powodują że zawody są dodatkowo mało czytelne. Jednocześnie są momenty gdzie dzieje się za wiele, ale też duże pustki, gdzie nie dzieje się nic. Mamy XXI wiek, praktycznie pasjonaci potrafili nagrać zjazd z K2, a w jednej z najpopularniejszych dyscyplin sportowych przekaz kuleje co zawody.
Uatrakcyjnienie zawodów jakie by nie było, jak nie zostaną one atrakcyjnie pokazane nic nie da. Natomiast robienie rewolucji w poszczególnych konkurencjach może przyciągnąć nowych kibiców, ale też odpływ starych. A element nowości bardzo szybko się może zużyć. Próby IAAF ograniczenia prób w konkurencjach technicznych były podobno dla niektórych ciekawe, bo eliminowały zawodników. Tylko i tak oglądający przed telewizorem dalej widział na ogół trzy najlepsze próby zwycięzców.
Druga rzecz, to publikę przyciągają wielkie gwiazdy, multimedaliści. Co jakiś czas pojawia się tak dobrany kalendarz startów, że sportowiec nie może połączyć kilku występów. Obecnie mamy 400 metrów i sztafety, ale tak jest od wielu lat i spotkało to już Szewińską, czy Flo-Jo. To jest kuriozalne same w sobie.


Ja bym tam nie widział problemu w pewnych modyfikacjach rozgrywania poszczególnych konkurencji, czy nawet ich zaniechania, ale wiele można zdziałać samą poprawą przekazu i lepszą organizacją zawodów. Tradycja jest pewną wartością samą w sobie, a z drugiej strony trudno mi sobie wyobrazić jak uatrakcyjnione musiałyby być zawody w rzucie młotem, czy trójskoku, aby stać się głównym punktem wieczoru. Co przeciętnemu widzowi mówią takie nazwiska jak Fajdek, czy Taylor. Ile procent ludzi może wiedzieć jaka jest sekwencja odbić w trójskoku (z której nogi odbija się zawodnik w kolejnych skokach). Chyba że w takich zawodach startowaliby wyłącznie sprinterzy z Boltem na czele, wtedy byłoby ogromne zainteresowanie.
Tytułem ciekawostki. Jednym z największych nierozwiązanych problemów la jest czas rozgrywania skoków wzwyż i tyczce. Parę lat temu zastanawiano się, czy byłoby możliwe zastąpienie poprzeczki serią wiązek laserowych, które wskazywałyby jak wysoko przefrunął zawodnik. Dzięki temu miałby tylko sześć prób jak w pozostałych konkurencjach.

pbest
Posty: 1792
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: Lekkoatletyka

Post autor: pbest » 27 lip 2018, 7:02

barania głowa pisze:
27 lip 2018, 0:01
Parę lat temu zastanawiano się, czy byłoby możliwe zastąpienie poprzeczki serią wiązek laserowych, które wskazywałyby jak wysoko przefrunął zawodnik. Dzięki temu miałby tylko sześć prób jak w pozostałych konkurencjach.
Odpadłby moim zdaniem najciekawszy czynnik, psychika i mierzenie się zawodników z wiadomą im wysokością. Bardzo często wysokość po prostu paraliżuje, ile już oglądaliśmy skoków na niższych wysokościach z olbrzymimi przewyższeniami, a wystarczy, że poprzeczka powędruje nieco wyżej i zaczyna się walka w głowie i problemy.

Greebo
Posty: 321
Rejestracja: 29 sie 2017, 21:05

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Greebo » 27 lip 2018, 7:46

Problemem LA są jak dla mnie paradoksalnie rekordy. Paradoksalnie, bo to one powinny napędzać zainteresowanie bo dzięki nim w przeciwieństwie do większości innych dyscyplin w miarę obiektywnie porównywać osiągnięcia zawodników nie tylko z bezpośrednimi rywalami ale i z wszystkimi wielkimi poprzednikami. Niestety obecne rekordy są często tak wyśrubowane że zawodnicy nawet się do nich nie zbliżają a jeżeli są już bite o z reguły w tych najnowszych konkurencjach. Wiec chcąc nie chcąc zamiast fascynacji obecnymi zwycięzcami może pojawiać się odczucie - no i co z tego ze zdobył MS skoro ileś tam lat temu ktoś rzucił/skoczył/pobiegł dużo szybciej/dalej.

edit:

A odnoście do tego co napisała Królowa Śniegu (w wielkim skrócie bo to nie chce rozmywać temat): tak, wiem jak jest podejście władz, zawodników i sponsorów. I ich punkt widzenia rozumiem, oni z tego żyją wiec chcą jak najwięcej sponsorów i pójdą na (prawie) każde ustępstwa. Co nie znaczy ze musi mi się ono podobać. Można zorganizować przecież biegi narciarki np. na dystansie 100m. Wiesz jakie będą emocje? I jak łatwo je pokazać? I ile ludzi będzie się cieszyć to oglądając? ;)

airborell
Posty: 28
Rejestracja: 25 cze 2017, 21:19

Re: Lekkoatletyka

Post autor: airborell » 27 lip 2018, 8:39

pbest pisze:
27 lip 2018, 7:02
barania głowa pisze:
27 lip 2018, 0:01
Parę lat temu zastanawiano się, czy byłoby możliwe zastąpienie poprzeczki serią wiązek laserowych, które wskazywałyby jak wysoko przefrunął zawodnik. Dzięki temu miałby tylko sześć prób jak w pozostałych konkurencjach.
Odpadłby moim zdaniem najciekawszy czynnik, psychika i mierzenie się zawodników z wiadomą im wysokością. Bardzo często wysokość po prostu paraliżuje, ile już oglądaliśmy skoków na niższych wysokościach z olbrzymimi przewyższeniami, a wystarczy, że poprzeczka powędruje nieco wyżej i zaczyna się walka w głowie i problemy.
This. Właśnie dlatego tyczka i wzwyż mają to, czego nie mają pozostałe sporty techniczne - dramaturgię, bezpośrednią rywalizację, taktykę (pomijanie czy przenoszenie wysokości). I te konkursy mogą być fascynujące, oczywiście jeśli telewizja je łaskawie pokazuje.

maruda
Posty: 3091
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: maruda » 27 lip 2018, 18:36

52,14 Kiełbasińskiej na 400 metrów - powinni ją wziąć do sztafety.

mrpotato
Posty: 1437
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Lekkoatletyka

Post autor: mrpotato » 27 lip 2018, 18:38

maruda pisze:
27 lip 2018, 18:36
52,14 Kiełbasińskiej na 400 metrów - powinni ją wziąć do sztafety.
nie moze byc inaczej, przy takiej kolizji z ind 400 przydałaby sie
jest małe ryzyko ze w tłoku troche zgłupieje ale moze nie,biegała juz to?
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

maruda
Posty: 3091
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: maruda » 27 lip 2018, 18:41

mrpotato pisze:
27 lip 2018, 18:38
maruda pisze:
27 lip 2018, 18:36
52,14 Kiełbasińskiej na 400 metrów - powinni ją wziąć do sztafety.
nie moze byc inaczej, przy takiej kolizji z ind 400 przydałaby sie
jest małe ryzyko ze w tłoku troche zgłupieje ale moze nie,biegała juz to?
Podczas igrzysk wojskowych 3 lata temu :)

maruda
Posty: 3091
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: maruda » 27 lip 2018, 18:50

Kościów 72,52 i ostatnie miejsce - chyba nie ma nad czym dyskutować.

Krolowa Sniegu
Posty: 3839
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Krolowa Sniegu » 27 lip 2018, 19:05

mrpotato pisze:
27 lip 2018, 18:38
maruda pisze:
27 lip 2018, 18:36
52,14 Kiełbasińskiej na 400 metrów - powinni ją wziąć do sztafety.
nie moze byc inaczej, przy takiej kolizji z ind 400 przydałaby sie
jest małe ryzyko ze w tłoku troche zgłupieje ale moze nie,biegała juz to?
Tyle, że eliminacje sztafet są o 13:45, a wcześniej 11:25 eliminacje 200 m i wieczorem jeszcze półfinał 200 m.
Bo jednak w finale wydaje się, że zobaczymy żelazną czwórkę, chyba, że za Wyciszkiewicz miałaby biec.

mrpotato
Posty: 1437
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Lekkoatletyka

Post autor: mrpotato » 27 lip 2018, 19:14

Krolowa Sniegu pisze:
27 lip 2018, 19:05
mrpotato pisze:
27 lip 2018, 18:38
maruda pisze:
27 lip 2018, 18:36
52,14 Kiełbasińskiej na 400 metrów - powinni ją wziąć do sztafety.
nie moze byc inaczej, przy takiej kolizji z ind 400 przydałaby sie
jest małe ryzyko ze w tłoku troche zgłupieje ale moze nie,biegała juz to?
Tyle, że eliminacje sztafet są o 13:45, a wcześniej 11:25 eliminacje 200 m i wieczorem jeszcze półfinał 200 m.
Bo jednak w finale wydaje się, że zobaczymy żelazną czwórkę, chyba, że za Wyciszkiewicz miałaby biec.
tak myslalem, prawo Murphyego
moze olac te 200 i skupic sie na tym gdzie jest blacha w zasiegu

Sabat 2.01.28 PB, idzie dziewczyna w góre
przykład ze z 2 szeregu mozna przyatakowac, na pewno wystep w Londynie dobrze jej zrobił na tzw.mental
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Krolowa Sniegu
Posty: 3839
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Krolowa Sniegu » 27 lip 2018, 19:36

mrpotato pisze:
27 lip 2018, 19:14
Krolowa Sniegu pisze:
27 lip 2018, 19:05
mrpotato pisze:
27 lip 2018, 18:38


nie moze byc inaczej, przy takiej kolizji z ind 400 przydałaby sie
jest małe ryzyko ze w tłoku troche zgłupieje ale moze nie,biegała juz to?
Tyle, że eliminacje sztafet są o 13:45, a wcześniej 11:25 eliminacje 200 m i wieczorem jeszcze półfinał 200 m.
Bo jednak w finale wydaje się, że zobaczymy żelazną czwórkę, chyba, że za Wyciszkiewicz miałaby biec.
tak myslalem, prawo Murphyego
moze olac te 200 i skupic sie na tym gdzie jest blacha w zasiegu

Sabat 2.01.28 PB, idzie dziewczyna w góre
przykład ze z 2 szeregu mozna przyatakowac, na pewno wystep w Londynie dobrze jej zrobił na tzw.mental
Ale czy za same kwalifikacje dostanie blachę jeżeli w finale pobiegnie podstawowy skład? Chyba jedyna, którą mogłaby wyrzucić z finału to Wyciszkiewicz, no chyba, że którejś mega by siadło po indywidualnym.
A Sabat bardzo ładnie, znów pewnie dobry finisz. Może jakaś niespodzianka w stylu Jóźwik z 2014? :P

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości