Strona 759 z 764

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 12:39
autor: Piotrek
Taki to pewniak medalowy.

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 12:47
autor: sharkinator
Chyba w obecnej sytuacji nikt nie stawia Anity za pewniaka. Nie wiemy w jakiej jest dyspozycji po operacji. Może się okazać, że np. nie będzie w stanie już przekroczyć 75 m, a to chyba będzie minimum, żeby myśleć o medalach.

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 12:48
autor: Krolowa Sniegu
Piotrek pisze:
26 mar 2020, 12:39
Taki to pewniak medalowy.
Ja napisałabym jak Magazyn Champion w 2014 przed Zimowymi IO o Kowalczyk na 10 km. Że to taki 99% pewniak. Do złota nie wiem, ale do medalu jak najbardziej.

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 12:48
autor: Krolowa Sniegu
sharkinator pisze:
26 mar 2020, 12:47
Chyba w obecnej sytuacji nikt nie stawia Anity za pewniaka. Nie wiemy w jakiej jest dyspozycji po operacji. Może się okazać, że np. nie będzie w stanie już przekroczyć 75 m, a to chyba będzie minimum, żeby myśleć o medalach.
Dla mnie jest nadal największym pewniakiem w LA.
To nie był wielki zabieg. Wielu po takim wracało.

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 12:53
autor: sharkinator
Więcej będziemy wiedzieli po pierwszym starcie, teraz to wróżenie z fusów. Mocniejsza już nie będzie.
Fajdek jest większym pewniakiem. Szana na trzy X w eliminacjach i na medal po równo :)

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 14:14
autor: Krolowa Sniegu
sharkinator pisze:
26 mar 2020, 12:53
Więcej będziemy wiedzieli po pierwszym starcie, teraz to wróżenie z fusów. Mocniejsza już nie będzie.
Fajdek jest większym pewniakiem. Szana na trzy X w eliminacjach i na medal po równo
Będzie/nie będzie - to takie samo wróżenie z fusów. Ja równie dobrze zakładam, że rzuci brąz i że rzuci rekord świata.
w Rio Fajdek miał aż 2 z 3 prób kwalifikacyjnych mierzone :P

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 14:21
autor: Dominik_Toruń
Ciekawsze jest to z kim Anita będzie teraz trenować, bo nie jest żadną tajemnicą, że nikt jej w środowisku nie lubi. Pozostaje opcja zagraniczna, ale ta ma zawsze mnóstwo niewiadomych.

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 14:25
autor: mrpotato
Dominik_Toruń pisze:
26 mar 2020, 14:21
Ciekawsze jest to z kim Anita będzie teraz trenować, bo nie jest żadną tajemnicą, że nikt jej w środowisku nie lubi. Pozostaje opcja zagraniczna, ale ta ma zawsze mnóstwo niewiadomych.
przy profesjonalnym podejściu lubi/nie lubi chyba nie ma az takiego znaczenia

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 14:32
autor: maruda
Dominik_Toruń pisze:
26 mar 2020, 14:21
Ciekawsze jest to z kim Anita będzie teraz trenować, bo nie jest żadną tajemnicą, że nikt jej w środowisku nie lubi. Pozostaje opcja zagraniczna, ale ta ma zawsze mnóstwo niewiadomych.
Ale czemu zagraniczna?
Może np. Witold Kopron? (dziadek i trener Malwiny)

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 14:42
autor: Krolowa Sniegu
maruda pisze:
26 mar 2020, 14:32
Może np. Witold Kopron? (dziadek i trener Malwiny)
Zwłaszcza, że z Malwiną mają dobry kontakt. A może by je to wzajemnie napędziło?

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 18:34
autor: Krolowa Sniegu
https://www.przegladsportowy.pl/lekkoat ... ssion=True - Przegląd o Anicie i o tym, że niemal wszystkie mosty sobie spaliła.

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 20:50
autor: barnaba
Czytałem. Równie wielki talent co konfliktowy charakter.
Ale cóż, ponoć każdy geniusz ma swoją ciemną stronę.

Nie da się ukryć, że jest problem. Ten artykuł w zasadzie wykluczył powrót do Kaliszewskiego (ciekawe swoją drogą skąd te wypowiedzi- chyba że "powodu rodzinne pozostania w USA" to lipa na użytek kibiców, kryjąca głęboki konflikt). Innych fachowców w Polsce nie ma, nie jest też nim Kopron. PZLA nikogo nie narzuci, a jak narzuci, to nic z tego nie będzie.
Chyba że trafi się ktoś młody zdolny i ambitny, z kim Anita ma dobry kontakt. Czasami kumpelskie układy z trenerem skutkują czymś wielkim. A czasami nie.

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 22:35
autor: Krolowa Sniegu
barnaba pisze:
26 mar 2020, 20:50
en artykuł w zasadzie wykluczył powrót do Kaliszewskiego (ciekawe swoją drogą skąd te wypowiedzi- chyba że "powodu rodzinne pozostania w USA" to lipa na użytek kibiców, kryjąca głęboki konflikt).
A czy przypadkiem nie jest tak, że Kaliszewski tam został, żeby trenować np. panów z Kataru. Chyba kiedyś było o to spore zamieszanie. Po co miałby zostawać w ciemno?
barnaba pisze:
26 mar 2020, 20:50
Chyba że trafi się ktoś młody zdolny i ambitny, z kim Anita ma dobry kontakt. Czasami kumpelskie układy z trenerem skutkują czymś wielkim. A czasami nie.
Anita ma swój charakter i musi mieć trenera-autorytet. Trochę jak Justyna Kowalczyk. Ale to tylko moja ocena. Może z kumplem też by dała rade. Wiele zależy od niej samej. Lewandowski to dobrze tłumaczył, że są zawodnicy, którzy nie zastanawiają się nad treningiem, ale go wykonują i tacy, którzy sami mają z tego zakresu dużą wiedzę i nie tylko robią, ale pytają dlaczego.

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 22:42
autor: Krolowa Sniegu
Tutaj druga strona barykady - czyli Kaliszewski się wypowiada. Doceniam klasę, bo po sobie nie jadą (i dobrze, wiele razem zrobili). Najważniejsze rzeczy:
- chciał zdalnie trenować Anitę do czerwca (ja ją rozumiem, mało który perfekcjonista by się na to zgodził z uśmiechem na ustach, technologia technologią, ale mimo wszystko trener na miejscu to inna kwestia)
- mówi, że problemem u Anity była zbyt duża waga (IO w 2021 to dla nich czas na zrzucenie jej i na dłuższą rekonwalescencje)
- mówi, że może zdobyć 3 tytuł z rzędu, ale to wymaga większego poświęcenia niż w ostatnich latach
- ładnie to kończy, wierzy w nią i życzy by znów dała radę

https://www.przegladsportowy.pl/lekkoat ... aign=sport

Re: Lekkoatletyka

: 26 mar 2020, 22:59
autor: mtk
Niby artykuł wydaje się tendencyjny. Natomiast obrażenie się na memoriał Kamili za jakieś permanentne pierdoły sporo mówią o dziecinno-gwiazdorskim charakterze.
Ale to co kompromituje człowieka, dla sportowca może być napędem. Kiedy sportowiec z człowieka zmienia się w komputer ma największe szanse na sukcesy. Korzeniowski (chodziarz) najlepszym przykładem.
Z drugiej strony, jak przypominam sobie luz Hartinga, gdy wychodził na prezentację w Rio.... niby płakałem jak przerzucał Małachowskiego w ostatniej kolejce, ale gdzieś w głębi serca,tak po ludzku cieszyłem się, że taki sympatyczny luzak okazał się najlepszy.
Ona sama się może przygotować, tu tylko psychika może przeszkodzić w czymkolwiek.