Lekkoatletyka

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
maruda
Posty: 3434
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: maruda » 17 paź 2018, 21:40

Vojthas pisze:
17 paź 2018, 21:34
maruda pisze:
17 paź 2018, 17:55
Vojthas pisze:
17 paź 2018, 17:36


W Győr na ME U18 wyszedł mu rzut życia. Można było mieć nadzieję, że powtórzy to w Buenos Aires, ale nie był murowanym kandydatem do medalu. Bardziej liczyłem na Kazimierską, mającego stosunkowo słaby sezon Goździewicza czy Ratajczyka albo Skrzyszowską, którzy jednak nie mieli na koncie medali ME.
Kompletnie się nie zgodzę :)

Mucha prowadził ME U18 przed rzutem na 80,01. 79,00 to nadal drugi najlepszy w tym roku wynik na świecie w jego kategorii wiekowej - te 80 metrów to nie była żadna anomalia. Zresztą przed Gyor był 2. w tabelach - jego medal na Węgrzech był raczej z tych spodziewanych.
Po prostu nie każdy utrzymał formę do połowy października, część zawodników w ogóle przestała trenować i pojechali do Buenos Aires "z marszu". (bodaj Nedops podawał, że Mucha nie startował od lipca).

Kazimierska szans na medal nie miała - w tym wieku Europejki są chyba jeszcze bardziej w tyle za Afrykankami (i nie tylko!) niż w seniorkach. W dodatku bieg przełajowy na w sumie dość długim (jak na dzieciaki) dystansie - nie wiem czy ona kiedykolwiek na zawodach taki dystans przebiegła ;)

Goździewicz nigdy w karierze nie pchnął 20 metrów, trzeci wynik na liście zgłoszeń był o ponad metr słabszy od jego życiówki. Czemu miałby się z tego urodzić medal? Szanse na podium miałby raczej Wojciech Marok (to ten, co w Gyor miał dwa finały jednocześnie - niezbyt na dobre mu to wyszło, ME zawalone i w efekcie na YOG nie poleciał...).

Skrzyszowska? Trenująca ostatnio raczej płotki... Nie zmieściła się w czołowej 10 zgłoszeń, to 6. miejsce to i tak dobrze.

Ciekawe czy Gracjan Kozak i kilka innych osób, które zrobiły życiówki przygotowywali się specjalnie pod kątem występu w Argentynie czy też dobre wyniki uzyskali z rozpędu i poniekąd przypadkiem? Polska lekka atletyka zna trochę takich przypadków :)

Ratajczyk wbrew temu co piszesz medal na Węgrzech miał ;)
Sorry, Ratajczyk mi się pomylił z Marokiem. A co do Muchy to źle się wyraziłem - nie rzut, tylko konkurs życia. A z tego co zrozumiałem, to właśnie na tych 80 m (PB i SB) oparłeś swój pogląd na jego szanse na medal.
Nie wyrażałem w ogóle poglądu na temat szans Muchy na medal na YOG :)
Jeżeli zawodnik nie startuje przez prawie 3 miesiące to albo jest już roztrenowany albo kontuzjowany. I dziwię się, że ktokolwiek spodziewałem się po nim medalu. Dla sporej części polskich nastolatków ewidentnie imprezą sezonu były mistrzostwa Europy do lat 18 - co jest w sumie zrozumiałe (bo jakby ktoś robił formę dopiero na październik, to by się raczej w ogóle do Argentyny nie załapał :P). Można się oczywiście zastanawiać czy zasady kwalifikacji na YOG były zasadne - ale ten wyjazd był raczej formą nagrody.

mrpotato
Posty: 1619
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Lekkoatletyka

Post autor: mrpotato » 17 paź 2018, 22:27

Vojthas pisze:
17 paź 2018, 21:34
maruda pisze:
17 paź 2018, 17:55
Vojthas pisze:
17 paź 2018, 17:36


W Győr na ME U18 wyszedł mu rzut życia. Można było mieć nadzieję, że powtórzy to w Buenos Aires, ale nie był murowanym kandydatem do medalu. Bardziej liczyłem na Kazimierską, mającego stosunkowo słaby sezon Goździewicza czy Ratajczyka albo Skrzyszowską, którzy jednak nie mieli na koncie medali ME.
Kompletnie się nie zgodzę :)

Mucha prowadził ME U18 przed rzutem na 80,01. 79,00 to nadal drugi najlepszy w tym roku wynik na świecie w jego kategorii wiekowej - te 80 metrów to nie była żadna anomalia. Zresztą przed Gyor był 2. w tabelach - jego medal na Węgrzech był raczej z tych spodziewanych.
Po prostu nie każdy utrzymał formę do połowy października, część zawodników w ogóle przestała trenować i pojechali do Buenos Aires "z marszu". (bodaj Nedops podawał, że Mucha nie startował od lipca).

Kazimierska szans na medal nie miała - w tym wieku Europejki są chyba jeszcze bardziej w tyle za Afrykankami (i nie tylko!) niż w seniorkach. W dodatku bieg przełajowy na w sumie dość długim (jak na dzieciaki) dystansie - nie wiem czy ona kiedykolwiek na zawodach taki dystans przebiegła ;)

Goździewicz nigdy w karierze nie pchnął 20 metrów, trzeci wynik na liście zgłoszeń był o ponad metr słabszy od jego życiówki. Czemu miałby się z tego urodzić medal? Szanse na podium miałby raczej Wojciech Marok (to ten, co w Gyor miał dwa finały jednocześnie - niezbyt na dobre mu to wyszło, ME zawalone i w efekcie na YOG nie poleciał...).

Skrzyszowska? Trenująca ostatnio raczej płotki... Nie zmieściła się w czołowej 10 zgłoszeń, to 6. miejsce to i tak dobrze.

Ciekawe czy Gracjan Kozak i kilka innych osób, które zrobiły życiówki przygotowywali się specjalnie pod kątem występu w Argentynie czy też dobre wyniki uzyskali z rozpędu i poniekąd przypadkiem? Polska lekka atletyka zna trochę takich przypadków :)

Ratajczyk wbrew temu co piszesz medal na Węgrzech miał ;)
Sorry, Ratajczyk mi się pomylił z Marokiem. A co do Muchy to źle się wyraziłem - nie rzut, tylko konkurs życia. A z tego co zrozumiałem, to właśnie na tych 80 m (PB i SB) oparłeś swój pogląd na jego szanse na medal.
mrpotato pisze:
17 paź 2018, 18:06
moze lepiej wysyłac tych co by sie przygotowali pod ta impreze
a nie ludzi poza treningiem czyli de facto turystów
Za każdym razem, czy to YOG, czy normalne IO, mam ochotę walić w pysk za "turystów". Każdy z tych sportowców wywalczył uczciwie prawo do startu na tej imprezie zgodnie z zasadami światowymi i krajowymi.

A YOG to impreza nie tylko sportowa, a właśnie towarzyska - świadczą o tym integracyjne, międzypaństwowe drużyny i sztafety oraz liczne koncerty, warsztaty, pokazy itp. Może w tym sezonie ci zawodnicy nie mieli szans na wynik, ale może kiedyś będą nadziejami na dorosłych IO. Lepiej, żeby zachłysnęli się rozmachem igrzysk teraz niż później, gdzie pojadą bogatsi o doświadczenie YOGu i będą wiedzieli, jak ten ceremoniał olimpijski wygląda.
troche dziwna filozofia że zdobycie prawa do startu jest celem samym w sobie
ale skoro to impreza towarzyska to spoko, mogli jeszcze Peszkę wziąść żeby robił atmosferę ;)
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 563
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Vojthas » 17 paź 2018, 23:01

mrpotato pisze:
17 paź 2018, 22:27
Vojthas pisze:
17 paź 2018, 21:34
maruda pisze:
17 paź 2018, 17:55

Kompletnie się nie zgodzę :)

Mucha prowadził ME U18 przed rzutem na 80,01. 79,00 to nadal drugi najlepszy w tym roku wynik na świecie w jego kategorii wiekowej - te 80 metrów to nie była żadna anomalia. Zresztą przed Gyor był 2. w tabelach - jego medal na Węgrzech był raczej z tych spodziewanych.
Po prostu nie każdy utrzymał formę do połowy października, część zawodników w ogóle przestała trenować i pojechali do Buenos Aires "z marszu". (bodaj Nedops podawał, że Mucha nie startował od lipca).

Kazimierska szans na medal nie miała - w tym wieku Europejki są chyba jeszcze bardziej w tyle za Afrykankami (i nie tylko!) niż w seniorkach. W dodatku bieg przełajowy na w sumie dość długim (jak na dzieciaki) dystansie - nie wiem czy ona kiedykolwiek na zawodach taki dystans przebiegła ;)

Goździewicz nigdy w karierze nie pchnął 20 metrów, trzeci wynik na liście zgłoszeń był o ponad metr słabszy od jego życiówki. Czemu miałby się z tego urodzić medal? Szanse na podium miałby raczej Wojciech Marok (to ten, co w Gyor miał dwa finały jednocześnie - niezbyt na dobre mu to wyszło, ME zawalone i w efekcie na YOG nie poleciał...).

Skrzyszowska? Trenująca ostatnio raczej płotki... Nie zmieściła się w czołowej 10 zgłoszeń, to 6. miejsce to i tak dobrze.

Ciekawe czy Gracjan Kozak i kilka innych osób, które zrobiły życiówki przygotowywali się specjalnie pod kątem występu w Argentynie czy też dobre wyniki uzyskali z rozpędu i poniekąd przypadkiem? Polska lekka atletyka zna trochę takich przypadków :)

Ratajczyk wbrew temu co piszesz medal na Węgrzech miał ;)
Sorry, Ratajczyk mi się pomylił z Marokiem. A co do Muchy to źle się wyraziłem - nie rzut, tylko konkurs życia. A z tego co zrozumiałem, to właśnie na tych 80 m (PB i SB) oparłeś swój pogląd na jego szanse na medal.
mrpotato pisze:
17 paź 2018, 18:06
moze lepiej wysyłac tych co by sie przygotowali pod ta impreze
a nie ludzi poza treningiem czyli de facto turystów
Za każdym razem, czy to YOG, czy normalne IO, mam ochotę walić w pysk za "turystów". Każdy z tych sportowców wywalczył uczciwie prawo do startu na tej imprezie zgodnie z zasadami światowymi i krajowymi.

A YOG to impreza nie tylko sportowa, a właśnie towarzyska - świadczą o tym integracyjne, międzypaństwowe drużyny i sztafety oraz liczne koncerty, warsztaty, pokazy itp. Może w tym sezonie ci zawodnicy nie mieli szans na wynik, ale może kiedyś będą nadziejami na dorosłych IO. Lepiej, żeby zachłysnęli się rozmachem igrzysk teraz niż później, gdzie pojadą bogatsi o doświadczenie YOGu i będą wiedzieli, jak ten ceremoniał olimpijski wygląda.
troche dziwna filozofia że zdobycie prawa do startu jest celem samym w sobie
ale skoro to impreza towarzyska to spoko, mogli jeszcze Peszkę wziąść żeby robił atmosferę ;)
Proszę nie manipulować moją wypowiedzią. Nigdzie nie napisałem, że zdobycie kwalifikacji jest celem samym w sobie (choć pewnie dla tych prezentujących niższy poziom jest). Ale też igrzyska nie składają się z samych medalistów. Ktoś ma potencjał na złoto, ktoś na brąz, ktoś na szóste miejsce, a ktoś na ostatnie i taka jest naturalna kolej rzeczy w sporcie. Natomiast nie da się zdobyć medalu, nie zdobywając wpierw kwalifikacji na igrzyska. Ale to wszystko to zupełnie inna kwestia niż ta, którą ty poruszyłeś.

Najwyraźniej nie rozumiesz idei ani YOGu, ani IO. A impreza towarzyska, wbrew twojemu mniemaniu, nie musi ograniczać się do chlania, żeby brać tam Peszkę, bo on faktycznie tylko do tego się nadaje.

maruda
Posty: 3434
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: maruda » 17 paź 2018, 23:02

mrpotato pisze:
17 paź 2018, 22:27
Vojthas pisze:
17 paź 2018, 21:34
maruda pisze:
17 paź 2018, 17:55

Kompletnie się nie zgodzę :)

Mucha prowadził ME U18 przed rzutem na 80,01. 79,00 to nadal drugi najlepszy w tym roku wynik na świecie w jego kategorii wiekowej - te 80 metrów to nie była żadna anomalia. Zresztą przed Gyor był 2. w tabelach - jego medal na Węgrzech był raczej z tych spodziewanych.
Po prostu nie każdy utrzymał formę do połowy października, część zawodników w ogóle przestała trenować i pojechali do Buenos Aires "z marszu". (bodaj Nedops podawał, że Mucha nie startował od lipca).

Kazimierska szans na medal nie miała - w tym wieku Europejki są chyba jeszcze bardziej w tyle za Afrykankami (i nie tylko!) niż w seniorkach. W dodatku bieg przełajowy na w sumie dość długim (jak na dzieciaki) dystansie - nie wiem czy ona kiedykolwiek na zawodach taki dystans przebiegła ;)

Goździewicz nigdy w karierze nie pchnął 20 metrów, trzeci wynik na liście zgłoszeń był o ponad metr słabszy od jego życiówki. Czemu miałby się z tego urodzić medal? Szanse na podium miałby raczej Wojciech Marok (to ten, co w Gyor miał dwa finały jednocześnie - niezbyt na dobre mu to wyszło, ME zawalone i w efekcie na YOG nie poleciał...).

Skrzyszowska? Trenująca ostatnio raczej płotki... Nie zmieściła się w czołowej 10 zgłoszeń, to 6. miejsce to i tak dobrze.

Ciekawe czy Gracjan Kozak i kilka innych osób, które zrobiły życiówki przygotowywali się specjalnie pod kątem występu w Argentynie czy też dobre wyniki uzyskali z rozpędu i poniekąd przypadkiem? Polska lekka atletyka zna trochę takich przypadków :)

Ratajczyk wbrew temu co piszesz medal na Węgrzech miał ;)
Sorry, Ratajczyk mi się pomylił z Marokiem. A co do Muchy to źle się wyraziłem - nie rzut, tylko konkurs życia. A z tego co zrozumiałem, to właśnie na tych 80 m (PB i SB) oparłeś swój pogląd na jego szanse na medal.
mrpotato pisze:
17 paź 2018, 18:06
moze lepiej wysyłac tych co by sie przygotowali pod ta impreze
a nie ludzi poza treningiem czyli de facto turystów
Za każdym razem, czy to YOG, czy normalne IO, mam ochotę walić w pysk za "turystów". Każdy z tych sportowców wywalczył uczciwie prawo do startu na tej imprezie zgodnie z zasadami światowymi i krajowymi.

A YOG to impreza nie tylko sportowa, a właśnie towarzyska - świadczą o tym integracyjne, międzypaństwowe drużyny i sztafety oraz liczne koncerty, warsztaty, pokazy itp. Może w tym sezonie ci zawodnicy nie mieli szans na wynik, ale może kiedyś będą nadziejami na dorosłych IO. Lepiej, żeby zachłysnęli się rozmachem igrzysk teraz niż później, gdzie pojadą bogatsi o doświadczenie YOGu i będą wiedzieli, jak ten ceremoniał olimpijski wygląda.
troche dziwna filozofia że zdobycie prawa do startu jest celem samym w sobie
ale skoro to impreza towarzyska to spoko, mogli jeszcze Peszkę wziąść żeby robił atmosferę ;)
Mam wrażenie (nadzieję? :P) że nie tylko ta lekkoatletów nie była to impreza sezonu. Wyniki Polaków w różnych dyscyplinach były mocno przeciętne. W klasyfikacji medalowej (nawet jeżeli nie ma "oficjalnej") wylądujemy ok. 70. miejsca, za Mongolią, Kirgistanem, Mauritiusem czy Burundi.

Można oczywiście dywagować czy to nie jest jednak tak, że sprawność ruchowa kolejnych roczników w Polsce jest gorsza niż jeszcze zaledwie kilka lat temu i czy to się w dłużej perspektywie nie przełoży na np. medalowe zdobycze na przyszłych igrzyskach (raczej jeszcze nie w Tokio?). Ale to temat na odrębny wątek.

mrpotato
Posty: 1619
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Lekkoatletyka

Post autor: mrpotato » 17 paź 2018, 23:25

Vojthas pisze:
17 paź 2018, 23:01
mrpotato pisze:
17 paź 2018, 22:27
Vojthas pisze:
17 paź 2018, 21:34


Sorry, Ratajczyk mi się pomylił z Marokiem. A co do Muchy to źle się wyraziłem - nie rzut, tylko konkurs życia. A z tego co zrozumiałem, to właśnie na tych 80 m (PB i SB) oparłeś swój pogląd na jego szanse na medal.



Za każdym razem, czy to YOG, czy normalne IO, mam ochotę walić w pysk za "turystów". Każdy z tych sportowców wywalczył uczciwie prawo do startu na tej imprezie zgodnie z zasadami światowymi i krajowymi.

A YOG to impreza nie tylko sportowa, a właśnie towarzyska - świadczą o tym integracyjne, międzypaństwowe drużyny i sztafety oraz liczne koncerty, warsztaty, pokazy itp. Może w tym sezonie ci zawodnicy nie mieli szans na wynik, ale może kiedyś będą nadziejami na dorosłych IO. Lepiej, żeby zachłysnęli się rozmachem igrzysk teraz niż później, gdzie pojadą bogatsi o doświadczenie YOGu i będą wiedzieli, jak ten ceremoniał olimpijski wygląda.
troche dziwna filozofia że zdobycie prawa do startu jest celem samym w sobie
ale skoro to impreza towarzyska to spoko, mogli jeszcze Peszkę wziąść żeby robił atmosferę ;)
Proszę nie manipulować moją wypowiedzią. Nigdzie nie napisałem, że zdobycie kwalifikacji jest celem samym w sobie (choć pewnie dla tych prezentujących niższy poziom jest). Ale też igrzyska nie składają się z samych medalistów. Ktoś ma potencjał na złoto, ktoś na brąz, ktoś na szóste miejsce, a ktoś na ostatnie i taka jest naturalna kolej rzeczy w sporcie. Natomiast nie da się zdobyć medalu, nie zdobywając wpierw kwalifikacji na igrzyska. Ale to wszystko to zupełnie inna kwestia niż ta, którą ty poruszyłeś.

Najwyraźniej nie rozumiesz idei ani YOGu, ani IO. A impreza towarzyska, wbrew twojemu mniemaniu, nie musi ograniczać się do chlania, żeby brać tam Peszkę, bo on faktycznie tylko do tego się nadaje.
ideę IO można rozumieć rozmaicie i szeroko, od źródłowych acz przykrytych nieco patyną czasu haseł ze "najważniejszy jest udział" do pola zażartej bitwy gdzie sportowcy toczą swoją najwazniejsza w zyciu walke o przejście do historii... o emeryturach olimpijskich nie wspominając ;)


idea igrzysk dla młodzieży jest mi nieznana bo się sportem młodzieżowym interesuje wyrywkowo, dlatego tez pytałem a asumptem były informacje Marudy że sportowcy biorący w tym udział nie startują od lipca, trenują lajtowo, no co by nie mówić, nie wygląda żeby się jakos to dało porównać ze sportowcami startującymi w dorosłych IO...raczej wychodzi ze jest to traktowane jako impreza drugorzedna, przynajmniej w warstwie sportowej

branie Peszki, wbrew twojemu z kolei mniemaniu nie musi się ograniczać do chlania, przynajmniej ja to tak rozumiem w kontekscie jego roli na Mś ale widocznie tego wątku akurat nie śledziłeś ;)
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

mrpotato
Posty: 1619
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Lekkoatletyka

Post autor: mrpotato » 17 paź 2018, 23:34

maruda pisze:
17 paź 2018, 23:02
mrpotato pisze:
17 paź 2018, 22:27
Vojthas pisze:
17 paź 2018, 21:34


Sorry, Ratajczyk mi się pomylił z Marokiem. A co do Muchy to źle się wyraziłem - nie rzut, tylko konkurs życia. A z tego co zrozumiałem, to właśnie na tych 80 m (PB i SB) oparłeś swój pogląd na jego szanse na medal.



Za każdym razem, czy to YOG, czy normalne IO, mam ochotę walić w pysk za "turystów". Każdy z tych sportowców wywalczył uczciwie prawo do startu na tej imprezie zgodnie z zasadami światowymi i krajowymi.

A YOG to impreza nie tylko sportowa, a właśnie towarzyska - świadczą o tym integracyjne, międzypaństwowe drużyny i sztafety oraz liczne koncerty, warsztaty, pokazy itp. Może w tym sezonie ci zawodnicy nie mieli szans na wynik, ale może kiedyś będą nadziejami na dorosłych IO. Lepiej, żeby zachłysnęli się rozmachem igrzysk teraz niż później, gdzie pojadą bogatsi o doświadczenie YOGu i będą wiedzieli, jak ten ceremoniał olimpijski wygląda.
troche dziwna filozofia że zdobycie prawa do startu jest celem samym w sobie
ale skoro to impreza towarzyska to spoko, mogli jeszcze Peszkę wziąść żeby robił atmosferę ;)
Mam wrażenie (nadzieję? :P) że nie tylko ta lekkoatletów nie była to impreza sezonu. Wyniki Polaków w różnych dyscyplinach były mocno przeciętne. W klasyfikacji medalowej (nawet jeżeli nie ma "oficjalnej") wylądujemy ok. 70. miejsca, za Mongolią, Kirgistanem, Mauritiusem czy Burundi.

Można oczywiście dywagować czy to nie jest jednak tak, że sprawność ruchowa kolejnych roczników w Polsce jest gorsza niż jeszcze zaledwie kilka lat temu i czy to się w dłużej perspektywie nie przełoży na np. medalowe zdobycze na przyszłych igrzyskach (raczej jeszcze nie w Tokio?). Ale to temat na odrębny wątek.
już nie przesadzałbym z tą filozofia o braku sprawności, zawsze w licznym kraju talenty da się odłowić i przeszlifować, raczej się przychyle do tezy ze nikt tu się nie zaginał mimo ze w nazwie mamy "igrzyska"... eksperymenty systemowe jak w la, miksy narodowe, późnawa pora czy jak słysze nachylenie towarzyskie to raczej odpompowało z tego eventu sporo powagi, ze tak się wyrażę
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

maruda
Posty: 3434
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: maruda » 17 paź 2018, 23:51

mrpotato pisze:
17 paź 2018, 23:34
maruda pisze:
17 paź 2018, 23:02
mrpotato pisze:
17 paź 2018, 22:27


troche dziwna filozofia że zdobycie prawa do startu jest celem samym w sobie
ale skoro to impreza towarzyska to spoko, mogli jeszcze Peszkę wziąść żeby robił atmosferę ;)
Mam wrażenie (nadzieję? :P) że nie tylko ta lekkoatletów nie była to impreza sezonu. Wyniki Polaków w różnych dyscyplinach były mocno przeciętne. W klasyfikacji medalowej (nawet jeżeli nie ma "oficjalnej") wylądujemy ok. 70. miejsca, za Mongolią, Kirgistanem, Mauritiusem czy Burundi.

Można oczywiście dywagować czy to nie jest jednak tak, że sprawność ruchowa kolejnych roczników w Polsce jest gorsza niż jeszcze zaledwie kilka lat temu i czy to się w dłużej perspektywie nie przełoży na np. medalowe zdobycze na przyszłych igrzyskach (raczej jeszcze nie w Tokio?). Ale to temat na odrębny wątek.
już nie przesadzałbym z tą filozofia o braku sprawności, zawsze w licznym kraju talenty da się odłowić i przeszlifować, raczej się przychyle do tezy ze nikt tu się nie zaginał mimo ze w nazwie mamy "igrzyska"... eksperymenty systemowe jak w la, miksy narodowe, późnawa pora czy jak słysze nachylenie towarzyskie to raczej odpompowało z tego eventu sporo powagi, ze tak się wyrażę
Oczywiście.
Inna sprawa, że o tej niższej sprawności słychać w różnych miejscach - więc pewnie jest coś na rzeczy. Inna sprawa, że to chodzi o porównanie ze starszymi rocznikami - a nie o porównanie z rówieśnikami z innych krajów.

no name
Posty: 483
Rejestracja: 09 sty 2017, 9:48

Re: Lekkoatletyka

Post autor: no name » 22 paź 2018, 22:21

Nie wiem, czy ktoś to wcześniej zauważył, ale przyszłoroczne MŚ w Katarze odbędą się bez podziału na sesje przedpołudniowe i wieczorne.
Zamiast tego długie "popołudniowieczory" od 16.30 do 23 wg tamtejszego czasu.

maruda
Posty: 3434
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Lekkoatletyka

Post autor: maruda » 23 paź 2018, 9:08

no name pisze:
22 paź 2018, 22:21
Nie wiem, czy ktoś to wcześniej zauważył, ale przyszłoroczne MŚ w Katarze odbędą się bez podziału na sesje przedpołudniowe i wieczorne.
Zamiast tego długie "popołudniowieczory" od 16.30 do 23 wg tamtejszego czasu.
Nie da się rywalizować przy 40 stopniach i pełnym słońcu, stąd to rozwiązanie.

A w nocy - chód/maraton.

To jest naprawdę zła lokalizacja na takie zawody.

Marcinho
Posty: 275
Rejestracja: 31 lip 2018, 19:13

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Marcinho » 25 paź 2018, 21:06

IAAF ujawnił nazwiska 10 zawodników i zawodniczek nominowanych do tytułu lekkoatlety roku.
Nominacje otrzymała Anita Włodarczyk.

https://www.iaaf.org/news/press-release ... minees-201

https://www.iaaf.org/news/press-release ... inees-2018

SzG
Posty: 1103
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Lekkoatletyka

Post autor: SzG » 30 paź 2018, 22:17

W tym roku złote kolce dla Włodarczyk i Nowickiego. Z jednej strony zaskoczenie, gdyż byli inni popularni mistrzowie, z drugiej tylko oni i Fajdek osiągali wyniki gwarantujące medale IO i MŚ , więc wybór zasłużony.

mrpotato
Posty: 1619
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Lekkoatletyka

Post autor: mrpotato » 30 paź 2018, 22:43

SzG pisze:
30 paź 2018, 22:17
W tym roku złote kolce dla Włodarczyk i Nowickiego. Z jednej strony zaskoczenie, gdyż byli inni popularni mistrzowie, z drugiej tylko oni i Fajdek osiągali wyniki gwarantujące medale IO i MŚ , więc wybór zasłużony.
ty tez juz wiesz jakie wyniki dadzą medale w Tokio? ;)

daliby Justynie i nikt by nie miał prawa stękać, a tak to jest bezpiecznie i bez wychwycenia subtelności
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

SzG
Posty: 1103
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Lekkoatletyka

Post autor: SzG » 30 paź 2018, 22:47

mrpotato pisze:
30 paź 2018, 22:43
SzG pisze:
30 paź 2018, 22:17
W tym roku złote kolce dla Włodarczyk i Nowickiego. Z jednej strony zaskoczenie, gdyż byli inni popularni mistrzowie, z drugiej tylko oni i Fajdek osiągali wyniki gwarantujące medale IO i MŚ , więc wybór zasłużony.
ty tez juz wiesz jakie wyniki dadzą medale w Tokio? ;)

daliby Justynie i nikt by nie miał prawa stękać, a tak to jest bezpiecznie i bez wychwycenia subtelności
Wiem jakie wyniki gwarantowały medale MŚ i IO w ostatnich latach, a jak będzie to nie wiem , choć podejrzewam,że wynik Włodarczyk, Nowickiego i Fajdka z zakończonego sezonu dadzą medale w Tokio, a tym bardziej w Dauha.

mrpotato
Posty: 1619
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Lekkoatletyka

Post autor: mrpotato » 30 paź 2018, 22:54

SzG pisze:
30 paź 2018, 22:47
mrpotato pisze:
30 paź 2018, 22:43
SzG pisze:
30 paź 2018, 22:17
W tym roku złote kolce dla Włodarczyk i Nowickiego. Z jednej strony zaskoczenie, gdyż byli inni popularni mistrzowie, z drugiej tylko oni i Fajdek osiągali wyniki gwarantujące medale IO i MŚ , więc wybór zasłużony.
ty tez juz wiesz jakie wyniki dadzą medale w Tokio? ;)

daliby Justynie i nikt by nie miał prawa stękać, a tak to jest bezpiecznie i bez wychwycenia subtelności
Wiem jakie wyniki gwarantowały medale MŚ i IO w ostatnich latach, a jak będzie to nie wiem , choć podejrzewam,że wynik Włodarczyk, Nowickiego i Fajdka z zakończonego sezonu dadzą medale w Tokio, a tym bardziej w Dauha.
nie wiem czemu akurat wartość profetyczna miałaby być być nadrzedna w tym plebiscycie i czy każdemu musi się wszystko i zawsze kojarzyć z IO

nie wchodzę w polemikę z werdyktem bo ofc daje się obronić, ale jakby bardziej od brzegu odpłynęli to nic by się nie stało
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 563
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Lekkoatletyka

Post autor: Vojthas » 30 paź 2018, 23:12

A to nie jest tak, że Złote Kolce są plebiscytem, w którym rozstrzyga jakaś punktacja wynikająca z rezultatów uzyskanych w ciągu sezonu?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości