Z czym (kim) do Tokio?

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
maruda
Posty: 5108
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: maruda » 09 lut 2019, 12:39

Pawło pisze:
09 lut 2019, 12:19
inni sobie radzą choć cała Europa demograficznie tak sobie wygląda, a nie znam Twoich oczekiwań wobec polskiego sportu i nie jestem nimi w sumie zainteresowany
spróbuj podobne rewelacje wpisywać na amerykańskich, irańskich, bułgarskich itp. portalach, z pytaniami czy może 35 medali nie zadowoli Amerykanów i skąd w sumie pomysł na 100, skąd chęci u Bułgarów na silny bułgarski sport itp. Tylko wklej nam potem ich uwagi, nie będzie tak kulturalnie jak tu coś czuję, "i`d be delighted to see them" ;)
Twoje zamęczanie sobą tego forum...jest męczące i nie masz tak świetnego pióra i tak mocnych argumentów jak Ci się wydaje, wiesz co robisz? Tylko pytasz i kwestionujesz, słabe - sam za wielu danych i argumentów nie przedstawiasz. Populacje Nowej Zelandii czy Danii jakoś gwałtownie nie wzrosły, Bułgarzy i Finowe nie wymarli, dziecinadę uprawiasz marudo, ja to zauważam od dawna
A może byś przestał jednak dyskutować z tezami, które tutaj nie padły?
Jeżeli twierdzisz, że nie znasz moich oczekiwań wobec polskiego sportu - ale jednocześnie piszesz "może być dla Ciebie 8 medali ok", chociaż nigdzie nie pisałem o takich liczbach... To może po prostu następnym razem zastanów się zanim podzielisz się swoimi złotymi myślami? ;)

Naprawdę mam wrażenie, że pomyliły Ci się posty różnych użytkowników - zdarza się. Ale nie brnij w to, powykreślaj swoje wypowiedzi i po sprawie.

Aha, Iran ma ponad dwukrotnie więcej obywateli niż Polska - w Rio zdobył 8 medali. Bułgarzy - w Londynie i Rio po 3 medale. Finowie - 1 (!) medal w Rio (najmniej w historii). Dziękuję za uwagę.
Ostatnio zmieniony 09 lut 2019, 13:11 przez maruda, łącznie zmieniany 1 raz.

Kuburgha
Posty: 1930
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Kuburgha » 09 lut 2019, 12:45

maruda pisze:
09 lut 2019, 11:19

Ja zresztą nie do końca rozumiem czemu według niektórych 15 lub więcej krążków to powinien być "obowiązek" polskiej reprezentacji.[...]
Nijak nie wychodzi mi, że powinniśmy być potęgą ;)
Globalny układ się trochę zmienił w ostatnim czasie, Europa nie jest już pępkiem świata.
Jedna z najbarwniejszych postaci PRL-u, publicysta Stefan Kisielewski, odnosząc się do komunistycznej rzeczywistości, stwierdził kiedyś: "to, że jesteśmy w czarnej dupie to oczywistość, najgorsze jednak jest to, że zaczynamy się tu urządzać". Po naszych oczekiwaniach tu wygłaszanych (ze mną włącznie) widać, że urządzamy się w rzeczywistości czarnej dupy naszego sportu. I wielu z nas nie śmie już nawet marzyć o prawdziwych sukcesach olimpijskich. Inna sprawa, że stan na dziś na to nie pozwala. Ale powinniśmy dążyć do czegoś więcej. Zwłaszcza w świecie zaostrzającej się konkurencji w rywalizacji sportowej, gdy chętnych na medale co raz więcej. Tu rzeczywiście sprawdzi się powiedzenie, że kto nie idzie naprzód ten się cofa. Marząc tylko o zachowaniu obecnego stanu będziemy się osuwać.
maruda pisze:
09 lut 2019, 11:51
Populacja Polski stanowi znacznie mniej odsetek populacji świata niż 20 czy 40 lat temu. To fakt.
Gdyby wyłącznie to było rozstrzygające, to Indie byłyby na 2 miejscu tabeli medalowej w Rio.
A poza tym 15 lub więcej medali w Rio zdobyły kraje z mniejszą populacją niż my, takie jak: Azerbejdżan, Dania, Kazachstan, Nowa Zelandia, Węgry, Holandia, Australia (wymienione w kolejności od dołu tabeli medalowej). Można?
maruda pisze:
09 lut 2019, 11:19
Co o tym decyduje? Potencjał demograficzny? Ekonomiczny? Popularność uprawiania sportu w społeczeństwie? Poziom medycyny sportowej?
Nijak nie wychodzi mi, że powinniśmy być potęgą ;)
O byciu potęgą nikt tu nie pisze, bo ciężko chyba teraz mówić o powrocie do pierwszej dziesiątki, a tam są prawdziwe potęgi. A co decyduje o miejscu w sportowej hierarchii? Kiedyś w innym wątku zaproponowałem dyskusję na ten temat:
viewtopic.php?f=10&t=164

W skrócie demografia i ekonomia jako bezdyskusyjnie podstawowe (ale same w sobie żadna nie rozstrzygająca), a następnie: know-how, polityka, szeroko rozumiane uwarunkowania kulturowe.

maruda
Posty: 5108
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: maruda » 09 lut 2019, 12:53

Kuburgha pisze:
09 lut 2019, 12:45
Jedna z najbarwniejszych postaci PRL-u, publicysta Stefan Kisielewski, odnosząc się do komunistycznej rzeczywistości, stwierdził kiedyś: "to, że jesteśmy w czarnej dupie to oczywistość, najgorsze jednak jest to, że zaczynamy się tu urządzać". Po naszych oczekiwaniach tu wygłaszanych (ze mną włącznie) widać, że urządzamy się w rzeczywistości czarnej dupy naszego sportu. I wielu z nas nie śmie już nawet marzyć o prawdziwych sukcesach olimpijskich. Inna sprawa, że stan na dziś na to nie pozwala. Ale powinniśmy dążyć do czegoś więcej. Zwłaszcza w świecie zaostrzającej się konkurencji w rywalizacji sportowej, gdy chętnych na medale co raz więcej. Tu rzeczywiście sprawdzi się powiedzenie, że kto nie idzie naprzód ten się cofa. Marząc tylko o zachowaniu obecnego stanu będziemy się osuwać.
Pełna zgoda z tym, że jeżeli uznalibyśmy obecne zdobycze za ok - to w przyszłości medali mogłoby być mniej :)
Ale prawdę mówiąc ja widzę pozytywne zmiany w polskim sporcie. Większe finansowanie, większy (choć wciąż za mały) profesjonalizm w związkach sportowych, prawdziwe systemy szkolenia w niektórych dyscyplinach - np. polska szkoła rzutów lekkoatletycznych jest faktem.

Tu się pewnie wielu forumowiczów ze mną nie zgodzi ;) ale ja bym nie mierzył siły sportu danego kraju jedynie medalami. Osobiście lubię to, że "jesteśmy" w prawie każdej dyscyplinie - inaczej śledzi się zmagania sportowe na największych arenach jeżeli są tam nasi, nawet jeżeli nie odgrywają pierwszoplanowych ról.

I jeszcze jedno, chyba dotąd pominięte - większa niż kiedyś część strumienia finansowania została przesunięta na sporty zimowe. To też ma wpływ na postrzeganie "letnich" występów Polaków (i to na dwa sposoby: nie dość, że teoretycznie letnie dyscypliny mogłyby być finansowane mocniej, to jeszcze kilku zimowych "gladiatorów" ;) bardzo wysoko zawiesiło poprzeczkę oczekiwań kibiców przed każdym latem :P).

Co do tego, że demografia nie jest jedynym istotnym czynnikiem - to oczywistość :)

Kuburgha
Posty: 1930
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Kuburgha » 09 lut 2019, 13:28

maruda pisze:
09 lut 2019, 12:53
Ale prawdę mówiąc ja widzę pozytywne zmiany w polskim sporcie. Większe finansowanie, większy (choć wciąż za mały) profesjonalizm w związkach sportowych, prawdziwe systemy szkolenia w niektórych dyscyplinach - np. polska szkoła rzutów lekkoatletycznych jest faktem.
Zgoda, też dostrzegam pozytywne zmiany. Pytanie tylko czy są one wystarczające i czy konkurencja nie idzie w wielu dyscyplinach szybciej do przodu niż my.
maruda pisze:
09 lut 2019, 12:53
Tu się pewnie wielu forumowiczów ze mną nie zgodzi ;) ale ja bym nie mierzył siły sportu danego kraju jedynie medalami. Osobiście lubię to, że "jesteśmy" w prawie każdej dyscyplinie - inaczej śledzi się zmagania sportowe na największych arenach jeżeli są tam nasi, nawet jeżeli nie odgrywają pierwszoplanowych ról.
Aż przychodzą IO i co dzień czytamy wtedy, że "ten przegrał w 1 rundzie, ta się potknęła, ten przegrał wygraną walkę sekundę przed końcem, ten już odpadł". Ja zaliczam się do tych co się nie zgodzą z tą Twoją opinią. Sport jest wymierny i liczą się medale. Co z tego jeśli we wszystkich konkurencjach na IO będziemy mieć zawodnika w pierwszej dziesiątce i emocje, jeśli medali będzie tyle samo co teraz? Liczą się głównie medale, zwłaszcza złote. W dodatku przede wszystkim te na IO (co nie znaczy, że nie mamy się cieszyć z nawet drobnych sukcesów ;) )
maruda pisze:
09 lut 2019, 12:53
Co do tego, że demografia nie jest jedynym istotnym czynnikiem - to oczywistość :)
Ale sam zacząłeś używać argumentu demograficznego, o tym, że jesteśmy co raz mniejszą częścią światowej populacji.

maruda
Posty: 5108
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: maruda » 09 lut 2019, 13:43

Kuburgha pisze:
09 lut 2019, 13:28
maruda pisze:
09 lut 2019, 12:53
Ale prawdę mówiąc ja widzę pozytywne zmiany w polskim sporcie. Większe finansowanie, większy (choć wciąż za mały) profesjonalizm w związkach sportowych, prawdziwe systemy szkolenia w niektórych dyscyplinach - np. polska szkoła rzutów lekkoatletycznych jest faktem.
Zgoda, też dostrzegam pozytywne zmiany. Pytanie tylko czy są one wystarczające i czy konkurencja nie idzie w wielu dyscyplinach szybciej do przodu niż my.
Dochodzi jeszcze kwestia "moralna" - część medali jest zdobywana dzięki niedozwolonemu (albo na granicy) wspomaganiu.
Kuburgha pisze:
09 lut 2019, 13:28
maruda pisze:
09 lut 2019, 12:53
Co do tego, że demografia nie jest jedynym istotnym czynnikiem - to oczywistość :)
Ale sam zacząłeś używać argumentu demograficznego, o tym, że jesteśmy co raz mniejszą częścią światowej populacji.
Bo demografia jest istotna :P Wiadomo, że przy tak złożonych kwestiach jak wyniki sportowe danego państwa mamy do czynienia z funkcją wielu zmiennych.

Kuburgha
Posty: 1930
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Kuburgha » 09 lut 2019, 14:45

maruda pisze:
09 lut 2019, 13:43

Dochodzi jeszcze kwestia "moralna" - część medali jest zdobywana dzięki niedozwolonemu (albo na granicy) wspomaganiu.
Także w tym wątku wspominałem o tym kilkakrotnie, choćby kilka dni temu. Pytanie tylko jaka to część. Ja jestem skłonny twierdzić, że znacząca.
maruda pisze:
09 lut 2019, 13:43
Bo demografia jest istotna :P Wiadomo, że przy tak złożonych kwestiach jak wyniki sportowe danego państwa mamy do czynienia z funkcją wielu zmiennych.
Tym bardziej Twój wcześniejszy wpis o "oczywistości" uważam za jałowy, taki dla "podtrzymania dyskusji".

A na koniec tych rozważań dorzuciłbym jeszcze wątek z jaką wola polityczną odniesienia sukcesu pojedziemy do Tokio. Politycy uwielbiają się grzać medialnie w blasku sportowych medali. Pytanie, czy naszym przywódcom zależy na tym jakoś szczególnie. Co do obecnej ekipy mam pod tym względem ambiwalentne odczucia. Sporo dobrego teraz w sporcie się dzieje, na szczeblu ministerialnym, ale czy kasa na sport olimpijski znajdzie się na miarę naszych forumowych oczekiwań? Prezes pasjonuje się rodeo a nie igrzyskami (chyba), co nakazuje ostrożność.
Natomiast nie znaczy to, że lepiej postrzegam pod tym względem poprzednie rządy. Tusk lubił "haratnąć w gałę", ale raczej też trudno napisać, żeby sport olimpijski był oczkiem w głowie jego ekipy. Chyba ostatni raz taka konkretniejsza wola władz była przed Atlantą, czyli pod rządami "neokomuchów". Ale tu już wkroczymy na poletko niezbyt sportowe.

SzG
Posty: 1211
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: SzG » 09 lut 2019, 15:08

Nie wiadomo,kto w Tokio będzie u władzy,a co do prezesa to obiecywał w 2010 roku LIO w Polsce.
Gdyby do tego kiedyś doszło wtedy podejście władz byłoby w miarę profesjonalne.

maruda
Posty: 5108
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: maruda » 09 lut 2019, 15:18

SzG pisze:
09 lut 2019, 15:08
Nie wiadomo,kto w Tokio będzie u władzy,a co do prezesa to obiecywał w 2010 roku LIO w Polsce.
Gdyby do tego kiedyś doszło wtedy podejście władz byłoby w miarę profesjonalne.
Ewentualna zmiana władzy na niespełna rok przed igrzyskami ma już mały wpływ na finansowanie w cyklu olimpijskim.
Po prostu ktoś inny może się pokazać w blasku fleszy ;)

mirass
Posty: 86
Rejestracja: 15 sie 2017, 17:30

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: mirass » 09 lut 2019, 18:11

Tak czytam sobie ten wątek od paru dni i smiech przeplata sie u mnie ze strachem. Czytając wpisy co poniektórych można spokojnie nabawić się rozdwojenia jaźni. Założeniem tego forum jest kibicowanie Polskim sportowcom i chęć zeby osiągali jak najllepsze wyniki, nie tylko na IO. Natomiast to co prezentuje w swoich postach Pan "maruda" to po prostu skrajny pesymizm graniczący z chęcią pozbawienia nas radości z kibicowania naszym. Czyżby uczeń przerósł "mistrza"? Jeśli niektórzy piszą tutaj o "polskich" porażkach, słabej psychice, bojażni przed teoretycznie mocniejszymi rywalam (glównie w sportach walki), braku "iskry" w sportach druzynowych, a na optymistczne wizje innych dotyczące w/w sam reaguje bojaźnią przed "swiatem" bo przeciez rywale i tak beda lepiej przygotowani to chyba jest cos nie tak.
A jesli chodzi o podział medali to zaczekajmy bo IO jeszcze się nie zaczeły a już sporo koksiarzy wpadło przed i na IO nie wystapi. Później okaże się jednak że zdobyliśmy więcej medali niż to na początku się wydawało.

maruda
Posty: 5108
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: maruda » 09 lut 2019, 18:24

mirass pisze:
09 lut 2019, 18:11
Tak czytam sobie ten wątek od paru dni i smiech przeplata sie u mnie ze strachem. Czytając wpisy co poniektórych można spokojnie nabawić się rozdwojenia jaźni. Założeniem tego forum jest kibicowanie Polskim sportowcom i chęć zeby osiągali jak najllepsze wyniki, nie tylko na IO. Natomiast to co prezentuje w swoich postach Pan "maruda" to po prostu skrajny pesymizm graniczący z chęcią pozbawienia nas radości z kibicowania naszym. Czyżby uczeń przerósł "mistrza"? Jeśli niektórzy piszą tutaj o "polskich" porażkach, słabej psychice, bojażni przed teoretycznie mocniejszymi rywalam (glównie w sportach walki), braku "iskry" w sportach druzynowych, a na optymistczne wizje innych dotyczące w/w sam reaguje bojaźnią przed "swiatem" bo przeciez rywale i tak beda lepiej przygotowani to chyba jest cos nie tak.
A jesli chodzi o podział medali to zaczekajmy bo IO jeszcze się nie zaczeły a już sporo koksiarzy wpadło przed i na IO nie wystapi. Później okaże się jednak że zdobyliśmy więcej medali niż to na początku się wydawało.
Ech...
Napisałem: "Też mam takie wrażenie, że to bardziej polskie osiągnięcia na mś są "ponad stan", a te ok. 12 medali na letnich IO właściwie oddaje poziom polskiego sportu (oczywiście są szanse, że w Tokio będzie lepiej - no ale pogadamy za 1,5 roku )." oraz o tym, że nasz potencjał (demograficzny, ekonomiczny, medyczyny) niekoniecznie nas predysponuje do wyraźnie większych osiągnięć.

Oczywiście masz prawo uważać inaczej, że jednak poziom polskiego sportu jest inny niż wskazują na to nasze wyniki na igrzyskach. Ale prawdę powiedziawszy nie do końca rozumiem zarzut, że moje wpisy (naprawdę da się znaleźć użytkowników z bardziej pesymistycznymi wizjami niż moje :P) mogą pozbawić kogoś radości z kibicowania naszym.

Sam naszym kibicuję, cieszę się nawet jak Andrzej Nędza-Kubiniec zajmie 62., a nie 72. miejsce ;)

Pozdrawiam, życząc (Tobie i sobie) wielu sukcesów polskich sportowców i na igrzyskach i poza nimi.

Czas także na urlop od forum, jeden Pawło źle rozumiejący moje wpisy to jest jeszcze coś co mogę przeżyć - ale jak widać problem jest szerszy (więc może to jednak ja czasem niejasno formułuję myśli :P).

(ale nie obrażę się jak Pawło bzdury na mój temat jednak wykreśli :P)

Awatar użytkownika
Ukassiu
Posty: 1538
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01
Lokalizacja: Mielec

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Ukassiu » 09 lut 2019, 18:52

Po to jest forum by się kultularnie spierać. Urlop nie przyznany:)
🇵🇱🇵🇱🇵🇱

Kuburgha
Posty: 1930
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Kuburgha » 09 lut 2019, 19:11

mirass pisze:
09 lut 2019, 18:11
A jesli chodzi o podział medali to zaczekajmy bo IO jeszcze się nie zaczeły a już sporo koksiarzy wpadło przed i na IO nie wystapi.
Niestety prawdopodobnie znacznie więcej nie wpadło i nigdy nie wpadnie. Nie liczyłbym zbytnio na to, że powszechnie deklarowana walka z dopingiem przyniesie nam jakieś wielkie korzyści medalowe. Może ciut obniży się poziom ciężarów. Obniżył się też pewnie nieco poziom w kolarstwie na największych wyścigach etapowych. Oczywiście nie wspominam tu czasów "złotej ery" dopingu w lekkiej. Ale jeszcze raz powtórzę, że na jakieś złote żniwa z tego powodu, że ktoś tam wpada bym nie liczył. Jedni wpadają, a inni zapewne kryją się lepiej.

mrpotato
Posty: 1839
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: mrpotato » 09 lut 2019, 20:19

Duzo h2o poleciało ;)

A moze by tak co jakies 0,5 roku robic barometr olimpijski gdzie kazdy by mogl zapodac ile medali oczekuje,z tego by sie wyciagalo sredni nastroj i ew. tendencje a na koncu byloby porownanie z wynikiem rzeczywistym i ocena jakosci io w naszym wykonaniu


Ps anonimowosc i szablon jak w glosowaniach na sportowcow co miesiac,zeby nie kombinowac zanadto...ciekaw jestem co by wyszlo bo tak to ew. przewidywania grzęzną w przydługich formach,wycieczkach osobistych itp
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Kuburgha
Posty: 1930
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Kuburgha » 09 lut 2019, 20:30

Pawło pisze:
09 lut 2019, 20:00
Mnie osobiście męczą te tyrady bez końca mające uzasadnić nie wiem co, że bycie słabym jest ok?
Dobrze, że maruda nigdy nie rządził polskim sportem, np. od 1952 - daleko byśmy nie zaszli.
Tak dla pełni jasności, to chyba nie maruda ogłaszał tu najbardziej pesymistyczne prognozy, a bartex i no name.

A wiadomo, że chcielibyśmy pewnie wszyscy więcej niż 15 medali (ja jeszcze w tym widziałbym chętnie 2-3 w grach zespołowych :) )
Ale czy nie sam kiedyś pisałeś, żeby pisać o faktach? A fakty nie są mocno przyjazne dla patrzenia przesadnie optymistycznego na Tokio. Założenie 15+ jest do zrobienia przy solidnej pracy na Paryż (tylko u nas kuleje myślenie długofalowe w wielu dziedzinach). Na radykalną poprawę przed Tokio, tak żeby na spokojnie mieć 15 medali jest już za późno, trzeba rzeźbić w tym co mamy. I to są fakty.
mrpotato pisze:
09 lut 2019, 20:19
Duzo h2o poleciało ;)
Myślę, że podałem też dzisiaj kilka twardych danych, a nie tylko lałem wodę ;)
mrpotato pisze:
09 lut 2019, 20:19
A moze by tak co jakies 0,5 roku robic barometr olimpijski gdzie kazdy by mogl zapodac ile medali oczekuje,z tego by sie wyciagalo sredni nastroj i ew. tendencje a na koncu byloby porownanie z wynikiem rzeczywistym i ocena jakosci io w naszym wykonaniu
Tylko, że nie świadczyłoby to o jakości igrzysk w wydaniu naszych sportowców. Ta jest jednak niezależna od naszych oczekiwań. A te mogą odbiegać na + i - od realiów.
Ale pomysł ciekawy.

mrpotato
Posty: 1839
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: mrpotato » 09 lut 2019, 20:50

Kuburgha pisze:
09 lut 2019, 20:30
mrpotato pisze:
09 lut 2019, 20:19
A moze by tak co jakies 0,5 roku robic barometr olimpijski gdzie kazdy by mogl zapodac ile medali oczekuje,z tego by sie wyciagalo sredni nastroj i ew. tendencje a na koncu byloby porownanie z wynikiem rzeczywistym i ocena jakosci io w naszym wykonaniu
Tylko, że nie świadczyłoby to o jakości igrzysk w wydaniu naszych sportowców. Ta jest jednak niezależna od naszych oczekiwań. A te mogą odbiegać na + i - od realiów.
Ale pomysł ciekawy.
myslalem o czyms prostym np dominuja typy na ilosc medali w jakims przedziale, na io zdobywamy więcej= igrzyska udane itd. ;)

ale przynajmniej byłby czytelny graficznie wzorzec nastrojow medalowych no i jego zmienność w czasie tez ew. interesujaca
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: bartek i 9 gości