Z czym (kim) do Tokio?

Igrzyska XXXII olimpiady. Kwalifikacje ogólnie i podział na dyscypliny
Col_Frost
Posty: 829
Rejestracja: 13 sty 2017, 13:58

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Col_Frost » 07 lut 2019, 23:38

runfixe pisze:
07 lut 2019, 23:04
Ten post mnie zaintrygował i zastanowiłem się w jakich dyscyplinach jest gorzej niż 4 lata temu.

I wyszło mi:
- piłka ręczna - medal był dosłownie na wyciągnięcie ręki, a do Tokio pewnie się nie zakwalifikujemy.
- kajakarstwo górskie - jeszcze przed igrzyskami w Rio wielu z nas liczyło na medal i wydawał się on dość realny.
- podnoszenie ciężarów - co by nie było jechaliśmy z aktualnym mistrzem świata.
- pływanie - tuż przed igrzyskami w Rio kadra wydawała się mocniejsza niż ta obecna i mieliśmy dwóch aktualnych medalistów MŚ. Nie sądzę, by przed Tokio było podobnie.

To chyba tylko i aż tyle. Coś Wam jeszcze przychodzi do głowy?
- badminton - może nie była to wielka, ale całkiem realna szansa na medal, obecnie każda kwalifikacja będzie sukcesem
- pięciobój nowoczesny - kwestia dyskusyjna, bo Nowacka jechała do Rio po kontuzji, ale w tamtym czteroleciu miała jakieś sukcesy

Znak zapytania postawiłbym przy siatkówce plażowej i żeglarstwie, gdzie nastąpił niewielki regres. Choć to już może moje prywatne odczucia, że w żaden duet nie wierzę tak jak kiedyś w Fijałka i Prudla, a załoga Skrzypulec/Ogar nie potrafi mnie do siebie przekonać.

Zenon Wall
Posty: 12
Rejestracja: 15 lis 2018, 12:28

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Zenon Wall » 07 lut 2019, 23:58

Ja stawiam, że to będzie sezon pary Kantor/Łosiak, a w Tokio finał.

Outsider
Posty: 215
Rejestracja: 27 sty 2018, 23:13

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Outsider » 08 lut 2019, 0:26

W badmintonie licząc od Pekinu to w ogóle wygląda to słabo. W Rio były 3 kwalifikacje, a przede wszystkim ćwierćfinał pary Mateusiak/Zięba, we wspomnianym Pekinie jeszcze ćwierćfinał debla i 1/8 Wachy w singlu. Tutaj może i można myśleć o 3 kwalifikacjach (męski singiel i debel oraz mikst), chociaż gdyby prowadzono ranking olimpijski, to chyba nikt nie byłby w tej chwili na miejscu premiowanym awansem, ale nie widać realnych szans na wygranie na Igrzyskach choćby meczu. Nie wygląda to dobrze, jeśli Mistrzynią Polski zostaje 37 letnia Kamila Augustyn, a v-ce mistrzami w deblu para Łogosz / Wacha (42/38 lat)

I jeszcze wydaje mi się, że w triathlonie będzie trudno o kwalifikację, największe szanse ma Cześnik i chyba ona jedyna, niby była jedna kwalifikacja w Rio, ale tu znowu w Pekinie i Londynie po 3. I w sumie tym bardziej szkoda, bo Polacy odnoszą w triathlonie sukcesy na nieolimpijskich dystansach, sport jest dość popularny wśród amatorów, a o zawodników na wysokim poziomie ciężko.

mtk
Posty: 177
Rejestracja: 15 paź 2018, 15:53

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: mtk » 08 lut 2019, 0:41

A Agnieszka Jeżyk to już definitywnie pożegnała się z dystansem olimpijskim? Myślałem, że wróci i o Tokio powalczy.
Co do plażówki - wydaje mi się, że jest podobnie, a nawet lepiej. W 2018 turniej kończący sezon dla najlepszych, a nasze dwie pary na podium. Bryl z Fijałkiem zaczęli się coraz lepiej zgrywać, a taka mieszanka rutyny z młodością potrafi dać niesamowite efekty.

maruda
Posty: 5105
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: maruda » 08 lut 2019, 1:13

Moim zdaniem gorzej niż 4 lata temu jest w tenisie.
Wtedy były uzasadnione nadzieje związane z Janowiczem, Radwańska w światowej czołówce.

9 lutego 2015 w czołowej "200" było trzech singlistów: 43. Janowicz 161. Kubot 186. Przysiężny
Aktualnie: 73. Hurkacz 156. Majchrzak (kolejny Polacy są już poza "500").

9 lutego 2015 w czołowej "100" było czterech deblistów z Polski: 26. Matkowski 45. Kubot 59. Fyrstenberg 84. Bednarek
Aktualnie: tylko 9. Kubot

9 lutego 2015 w czołowej "200" było pięć singlistek: 8. A. Radwańska 137. U. Radwańska 143. Linette 162. Kania 164. Piter
Aktualnie: 89. Linette 141. Świątek 180. Fręch

9 lutego 2015 w czołowej "100" były cztery deblistki z Polski: 46. Jans 63. Rosolska 68. Kania 79. Piter
Aktualnie: tylko 25. Rosolska.

Widać pewien krok w tył. Oczywiście, można mieć nadzieję związane np. ze Świątek :)
Igrzyska tenisistom w Rio (podobnie jak 4 lata wcześniej :P) nie wyszły. Za 1,5 roku może być inaczej - ale jeśli chodzi o potencjał, to powtórzenie liczby kwalifikacji (singlista, 2 singlistki, po jednym deblu + mikst) będzie co najmniej ok. Tylko oby z tych kwalifikacji coś potem wynikało ;)

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 732
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Vojthas » 08 lut 2019, 2:22

Zauważ tylko, że w deblach owszem, mamy po jednym zawodniku/zawodniczce w setkach, ale są oni wyżej, niż najlepsi cztery lata temu. W singlach przyjąłeś dwusetkę, ale tak naprawdę jeśli ktoś jest w drugiej setce, to nie ma na co liczyć - a w setkach mamy po jednym singliście/singlistce, tak jak cztery lata temu. Do tego dołóżmy fakt, że Janowicz i Radwańska najlepsze lata mieli za sobą, o czym oczywiście wiemy dopiero teraz, wtedy tak na to nie patrzyliśmy, a zarówno Hurkacz, Majchrzak i Świątek dopiero wchodzą na tenisowe salony, a i Linette nie jest na nich jakoś długo. Poza tym okres kwalifikacji się jeszcze nie rozpoczął, a po meczu z Rosją i mając w pamięci Buenos Aires, coś podejrzewam, że Świątek i w deblu mogłaby zaistnieć (jeśli się na to zdecyduje).

Outsider
Posty: 215
Rejestracja: 27 sty 2018, 23:13

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Outsider » 08 lut 2019, 3:38

mtk pisze:
08 lut 2019, 0:41
A Agnieszka Jeżyk to już definitywnie pożegnała się z dystansem olimpijskim? Myślałem, że wróci i o Tokio powalczy.
Tak, startuje głównie 1/2 Ironmama z myślą o suckesach na "królewskim" dystansie, co jest planem dwuletnim
http://sport.tvp.pl/38362833/czasem-zal ... triathlonu
Nawet jakby chciała to zmienić, to jest już za późno na walkę o Tokio. Co prawda jest mistrzynią Polski na dystansie olimpijskim, ale nie zmienia to faktu, że chcąc mieć maksymalne szanse na Igrzyska to do początku maja 2019 powinna mieć za sobą co najmniej 5 (a najlepiej 7) startów w zawodach kwalifikacyjnych i następne 7 od maja do maja 2020. Nie ma do tej pory ani jednego.
Co do naszych zawodników w walce o IO, to tylko Cześnik zaliczyła do tej pory optymalną liczbę startów. Warto natomiast zwrócić uwagę na 20 letnią Roksanę Słupek. Zaczynała od pływania (była medalistką MPJ w stylu grzbietowym), potem aquathlon, a dopiero 2 sezony triathlon. Miała co prawda tylko 3 starty kwalifikacyjne, trochę mało, by liczyć na Tokio, ale w 2 z nich wygrała z Cześnik. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko w kontekście Igrzysk 2024. Nie patrząc na liczbę startów, to jest najlepszą zawodniczką rankingu olimpijskiego z roczników 1999 i młodsze.

Col_Frost
Posty: 829
Rejestracja: 13 sty 2017, 13:58

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Col_Frost » 08 lut 2019, 9:06

mtk pisze:
08 lut 2019, 0:41
Co do plażówki - wydaje mi się, że jest podobnie, a nawet lepiej. W 2018 turniej kończący sezon dla najlepszych, a nasze dwie pary na podium. Bryl z Fijałkiem zaczęli się coraz lepiej zgrywać, a taka mieszanka rutyny z młodością potrafi dać niesamowite efekty.
Jeśli jakiś nasz duet przynajmniej powtórzy na MŚ wynik Kantora i Łosiaka sprzed dwóch lat to chętnie przyznam Ci rację. Turnieje WT, nawet finały i zwycięstwa, choć są to z pewnością duże sukcesy, nie stanowią dla mnie poważniejszego wyznacznika ;-)

maruda
Posty: 5105
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: maruda » 08 lut 2019, 9:59

Vojthas pisze:
08 lut 2019, 2:22
Zauważ tylko, że w deblach owszem, mamy po jednym zawodniku/zawodniczce w setkach, ale są oni wyżej, niż najlepsi cztery lata temu. W singlach przyjąłeś dwusetkę, ale tak naprawdę jeśli ktoś jest w drugiej setce, to nie ma na co liczyć - a w setkach mamy po jednym singliście/singlistce, tak jak cztery lata temu. Do tego dołóżmy fakt, że Janowicz i Radwańska najlepsze lata mieli za sobą, o czym oczywiście wiemy dopiero teraz, wtedy tak na to nie patrzyliśmy, a zarówno Hurkacz, Majchrzak i Świątek dopiero wchodzą na tenisowe salony, a i Linette nie jest na nich jakoś długo. Poza tym okres kwalifikacji się jeszcze nie rozpoczął, a po meczu z Rosją i mając w pamięci Buenos Aires, coś podejrzewam, że Świątek i w deblu mogłaby zaistnieć (jeśli się na to zdecyduje).
Ten jeden zawodnik w setce w deblu, to może nie wystarczyć - bo jednak liczy się suma rankingu dwóch osób ;) (na szczęście może to być też ktoś z gry pojedynczej).
Linette jest w czołowej setce od 4 lat, za kilka dni ma 27. urodziny: nie wydaje mi się, żeby szczyt kariery miała przed sobą.

Jeżeli nawet Świątek będzie miała jakieś osiągnięcia w deblu, to raczej nie przed Tokio (zostało po prostu mało czasu, wciąż ma niski ranking, a nie można nadwyrężać zdrowia grając za dużo). Osobiście widzę szansę na niezłą deblową karierę Chwalińskiej - ale to już melodia dalekiej przyszłości, bez związku z Tokio ;)

Nie podzielam optymizmu jeżeli chodzi o Majchrzaka, oczywiście tak jak piszesz okres kwalifikacyjny dopiero przed nami - ale musiałby dokonać ogromnego skoku w rankingu.

bartex
Posty: 260
Rejestracja: 05 lut 2017, 11:12

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: bartex » 08 lut 2019, 13:36

Ogolnie widze ze ostatnie igrzyska nie nauczyly wiekszosci i dalej bujaja w oblokach liczac na niewiadomo ile medali. Owszem rowniez uwazam ze minimum 15 medali jak na taki kraj to jest malo ale mamy sport jaki mamy i trzeba realnie podchodzic co do szacowania naszych szans.
Ja to widze tak 3-4 medale w lekkiej 3 woda, 1 inne. Czytajac wasze opinie o 12-13 czy nawet 15 medalach to juz jest nie powazne.Poprzednie igrzyska sprowadzily na ziemie i gdzie niby u nas jest poprawa?
Pisanie o 3 medalach na biezni? Serio?
Jedynie pojawiaja sie sportowcy nie wynikajacy z zadnego systemu. Nawet w lekkiej nie widac oprocz paru przypadkow w mlodszych rocznikach talentow.


Co do plazowki to na razie nasi plazowicze zawodza na kazdej imrezie docelowej. W kazdym sezonie maja dobre wyniki w WT, sa wysoko w rankingach ale to nie przeklada sie nawet na medal ms. Ogolnie potencjal plazowki jest mocno niewykorzystany.

Kuburgha
Posty: 1930
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Kuburgha » 08 lut 2019, 14:01

O ile podzielam Twój sceptycyzm co do świetlanych perspektyw na Pekin (co nie znaczy, że uważam, iż musi tam być bardzo źle, raczej tylko może), to myślę, że w kontekście Tokio przesadzasz. To tylko przekonania, więc nie bardzo jest o czym dyskutować, zobaczymy jak będzie. Tobie wychodzi 7-8 medali, mi najbardziej prawdopodobne 12-13 (szerzej patrząc 11-15). Obyśmy nie spotkali się w pół drogi, chociaż Ty uznasz to pewnie za sukces naszego sportu ;)
bartex pisze:
08 lut 2019, 13:36
Czytajac wasze opinie o 12-13 czy nawet 15 medalach to juz jest nie powazne.Poprzednie igrzyska sprowadzily na ziemie i gdzie niby u nas jest poprawa?
Jak już kilka razy wspominałem nawet w Rio powinno być ze 2 medale więcej. Sami je sobie zabraliśmy (afera Zielińskich, durne kwalifikacje dla C2 i Polaczyka).
bartex pisze:
08 lut 2019, 13:36
Jedynie pojawiaja sie sportowcy nie wynikajacy z zadnego systemu. Nawet w lekkiej nie widac oprocz paru przypadkow w mlodszych rocznikach talentow.
Na prawdę nie dostrzegasz żadnego systemu w lekkiej, kajakach i wioślarstwie? Może nie jest idealny w światowej skali, ale nie przesadzaj. Bo obniżasz wartość swoich twierdzeń, słusznie studzących hurraoptymizm niektórych prognoz, do poziomu cygańskiej wróżki naciągającej na wróżenie z ręki ;)
Co do lekkiej, to zwróciłbym uwagę, że niektórzy nasi czołowi zawodnicy, z Anitą Włodarczyk na czele, nie brylowali w juniorskich kategoriach, więc ten fragment Twojej wypowiedzi jest właśnie najlepszym przykładem przesady jaką zaprezentowałeś.
Lepiej niż 4 lata temu jest tez w siatkówce (wiem, może się też skończyć w 1/4 lub nawet przed Tokio). Ale nikt z drużyny mistrzów nie odszedł jak 4 lata wcześniej.
Ale zgoda, że wróżyć Bóg wie jakich sukcesów nie ma na podstawie czego. Ale tak słabo jak piszesz też nie ma podstaw aby przewidywać. Ale każdy ma swoje przekonania. Oby Twoje się nie ziściły.

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 2661
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: runfixe » 08 lut 2019, 14:01

bartex pisze:
08 lut 2019, 13:36

Ja to widze tak 3-4 medale w lekkiej 3 woda, 1 inne.
W Pekinie "inne" zdobyły 6 medali, w Londynie 5, w Tokio 4. Nie wiem czemu akurat teraz miałby z tego wpaść tylko jeden medal, zwłaszcza, że jest naprawdę dużo zawodników z ambicjami na pudło: dwóch/trzech zapaśników na światowym poziomie, Bartnik od dwóch sezonów jest w czołówce, Michalski jak utrzyma formę, w kolarstwie może być zarówno bardzo źle i bardzo dobrze, do tego siatkarze, szpadzistki itp... Nie wszyscy zdobędą medale (a gdyby?) ale nie wierzę, że skończy się to tylko jednym medalem.

W Rio obstawiałem 14 medali, to teraz z przekory 15.

bartex
Posty: 260
Rejestracja: 05 lut 2017, 11:12

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: bartex » 08 lut 2019, 15:17

Kuburgha pisze:
08 lut 2019, 14:01
O ile podzielam Twój sceptycyzm co do świetlanych perspektyw na Pekin (co nie znaczy, że uważam, iż musi tam być bardzo źle, raczej tylko może), to myślę, że w kontekście Tokio przesadzasz. To tylko przekonania, więc nie bardzo jest o czym dyskutować, zobaczymy jak będzie. Tobie wychodzi 7-8 medali, mi najbardziej prawdopodobne 12-13 (szerzej patrząc 11-15). Obyśmy nie spotkali się w pół drogi, chociaż Ty uznasz to pewnie za sukces naszego sportu ;)
bartex pisze:
08 lut 2019, 13:36
Czytajac wasze opinie o 12-13 czy nawet 15 medalach to juz jest nie powazne.Poprzednie igrzyska sprowadzily na ziemie i gdzie niby u nas jest poprawa?
Jak już kilka razy wspominałem nawet w Rio powinno być ze 2 medale więcej. Sami je sobie zabraliśmy (afera Zielińskich, durne kwalifikacje dla C2 i Polaczyka).
bartex pisze:
08 lut 2019, 13:36
Jedynie pojawiaja sie sportowcy nie wynikajacy z zadnego systemu. Nawet w lekkiej nie widac oprocz paru przypadkow w mlodszych rocznikach talentow.
Na prawdę nie dostrzegasz żadnego systemu w lekkiej, kajakach i wioślarstwie? Może nie jest idealny w światowej skali, ale nie przesadzaj. Bo obniżasz wartość swoich twierdzeń, słusznie studzących hurraoptymizm niektórych prognoz, do poziomu cygańskiej wróżki naciągającej na wróżenie z ręki ;)
Co do lekkiej, to zwróciłbym uwagę, że niektórzy nasi czołowi zawodnicy, z Anitą Włodarczyk na czele, nie brylowali w juniorskich kategoriach, więc ten fragment Twojej wypowiedzi jest właśnie najlepszym przykładem przesady jaką zaprezentowałeś.
Lepiej niż 4 lata temu jest tez w siatkówce (wiem, może się też skończyć w 1/4 lub nawet przed Tokio). Ale nikt z drużyny mistrzów nie odszedł jak 4 lata wcześniej.
Ale zgoda, że wróżyć Bóg wie jakich sukcesów nie ma na podstawie czego. Ale tak słabo jak piszesz też nie ma podstaw aby przewidywać. Ale każdy ma swoje przekonania. Oby Twoje się nie ziściły.
Przeciez napisalem ze dla takiego kraju jak minimum 15 medali na igrzyskach to wynik slaby, sam bym chcial zeby bylo ich wiecej ale taki mamy sport i podchodze chlodno do naszych szans.

W naszym sporcie nie widze zadnego systemu nawet w tych sportach. Nawet na poprzednich igrzyskach sytuacje ratuja jednostki. Majewski,Malachowski,Wlodarczyk,Mikolajczyk,Fularczyk. Praktycznie od Pekinu te nazwiska pojawiaja sie w naszej zdobyczy czyli wielkie jednostki jak Malysz,Kowalczyk czy Stoch w zimowych.

Awatar użytkownika
Ukassiu
Posty: 1538
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01
Lokalizacja: Mielec

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Ukassiu » 08 lut 2019, 15:30

W lekkoatletyce zdobywa się medale w zdecydowanej większości pojedyncze, a nie jak w niektórych dyscyplinach gdzie jeden zawodnik może bzdobyć po kilka medali. My jesteśmy w ścisłej czołówce największych imprez, a i tak twierdzisz, że medale zdobywają jednostki.

W RIO mieliśmy 11 medali, teraz napewmo nie jest gorzej, acry twierdzisz, że mowienie o 12-13 medalach jest niepoważne. Zastanów się kto tu jest niepoważny.
🇵🇱🇵🇱🇵🇱

Kuburgha
Posty: 1930
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Z czym (kim) do Tokio?

Post autor: Kuburgha » 08 lut 2019, 16:00

bartex pisze:
08 lut 2019, 15:17
Przeciez napisalem ze dla takiego kraju jak minimum 15 medali na igrzyskach to wynik slaby, sam bym chcial zeby bylo ich wiecej ale taki mamy sport i podchodze chlodno do naszych szans.
Też bym chciał więcej. Pisząc, że 15 to byłby świetny występ, mam na myśli realia na tu i teraz. Natomiast patrząc na potencjał ekonomiczny, demograficzny i tradycje to co innego. Zależy z jakiej perspektywy oceniamy. Nasz sport to trochę taki rekonwalescent po kontuzji ;) Osiągnięcia wtedy wyglądają inaczej i cieszy coś, co normalnie nie powinno cieszyć za bardzo. Oczywiście analogia odległa, ale nie odbiegajmy od punktu odniesienia jakim jest tu i teraz, a nie coś co było 20 i więcej lat temu.
bartex pisze:
08 lut 2019, 15:17
W naszym sporcie nie widze zadnego systemu nawet w tych sportach. Nawet na poprzednich igrzyskach sytuacje ratuja jednostki. Majewski,Malachowski,Wlodarczyk,Mikolajczyk,Fularczyk. Praktycznie od Pekinu te nazwiska pojawiaja sie w naszej zdobyczy czyli wielkie jednostki jak Malysz,Kowalczyk czy Stoch w zimowych.
Jeśli jednych medalistów zastępują kolejni, to chyba jednak ten system wyławiania choćby jednostek, ale wybitnych w tych kilku dyscyplinach jednak jest.
Przypadkowość to była w PZN z Małyszem i Kowalczyk.
A PZLA dochował się jednak sporego grona medalowych pretendentów.
Jeśli w wioślarstwie Sycza i Kucharskiego zastąpili dominatorzy, ich złota dwójka, a teraz liczymy chyba niebezpodstawnie na W4x, to nadal chcesz twierdzić, że w PZTW nie widzisz systemu? Te 4 łódki to zrządzenie losu?
W kajakach pań tez następuje wymiana pokoleniowa i nie wygląda to źle.
Bartex, masz kojąco równoważący wpływ na hurraoptymizm części tutejszych poglądów, ale nie przeginaj w druga stronę. Zwłaszcza brak systemu w PZTW i PZLA brzmi ...oryginalnie ;)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Greebo, Outsider i 9 gości