Z kim do Pekinu?

XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podział na dyscypliny.
Krolowa Sniegu
Posty: 3826
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Z kim do Pekinu?

Post autor: Krolowa Sniegu » 01 mar 2018, 16:16

Skończyły się IO w Pjonczangu, zaczęliście już wyliczać nasze nadzieje na 2022 rok, to pewnie pora i na taki wątek. Jak na razie mam nadzieję, że wasz optymizm co do juniorów się opłaci, bo jednak przed każdym z talentów daleka droga i oby nasze największe nadzieje nie zatrzymały się nagle.
Jak dla mnie to na razie lista nadziei układa się w kolejności:
1. Bosiek
2. Żuk
3. Wolny, Pilch,
4. Ziomek/Kłosiński/Michalski
5. Jakieła
6. Rucka
7. Skinder
Dodani przez pozostałych: Kwiatkowski, Magda Łuczak.
Nie skreślam też Tomaszewskiej w biathlonie.
Co z tego wyjdzie zobaczymy.
Ostatnio zmieniony 01 mar 2018, 16:33 przez Krolowa Sniegu, łącznie zmieniany 1 raz.

SzG
Posty: 996
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: SzG » 01 mar 2018, 16:20

Jeżeli mówimy o juniorach to na dzień dzisiejszy ta lista jest optymalna. Jeśli o całości to uważam,że mimo wszystko więcej spodziewam się po obecnym trzonie skoczków narciarskich.

maruda
Posty: 3079
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: maruda » 01 mar 2018, 16:23

Krolowa Sniegu pisze:
01 mar 2018, 16:16
Skończyły się IO w Pjonczangu, zaczęliście już wyliczać nasze nadzieje na 2022 rok, to pewnie pora i na taki wątek. Jak na razie mam nadzieję, że wasz optymizm co do juniorów się opłaci, bo jednak przed każdym z talentów daleka droga i oby nasze największe nadzieje nie zatrzymały się nagle.
Jak dla mnie to na razie lista nadziei układa się w kolejności:
1. Bosiek
2. Żuk
3. Wolny, Pilch,
4. Ziomek/Kłosiński/Michalski
5. Jakieła
6. Rucka
7. Skinder

Co z tego wyjdzie zobaczymy.
Kłosiński to rocznik 1992 :D

Generalnie to kompletnie nie rozumiem tych negatywnych nastrojów jeśli chodzi o (krótkoterminową) przyszłość polskich sportów zimowych - zdecydowana większość kadry z Pjongczangu nie kończy karier, w Pekinie nie zobaczymy pewnie: Kowalczyk, Nowakowskiej, Niedźwiedzkiego i Bachledy-Curuś. Nikt z nich nie był w top10 w indywidualnej konkurencji, a jakichś tam następców widać..

Skinder wydaje mi się być większym talentem od (bardziej wszechstronnej, ale jakoś nie widzę jej na olimpijskim podium, nawet w marzeniach :P) Ruckiej.

Osoby z różnych dyscyplin trudno porównywać.

maruda
Posty: 3079
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: maruda » 01 mar 2018, 16:24

SzG pisze:
01 mar 2018, 16:20
Jeżeli mówimy o juniorach to na dzień dzisiejszy ta lista jest optymalna. Jeśli o całości to uważam,że mimo wszystko więcej spodziewam się po obecnym trzonie skoczków narciarskich.
I Czerwonce, Hojnisz, Maliszewskiej, Kwiatkowskim (tego bym dodał do listy - rocznik 1996) itp. itd.

maruda
Posty: 3079
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: maruda » 01 mar 2018, 16:27

Anikieja bym jeszcze dodał do listy - wie ktoś czemu nie poleciał na PŚ do Azji? Była szansa zdobyć kwalifikację olimpijską.

Krolowa Sniegu
Posty: 3826
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: Krolowa Sniegu » 01 mar 2018, 16:29

maruda pisze:
01 mar 2018, 16:23
Krolowa Sniegu pisze:
01 mar 2018, 16:16
Skończyły się IO w Pjonczangu, zaczęliście już wyliczać nasze nadzieje na 2022 rok, to pewnie pora i na taki wątek. Jak na razie mam nadzieję, że wasz optymizm co do juniorów się opłaci, bo jednak przed każdym z talentów daleka droga i oby nasze największe nadzieje nie zatrzymały się nagle.
Jak dla mnie to na razie lista nadziei układa się w kolejności:
1. Bosiek
2. Żuk
3. Wolny, Pilch,
4. Ziomek/Kłosiński/Michalski
5. Jakieła
6. Rucka
7. Skinder

Co z tego wyjdzie zobaczymy.
Kłosiński to rocznik 1992 :D

Generalnie to kompletnie nie rozumiem tych negatywnych nastrojów jeśli chodzi o (krótkoterminową) przyszłość polskich sportów zimowych - zdecydowana większość kadry z Pjongczangu nie kończy karier, w Pekinie nie zobaczymy pewnie: Kowalczyk, Nowakowskiej, Niedźwiedzkiego i Bachledy-Curuś. Nikt z nich nie był w top10 w indywidualnej konkurencji, a jakichś tam następców widać..

Skinder wydaje mi się być większym talentem od (bardziej wszechstronnej, ale jakoś nie widzę jej na olimpijskim podium, nawet w marzeniach :P) Ruckiej.

Osoby z różnych dyscyplin trudno porównywać.
Wiem, ale może on po prostu potrzebuje więcej czasu.
Ja piszę bardziej pod kątem dobrego wyniku. Dziewczyny w biegach owszem widzę wysoko, ale w okolicach 2026 roku. Oczywiście zaraz italianista mnie zjedzie, że zabieram im szanse medalowe na Pekin, ale jak na razie panie w ich wieku na podium IO nie stawały w XXI wieku. Oczywiście, jeśli wejdą muldy i slalomy w sprincie to wszystko jest możliwe.

maruda
Posty: 3079
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: maruda » 01 mar 2018, 16:30

I Magdę Łuczak jeszcze należy obserwować uważnie, dawno takiego talentu w alpejskim nie mieliśmy.
W Pekinie będzie niedługo po 21. urodzinach.

SzG
Posty: 996
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: SzG » 01 mar 2018, 16:33

Alpejczycy, czy snowboardziści będą musieli się wykazać czymś więcej ,bo nie ma ich na priorytetowej liście ministra(skoki, biathlon, łyżwiarstwo szybkie, short trach,biegi). Ale jak znajdą się wybitni to dadzą radę.

maruda
Posty: 3079
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: maruda » 01 mar 2018, 16:33

SzG pisze:
01 mar 2018, 16:33
Alpejczycy, czy snowboardziści będą musieli się wykazać czymś więcej ,bo nie ma ich na priorytetowej liście ministra(skoki, biathlon, łyżwiarstwo szybkie, short trach,biegi). Ale jak znajdą się wybitni to dadzą radę.
W Łuczak chyba jak na razie nieźle inwestujemy - na szczęście.

marti
Posty: 573
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: marti » 01 mar 2018, 18:09

Short track? Z jakiej bani niby... Żadnych tradycji w tym sporcie nie mamy. Minister może sobie robić jakie chce listy, a przyjdzie kolejny i wszystko odwróci do góry nogami. Nawet jeśli będzie z tej samej opcji. Według mnie nawet zwiększając środki na panczeny i short track nie mamy żadnych szans na równą walkę z Holandią, Norwegią, USA, Kanadą, Rosją, a także Azjatami w tej drugiej specjalności. To samo tyczy się biegów. Bez takich gwiazd, jak Kowalczyk, to nasz poziom jest na poziomie Czech i nic więcej. Jakie to daje gwarancje na medale? Jeśli już, to na miejsca punktowane od czasu do czasu. Trasy są potrzebne, ale dla wszystkich, a nie tylko dla kilku wyczynowców, którzy raz na cztery lata zajmą miejsce w 8 na igrzyskach.

Krolowa Sniegu
Posty: 3826
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: Krolowa Sniegu » 01 mar 2018, 18:13

marti pisze:
01 mar 2018, 18:09
Short track? Z jakiej bani niby... Żadnych tradycji w tym sporcie nie mamy. Minister może sobie robić jakie chce listy, a przyjdzie kolejny i wszystko odwróci do góry nogami. Nawet jeśli będzie z tej samej opcji. Według mnie nawet zwiększając środki na panczeny i short track nie mamy żadnych szans na równą walkę z Holandią, Norwegią, USA, Kanadą, Rosją, a także Azjatami w tej drugiej specjalności. To samo tyczy się biegów. Bez takich gwiazd, jak Kowalczyk, to nasz poziom jest na poziomie Czech i nic więcej. Jakie to daje gwarancje na medale? Jeśli już, to na miejsca punktowane od czasu do czasu. Trasy są potrzebne, ale dla wszystkich, a nie tylko dla kilku wyczynowców, którzy raz na cztery lata zajmą miejsce w 8 na igrzyskach.
A niby dlaczego nie mamy żadnych szans w biegach skoro takie Amerykanki teraz sięgają po medale, a w 2015 roku miały ekipę na naszym poziomie? A wcale nie wkładają więcej kasy w biegi niż my.

Kuburgha
Posty: 1596
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: Kuburgha » 01 mar 2018, 18:49

marti pisze:
01 mar 2018, 18:09
Short track? Z jakiej bani niby... Żadnych tradycji w tym sporcie nie mamy.
Nie wiem, nie znam się, nie rozumiem... Ale Węgrzy to mają jakieś niebotycznie większe tradycje w tym sporcie niż my? A zwłaszcza dużo dłuższe? Bo medal MŚ zaczęli zdobywać dopiero niedawno. Swoją drogą już trochę czasu w to inwestujemy. I gdyby to tylko tradycja decydowała, to ciągle powinniśmy być potęgą w boksie ;)
marti pisze:
01 mar 2018, 18:09
Trasy są potrzebne, ale dla wszystkich, a nie tylko dla kilku wyczynowców, którzy raz na cztery lata zajmą miejsce w 8 na igrzyskach.
Dla wszystkich czyli dla Każdego Janusza i każdej Grażyny? Czy tylko dla wszystkich wyczynowców? Bo jeśli to pierwsze, to nie widzę bezpośredniego związku z potencjalnymi sukcesami wyczynowców. Nie ma moim zdaniem bezpośredniego związku między sportem masowym a medalami.

maruda
Posty: 3079
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: maruda » 01 mar 2018, 19:00

Kuburgha pisze:
01 mar 2018, 18:49
marti pisze:
01 mar 2018, 18:09
Short track? Z jakiej bani niby... Żadnych tradycji w tym sporcie nie mamy.
Nie wiem, nie znam się, nie rozumiem... Ale Węgrzy to mają jakieś niebotycznie większe tradycje w tym sporcie niż my? A zwłaszcza dużo dłuższe? Bo medal MŚ zaczęli zdobywać dopiero niedawno. Swoją drogą już trochę czasu w to inwestujemy. I gdyby to tylko tradycja decydowała, to ciągle powinniśmy być potęgą w boksie ;)
marti pisze:
01 mar 2018, 18:09
Trasy są potrzebne, ale dla wszystkich, a nie tylko dla kilku wyczynowców, którzy raz na cztery lata zajmą miejsce w 8 na igrzyskach.
Dla wszystkich czyli dla Każdego Janusza i każdej Grażyny? Czy tylko dla wszystkich wyczynowców? Bo jeśli to pierwsze, to nie widzę bezpośredniego związku z potencjalnymi sukcesami wyczynowców. Nie ma moim zdaniem bezpośredniego związku między sportem masowym a medalami.
Medale w short tracku są (względnie) "tanie", tor w Tomaszowie już jest - grzechem byłoby nie inwestować w taką dyscyplinę.

Co do sportu masowego, bo było już o tym wielokrotnie, ale chyba nie dla wszystkich jest to jasne.
Celem sportu wyczynowego jest (m.in.) upowszechnienie sportu masowego. A sport masowy jest celem samym w sobie (choćby ze względu na stan zdrowia społeczeństwa), nikt chyba nie twierdzi, że to się jakoś automatycznie przekłada na sukcesy wyczynowców w przyszłości (choć oczywiście może, ale to tylko w wyniku sportu masowego dzieci).

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 472
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: Vojthas » 01 mar 2018, 19:21

maruda pisze:
01 mar 2018, 16:27
Anikieja bym jeszcze dodał do listy - wie ktoś czemu nie poleciał na PŚ do Azji? Była szansa zdobyć kwalifikację olimpijską.
Człowiek, który sprawę zna, bez potrzeby nie otwiera ust, więc pewnie się nie dowiemy.

marti
Posty: 573
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: marti » 01 mar 2018, 23:20

Kuburgha pisze:
01 mar 2018, 18:49
marti pisze:
01 mar 2018, 18:09
Short track? Z jakiej bani niby... Żadnych tradycji w tym sporcie nie mamy.
Nie wiem, nie znam się, nie rozumiem... Ale Węgrzy to mają jakieś niebotycznie większe tradycje w tym sporcie niż my? A zwłaszcza dużo dłuższe? Bo medal MŚ zaczęli zdobywać dopiero niedawno. Swoją drogą już trochę czasu w to inwestujemy. I gdyby to tylko tradycja decydowała, to ciągle powinniśmy być potęgą w boksie ;)
marti pisze:
01 mar 2018, 18:09
Trasy są potrzebne, ale dla wszystkich, a nie tylko dla kilku wyczynowców, którzy raz na cztery lata zajmą miejsce w 8 na igrzyskach.
Dla wszystkich czyli dla Każdego Janusza i każdej Grażyny? Czy tylko dla wszystkich wyczynowców? Bo jeśli to pierwsze, to nie widzę bezpośredniego związku z potencjalnymi sukcesami wyczynowców. Nie ma moim zdaniem bezpośredniego związku między sportem masowym a medalami.
Też nie jestem jakimś wielkim ekspertem w dziedzinie short- tracku, ale nie jest przypadkiem tak, że Węgrzy do roli potęgi w męskim short- tracku urośli po pojawieniu się tych dwóch braci z wyrażnie azjatyckimi korzeniami? Bez nich ten kraj owszem się liczył, zarówno wśród kobiet i mężczyzn, ale tylko na poziomie europejskim. Trafili los na loterii i bez braci Liu mogliby pomarzyć o tym złocie w sztafecie, chociaż nie wiem ile by inwestowali w ten sport. Przykład dla mnie kiepski. Bardziej można już Włochy przywołać- od lat europejski potentat w short- tracku w obydwu płciach z wyskokami medalowymi także na światowych imprezach. W ostatnich kilkunastu latach trafili dodatkowo na wielką indywidualność- Fontanę i dzięki temu sporo medali uszczknęli w tej dyscyplinie na ostatnich kilku igrzyskach, ale widać, że to jest wszystko wypracowane i nieprzypadkowe, tak, jak w przypadku Węgier.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości