Snowboard w PyeongChang 2018

XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podział na dyscypliny.
Pawło
Posty: 565
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Snowboard w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 24 lut 2018, 17:42

barania głowa pisze:
24 lut 2018, 15:58
Jakby historycznie na to nie spojrzeć, to jednak wyczyn Ester Ledeckiej jest wyjątkowy i wywindował ją do jednej z głównych postaci igrzysk. Media na świecie mają ją wszędzie w swoich czołówkach. Udało się jej też wygrać w jednej z najbardziej prestiżowych dyscyplin na io. A pod nieobecność najlepszych w hokeju, narciarstwo alpejskie jest na tych io numerem jeden. To też ma swoją rangę.

Swoją drogą Czesi nie pierwszy raz mogą przeżywać coś takiego. W Nagano jednym z głównych wydarzeń było złoto ich hokeistów. A wcześniej w czasach Czechosłowacji mieli jeszcze dwójkę sportowców - Emila Zatopka i Verę Caslavską – którzy też byli największymi gwiazdami igrzysk.

Nam Polakom, tak żeby nasz reprezentant (czy drużyna) był w trójce – piątce głównych postaci igrzysk chyba się nie zdarzyło. Najbliżej była Szewińska w 1976 r. i Kozakiewicz 4 lata później. W ostatnich latach, po 2000 r. były na to szanse, występy Jędrzejczak w Atenach i Kowalczyk w Vancouver. Mam nadzieję że kiedyś będę mógł zobaczyć naszego reprezentanta w takiej roli jak Ledecka. Póki co fajnie że taki mały kraj, tak bliski nam geograficznie i kulturowo potrafi wydać i doprowadzić do takiej pozycji swoich reprezentantów.

Z drugiej strony w zimie Czesi, w lecie Węgrzy jeśli idzie o sport biją nas niemiłowsiernie.
w pewnym sensie Korzeń w Sydney

generalissimus1
Posty: 73
Rejestracja: 29 lip 2017, 21:04

Re: Snowboard w PyeongChang 2018

Post autor: generalissimus1 » 24 lut 2018, 17:46

barania głowa pisze:
24 lut 2018, 15:58
Jakby historycznie na to nie spojrzeć, to jednak wyczyn Ester Ledeckiej jest wyjątkowy i wywindował ją do jednej z głównych postaci igrzysk. Media na świecie mają ją wszędzie w swoich czołówkach. Udało się jej też wygrać w jednej z najbardziej prestiżowych dyscyplin na io. A pod nieobecność najlepszych w hokeju, narciarstwo alpejskie jest na tych io numerem jeden. To też ma swoją rangę.

Swoją drogą Czesi nie pierwszy raz mogą przeżywać coś takiego. W Nagano jednym z głównych wydarzeń było złoto ich hokeistów. A wcześniej w czasach Czechosłowacji mieli jeszcze dwójkę sportowców - Emila Zatopka i Verę Caslavską – którzy też byli największymi gwiazdami igrzysk.

Nam Polakom, tak żeby nasz reprezentant (czy drużyna) był w trójce – piątce głównych postaci igrzysk chyba się nie zdarzyło. Najbliżej była Szewińska w 1976 r. i Kozakiewicz 4 lata później. W ostatnich latach, po 2000 r. były na to szanse, występy Jędrzejczak w Atenach i Kowalczyk w Vancouver. Mam nadzieję że kiedyś będę mógł zobaczyć naszego reprezentanta w takiej roli jak Ledecka. Póki co fajnie że taki mały kraj, tak bliski nam geograficznie i kulturowo potrafi wydać i doprowadzić do takiej pozycji swoich reprezentantów.

Z drugiej strony w zimie Czesi, w lecie Węgrzy jeśli idzie o sport biją nas niemiłowsiernie.
Na pewno Stoch w Soczi.

maruda
Posty: 1916
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Snowboard w PyeongChang 2018

Post autor: maruda » 24 lut 2018, 17:50

Pawło pisze:
24 lut 2018, 17:42
barania głowa pisze:
24 lut 2018, 15:58
Jakby historycznie na to nie spojrzeć, to jednak wyczyn Ester Ledeckiej jest wyjątkowy i wywindował ją do jednej z głównych postaci igrzysk. Media na świecie mają ją wszędzie w swoich czołówkach. Udało się jej też wygrać w jednej z najbardziej prestiżowych dyscyplin na io. A pod nieobecność najlepszych w hokeju, narciarstwo alpejskie jest na tych io numerem jeden. To też ma swoją rangę.

Swoją drogą Czesi nie pierwszy raz mogą przeżywać coś takiego. W Nagano jednym z głównych wydarzeń było złoto ich hokeistów. A wcześniej w czasach Czechosłowacji mieli jeszcze dwójkę sportowców - Emila Zatopka i Verę Caslavską – którzy też byli największymi gwiazdami igrzysk.

Nam Polakom, tak żeby nasz reprezentant (czy drużyna) był w trójce – piątce głównych postaci igrzysk chyba się nie zdarzyło. Najbliżej była Szewińska w 1976 r. i Kozakiewicz 4 lata później. W ostatnich latach, po 2000 r. były na to szanse, występy Jędrzejczak w Atenach i Kowalczyk w Vancouver. Mam nadzieję że kiedyś będę mógł zobaczyć naszego reprezentanta w takiej roli jak Ledecka. Póki co fajnie że taki mały kraj, tak bliski nam geograficznie i kulturowo potrafi wydać i doprowadzić do takiej pozycji swoich reprezentantów.

Z drugiej strony w zimie Czesi, w lecie Węgrzy jeśli idzie o sport biją nas niemiłowsiernie.
w pewnym sensie Korzeń w Sydney
9 osób miało lepszy dorobek medalowy niż Korzeniowski (licząc, że złoto jest cenniejsze niż trzy srebra ;) ), biorąc pod uwagę medialność chodu... Nie wydaje się, by miliardy ludzi przeżywało osiągnięcia Polaka ;P

maruda
Posty: 1916
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Snowboard w PyeongChang 2018

Post autor: maruda » 24 lut 2018, 17:53

generalissimus1 pisze:
24 lut 2018, 17:46
barania głowa pisze:
24 lut 2018, 15:58
Jakby historycznie na to nie spojrzeć, to jednak wyczyn Ester Ledeckiej jest wyjątkowy i wywindował ją do jednej z głównych postaci igrzysk. Media na świecie mają ją wszędzie w swoich czołówkach. Udało się jej też wygrać w jednej z najbardziej prestiżowych dyscyplin na io. A pod nieobecność najlepszych w hokeju, narciarstwo alpejskie jest na tych io numerem jeden. To też ma swoją rangę.

Swoją drogą Czesi nie pierwszy raz mogą przeżywać coś takiego. W Nagano jednym z głównych wydarzeń było złoto ich hokeistów. A wcześniej w czasach Czechosłowacji mieli jeszcze dwójkę sportowców - Emila Zatopka i Verę Caslavską – którzy też byli największymi gwiazdami igrzysk.

Nam Polakom, tak żeby nasz reprezentant (czy drużyna) był w trójce – piątce głównych postaci igrzysk chyba się nie zdarzyło. Najbliżej była Szewińska w 1976 r. i Kozakiewicz 4 lata później. W ostatnich latach, po 2000 r. były na to szanse, występy Jędrzejczak w Atenach i Kowalczyk w Vancouver. Mam nadzieję że kiedyś będę mógł zobaczyć naszego reprezentanta w takiej roli jak Ledecka. Póki co fajnie że taki mały kraj, tak bliski nam geograficznie i kulturowo potrafi wydać i doprowadzić do takiej pozycji swoich reprezentantów.

Z drugiej strony w zimie Czesi, w lecie Węgrzy jeśli idzie o sport biją nas niemiłowsiernie.
Na pewno Stoch w Soczi.
7 osób miało na tych IO lepszy dorobek niż Stoch, kolejnych 15 (!) taki sam. Świat nie żyje skokami narciarskimi, więc niestety to nie Stoch był największą gwiazdą 4 lata temu :(

Pawło
Posty: 565
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Snowboard w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 24 lut 2018, 18:56

maruda pisze:
24 lut 2018, 17:53
generalissimus1 pisze:
24 lut 2018, 17:46
barania głowa pisze:
24 lut 2018, 15:58
Jakby historycznie na to nie spojrzeć, to jednak wyczyn Ester Ledeckiej jest wyjątkowy i wywindował ją do jednej z głównych postaci igrzysk. Media na świecie mają ją wszędzie w swoich czołówkach. Udało się jej też wygrać w jednej z najbardziej prestiżowych dyscyplin na io. A pod nieobecność najlepszych w hokeju, narciarstwo alpejskie jest na tych io numerem jeden. To też ma swoją rangę.

Swoją drogą Czesi nie pierwszy raz mogą przeżywać coś takiego. W Nagano jednym z głównych wydarzeń było złoto ich hokeistów. A wcześniej w czasach Czechosłowacji mieli jeszcze dwójkę sportowców - Emila Zatopka i Verę Caslavską – którzy też byli największymi gwiazdami igrzysk.

Nam Polakom, tak żeby nasz reprezentant (czy drużyna) był w trójce – piątce głównych postaci igrzysk chyba się nie zdarzyło. Najbliżej była Szewińska w 1976 r. i Kozakiewicz 4 lata później. W ostatnich latach, po 2000 r. były na to szanse, występy Jędrzejczak w Atenach i Kowalczyk w Vancouver. Mam nadzieję że kiedyś będę mógł zobaczyć naszego reprezentanta w takiej roli jak Ledecka. Póki co fajnie że taki mały kraj, tak bliski nam geograficznie i kulturowo potrafi wydać i doprowadzić do takiej pozycji swoich reprezentantów.

Z drugiej strony w zimie Czesi, w lecie Węgrzy jeśli idzie o sport biją nas niemiłowsiernie.
Na pewno Stoch w Soczi.
7 osób miało na tych IO lepszy dorobek niż Stoch, kolejnych 15 (!) taki sam. Świat nie żyje skokami narciarskimi, więc niestety to nie Stoch był największą gwiazdą 4 lata temu :(
nie rozumiesz
każda dyscyplina ma swoją specyfikę, skoki czy chód - zdobyć oba złota indywidualne - wierz mi, że o tym się mówi. Ja oglądam IO na Eurosporcie i w tym przypadku wpadasz w polskie kompleksy + podajesz argumenty nielogiczne. To jak mieć żal do Korzeniowskiego, że nie zdobył tylu medali co Phelps lub jakiś gimnastyk, cóż, mniej szans, nie?
Ważne, że obaj zgarnęli 100% indywidualnych triumfów, Korzeń 1y w historii. Mówiło się o nich dużo, a KS jest jedną z twarzy stacji Eurosport, razem z LV, nie przesadzaj, czasem lubisz przymarudzić

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 132
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Snowboard w PyeongChang 2018

Post autor: barania głowa » 24 lut 2018, 22:40

Odbiór medialności danego zdarzenia to rzecz indywidulna i czasami trudno ocenić co zdominowało dane igrzyska. Nie mniej nie wydaje mi się aby Korzeniowski mimo 100 % zdobyczy w Sydney stał się twarzą tych igrzysk. De Bruijn, Hoogenband, Redgreve, van Moorsel, Marion Jones, to oni nimi byli. Niszowe konkurencji mają ciężko, a taką niewątpliwie jest chód. Angielska wikipedia na głównej stronie o io Sydney nie wymienia ani razu naszego zawodnika, a pojawia się tam kilkanaście nazwisk sportowców. Jednak łatwiej zaistnieć wielokrotnym medalistą w najpopularniejszych konkurencjach. A w takich startowały Jędrzejczak i Kowalczyk.
Nie raz jednak zdarzało się, że wystarczało jedno złoto i sportowiec zostawał twarzą igrzysk. Musi temu towarzyszyć jednak niezła historii. Niepełnosprawny Karoly Takacs, bosy Abebe Bikila, czy Geesink pokonujący gospodarzy w Tokio. Inna grupa, to autorzy długich serii, jak Papp, Iwanow, czy Redgrave, rekordziści ze względu na wiek itd.
To nie jest wyraz żalu, czy pretensji z mojej strony do Stocha, Korzeniewskiego, czy innych naszych sportowców. Po prostu zazdroszczę Czechom, że oni coś takiego mają i to po raz kolejny w swojej sportowej historii.

Inna rzecz, to żeby zaistnieć nie oznacza wygrać wszystkiego. Ester Ledecka nie ma 100% wykorzystanych szans. W slalomie gigancie zajęła odległe miejsce. A mimo to jej gwiazda świeci tu mocno.

maruda
Posty: 1916
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Snowboard w PyeongChang 2018

Post autor: maruda » 25 lut 2018, 2:05

Pawło pisze:
24 lut 2018, 18:56
maruda pisze:
24 lut 2018, 17:53
generalissimus1 pisze:
24 lut 2018, 17:46


Na pewno Stoch w Soczi.
7 osób miało na tych IO lepszy dorobek niż Stoch, kolejnych 15 (!) taki sam. Świat nie żyje skokami narciarskimi, więc niestety to nie Stoch był największą gwiazdą 4 lata temu :(
nie rozumiesz
każda dyscyplina ma swoją specyfikę, skoki czy chód - zdobyć oba złota indywidualne - wierz mi, że o tym się mówi. Ja oglądam IO na Eurosporcie i w tym przypadku wpadasz w polskie kompleksy + podajesz argumenty nielogiczne. To jak mieć żal do Korzeniowskiego, że nie zdobył tylu medali co Phelps lub jakiś gimnastyk, cóż, mniej szans, nie?
Ważne, że obaj zgarnęli 100% indywidualnych triumfów, Korzeń 1y w historii. Mówiło się o nich dużo, a KS jest jedną z twarzy stacji Eurosport, razem z LV, nie przesadzaj, czasem lubisz przymarudzić
Trzeba znać proporcje - w tym celu pisałem o tym ilu było multimedalistów z większym dorobkiem od Polaków.
Nikt nie ma żalu, że Korzeniowski nie zdobył więcej niż 2 złota w 2 startach :P
Po prostu największymi gwiazdami byli inni - nie spodziewałem się, że można się z taką tezą nie zgadzać, ale cóż ;)

Pawło
Posty: 565
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Snowboard w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 25 lut 2018, 6:56

barania głowa pisze:
24 lut 2018, 22:40
Odbiór medialności danego zdarzenia to rzecz indywidulna i czasami trudno ocenić co zdominowało dane igrzyska. Nie mniej nie wydaje mi się aby Korzeniowski mimo 100 % zdobyczy w Sydney stał się twarzą tych igrzysk. De Bruijn, Hoogenband, Redgreve, van Moorsel, Marion Jones, to oni nimi byli. Niszowe konkurencji mają ciężko, a taką niewątpliwie jest chód. Angielska wikipedia na głównej stronie o io Sydney nie wymienia ani razu naszego zawodnika, a pojawia się tam kilkanaście nazwisk sportowców. Jednak łatwiej zaistnieć wielokrotnym medalistą w najpopularniejszych konkurencjach. A w takich startowały Jędrzejczak i Kowalczyk.
Nie raz jednak zdarzało się, że wystarczało jedno złoto i sportowiec zostawał twarzą igrzysk. Musi temu towarzyszyć jednak niezła historii. Niepełnosprawny Karoly Takacs, bosy Abebe Bikila, czy Geesink pokonujący gospodarzy w Tokio. Inna grupa, to autorzy długich serii, jak Papp, Iwanow, czy Redgrave, rekordziści ze względu na wiek itd.
To nie jest wyraz żalu, czy pretensji z mojej strony do Stocha, Korzeniewskiego, czy innych naszych sportowców. Po prostu zazdroszczę Czechom, że oni coś takiego mają i to po raz kolejny w swojej sportowej historii.

Inna rzecz, to żeby zaistnieć nie oznacza wygrać wszystkiego. Ester Ledecka nie ma 100% wykorzystanych szans. W slalomie gigancie zajęła odległe miejsce. A mimo to jej gwiazda świeci tu mocno.
coś straciliśmy - ja wychowałem się na ostatnim pokoleniu "komuny" i pierwszym "III RP" - mógłbym wymienić kilkadziesiąt nazwisk, od Partyki / Korzenia / judoków / zapaśników, Grubba+Kucharski do koszykarek czy nawet Wróbel, Gruchały, Skolimowskiej, Otylii, (to to pokolenie III RP). Wojdat, Szukała, strzelectwo, 5-bój nowoczesny, Kusznierewicz, ostatnie pokolenie bokserów z Seulu, piłkarze z Barcelony itp itp. Czuło się moc, duże możliwości i brak braków w wyszkoleniu. I tak pominąłem wiele mocnych nazwisk.

To były wielkie postacie, nawet taka Jagna miała to coś. Teraz raczej możemy sobie pomarzyć o takich czasach i jakichkolwiek "twarzach" igrzysk, choćby 2-planowych.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości