Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podział na dyscypliny.
Krolowa Sniegu
Posty: 2985
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Krolowa Sniegu » 19 lut 2018, 0:08

bart4 pisze:
18 lut 2018, 23:25
Kowalczyk przeziębiona?
O sobie tez chyba wspominala w wywiadzie po sztafecie.

Pawło
Posty: 584
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 19 lut 2018, 6:04

Marcisz z Jaśkowiec to jednak najsensowniejsze rozwiązanie przed 30km, ale pewnie JK zdecyduje inaczej

Krolowa Sniegu
Posty: 2985
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Krolowa Sniegu » 19 lut 2018, 9:50

Pawło pisze:
19 lut 2018, 6:04
Marcisz z Jaśkowiec to jednak najsensowniejsze rozwiązanie przed 30km, ale pewnie JK zdecyduje inaczej
O ile ten start to nie wymysl Tajnera jak ktos juz tutaj pisal.

Pawło
Posty: 584
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 19 lut 2018, 12:02

Krolowa Sniegu pisze:
19 lut 2018, 9:50
Pawło pisze:
19 lut 2018, 6:04
Marcisz z Jaśkowiec to jednak najsensowniejsze rozwiązanie przed 30km, ale pewnie JK zdecyduje inaczej
O ile ten start to nie wymysl Tajnera jak ktos juz tutaj pisal.
JK wątpie by jemu dała sobie w kaszę dmuchać na ostatnich IO przed ostatnim startem, obstawiam jej specyficzny upór, że jak to nie ja, jak to Polski nie będzie w finale, dziwny upór

bart4
Posty: 1413
Rejestracja: 16 sty 2017, 9:38

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: bart4 » 19 lut 2018, 20:41

Budny

"- PZN zatrudnił Wierietielnego, płacąc mu bajeczne sumy - powiedział Edward Budny cytowany przez portal onet.pl. - Miał zrobić w Polsce biegi. Jak pani Justyna zrobiła doktorat, to powiedziała: nikt nam nie podskoczy, bo jesteśmy dwa doktory. Nie rozumiem jej zarzutów, to są totalne bzdury. Pan Wierietielny od początku proponował pracę, której nikt nie chciał podjąć. Polacy mieli świetnego trenera, ale nikt go nie chciał słuchać i rozstawał się z zawodnikami. Nie odbieram jej lat świetności, ale to, co mówi, to półprawdy. Pani Justyna powiedziała, że wszystko wie o biegach. W sztafecie pobiegła fatalnie. Płacono na nią ogromne sumy, nie ma na co narzekać. Dostawała to, co chciała. Przecież to są jakieś kpiny. Kto jak kto, ale Kowalczyk nie może narzekać na związek. Nie wiem, czy jest jakikolwiek kraj, który na jedną zawodniczkę wydawałby tak ogromne pieniądze i angażowałby całą grupę osób."

Zapomniał tylko zrozumieć że Justyna nie narzeka na swoje warunki, na to jak jej jest źle i ciężko. To raczej głos ogólny, w odniesieniu do wszystkich Polskich biegaczy narciarskich którzy nie mają zapewnionych dobrych warunków - od trenera do infrastruktury.

SzG
Posty: 749
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: SzG » 19 lut 2018, 21:28

Trener Wieretielny z pewnością przyczynił się do sukcesów JK, ale w rozwój biegów w Polsce za wiele nie włożył. Śluby milczenia i brak jakiegokolwiek wywiadu nawet raz na ruski rok to niezbyt marketingowe posunięcia.(Gdybym nie widział go w zeszłym roku pod Zakopiańskim COS-em jak spacerował z psem ,miałbym wątpliwości,czy gość nie umarł kilka lat temu). Gdy Stoch przejdzie przez strefę dziennikarską bez rozmów już jest afera, a udziela masy wywiadów prawie codziennie. Jak widać nie przeszkadza to w sukcesach, a skoczkowie sami twierdzą,że to część ich obowiązków.
Trener Wieretielny nie jest zdolny trenować więcej niż jednej zawodniczki. Jaśkowiec sama poprosiła o współpracę, weszła na bardzo wysoki poziom, zdobyła ostatni medal dla JK, a po roku usłyszała: wyp****laj. Podejrzewam,że przeszło to bezboleśnie i bez echa ze względu na pokorny i religijny charakter Jaśkowiec. Mogła mieć wtedy trochę żalu .
Trener Wieretielny mógłby "przygarnąć " jakąś juniorkę ,żeby ta u boku mistrzyni mogła przedłużyć żywotność biegów. Ale może -co pokazują ostatnie lata JK nie trenuje już "tak ciężko ,że nikt tak nie trenuje". I wydaje mi się,że tak może być. To już bardziej kariera dla przyjemności niż wyczynowa.
I nie mam nic przeciwko temu ,bo JK za sukcesy zasługuje na komfort. Małysz też miał swój team,chociaż tam było trochę inaczej, bo gdyby nie zmiana trenera na "najlepszego przyjaciela z dzieciństwa" pewnie zostałby w grupie.
Ale JK gdyby chciała mogłaby zrobić obecnie więcej dla biegów- choćby na przekór złemu Tajnerowi. Dlaczego Piotr Małachowski dzieli się doświadczeniem i trenerem z młodymi zawodnikami, a Kowalczyk nie może ?

Krolowa Sniegu
Posty: 2985
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Krolowa Sniegu » 19 lut 2018, 21:48

SzG pisze:
19 lut 2018, 21:28
Trener Wieretielny z pewnością przyczynił się do sukcesów JK, ale w rozwój biegów w Polsce za wiele nie włożył. Śluby milczenia i brak jakiegokolwiek wywiadu nawet raz na ruski rok to niezbyt marketingowe posunięcia.(Gdybym nie widział go w zeszłym roku pod Zakopiańskim COS-em jak spacerował z psem ,miałbym wątpliwości,czy gość nie umarł kilka lat temu). Gdy Stoch przejdzie przez strefę dziennikarską bez rozmów już jest afera, a udziela masy wywiadów prawie codziennie. Jak widać nie przeszkadza to w sukcesach, a skoczkowie sami twierdzą,że to część ich obowiązków.
Trener Wieretielny nie jest zdolny trenować więcej niż jednej zawodniczki. Jaśkowiec sama poprosiła o współpracę, weszła na bardzo wysoki poziom, zdobyła ostatni medal dla JK, a po roku usłyszała: wyp****laj. Podejrzewam,że przeszło to bezboleśnie i bez echa ze względu na pokorny i religijny charakter Jaśkowiec. Mogła mieć wtedy trochę żalu .
Trener Wieretielny mógłby "przygarnąć " jakąś juniorkę ,żeby ta u boku mistrzyni mogła przedłużyć żywotność biegów. Ale może -co pokazują ostatnie lata JK nie trenuje już "tak ciężko ,że nikt tak nie trenuje". I wydaje mi się,że tak może być. To już bardziej kariera dla przyjemności niż wyczynowa.
I nie mam nic przeciwko temu ,bo JK za sukcesy zasługuje na komfort. Małysz też miał swój team,chociaż tam było trochę inaczej, bo gdyby nie zmiana trenera na "najlepszego przyjaciela z dzieciństwa" pewnie zostałby w grupie.
Ale JK gdyby chciała mogłaby zrobić obecnie więcej dla biegów- choćby na przekór złemu Tajnerowi. Dlaczego Piotr Małachowski dzieli się doświadczeniem i trenerem z młodymi zawodnikami, a Kowalczyk nie może ?
Jaśkowiec odeszła, bo Justyna zdecydowała się już na bieganie tylko klasykiem i jeżdżenie tylko na zawody w klasyku. Sylwii zależało na rozwoju w głównej mierze w łyżwie i w sprintach, których przy Wieretelnym nie poprawiła, o czym sama mówiła. Kadra zaczęła pracować z trenerem Petraskiem, a Jaśkowiec już wcześniej mówiła, że marzy o pracy z tym szkoleniowcem. Tam powstała nawet specjalne grupa sprinterska. Tyle, że później Sylwia zrobiła sobie krzywdę, a Petraska wywalono tak szybko jak się dało.
Justyna nie zna pół środków i tutaj o karierze dla przyjemności nie ma najmniejszej mowy. Dlaczego nie miała wyników w sezonie 2015/2016? Bo po gorszym sezonie chciała wrócić w wielkim stylu i była przetrenowana. Sama się przyznała, że trenowała za plecami Wieretelnego, bo chciała wejść na najwyższy poziom. Skończyło się tym, że formę miała, ale w październiku, gdy Johaug, która zobaczyła ją na lodowcu od razu wymieniała ją w jednym szeregu z Kallą do walki o Kryształową Kulę.
Justyna wielokrotnie mówiła, że Wieretelny nie chce młodej dziewczyny, bo po prostu nie zdążyłby jej wychować do sukcesów. To wymaga ich zdaniem ośmiu lat, a Wieretelny jest w podeszłym wieku. Może dlatego, że jednak trening pod rzut dyskiem to coś kompletnie innego niż trening pod biegi narciarskie. Zwłaszcza, że żadna juniorka nie byłaby w stanie wyrobić rocznie tylu godzin co Justyna. Kowalczyk cały czas jest w światowej czołówce, może nie w tej najwęższej, ale w szerokiej tak. Jej trening na pewno liczy więcej godzin niż trening Skinder czy Ruckiej i to jak najbardziej zrozumiałe i z wieku i ze specyfiki.

Krolowa Sniegu
Posty: 2985
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Krolowa Sniegu » 19 lut 2018, 21:52

bart4 pisze:
19 lut 2018, 20:41
Budny

"- PZN zatrudnił Wierietielnego, płacąc mu bajeczne sumy - powiedział Edward Budny cytowany przez portal onet.pl. - Miał zrobić w Polsce biegi. Jak pani Justyna zrobiła doktorat, to powiedziała: nikt nam nie podskoczy, bo jesteśmy dwa doktory. Nie rozumiem jej zarzutów, to są totalne bzdury. Pan Wierietielny od początku proponował pracę, której nikt nie chciał podjąć. Polacy mieli świetnego trenera, ale nikt go nie chciał słuchać i rozstawał się z zawodnikami. Nie odbieram jej lat świetności, ale to, co mówi, to półprawdy. Pani Justyna powiedziała, że wszystko wie o biegach. W sztafecie pobiegła fatalnie. Płacono na nią ogromne sumy, nie ma na co narzekać. Dostawała to, co chciała. Przecież to są jakieś kpiny. Kto jak kto, ale Kowalczyk nie może narzekać na związek. Nie wiem, czy jest jakikolwiek kraj, który na jedną zawodniczkę wydawałby tak ogromne pieniądze i angażowałby całą grupę osób."

Zapomniał tylko zrozumieć że Justyna nie narzeka na swoje warunki, na to jak jej jest źle i ciężko. To raczej głos ogólny, w odniesieniu do wszystkich Polskich biegaczy narciarskich którzy nie mają zapewnionych dobrych warunków - od trenera do infrastruktury.
Oczywiście, że ona mówiła o całej kadrze, a zwłaszcza o kadrze. Wystarczyło posłuchać całej jej wypowiedzi. A Budny Wieretelnego krytykuje od lat. Robił to praktycznie od początku jego pracy z JK. W biografii JK, którą napisał Wolnicki, jest to wyjaśniane tym, że Budny po prostu zazdrościł, że to nie on ma taką zawodniczkę jak JK, którą ze swoimi metodami mógłby zajechać.

Pawło
Posty: 584
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 20 lut 2018, 8:33

Budny jedyne co robi to pluje jadem, przegrany, sfrustrowany, żyjący przeszłością człowiek, jedna z moich większych antypatii.
Wierietielny zrobił swoje z JK, ale teraz sobie pójdzie na emeryturę, kiedyś trzeba. A trenerów trzeba szukać, tylko z najwyższej półki, tylko tak możemy dogonić świat. Nic innego po prostu nie ma sensu i szkoda czasu na zajmowanie się tym czy komentowanie, bo to wtedy jest zabawa w przedszkole, najwyżej gimnazjum

maruda
Posty: 1965
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: maruda » 20 lut 2018, 12:23

Kowalczyk i Jaśkowiec w drugim biegu, m.in. z Szwedkami, Amerykankami, Finkami i Rosjankami...

Krolowa Sniegu
Posty: 2985
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Krolowa Sniegu » 20 lut 2018, 12:28

maruda pisze:
20 lut 2018, 12:23
Kowalczyk i Jaśkowiec w drugim biegu, m.in. z Szwedkami, Amerykankami, Finkami i Rosjankami...
Ale i tak liczy się czas. 2 najszybsze z każdego + 6 z czasem

maruda
Posty: 1965
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: maruda » 20 lut 2018, 12:33

Dominik Bury i Staręga w drugim biegu, rywale to m.in.: Norwegia, Szwajcaria, Włochy, Francja czy Kanada.
Będzie się działo ;)

bart4
Posty: 1413
Rejestracja: 16 sty 2017, 9:38

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: bart4 » 20 lut 2018, 13:55

Bjoergenka jednak z Fallą. Czyli dla Oestberg to koniec ZIO czy jeszcze w ramach pokuty dadzą jej biegać 30C żeby z łokci traktowała Kowalczyk, Kallę, Parmakoski?


JK vs Kalla, Laukkanen, Nieprajeva, Randall
Sylwia vs Parmakoski, Nilsson, Belorukowa, Diggins.

bart4
Posty: 1413
Rejestracja: 16 sty 2017, 9:38

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: bart4 » 21 lut 2018, 9:24

Norwegia, Szwajcaria z Q w pierwszym biegu. Skład żałośnie słaby więc się Norweżki nie zmęczyły.

maruda
Posty: 1965
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biegi narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: maruda » 21 lut 2018, 9:36

Nawet 7. miejsce z czasem 16:50 da Polkom finał.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 5 gości