Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podział na dyscypliny.
Pawło
Posty: 512
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 11 lut 2018, 9:55

Stefan to dziwny przypadek, sezon życia w wieku 32 lat, pewnie zabrakło oskakania na podium.
Chyba nikt tu nie powie, że Stefan nie miał tego medalu w nogach. To głowa nie skoczyła po olimpijski medal, a mógł napisać jedną z piękniejszych historii polskiego sportu.

Ale to była jego szansa i tylko on mógł ją wykorzystać. Nie czekał na swój skok 10 minut w himalajskim mrozie jak Johansson, wiec trochę mnie wkurza polskie marudzenie, że został pokrzywdzony, zwłaszcza, że w I serii był farciarzem nr 1. Tak tak, system mógł dać mu brąz, ale to już liczenie na detale, a trzeba na siebie.

Próbujemy znowu ubrać bolesną porażkę w jakieś piękne polskie moralne zwycięstwo..., nie mój styl. Johansson nie zasłużył na medal? Cała 3-ka zasłużyła na brąz, zdobył go Johansson, tyle. Nie szukajmy i nie dodawajmy do tego średniowiecznej magii

bombel
Posty: 62
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:17

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: bombel » 11 lut 2018, 10:07

Przeanalizowałem sytuację na chłodno i kilka wniosków. Niemcy mogą mieć pociechę z Wellingera długie lata - w PŚ jest w cieniu, zwykle blisko podium, ale już druga docelowa impreza trafiona w punkt. W Lahti był moim zdaniem co najmniej równy ówczesnemu królowi Kraftowi - na dużej przegrał notami latając dalej od Krafta. Wczoraj tak naprawdę zrobił 8 pkt przewagi czyli jak wiemy na małej skoczni to jest mniej więcej taka sytuacja, jaką miał Stoch w Soczi na małej czyli nokaucik. W Lahti na małej też mieliśmy 4,5, więc podobna sytuacja, wtedy też pamiętam było rozczarowanie, choć nie tak spektakularne jak dziś. Dla mnie większy niesmak by był gdyby Hula był tym złotym medalistą po jednej, rwanej, wietrznej serii. W duchu sportu warto było rozegrać tą 2 serie. I wyniki, jak mówiłem mniej więcej odzwierciedlają aktualną formę, może Stochowi brakło ciutke lepszego wiatru w 2 serii. Ale zgadzam się też z kimś, kto pisał że trudno jest zbudować szczyt formy 2x w sezonie. Stoch to miał na turnieju. Przed T4S był 2 za Freitagiem, na Turnieju był już nr 1, po turnieju był 2 za Tande, teraz jest 2 za Wellingerem (mimo wszystko tak oceniam jego aktualną formę i przedturniejową pozycje). Więc mamy sezon gdzie kilku skoczków miało swoje momenty, są to najlepsi skoczkowie świata aktualnie, i Stoch do nich należy.

matti
Posty: 140
Rejestracja: 06 sty 2017, 13:29

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: matti » 11 lut 2018, 10:09

Pawło: media nakręcają to samo co zwykle. Zaczyna się krzyk, że skrzywdzeni, że moralni medaliści. Przypomina to podobne sytuacje z przeszłości. Przypomnijmy sobie jak reagowały media na porażkę naszego gladiatora Andrzeja Rżanego w ćwierćfinale IO w Atenach (2004). Były wywiady z Kulejem i innymi naszymi mistrzami. Stwierdzenia, że Rżany powinien wygrać, że go oszukano. Owszem był lepszy, ale prawda jest taka, że powinien walczyć do końca a nie cieszyć się przed ostatnim gongiem podczas gdy wynik pojedynku był znany (jedno trafienie w plecy).

Teraz jest analogiczna sytuacja. Media kreują naszych skoczków jako skrzywdzonych przez sędziów (a dokładniej sędziego Guńkę), wiatr, zimno a nawet los (brak szczęścia). A prawda jest taka, że obaj zawalili drugie próby i stąd miejsca za podium.

Pawło
Posty: 512
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 11 lut 2018, 10:19

matti pisze:
11 lut 2018, 10:09
Pawło: media nakręcają to samo co zwykle. Zaczyna się krzyk, że skrzywdzeni, że moralni medaliści. Przypomina to podobne sytuacje z przeszłości. Przypomnijmy sobie jak reagowały media na porażkę naszego gladiatora Andrzeja Rżanego w ćwierćfinale IO w Atenach (2004). Były wywiady z Kulejem i innymi naszymi mistrzami. Stwierdzenia, że Rżany powinien wygrać, że go oszukano. Owszem był lepszy, ale prawda jest taka, że powinien walczyć do końca a nie cieszyć się przed ostatnim gongiem podczas gdy wynik pojedynku był znany (jedno trafienie w plecy).

Teraz jest analogiczna sytuacja. Media kreują naszych skoczków jako skrzywdzonych przez sędziów (a dokładniej sędziego Guńkę), wiatr, zimno a nawet los (brak szczęścia). A prawda jest taka, że obaj zawalili drugie próby i stąd miejsca za podium.
dokładnie. Kamil ze spóźnionym odbiciem i ściąganiem w prawo potrzebowal wiatru, ale to 2x mistrz olimpisjki, brąz o 0.1 pkt dzięki notom polskiego sędziego byłoby fair jak rozumiem wg większości Polaków?
Oczywiście nikt nie patrzy jakie warunki miał Johansson w I serii, ile czekał w II, a jaki fart miał Stefan w I bez czekania na mrozie w II.
Tak jak Kamil spaprał skok tak Stefan wybił się dobrze wg mnie, coś stało się w locie, jakby się usztywnił i nie powalczył z wiatrem o ten metr-dwa jak wcześniej, ale tak miewają zawodnicy nieoblatani na podium. Szkoda.

Nato iast sam konkurs był farsą, która nie powinna mieć miejsca na IO, z szacunku dla skoczków, od Wellingera po Finów

generalissimus1
Posty: 56
Rejestracja: 29 lip 2017, 21:04

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: generalissimus1 » 11 lut 2018, 11:12

Znoszenie Stocha nie ma tu nic do rzeczy. Swój najlepszy w sezonie skok w Oberstdorfie też lądował blisko bandy. Oczywiście, jego skoki nie były do końca optymalne, aczkolwiek w warunkach Stocha z drugiej serii Wellinger w pierwszej skoczył metr bliżej. Hula oczywiście mógł skoczyć dalej, nie wytrzymał, szkoda. Tak czy siak ten konkurs w ogóle nie powinien dojść do skutku i w nocy naszego czasu z piątku na sobotę powinna być informacja o przełożeniu. Już pierwsza seria była kuriozalna, a po skokach Kubackiego i Kobayashiego byliśmy bardzo daleko od czysto sportowej rywalizacji. Jeszcze jedna rzecz o przelicznikach. Czy ktoś jest w stanie stwierdzić co musiałby zrobić w I serii Bickner aby prowadzić lub być na podium? To samo druga seria i skok Freitaga, któremu przez moment pokazywało, że aby objąć prowadzenie musi skoczyć 116 m. Mam nadzieję, że nasi podejdą już do następnych konkursów z chłodną głową i po prostu je wygramy.

Pawło
Posty: 512
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 11 lut 2018, 11:40

generalissimus1 pisze:
11 lut 2018, 11:12
Znoszenie Stocha nie ma tu nic do rzeczy. Swój najlepszy w sezonie skok w Oberstdorfie też lądował blisko bandy. Oczywiście, jego skoki nie były do końca optymalne, aczkolwiek w warunkach Stocha z drugiej serii Wellinger w pierwszej skoczył metr bliżej. Hula oczywiście mógł skoczyć dalej, nie wytrzymał, szkoda. Tak czy siak ten konkurs w ogóle nie powinien dojść do skutku i w nocy naszego czasu z piątku na sobotę powinna być informacja o przełożeniu. Już pierwsza seria była kuriozalna, a po skokach Kubackiego i Kobayashiego byliśmy bardzo daleko od czysto sportowej rywalizacji. Jeszcze jedna rzecz o przelicznikach. Czy ktoś jest w stanie stwierdzić co musiałby zrobić w I serii Bickner aby prowadzić lub być na podium? To samo druga seria i skok Freitaga, któremu przez moment pokazywało, że aby objąć prowadzenie musi skoczyć 116 m. Mam nadzieję, że nasi podejdą już do następnych konkursów z chłodną głową i po prostu je wygramy.
no właśnie...ale miał wtedy podobno dobre warunki. Poradziłby sobie gdyby mu bardziej powiało w II serii, ale tak szczerze szukajmy przyczyn sportowych, wśród Polaków. I trochę pal licho Kamil, tam było blisko i brązik dzięki zawyżonej nocie polskiego sędziego? Eeee tam, to nie o to tu chodziło. Stefan schrzanił i tyle, współczuję wszystkim zawodnikom poddanym tej próbie, Ammanowi i Prevcovi też. Johanssona za skok w II serii po takim czekaniu podziwiam nawet z takim wiatrem. Kot tyle czekając by się obraził, popłakał lub zamienił w bałwana, taka prawda

Kuburgha
Posty: 1212
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Kuburgha » 11 lut 2018, 12:36

RychuGKM pisze:
11 lut 2018, 7:50
Niemcy mogą sobie biadolić. Mają 50 szans medalowych więc pobiadoliliby i przestali bo by się odkuli w innych dyscyplinach. A gdzie my mamy się odkuć? Jedynie w kolejnych konkurencjach skoków. I to jest ta cholerna różnica
Chyba się nie zrozumieliśmy :) Pisałem, w odpowiedzi na post no name o narzekaniu na wiatr itp., że to nie jest jakaś nasza specyfika. Narzekają też inni, kiedy wydaje im się, że ich coś skrzywdziło. Tu Niemcy nie mieli na co narzekać. A "50 innych szans medalowych" w innych dyscyplinach jest tylko jakąś tam pociechą w razie czego dla prawdziwych pasjonatów skoków, a o opiniach z takiego właśnie forum o skokach pisałem w kontekście TCS.

Kuburgha
Posty: 1212
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Kuburgha » 11 lut 2018, 13:02

I trochę nie do końca rozumiem o co Wam chodzi Pawło i Matti. A już przykład z Rżanym to kompletnie od czapy w kontekście wczorajszych warunków. Jak do nich ma się występ Rżanego?
Ja też jestem odległy od opinii o "moralnych medalistach", jak ktoś tu napisał (wyśmiewając się z tego), ale:
1. Konkurs był loteryjny prawie tak jak ten w Klingenthal, gdy wygrał Biegun. Z dwojga złego, jeśli już go rozgrywano, to faktycznie powinny być dwie serie (chociaż pewnie w PŚ by przerwano drugą). Ale jeśli znano prognozy (a zakładam, że znano), to może lepiej od początku było przesunąć konkurs (może nawet o 2 dni) niż rozgrywać go w tak loteryjnych warunkach? Bo jednak była loteria. Przed konkursem niektórzy twierdzili, że medale będą dla kogoś z 10-15 zawodników. Więc dlatego trudno pisać, że medaliści przypadkowi. Bo w tej dużej grupie byli. Ale kilku z tej grupy faworytów przegrało na wietrznej loterii. W tym Kubacki bezdyskusyjnie. I rozgoryczenie sporej części z nas wynika niewątpliwie z tego, że przegraliśmy w takich warunkach i stad gdybanie pewnie nigdy się nie skończy. Przegrana przy równym wietrze - trudno, byliśmy słabsi. A tak? Gdybanie będzie. Zwłaszcza w emocjach.
2. Była już dyskusja o przelicznikach. Łatwo jest mówić, że Hula zmarnował szansę. Nie wiem jak było, ale praktycznie wszyscy z naszej ekipy twierdzą, że Hula nie miał takich warunków jak pokazały przeliczniki. Te uśredniają coś. Nie wiało mu chyba równo (tak jak rzeczywiście miał w pierwszej serii).
3. Sędzia. Trudno, zdarza się. Nie chodzi o punkty dla naszych. Ale Johansson na 18,5? Z takim lądowaniem? Trzech sędziów dało 17,5, sporo nasz się wyrwał. Ale zdarza się. Może czegoś się nie dopatrzył. Nie mam o to pretensji, ale też nie dziwię się, że niektórzy, także media, sobie gdybają.

No i na koniec - rację mieli ci co pisali, że warunki na skoczni będą do d..y (chyba L_ i italianista). Wygląda na to, że tamtejsze osłony chronią troszkę przed wiatrem bocznym na progu i podmuchami z tyłu. Huragan pod narty to tu loteria.

Pawło
Posty: 512
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 11 lut 2018, 13:16

jestem przekonany, że w nawet tych warunkach Stefan mógł skoczyć lepiej, Kamil też. Choćby ciut, choć jeden, byłby medal zamiast szukania winnych i całego świata przeciw nam;p.Powiem więcej, "powinni" skoczyć lepiej, to igrzyska, o medal ciężko. Trochę zawiedli a w mediach zamiast analiz warunków naszych rywali, czasu Johanssona na mrozie w 2 serii, błędów Kamila, analiz skoku Stefana od wyjścia z progu...tematy zastępcze, nie pozbawione podstaw, ale trzeba skakać daleko bez względu na sytuację, no 2x105,5m to jednak żadna rewelacja po prostu dla liderów po 1 serii.
Mi chodzi o proporcje, za dużo magii za mało rzetelnych analiz

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 617
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Merlin » 11 lut 2018, 14:26

Wiedziałem, że zacznie się gadanie o tym jak to Hula nie wytrzymał psychicznie, jak zawiodła głowa, jaki jest "nieoskakany medalowo". W pierwszej serii wyszedł mu jeden z najlepszych skoków w życiu, ale takich nie oddaje się na zawołanie. Zawodników, których stać na takie petardy jest pewnie ze trzydziestu, różni ich to, że najlepsi skaczą tak prawie zawsze, dobrzy czasami, a średniacy od wielkiego dzwonu. Stefanowi takie skoki zdarzają się coraz częściej, ale przecież nie jest jeszcze w najściślejszej czołówce. On w drugiej serii niczego nie zawalił, oddał bardzo dobry skok na swoim wysokim poziomie, dostał cztery noty po 19 pkt, tylko pięciu rywali skoczyło z tej belki dalej on niego. Gdyby odwrócić kolejność jego skoków to wszyscy pialiby z zachwytu.

Pawło
Posty: 512
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 11 lut 2018, 14:54

dobrze, chwalmy Polaka, że spadł z 1m na 5-e
daleko tak nie zajedziemy, FAKTY. Akceptujmy fakty, Prowadził, spadł. To zawsze, w każdym przypadku jest jakiśtam "zawód", a prowadził jak na k90 wyraźnie.

Loch ma być zadowolony? Kanadyjka w muldach? Nie no...nie kupuję tego

matti
Posty: 140
Rejestracja: 06 sty 2017, 13:29

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: matti » 11 lut 2018, 14:59

Kuburgha:
O Rżanym pisałem w kontekście reakcji mediów na porażkę.

Merlin:
Według mnie Hula nie wytrzymał psychicznie. Gdyby to się zdarzyło Matei (a zdarzało mu się) to wielu pisałoby o frajerstwie... .

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 617
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Merlin » 11 lut 2018, 15:46

Pawło pisze:
11 lut 2018, 14:54
dobrze, chwalmy Polaka, że spadł z 1m na 5-e
daleko tak nie zajedziemy, FAKTY. Akceptujmy fakty, Prowadził, spadł. To zawsze, w każdym przypadku jest jakiśtam "zawód", a prowadził jak na k90 wyraźnie.

Loch ma być zadowolony? Kanadyjka w muldach? Nie no...nie kupuję tego
Oczywiście, że chwalmy, bo odniósł największy sukces w życiu. To są właśnie fakty, akceptujmy fakty.
Przykład z Lochem, facetem mających worek medali, mówiąc oględnie, nietrafiony.

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 617
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Merlin » 11 lut 2018, 15:51

matti pisze:
11 lut 2018, 14:59
Według mnie Hula nie wytrzymał psychicznie.
Gdyby skoczył pół metra dalej miałby medal. Czy te pół metra spowodowałoby, że wszyscy zmieniliby zdanie i uważali, że świetnie wytrzymał psychicznie?

Pawło
Posty: 512
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Skoki narciarskie w PyeongChang 2018

Post autor: Pawło » 11 lut 2018, 15:53

Merlin pisze:
11 lut 2018, 15:46
Pawło pisze:
11 lut 2018, 14:54
dobrze, chwalmy Polaka, że spadł z 1m na 5-e
daleko tak nie zajedziemy, FAKTY. Akceptujmy fakty, Prowadził, spadł. To zawsze, w każdym przypadku jest jakiśtam "zawód", a prowadził jak na k90 wyraźnie.

Loch ma być zadowolony? Kanadyjka w muldach? Nie no...nie kupuję tego
Oczywiście, że chwalmy, bo odniósł największy sukces w życiu. To są właśnie fakty, akceptujmy fakty.
Przykład z Lochem, facetem mających worek medali, mówiąc oględnie, nietrafiony.
sukces - hmm, imho tu chodzi o medale. Hasłem strzelasz, Ty byś był zadowolony?
To była może jego jedyna szansa na indywidualny medal w życiu...szanse trzeba wykorzystywać. Zapewniam Cię, że skacząc nie myślał o 5m, po był zawiedziony. Nie rób z niego biednego misia, był w mega formie na medal i wiedział to, czuł to. Na IO nie zawsze wygrywają papierowi faworyci. Pomyśl o Krcmarze...biatlonista z Czech...on ma medal. Hula nie ma. FAKTY, a w formie był. To jakieś dziwne polskie "paranoje" imho.

ok, niedługo będziemy zadowoleni z czegokolwiek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości