Skoki narciarskie

XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podział na dyscypliny.
Pawło
Posty: 584
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Pawło » 20 lut 2018, 14:58

Kuburgha pisze:
20 lut 2018, 14:31
Pawło pisze:
20 lut 2018, 13:26
Wychowajmy takich trenerów zamiast się modlić o pozostanie. Maciusiak może być niezły za parę lat.
W zasadzie to w odpowiedzi muszę chyba wkleić coś, co wcześniej już tu pisałem:
Kuburgha pisze:
06 lut 2018, 11:34
Nie chcę generalizować, ale ilu mamy solidnych polskich trenerów? Szturc? Maciusiak? Kruczek? Z kadrą B Mateja sobie chyba nie poradził. A już za nieporozumienie uważam asystenta w tej kadrze Marcina "Diabełka" Bachledę. Owszem, aby być dobrym trenerem nie trzeba być dobrym zawodnikiem, ale Bachleda zawsze wyglądał w wywiadach na kogoś, kto kompletnie nie rozumie co się stało, niezależnie czy jego skok był dobry czy zły. Więc niezbyt wyobrażam sobie co on może tłumaczyć podopiecznym.
Środowisko skoków narciarskich na świecie jest małe. Kilka krajów plus grupa gdzie jest to sport wybitnie niszowy, dla garstki zapaleńców. Zaryzykuję więc twierdzenie, że niemal wszyscy wszystkich znają. A przynajmniej powinni znać wszystkich, których znać warto. Jeśli więc jakiś trener wyróżnia się gdzieś, choćby w pracy z młodzieżą, to pewnie jest szansa, że ktoś go zatrudni za granicą (niekoniecznie do kadry A). Tak jest np. z Austriakami, Finami, Słoweńcami. A ilu Polaków (poza Kruczkiem, dla którego dwa złote medale Stocha jeszcze pewnie długo będą dobrą rekomendacją) znalazło zagraniczną pracę w swoim fachu? Chyba jeszcze tylko Tadeusz Bafia kiedyś w Kanadzie. Nie żebym życzył sobie odpływu polskich trenerów za granicę, bo to niestety strata. Ale skoro nie słychać o jakichś ofertach, to chyba nie świadczy to najlepiej o ocenie tego naszego trenerskiego środowiska. Trochę tak jak w piłce nożnej, który polski trener (poza Kasperczakiem) pracował w ostatnim ćwierćwieczu w dobrym klubie lub reprezentacji?
Polska myśl szkoleniowa to jeden z głównych problemów naszego sportu w wielu dyscyplinach. A w sportach zimowych widać to mocno. Chociaż oczywiście bardzo daleki jestem od zwalania wszystkiego na trenerów. To głównie wina tych, którzy stwarzają im warunki do pracy i rozwoju. I jak wygląda dobór ludzi do tego zawodu? I ich przygotowanie?

Można się śmiać z "leśnych dziadków" z PZPN z ery przed Bońkiem, ale jakieś kursy trenerskie próbowali organizować (także dla czynnych zawodników co było fajnym rozwiązaniem). W swoim czasie (nie wiem jak teraz) PZPS też organizował różne kursy i konferencje dla trenerów, zapraszając na nie najwybitniejszych trenerów świata (np. Julio Velasco). Ciekawe co w tej materii robi PZN? Nie tylko jeśli chodzi o skoki, ale i inne podległe mu dyscypliny.
ja widzę problem o poziom głębiej-"działacze", utrata systemów i ekspertów. Pewnie 1984 LA to zaczęło, otwarcie granic po 1989 połączone ze spadającymi wydatkami na sport. Mieliśmy naszą myśl szkoleniową, polska "mentalność" w niczym nie przeszkadzała.
Niestety jak nie ma kasy jest dziadowanie, standardy spadają, trenerskie też. Przecież oni wszyscy "chcom", ale "nie potrafiom" często niestety, braki w wyszkoleniu mamy coraz większe, przygotowaniu mentalnym też, stąd tyle niby "pecha". Współczesny sport kosztuje, fachury kosztują. Bawimy się w to albo nie.

Mamienie nas przeszłością, dobrym sezonem poolimpijskim, rozdmuchiwanie balonika co 4 lata...przecież to bez sensu. Medal to określony wydatek z budżetu państwa - decyzja państwa de facto. Nie ma się co na razie łudzić na poprawę, niech jeszcze Malezje, Indie i inne Kolumbie tego świata się poważnie wezmą za sport - KASA MISIU KASA - to dopiero zobaczymy jak dalej sen chocholi uskutecznimy;p

Kuburgha
Posty: 1367
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Kuburgha » 20 lut 2018, 14:58

L__ pisze:
20 lut 2018, 14:29

Zauważalnie wyższe? Austria i Norwegia mają PKB na poziomie prawie 400mld, Polska jest powyżej.
"Trochę" tymi 400 mld spłaszczyłeś. Dane z 2016: my 467,5, Austria 386,7 a Norwegia 370,4 mld. Więc chyba te blisko 100 mld więcej od Norwegii (ponad 25% więcej?) to zauważalna różnica? Ach te statystyki ;)
L__ pisze:
20 lut 2018, 14:29
Podatki to obowiązkowa publiczna zrzutka, kto zbierze więcej na pensje Horngachera, 2 mln ludzi średnio zarabiających 5 tysięcy czy 40 milionów zarabiajacych po 2500?
Mógłbym napisać, idąc Twoim śladem, że jesteśmy 4x bogatsi od Węgier (tyle razy wyższe PKB) a jednak to do nich poszedł Kim Rasmussen ;)
Tu jednak poważnie dwie kwestie:
1. Powtórzę z wcześniejszego posta. Liczą się i inne wydatki. My uzbieramy większą kupkę. I nie jest to kupka pod nazwą "zrzuta na Horngachera". Z tej kupki my musimy wydać na opiekę medyczną, szkolnictwo, emerytury itp 40-milionowego kraju, a oni dla dwóch milionów. Odwracając Twoje pytanie: komu więcej wyjdzie wydatków? I zostanie więcej na "pierdóły" jak sport w uzbieranej kupce?
2. O tym czy nasz i ich związek stać na zatrudnienie danego trenera nie zadecyduje bezpośrednio budżet państwa. Tylko stan konta danego związku narciarskiego (zapewne pośrednio zależny od państwa, ale nie tylko). Jakie są finanse związku słoweńskiego, jak już pisałem, nie wiem.
L__ pisze:
20 lut 2018, 14:29
Przeciętny Słoweniec jest bogatszy, niż przeciętny Polak, ale zwrot "zamożniejszy kraj" to są jaja.
"Zamożniejszy kraj" napisałem w znaczeniu właśnie takim, potocznym: ludzie są bogatsi.

Natomiast dyskusja ta to margines problemu zasadniczego, czyli czy Horngacher zostanie u nas. Nie Słowenia jest głównym problemem. Chociaż możliwym. I jeśli miałby iść do nich, to pewnie nie tylko pieniądze byłyby elementem tej "dużo fajniejszej oferty" ale i np. warunki pracy, baza, dopływ talentów, bliskość domu. Natomiast nie Słowenia jest problemem, tylko jak najszybsze ruszenie tyłka przez PZN.

Pawło
Posty: 584
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Pawło » 20 lut 2018, 15:00

generalissimus1 pisze:
20 lut 2018, 14:35
Trzeba wziąć pod uwagę jeszcze jedną rzecz, a mianowicie, że Tajner poruszy niebo i ziemię aby Horngacher został z nami, ponieważ kadra A to ostatni filar, na którym trzyma się stołek Apolla. Kuttin na trenera kadry B byłby jak znalazł, ponieważ na pewno jest o niebo lepszy od Żidka czy Bachledy(!), a po tym sezonie o lepsze stanowisko mogłoby mu być ciężko. Wracając do Horngachera, to myślę, że poza propozycją Austrii, która jest oczywista może też przyjść z Azji i nie koniecznie mam tu na myśli Japonię.
Katar? ;)
nie no, sugestia że wziąłby Chiny jest raczej kosmiczna

Krolowa Sniegu
Posty: 2980
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 20 lut 2018, 15:10

Pawło pisze:
20 lut 2018, 15:00
generalissimus1 pisze:
20 lut 2018, 14:35
Trzeba wziąć pod uwagę jeszcze jedną rzecz, a mianowicie, że Tajner poruszy niebo i ziemię aby Horngacher został z nami, ponieważ kadra A to ostatni filar, na którym trzyma się stołek Apolla. Kuttin na trenera kadry B byłby jak znalazł, ponieważ na pewno jest o niebo lepszy od Żidka czy Bachledy(!), a po tym sezonie o lepsze stanowisko mogłoby mu być ciężko. Wracając do Horngachera, to myślę, że poza propozycją Austrii, która jest oczywista może też przyjść z Azji i nie koniecznie mam tu na myśli Japonię.
Katar? ;)
nie no, sugestia że wziąłby Chiny jest raczej kosmiczna
A czemu kosmiczna? Chińczycy mają IO u siebie i zrobią wszystko by w cztery lata stworzyć zawodników.

Pawło
Posty: 584
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Pawło » 20 lut 2018, 15:15

Krolowa Sniegu pisze:
20 lut 2018, 15:10
Pawło pisze:
20 lut 2018, 15:00
generalissimus1 pisze:
20 lut 2018, 14:35
Trzeba wziąć pod uwagę jeszcze jedną rzecz, a mianowicie, że Tajner poruszy niebo i ziemię aby Horngacher został z nami, ponieważ kadra A to ostatni filar, na którym trzyma się stołek Apolla. Kuttin na trenera kadry B byłby jak znalazł, ponieważ na pewno jest o niebo lepszy od Żidka czy Bachledy(!), a po tym sezonie o lepsze stanowisko mogłoby mu być ciężko. Wracając do Horngachera, to myślę, że poza propozycją Austrii, która jest oczywista może też przyjść z Azji i nie koniecznie mam tu na myśli Japonię.
Katar? ;)
nie no, sugestia że wziąłby Chiny jest raczej kosmiczna
A czemu kosmiczna? Chińczycy mają IO u siebie i zrobią wszystko by w cztery lata stworzyć zawodników.
a di Caprio zagra w Kac Wawa 5....razem z Deppem, a z czego będą ich tworzyć? Z tego co wiem wysłali grupę dzieci do Norwegii...nimi zajmie się Horngacher? :D, dobre

Kuburgha
Posty: 1367
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Kuburgha » 20 lut 2018, 15:20

generalissimus1 pisze:
20 lut 2018, 14:35
Trzeba wziąć pod uwagę jeszcze jedną rzecz, a mianowicie, że Tajner poruszy niebo i ziemię aby Horngacher został z nami, ponieważ kadra A to ostatni filar, na którym trzyma się stołek Apolla.
Z jednej strony tak. Ale z drugiej wybory są za kilka miesięcy. Nawet jeśli Horngacher odejdzie po sezonie, to do czasu wyborów nic się nie zawali, nawet jak trenerem kadry A zostaną Mateja z Bachledą lub awans z kadry pań dostanie Hankus. To będzie ostatnia kadencja Tajnera, więc może ma gdzieś, to co po nim? Zgodnie z ideą "po nas choćby potop"? Ale obyś miał rację. Od dawna przypuszczam, że "beskidzka grupa trzymająca władzę w PZN" skupiona wokół Tajnera szykuje się także do sprawowania jej po upłynięciu jego ostatniej kadencji. Więc chyba nie jest tak krótkowzroczna jak to napisałem. Ale jakieś ryzyko jest.

Pawło
Posty: 584
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Pawło » 20 lut 2018, 15:35

qrcze, to co powiecie o PZŁF, PZŁS, PZSS i PZB? Co by nie mówić, ile tam ma młodszą żonę (a co mnie to), to jednak był trenerem, coś osiągnął, jest prezesem medalodajnego związku.
Lepsza taka grupa trzymająca władze niż taka z curlingu, szermierki czy judo, hmm?? Nie mówiąc o pozostałych sportach zimowych. Narzekanie na Tajnera jest modne...ok....niech inni zapewnią tyle medali, chętnie ponarzekam

italianista
Posty: 354
Rejestracja: 22 sty 2017, 12:07

Re: Skoki narciarskie

Post autor: italianista » 20 lut 2018, 15:48

Pawło pisze:
20 lut 2018, 8:39
italianista pisze:
19 lut 2018, 22:47
Twoja wiara wobec polskich olimpijczyków przed rozpoczęciem igrzysk wróżyła grad medali, w tym 2 dla Kowalczyk. Ja nie piszę, że Bosiek, Skinder czy Pilch zdobędą tu albo tu medal, tylko że mają papiery na ponadprzeciętne kariery. Bosiek najprawdopodobniej pobije indywidualnie jakiekolwiek inne wyniki obecnych panczenistek. Skinder ma jako jedyna papiery na punktowanie w PŚ, na razie tylko w sprincie, ale ma. A to, że teraz słabiej biega dystanse nic nie znaczy. Pilch jest skoczkiem, który może wskazać kierunek PZN-owi i leśnym dziadkom, którzy teraz myślą, że skoczkowie mający w Pekinie po 34-35 lat są perspektywiczni. Może rozwalić i to dosłownie obecny skład kadry A, dzięki czemu przebiją się do niego albo powrócą młodsi i bardziej perspektywiczni w kontekście Pekinu zawodnicy. Jeśli dostęp do kadry Horngachera zostanie zabetonowany, to już w sezonie przedolimpijskim polskie skoki mogą przestać istnieć. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że kadra A w takim kształcie jest w stanie się nie kompromitować góra do marca 2020. Jak chcecie podbijać Pekin starcami to czeka was kolejne rozczarowanie. Skinder, Bosiek, Pilch to na obecny moment główne nadzieje na Pekin. Nie zmienisz tego.
nie czeka mnie żadne rozczarowanie, chyba nikogo tu, bo żyjemy w tym kraju, widzimy co się dzieje, widzimy co się dzieje z naszym sportem zimowym, ile nazwisk odchodzi, ile może już za 4 lata nie walczyć o medale, a jak słabe są zastępstwa. Boom się prawdopodobnie skończył, tłuste lata i chyba nie będzie to rozczarowaniem, spodziewamy się tego.
Gorzej, że jak ktoś to napisał, to że kilku Polaków daleko rzuca młotem nie znaczy, że latem jest duuuużo lepiej, tam jesteśmy na cienkiej krawędzi i możemy po niej również niemiło zjechać, jest ostatni dzwonek, ale to Polska, więc pewnie prześpimy
Boomu na sporty zimowe w Polsce nigdy nie było poza skokami narciarskimi. Po prostu związkowcy nie psuli aż tak bardzo sytuacji jak obecnie. Żeby był boom na sport zimowy to musi być odpowiednia infrastruktura sportowa. Polska miała w 21. wieku trzy duże nazwiska, które miały dużą skuteczność na igrzyskach. Ale nie było żadnego boomu.

Skinder dla przykładu zaczęła trenować najpierw rolki i chciała uprawiać tę aktywność fizyczną. Dopiero potem dowiedziała się, że będzie trenować biegi narciarskie. To pokazuje to o czym pisałem wcześniej: dzieci i młodzież chcą uprawiać po prostu sport w pierwszej kolejności, a nie nastawiają się na konkretną dyscyplinę. Pisałem o tym w temacie o reformie sportu, że trzeba usunąć lekcję religii w szkołach i organizować przy nich kluby wzorem siatkarskich SKS-ów. Ale najpierw trzeba obalić obecną władzę w Polsce, która dąży do tego, żeby Kościół stał ponad rządem, ponad prawem, ponad społeczeństwem.
Przy słabej rozgrywającej cierpi cała drużyna, obojętnie jak dobrze by nie grało pozostałych pięć siatkarek.

Przy dobrej rozgrywającej jesteś w stanie zamarkować nawet brak lewego skrzydła z mistrzem olimpijskim na jego terenie.

balwan
Posty: 1628
Rejestracja: 01 lut 2017, 11:43

Re: Skoki narciarskie

Post autor: balwan » 20 lut 2018, 16:12

Oglądał ktoś studio Eurosportu dziś o 15:30 ? Bo Jakub Kot podobno tam bardzo ostro o sytuacji w Polskich skokach mówił. Co dokładnie mówił ?

Col_Frost
Posty: 398
Rejestracja: 13 sty 2017, 13:58

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Col_Frost » 20 lut 2018, 16:18

balwan pisze:
20 lut 2018, 16:12
Oglądał ktoś studio Eurosportu dziś o 15:30 ? Bo Jakub Kot podobno tam bardzo ostro o sytuacji w Polskich skokach mówił. Co dokładnie mówił ?
Przedstawił problem zaplecza, głównie bazując na liczbach. Porównywał liczbę skoczków na MP do mistrzostw Słowenii czy Norwegii. Mówił o niewykorzystanej w pełni kwocie na PŚ w Zakopanem, o tym ile trzeba było skoczyć na MP, żeby się zakwalifikować do drugiej serii itd. Mówił też o problemach z obiektami, na których młodzi mogliby trenować i o tym ilu młodych startuje na zawodach dla nich organizowanych, porównując to ze Słowenią. Dla nas na tym forum nic nowego, dla telewidzów pewnie bardziej. Ujął mnie jednak tym, że podchodzi do tego naprawdę emocjonalnie. Żal i gorycz w jego wypowiedzi były wręcz namacalne.

Kuburgha
Posty: 1367
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Kuburgha » 20 lut 2018, 16:22

Faktycznie, wszystko tu znane
Col_Frost pisze:
20 lut 2018, 16:18
Ujął mnie jednak tym, że podchodzi do tego naprawdę emocjonalnie. Żal i gorycz w jego wypowiedzi były wręcz namacalne.
Cóż, on w tym siedzi głęboko, trenuje jakieś dzieciaki. Więc nie ma się co dziwić, że go wkurza to co widzi.

balwan
Posty: 1628
Rejestracja: 01 lut 2017, 11:43

Re: Skoki narciarskie

Post autor: balwan » 20 lut 2018, 16:33

Myślałem że poleciał bardziej po bandzie i powiedział coś ciekawego. Ale zarówno Jakub Kot jak i Rafał Kot nie mają problemów by mówić to co myślą.

Kuburgha
Posty: 1367
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Kuburgha » 20 lut 2018, 16:40

Pawło pisze:
20 lut 2018, 15:35
qrcze, to co powiecie o PZŁF, PZŁS, PZSS i PZB? C
To trochę tak jakbyś porównywał Bolta u szczytu kariery z jakimś polskim sprinterem. I co zachwycałbyś się, że Bolt biega 10,00? PZN w naszym sporcie to taki Bolt, który nie wykorzystuje pełni swych możliwości.
Pawło pisze:
20 lut 2018, 15:35
ile tam ma młodszą żonę (a co mnie to),
Ale chyba tylko Ty poruszasz tu życie osobiste Tajnera?
Pawło pisze:
20 lut 2018, 15:35
to jednak był trenerem, coś osiągnął,
Wątek Tajnera i jego trenerskich osiągnięć przewijał się tu wielokroć. Nie ja nazwałem go Dyzmą polskiego sportu, ale fajne określenie. Trafił mu się Małysz. Jego reaktywacja - nie sposób kwestionować. Ale wielokroć przytaczałem słowa Kojonkoskiego, że z grubsza biorąc dobry trener to ten co ma sukcesy z różnymi zawodnikami. A wymienisz nazwisko innego zawodnika, który pod wodzą Apolla osiągnął sukces? No dobra, to chociaż sukcesik? Na tym polu nie tylko Horngacher, ale i Kruczek jest o niebo lepszy.
I jeszcze jedno o trenerze Apollu. Jak Małysz miał poważne problemy z formą, to ratunku szukał u Szturca. To chyba też świadczy o wybitnym fachowcu, który formalnie Małyszem się opiekował jako trener kadry.
Pawło pisze:
20 lut 2018, 15:35
jest prezesem medalodajnego związku.
Lepsza taka grupa trzymająca władze niż taka z curlingu, szermierki czy judo, hmm?? Nie mówiąc o pozostałych sportach zimowych. Narzekanie na Tajnera jest modne...ok....niech inni zapewnią tyle medali, chętnie ponarzekam
Pytanie ile tych sukcesów narciarzy to zasługa prezesa Tajnera, a ile pomimo jego prezesury? Finanse na największych mistrzów daje MSiT. Gdzie tu zasługa prezesa? Trafiło mu się troje mistrzów. Super wybitne jednostki. Wszyscy zaczynali przygodę ze sportem zanim Tajner został prezesem. Nawet zatrudnienie Horngachera to ponoć zasługa starań Małysza.
A jaki jest stan naszych sportów narciarskich poza tą medalową elitą utrzymywaną przez MSiT? Stan zaplecza, systemy szkolenia, infrastruktura? Było tu o tym do znudzenia. Jasne, narzekanie na Tajnera to tylko moda. A to chyba Ty zarzucałeś bodajże Merlinowi, że usiłuje być na siłę oryginalny ;)

Krolowa Sniegu
Posty: 2980
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 20 lut 2018, 18:11

Tajner miał w swojej karierze ogromne szczęście. Najpierw trafił mu się Małysz, później Kowalczyk. Różnica jest jednak taka, że sukces Adama i wszechobecną małyszomanię wykorzystano. Sukcesu JK i boomu na biegi narciarskie nie wykorzystaliśmy. Oczywiście powstały programy jak "Bieg na Igrzyska", ale to dopiero od 2011 roku i z tego co sprawdzałam, w tym roku rywalizacja była permanentnie odwoływana czy przekładana. W każdym z tych konkursów średnio, według strony programu, startuje około 300 młodych ludzi. Nie wierzę, że wśród nich nie ma przyszłościowych zawodników. Niewątpliwie są, jednak trzeba ich odnaleźć w tym tłumie i stworzyć warunki, które pozwolą na rozwój i które zapewnią rodzicom, że ich dzieci nie będą biegać w koszmarnych warunkach. Żaden rodzic nie wyśle dziecka na drogę pełną aut by tam biegało na nartorolkach.
Wydaje się, że wysunięta kiedyś teoria o permanentnym szukaniu przez nas nowego, wielkiego mistrza też nie jest bezzasadna. To chyba Łuszczek mówił o tym, jako to wszyscy chcą znaleźć nową Kowalczyk, więc pomijają chętne i pełne zapału dzieci, które może nie mają wielkiego talentu czy wydolności, ale są gotowe ciężko pracować. A ciężką pracą można zajść daleko. Oczywiście nie każdy będzie mistrzem olimpijskim, ale mając jedną zawodniczkę na wysokim poziomie i trzy na poziomie 15-20 PŚ można myśleć o naprawdę wysokich lokatach w rywalizacji sztafetowej.

Kuburgha
Posty: 1367
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Kuburgha » 20 lut 2018, 20:26

A wracając do tematu posady trenera Słowenii, to Janus ponoć powiedział, że jest spokojny, bo ma kontrakt do 2020 roku, a o zwalnianiu go już nie raz mówiono. Ciekawe, czy to tylko takie gadanie, czy rzeczywiście wierzy, że zachowa stanowisko. I nawet jeśli to prawda z tym kontraktem, to czy ichniejsza federacja ma cierpliwość?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość