Skoki narciarskie

XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podział na dyscypliny.
Krolowa Sniegu
Posty: 3831
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 11 mar 2018, 20:47

Merlin pisze:
11 mar 2018, 17:55
No, skandal. Kiedy na IO Stoch zdobył złoto skacząc o sześć metrów mniej od Wellingera, to skandalu nie było.
U nas to norma. Po pierwszym konkursie wielkie analizy, atakowanie sędziów, znafcy opowiadający w TV jak to punkty za wiatr rujnują skoki, jak to nie powinno ich być. A jak Stoch wygrywa skacząc 6 metrów bliżej, dzięki punktom za wiatr to oczywiście wszystko jest jak najbardziej w porządku.

Kuburgha
Posty: 1601
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Kuburgha » 11 mar 2018, 21:35

Krolowa Sniegu pisze:
11 mar 2018, 20:47
Merlin pisze:
11 mar 2018, 17:55
No, skandal. Kiedy na IO Stoch zdobył złoto skacząc o sześć metrów mniej od Wellingera, to skandalu nie było.
U nas to norma. Po pierwszym konkursie wielkie analizy, atakowanie sędziów, znafcy opowiadający w TV jak to punkty za wiatr rujnują skoki, jak to nie powinno ich być. A jak Stoch wygrywa skacząc 6 metrów bliżej, dzięki punktom za wiatr to oczywiście wszystko jest jak najbardziej w porządku.
Nie do końca rozumiem, o co Wam chodzi? Żeby pokazać jakąś "obiektywność na siłę" i nie dostrzegać warunków? Jeśli rozumiem, to Królowa odnosi się do konkursu olimpijskiego na normalnej skoczni i powszechnego narzekania na panujące wówczas warunki. No jeżeli były cały czas równe dla wszystkich i był to konkurs na podstawie którego można bezdyskusyjnie powiedzieć kto jest najlepszy, to gratuluję tej "obiektywności" spojrzenia. Nie przeginasz trochę w drugą stronę w stosunku do tego o czym piszesz?
Przypomnę, że na dużej Stoch skorzystał punktowo, bo miał sporo gorsze warunki niż Wellinger, który chyba dzięki tym warunkom skoczył trochę dalej, nieprawdaż? Ale te różnice warunków były na tyle jeszcze niewielkie, że punkty jeszcze coś równoważyły. Na normalnej podmuchy były dużo większe i punkty niewiele tu już wyrównywały.
Przypomnę też, że bez liczenia punktów za wiatr Hula byłby na normalnej skoczni srebrnym medalistą (ładnie wykorzystał warunki w pierwszej serii, a o wartości przeliczników z drugiej nie ma co tu już dyskutować). Więc jak już piszecie z Merlinem o tym złocie Stocha za krótsze skoki, to dla równowagi pamiętajcie też o tym straconym "dzięki przelicznikom" srebrze Huli ;) Chyba że chcecie błysnąć oryginalnością spojrzenia.
Ale o konkursach olimpijskich sporo tu było dyskusji.

marti
Posty: 573
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Skoki narciarskie

Post autor: marti » 11 mar 2018, 22:43

Kuburgha pisze:
11 mar 2018, 21:35
Krolowa Sniegu pisze:
11 mar 2018, 20:47
Merlin pisze:
11 mar 2018, 17:55
No, skandal. Kiedy na IO Stoch zdobył złoto skacząc o sześć metrów mniej od Wellingera, to skandalu nie było.
U nas to norma. Po pierwszym konkursie wielkie analizy, atakowanie sędziów, znafcy opowiadający w TV jak to punkty za wiatr rujnują skoki, jak to nie powinno ich być. A jak Stoch wygrywa skacząc 6 metrów bliżej, dzięki punktom za wiatr to oczywiście wszystko jest jak najbardziej w porządku.
Nie do końca rozumiem, o co Wam chodzi? Żeby pokazać jakąś "obiektywność na siłę" i nie dostrzegać warunków? Jeśli rozumiem, to Królowa odnosi się do konkursu olimpijskiego na normalnej skoczni i powszechnego narzekania na panujące wówczas warunki. No jeżeli były cały czas równe dla wszystkich i był to konkurs na podstawie którego można bezdyskusyjnie powiedzieć kto jest najlepszy, to gratuluję tej "obiektywności" spojrzenia. Nie przeginasz trochę w drugą stronę w stosunku do tego o czym piszesz?
Przypomnę, że na dużej Stoch skorzystał punktowo, bo miał sporo gorsze warunki niż Wellinger, który chyba dzięki tym warunkom skoczył trochę dalej, nieprawdaż? Ale te różnice warunków były na tyle jeszcze niewielkie, że punkty jeszcze coś równoważyły. Na normalnej podmuchy były dużo większe i punkty niewiele tu już wyrównywały.
Przypomnę też, że bez liczenia punktów za wiatr Hula byłby na normalnej skoczni srebrnym medalistą (ładnie wykorzystał warunki w pierwszej serii, a o wartości przeliczników z drugiej nie ma co tu już dyskutować). Więc jak już piszecie z Merlinem o tym złocie Stocha za krótsze skoki, to dla równowagi pamiętajcie też o tym straconym "dzięki przelicznikom" srebrze Huli ;) Chyba że chcecie błysnąć oryginalnością spojrzenia.
Ale o konkursach olimpijskich sporo tu było dyskusji.
Królowej chodziło o to, że nasi wszelakiej maści eksperci, dziennikarze, znawcy sportu bardzo często stosują filozofię Kalego, tzn., jak nam ukradziono krowę, to skandal i łapać złodzieja, z kolei, jak my ją kradniemy, to wszystko spoko i zbywamy temat. O ile jestem jeszcze w stanie zrozumieć przeciętnego Kowalskiego na kanapie z pilotem w ręku, to osoby publiczne, które biorą za to kupę kasy, powinni starać zachowywać przynajmniej resztki obiektywizmu. To samo tyczy się także Małysza, który jako młody skoczek bez matury prezentował większe wyczucie i takt, niż teraz, jako wielki pan dyrektor z nadania Tajnera.

Krolowa Sniegu
Posty: 3831
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 11 mar 2018, 22:44

marti pisze:
11 mar 2018, 22:43
Kuburgha pisze:
11 mar 2018, 21:35
Krolowa Sniegu pisze:
11 mar 2018, 20:47


U nas to norma. Po pierwszym konkursie wielkie analizy, atakowanie sędziów, znafcy opowiadający w TV jak to punkty za wiatr rujnują skoki, jak to nie powinno ich być. A jak Stoch wygrywa skacząc 6 metrów bliżej, dzięki punktom za wiatr to oczywiście wszystko jest jak najbardziej w porządku.
Nie do końca rozumiem, o co Wam chodzi? Żeby pokazać jakąś "obiektywność na siłę" i nie dostrzegać warunków? Jeśli rozumiem, to Królowa odnosi się do konkursu olimpijskiego na normalnej skoczni i powszechnego narzekania na panujące wówczas warunki. No jeżeli były cały czas równe dla wszystkich i był to konkurs na podstawie którego można bezdyskusyjnie powiedzieć kto jest najlepszy, to gratuluję tej "obiektywności" spojrzenia. Nie przeginasz trochę w drugą stronę w stosunku do tego o czym piszesz?
Przypomnę, że na dużej Stoch skorzystał punktowo, bo miał sporo gorsze warunki niż Wellinger, który chyba dzięki tym warunkom skoczył trochę dalej, nieprawdaż? Ale te różnice warunków były na tyle jeszcze niewielkie, że punkty jeszcze coś równoważyły. Na normalnej podmuchy były dużo większe i punkty niewiele tu już wyrównywały.
Przypomnę też, że bez liczenia punktów za wiatr Hula byłby na normalnej skoczni srebrnym medalistą (ładnie wykorzystał warunki w pierwszej serii, a o wartości przeliczników z drugiej nie ma co tu już dyskutować). Więc jak już piszecie z Merlinem o tym złocie Stocha za krótsze skoki, to dla równowagi pamiętajcie też o tym straconym "dzięki przelicznikom" srebrze Huli ;) Chyba że chcecie błysnąć oryginalnością spojrzenia.
Ale o konkursach olimpijskich sporo tu było dyskusji.
Królowej chodziło o to, że nasi wszelakiej maści eksperci, dziennikarze, znawcy sportu bardzo często stosują filozofię Kalego, tzn., jak nam ukradziono krowę, to skandal i łapać złodzieja, z kolei, jak my ją kradniemy, to wszystko spoko i zbywamy temat. O ile jestem jeszcze w stanie zrozumieć przeciętnego Kowalskiego na kanapie z pilotem w ręku, to osoby publiczne, które biorą za to kupę kasy, powinni starać zachowywać przynajmniej resztki obiektywizmu. To samo tyczy się także Małysza, który jako młody skoczek bez matury prezentował większe wyczucie i takt, niż teraz, jako wielki pan dyrektor z nadania Tajnera.
O dzieki, juz nie musze odpowiadac :P

SzG
Posty: 997
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Skoki narciarskie

Post autor: SzG » 11 mar 2018, 22:54

Co ,jak co i kto, jak kto,ale ja nie widzę w tym kraju większego eksperta w sprawach Holmenkollen i warunków tam panujących niż Małysz.

marti
Posty: 573
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Skoki narciarskie

Post autor: marti » 11 mar 2018, 22:58

Dlatego należało się liczyć z tym, że Stoch może nie wygrać kolejny raz z rzędu, choć po 1 serii wydawało się to praktycznie niemożliwe, że nie stanie przynajmniej na podium. Koniec końców zyskał jeszcze nad głównymi rywalami, za wyjątkiem Tande, który wcześniej tracił już jednak bardzo dużo. Dla Stocha liczy się tylko KK, zaś te wszystkie RAW AIRY, śrubowane wygrane, kolejne podia, to tylko dodatek. Zdobywając KK zostanie królem tego sezonu i nie musi już, ani razu wygrać do Planicy, byleby tylko kontrolował dystans do Niemców i Daniela.

Kuburgha
Posty: 1601
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Kuburgha » 11 mar 2018, 23:18

marti pisze:
11 mar 2018, 22:43

Królowej chodziło o to
Jednak przydają się szkolne ćwiczenia "co poeta chciał przez to powiedzieć" ;)
marti pisze:
11 mar 2018, 22:43
nasi wszelakiej maści eksperci, dziennikarze, znawcy sportu bardzo często stosują filozofię Kalego,
Nie sądzę, że jest to wyłącznie nasza specyfika. Po olimpijskim konkursie na normalnej skoczni Niemcy i Norwegowie chyba za bardzo nie narzekali. Królowa z Merlinem zarzucali tu Polakom niedostrzeganie okoliczności złota Stocha na dużej. Ciekawe czy Norwegowie dostrzegli, że bez przeliczników mieliby na normalnej tylko brąz? To chyba nie jest jakaś nasza "narodowa" specyfika. Ot, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i każdy z nas bywa mniej lub bardziej nieobiektywny. A jeśli twierdzi, że jest zawsze obiektywny, to znaczy, że ma kłopoty z samooceną ;)
SzG pisze:
11 mar 2018, 22:54
Co ,jak co i kto, jak kto,ale ja nie widzę w tym kraju większego eksperta w sprawach Holmenkollen i warunków tam panujących niż Małysz.
No z tym zdaniem SzG nie sposób się nie zgodzić.

marti pisze:
11 mar 2018, 22:58
Dla Stocha liczy się tylko KK, zaś te wszystkie RAW AIRY, śrubowane wygrane, kolejne podia, to tylko dodatek. Zdobywając KK zostanie królem tego sezonu i nie musi już, ani razu wygrać do Planicy, byleby tylko kontrolował dystans do Niemców i Daniela.
Jeśliby nie wygrał żadnego konkursu, to może być jeszcze nerwówka w Planicy. Osobiście, to mam nadzieję, że już przed Planicą będzie pozamiatane. Szanse na to są spore.
A co do Raw Air, to przeszła mi taka myśl, że może jednak (choć to dziś wydaje się mniej prawdopodobne) turniej ten stanie się kiedyś bajecznie prestiżowy. Warto więc byłoby go teraz wygrać, bo kto wie, kiedy będziemy mieć kolejny raz Polaka w formie na to? Może za rok, a może za ćwierć wieku. I pewnie Stoch tego chce (jest tam jeszcze i do tego spora kasa). Ale ten turniej jest tak skonstruowany, że i tak niemal wszystko rozstrzyga się w nim w trakcie 5 skoków w Vikersund. Wcześniej to trochę taki prolog (chociaż można w trakcie tego "prologu" przegrać cały turniej).
Ostatnio zmieniony 11 mar 2018, 23:31 przez Kuburgha, łącznie zmieniany 1 raz.

marti
Posty: 573
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Skoki narciarskie

Post autor: marti » 11 mar 2018, 23:25

Wątpię, czy ten turniej przetrwa w takiej formule przez cały następny cykl olimpijski, a co dopiero tu snuć teorie o jakimś wielkim prestiżu. Czytałem, że już w tym roku mieli problem z dopięciem budżetu, a nie oszukujmy się, że tylko i wyłącznie dzięki wielki kasie taki forsowny turniej się w ogóle odbywa pod koniec sezonu i jeszcze ktoś się specjalnie spina z wielkich, żeby go wygrać.

Kuburgha
Posty: 1601
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Kuburgha » 11 mar 2018, 23:30

O kłopotach finansowych też czytałem. Zobaczymy. Na razie to przetrwać może tylko dzięki kasie. Ale Norwegia to zamożny kraj. Może sobie poradzą? Zwłaszcza jeśli poziom norweskich skoków będzie wysoki, to jest to jednak możliwe, bo o sponsorów będzie łatwiej. Czytałem też ostatnio o pomyśle na przyszłość z jakąś formą tego turnieju dla pań. Rozumiem jednak, że byłoby to zapewne bez Vikersund.

RychuGKM
Posty: 599
Rejestracja: 10 lip 2017, 20:49

Re: Skoki narciarskie

Post autor: RychuGKM » 12 mar 2018, 8:06

marti pisze:
11 mar 2018, 23:25
Wątpię, czy ten turniej przetrwa w takiej formule przez cały następny cykl olimpijski, a co dopiero tu snuć teorie o jakimś wielkim prestiżu. Czytałem, że już w tym roku mieli problem z dopięciem budżetu, a nie oszukujmy się, że tylko i wyłącznie dzięki wielki kasie taki forsowny turniej się w ogóle odbywa pod koniec sezonu i jeszcze ktoś się specjalnie spina z wielkich, żeby go wygrać.
Szczerze mówiąc to już do obrzydzenia jest tych pseudo turnieji. Raw air, Willingen five a teraz jeszcze Planica 7. Prestiżu to to żadnego nie ma i tylko kasa to trzyma. Nawet nie pamiętałem, że Stoch ten Willingen five wygrał :D . Jak się kasa skończy to turnieje znikną tak jak ten turniej w Niemczech co to już nawet jego nazwy nie pamiętam

Lukash
Posty: 162
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Lukash » 12 mar 2018, 10:40

Kuburgha pisze:
11 mar 2018, 23:18

Nie sądzę, że jest to wyłącznie nasza specyfika. Po olimpijskim konkursie na normalnej skoczni Niemcy i Norwegowie chyba za bardzo nie narzekali. Królowa z Merlinem zarzucali tu Polakom niedostrzeganie okoliczności złota Stocha na dużej. Ciekawe czy Norwegowie dostrzegli, że bez przeliczników mieliby na normalnej tylko brąz? To chyba nie jest jakaś nasza "narodowa" specyfika. Ot, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i każdy z nas bywa mniej lub bardziej nieobiektywny. A jeśli twierdzi, że jest zawsze obiektywny, to znaczy, że ma kłopoty z samooceną ;)
Jak zwykle w punkt. Ostatni konkurs oglądałem w niemieckim towarzystwie, po skoku Stocha żartobliwie padło stwierdzenie, że go oszukali, bo "ak coś nie wyjdzie to Polacy zawsze mówią, że nas oszukali". Padło pytania "a jak Niemcy?".

"Niemcy też".

Sprawozdawcy z dużej skoczni byli prawie pewni, że jest złoto, a jak wyświetliły się punkty za wiatr to zaczęły się argumenty Merlina. Na niemieckiej cześci TSC "farciarz Stoch" trafiał na lepsze warunki, to było, że punkty są za małe i dlaczego to Stoch jest puszczany w prawie nieregulaminowym, korzystnym wietrze, a Freitag od razu przy gorszej pogodzie.

System punktowy jest od 8 lat, byłem wobec niego bardzo sceptyczny, do dziś widać, że przy bezwietrznym konkursie punkty niewiele zmieniają, a przy wietrznej loterii niewiele oddają. Tyle, że skoczek zamiast 1 jest 6, a nie 15, a zamiast 10 jest 30, a nie 48.

Mimo licznych wad tego systemu(założenie, że silny, boczny podmuch może być korzystnym wiatrem; ocenianie odległości przy notach za styl) jest to krok w stronę wyrównania szans w sporcie, który w pewnym momencie stał się bardzo loteryjny, do tego stopnia, że pokerzyści porównywali swój hazardowy "river" do rywalizacji skoczków i tzw. "dłuższej perspektywy".


marti pisze:
11 mar 2018, 22:58
Dla Stocha liczy się tylko KK, zaś te wszystkie RAW AIRY, śrubowane wygrane, kolejne podia, to tylko dodatek. Zdobywając KK zostanie królem tego sezonu i nie musi już, ani razu wygrać do Planicy, byleby tylko kontrolował dystans do Niemców i Daniela.
Ja w tym sezonie ukułem slogan, że dla Stocha liczy się tylko kasa. Dlatego wygrywa kwalifikacje, gdzie kasę dostaje tylko zwycięzca i wszystkie dodatkowe turnieje (Willingen, TSC teraz pewnie Raw Air), a na darmowych IO, drużynówkach i w jakimś Zakopanem skacze słabo. Dobrze, że przypomniał sobie na dużej skoczni o premii z PKOL. ;)

A tak poważnie- skoczkowie skaczą, żeby skoczyć jak najdalej, na ogół przekłada się to na wynik, nikt nie kalkuluje w czasie skoku, nikt specjalnie nie skacze gorzej.

Raw Air to kontynujacja Turnieju Nordyckiego, jak nie w takiej to w innej formie turniej winien się utrzymać. Tegoroczny problem wynikał z uwarunkowań "karty olimpijskiej" i niemożności reklamowania turnieju(ekspozycji sponsorów) przed IO.
Ukassiu pisze:
10 mar 2018, 19:35
Seria Stocha we wszystkich skokach łącznie z treningami po IO: 1,1,1,3,1,1,1,1,1,1,1,1,1,2,1

Na IO 1 i 4 miejsce w loteryjnym konkursie.
Serio Kamil nie trafil z formą?
Ta statystyka pokazuje, że forma przyszła trochę za późno. Choć "forma" to dopiero mityczne zjawisko, a nie przednie wiatry, duże skocznie itp.

Ale poziom skoków oceniać ciężko, próby determinują warunki, a każdy skoczek jest w stanie skoczyć każdą odległość przy odpowiednim ustawieniu belki.

Formę psychofizyczną wszyscy próbują przygotować w podobny punkt, a trafianie w próg to kwestia tak delikatna, że w każdym skoku są inne wartości. Nie mam wątpliwości, że Stoch przyjechał na IO w dobrej dyspozycji, która pozwalała na walkę o najwyższe cele. Gorzej z resztą naszych, bo po średniej skoczni dyspozycja mocno siadła, jedynie Kubacki notuje wyskoki.

Kuburgha
Posty: 1601
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Skoki narciarskie

Post autor: Kuburgha » 12 mar 2018, 15:58

Nasz skład na finałowe zawody PK w Czajkowskim: Czyż, Pilch, Wąsek, Murańka, Zniszczoł. Nie wykorzystujemy więc przysługującej nam kwoty 7 zawodników. Nie jedzie Kantyka, który jest na granicy pozostania w 50-ce rankingu kontynentalnego. Ale chyba po ostatnich występach stracono nadzieję, że jest w formie pozwalającej jeszcze uciułać parę punktów i nasi trenerzy liczą po prostu, że zbyt wielu zawodników go już nie wyprzedzi.
RychuGKM pisze:
12 mar 2018, 8:06

Szczerze mówiąc to już do obrzydzenia jest tych pseudo turnieji. Raw air, Willingen five a teraz jeszcze Planica 7. Prestiżu to to żadnego nie ma i tylko kasa to trzyma. Nawet nie pamiętałem, że Stoch ten Willingen five wygrał :D . Jak się kasa skończy to turnieje znikną tak jak ten turniej w Niemczech co to już nawet jego nazwy nie pamiętam
Cóż, w dzisiejszym świecie to chyba w większości wypadków kasa podtrzymuje istnienie jakichś imprez sportowych. Bez niej zniknęły by nawet te najbardziej prestiżowe, w skokach TCS a w innych dyscyplinach np. turniej wimbledoński. A jak nie zniknęły zupełnie, to przynajmniej pałętałyby się gdzieś na obrzeżach kalendarza wielkich imprez ze stosunkowo słabą obsadą. Prestiż ułatwia jednak znalezienie sponsorów, co oczywiste. Swoją drogą wysyp tych turniejów w obecnym sezonie pokazuje chyba, że Raw Air odniósł chyba jakiś sukces w zeszłym roku (chociaż mi podobał się umiarkowanie).

pbest
Posty: 1791
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: Skoki narciarskie

Post autor: pbest » 12 mar 2018, 19:38

Stoch aktualnie skacze w innej galaktyce niż reszta. Geniusz.

marti
Posty: 573
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Skoki narciarskie

Post autor: marti » 12 mar 2018, 20:34

Okej, ten sezon jest jego, ale już nie tacy geniusze i dominatorzy praktycznie z sezonu na sezon przestawali cokolwiek wygrywać i nikt nie potrafił wyjaśnić, dlaczego tak się działo. Zdania nie zmieniam i uważam, że to drugi i ostatni szczytowy sezon w karierze Kamila (2013/2014 i ten obecny). Kolejny będzie już takim wygaszaniem jego wielkiej formy (coś jak 2014/2015, tylko miejmy nadzieje bez żadnej kontuzji), w którym być może się jeszcze załapie na jakieś indywidualne podium na MŚ, bądż w drużynie, tudzież na obydwa (jego szanse zwiększa miejsce rozgrywania MŚ- Innsbruck). Od sezonu 2019/2020 powinien zacząć się już wyrażny regres, także wynikający z wieku, ale nie tylko. Dlatego, jak już pisałem wcześniej ważnym jest, żeby do końca tego sezonu dobić do pucharowych 30 zwycięstw+ dołożyć ze 2-3 w kolejnym i maksymalnie przesunąć się w tabeli wszech-czasów. Uważam, że do Małysza zabraknie kilku wygranych, ale to bez znaczenia. Ważne, co potem i czy Stoch będzie w stanie przetrwać ten słabszy okres (sezon, dwa?) i wrócić na podium wielkich imprez (może niekoniecznie już na najwyższe), tak jak to zrobił Małysz w latach 2010- 2011.

RychuGKM
Posty: 599
Rejestracja: 10 lip 2017, 20:49

Re: Skoki narciarskie

Post autor: RychuGKM » 13 mar 2018, 17:18

Horngacher przedłuży umowę z PZN:
http://www.sport.pl/skoki/7,65074,23137 ... n=FB_Sport

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości