Biathlon

XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podział na dyscypliny.
maruda
Posty: 5105
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biathlon

Post autor: maruda » 07 lut 2019, 23:40

balwan pisze:
07 lut 2019, 23:36
Market Davidova blisko drugiej wygranej w PŚ natomiast dla kontrastu Kamila Żuk już po pierwszym strzelaniu bez szans na punkty.
Ciekawe czy Eckhoff dogoni Czeszkę (10 sekund, jedno kółko).
Hojnisz do półmetka dobrze, niestety dwa pudła na trzecim, jedno na czwartym.
Zbylut przeziębiona - dlatego DNS.

maruda
Posty: 5105
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biathlon

Post autor: maruda » 07 lut 2019, 23:42

Zenon Wall pisze:
07 lut 2019, 23:37
Kontrast jest okrutny. Na punkty w tym sezonie nie na co liczyć.
Bez przesady, punkty mogą wpaść tak naprawdę w każdym występie.

Zenon Wall
Posty: 12
Rejestracja: 15 lis 2018, 12:28

Re: Biathlon

Post autor: Zenon Wall » 07 lut 2019, 23:45

maruda pisze:
07 lut 2019, 23:42
Zenon Wall pisze:
07 lut 2019, 23:37
Kontrast jest okrutny. Na punkty w tym sezonie nie na co liczyć.
Bez przesady, punkty mogą wpaść tak naprawdę w każdym występie.
Wpaść mogą, ale ile już tych podejść było? Widać, że ona strzela coraz gorzej, a z biegiem też nie jest dobrze.

maruda
Posty: 5105
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biathlon

Post autor: maruda » 08 lut 2019, 0:00

9 pudeł Żuk to najgorszy jej wynik strzelecki od sezonu 2015/16.
Zawalamy sobie dziś PN u pań, dla odmiany.

maruda
Posty: 5105
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biathlon

Post autor: maruda » 08 lut 2019, 1:59

Dzisiejsze sztafety w następujących zestawieniach:
Nędza-Kubiniec
Guzik
Szczurek
Jakieła

oraz:
Zbylut
Hojnisz
Pitoń
Żuk

Polki zostały wyprzedzone w PN przez Austriaczki i Szwajcarki.

balwan
Posty: 2640
Rejestracja: 01 lut 2017, 11:43

Re: Biathlon

Post autor: balwan » 08 lut 2019, 18:42

Dziś Polki nie wystąpią w sztafecie

balwan
Posty: 2640
Rejestracja: 01 lut 2017, 11:43

Re: Biathlon

Post autor: balwan » 08 lut 2019, 21:33

Mimo zdublowana 16 miejsce Polskiej sztafety. Bardzo dobry start Szczurka który od początku swej zmiany walczył o to by nie być zdublowanym.

maruda
Posty: 5105
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biathlon

Post autor: maruda » 08 lut 2019, 23:52

Szkoda, że bez Polek dzisiaj - mogło być niezłe miejsce w tak zwariowanych zawodach ;)

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 2661
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Biathlon

Post autor: runfixe » 10 lut 2019, 19:18

Sprinty odwołane z powodu mrozów.

Krolowa Sniegu
Posty: 4662
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biathlon

Post autor: Krolowa Sniegu » 13 lut 2019, 13:01

Patrząc na to wszystko z bólem serca trzeba przyznać, że kadra jest w mocnej budowie, brak dwóch, a właściwie trzech podstawowych zawodniczek odbija się bardzo mocną czkawką, a Biełowa sobie po prostu chyba nie radzi, do tego te personalne jak się wydaje gierki z Gwizdoń. Boli to wszystko.
Przy Torgersenie wyglądało to lepiej - Kamila przy nim poszła do przodu, strzelała i biegała zdecydowanie lepiej, sztafeta na IO też wypadła dobrze. Szkoda, że odszedł. Do dzisiaj nie rozumiem powodów tej decyzji. Bo tak naprawdę jedyną zawodniczką, która jakoś lepiej wygląda przy Biełowej jest Hojnisz, ale pytanie ile w tym jest zasługi samej trenerki, a ile tego, że jednak w tym sezonie sporo wypadło pań. Wystarczy spojrzeć, że taka Wierer i Vittozzi są teraz numerami 1-2, a rok temu były numerami 5-6. To jest prosty rachunek: Domraczewa odeszła, Laura startuje jak na lekarstwo, Kaisa w wielkim kryzysie, Kuzmina też doszła do formy z opóźnieniem, Hammerschmidt też miała kontuzję przed sezonem, nie ma też Dorin Habert... Pewnie gdyby było jak dawniej to i Monice byłoby o 10 PŚ trudno. Do tego kadra nie ma liderki, swego czasu taka Guzik potrafiła unieść liderowanie i bardzo ładnie często rozgrywała ostatnie zmiany sztafet. Szkoda.

maruda
Posty: 5105
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biathlon

Post autor: maruda » 14 lut 2019, 1:20

Krolowa Sniegu pisze:
13 lut 2019, 13:01
Patrząc na to wszystko z bólem serca trzeba przyznać, że kadra jest w mocnej budowie, brak dwóch, a właściwie trzech podstawowych zawodniczek odbija się bardzo mocną czkawką, a Biełowa sobie po prostu chyba nie radzi, do tego te personalne jak się wydaje gierki z Gwizdoń. Boli to wszystko.
Przy Torgersenie wyglądało to lepiej - Kamila przy nim poszła do przodu, strzelała i biegała zdecydowanie lepiej, sztafeta na IO też wypadła dobrze. Szkoda, że odszedł. Do dzisiaj nie rozumiem powodów tej decyzji. Bo tak naprawdę jedyną zawodniczką, która jakoś lepiej wygląda przy Biełowej jest Hojnisz, ale pytanie ile w tym jest zasługi samej trenerki, a ile tego, że jednak w tym sezonie sporo wypadło pań. Wystarczy spojrzeć, że taka Wierer i Vittozzi są teraz numerami 1-2, a rok temu były numerami 5-6. To jest prosty rachunek: Domraczewa odeszła, Laura startuje jak na lekarstwo, Kaisa w wielkim kryzysie, Kuzmina też doszła do formy z opóźnieniem, Hammerschmidt też miała kontuzję przed sezonem, nie ma też Dorin Habert... Pewnie gdyby było jak dawniej to i Monice byłoby o 10 PŚ trudno. Do tego kadra nie ma liderki, swego czasu taka Guzik potrafiła unieść liderowanie i bardzo ładnie często rozgrywała ostatnie zmiany sztafet. Szkoda.
Koniec karier najlepszego pokolenia polskiego biathlonu musiał kiedyś nadejść.
Można tylko żałować, że mimo tak mocnej czwórki (Gwizdoń, Guzik, Nowakowska, Hojnisz) zawodniczek - startujących razem przez lata - nie udało się zdobyć medalu w sztafecie...

Hojnisz zrobiła postęp - oczywiście kilka pań ubyło, ale też kilka ładnie się rozwinęło (np. Davidova :P). Hojnisz wygrywa z zawodniczkami, z którymi przez ostatnie lata przegrywała. O tym czy jest liderką kadry i na czym to polega naprawdę już było: szkoda Królowo, że osobiste sympatie/antypatie zaciemniają Ci realny obraz ;)

Monika to taki typ zawodniczki, a nie inny. Ma najczęściej wolne pierwsze kółko, potem przyśpiesza. Jest bardzo pewna na strzelnicy (pisałem tu niedawno o statystkach w sztafecie - o klasę lepszych od wspomnianych wyżej 3 starszych koleżanek). Takich zawodniczek nie wstawia się na ostatnią zmianę, bo to się po prostu nie opłaca (z uwagi na tempo pierwszego okrążenia). Sikora też dla Ciebie nie był liderem kadry, bo przeważnie nie biegał na 4. zmianie? :) (z tych samych powodów co Hojnisz!)

Progres widać też u Zbylut. Ba, nawet u Pitoń.

Żuk stać na punkty w każdym występie, w sumie to już dzisiaj "powinna" je zdobyć (bo stawka przetrzebiona).

Zauważmy też lepsze występy panów.

Wiadomo było, że to będzie ciężki sezon. Ja na razie nie jestem rozczarowany, wręcz przeciwnie.
Ale w przeciwieństwie do wielu forumowiczów nie widziałem w Kamili Żuk materiału na największą gwiazdę światowego biathlonu :P

Krolowa Sniegu
Posty: 4662
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biathlon

Post autor: Krolowa Sniegu » 14 lut 2019, 9:54

maruda pisze:
14 lut 2019, 1:20
Krolowa Sniegu pisze:
13 lut 2019, 13:01
Patrząc na to wszystko z bólem serca trzeba przyznać, że kadra jest w mocnej budowie, brak dwóch, a właściwie trzech podstawowych zawodniczek odbija się bardzo mocną czkawką, a Biełowa sobie po prostu chyba nie radzi, do tego te personalne jak się wydaje gierki z Gwizdoń. Boli to wszystko.
Przy Torgersenie wyglądało to lepiej - Kamila przy nim poszła do przodu, strzelała i biegała zdecydowanie lepiej, sztafeta na IO też wypadła dobrze. Szkoda, że odszedł. Do dzisiaj nie rozumiem powodów tej decyzji. Bo tak naprawdę jedyną zawodniczką, która jakoś lepiej wygląda przy Biełowej jest Hojnisz, ale pytanie ile w tym jest zasługi samej trenerki, a ile tego, że jednak w tym sezonie sporo wypadło pań. Wystarczy spojrzeć, że taka Wierer i Vittozzi są teraz numerami 1-2, a rok temu były numerami 5-6. To jest prosty rachunek: Domraczewa odeszła, Laura startuje jak na lekarstwo, Kaisa w wielkim kryzysie, Kuzmina też doszła do formy z opóźnieniem, Hammerschmidt też miała kontuzję przed sezonem, nie ma też Dorin Habert... Pewnie gdyby było jak dawniej to i Monice byłoby o 10 PŚ trudno. Do tego kadra nie ma liderki, swego czasu taka Guzik potrafiła unieść liderowanie i bardzo ładnie często rozgrywała ostatnie zmiany sztafet. Szkoda.
Koniec karier najlepszego pokolenia polskiego biathlonu musiał kiedyś nadejść.
Można tylko żałować, że mimo tak mocnej czwórki (Gwizdoń, Guzik, Nowakowska, Hojnisz) zawodniczek - startujących razem przez lata - nie udało się zdobyć medalu w sztafecie...

Hojnisz zrobiła postęp - oczywiście kilka pań ubyło, ale też kilka ładnie się rozwinęło (np. Davidova :P). Hojnisz wygrywa z zawodniczkami, z którymi przez ostatnie lata przegrywała. O tym czy jest liderką kadry i na czym to polega naprawdę już było: szkoda Królowo, że osobiste sympatie/antypatie zaciemniają Ci realny obraz ;)

Monika to taki typ zawodniczki, a nie inny. Ma najczęściej wolne pierwsze kółko, potem przyśpiesza. Jest bardzo pewna na strzelnicy (pisałem tu niedawno o statystkach w sztafecie - o klasę lepszych od wspomnianych wyżej 3 starszych koleżanek). Takich zawodniczek nie wstawia się na ostatnią zmianę, bo to się po prostu nie opłaca (z uwagi na tempo pierwszego okrążenia). Sikora też dla Ciebie nie był liderem kadry, bo przeważnie nie biegał na 4. zmianie? :) (z tych samych powodów co Hojnisz!)

Progres widać też u Zbylut. Ba, nawet u Pitoń.

Żuk stać na punkty w każdym występie, w sumie to już dzisiaj "powinna" je zdobyć (bo stawka przetrzebiona).

Zauważmy też lepsze występy panów.

Wiadomo było, że to będzie ciężki sezon. Ja na razie nie jestem rozczarowany, wręcz przeciwnie.
Ale w przeciwieństwie do wielu forumowiczów nie widziałem w Kamili Żuk materiału na największą gwiazdę światowego biathlonu :P
Nie, nie chodzi wcale o to, ze lider ma biegac ostatnia zmiane. Ale od takiej zawodniczki oczekuje, ze jak rusza na 1 zmiane, na ktorej jest numer 2 pod wzgledem punktow Pucharu Swiata, to oddaje ja bardzo wysoko. Daje sygnal do walki. Jak biegnie druga zmiane to oczekuje od niej odrabiania. Ona w tym sezonie miala dobre biegi w sztafecie, ale gorsze od tych indywidualnych. A w sztafecie ta mobilizacja powinna byc wieksza i bieg lepszy niz indywidualnie, nawet Piton czy Zuk sztafety maja lepsze niz indywidualne.
Zbylut miala problemy, przy innym trenerze bylaby pewnie teraz w podobnym miejscu.
Panow nie trenuje Bielowa wiec to akurat bez znaczenia.
Jestem gotowa stwierdzic, ze przy Torgensenie na 99% Kamila mialaby juz sporo punktow nabitych. Pytanie tez jak czuje sie w tej kadrze, bo jest najmlodsza i mam wrazenie, ze troche cichsza niz kiedys. Zreszta podobno Hojnisz kiedys tez kolezanki przytloczyly i nie czula sie w grupie, bo czuly z jej strony zagrozenie. Byc moze Monia wlasnie teraz odzyla, gdy ich nie ma. Oby cos podobnego nie spotkalo Kamili. Ja bym sie zastanowila czy jesli sie to nie poprawi wynikowo nie pomyslec dla niej o osobym szkoleniowcu. Moze powinna isc wlasna droga.
Brakuje w tej kadrze kogos kto by to scalil, byl takim przewodnikiem ekipy, mozemy Gwizdon powinna wrocic.

maruda
Posty: 5105
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biathlon

Post autor: maruda » 14 lut 2019, 11:28

Krolowa Sniegu pisze:
14 lut 2019, 9:54
maruda pisze:
14 lut 2019, 1:20

Koniec karier najlepszego pokolenia polskiego biathlonu musiał kiedyś nadejść.
Można tylko żałować, że mimo tak mocnej czwórki (Gwizdoń, Guzik, Nowakowska, Hojnisz) zawodniczek - startujących razem przez lata - nie udało się zdobyć medalu w sztafecie...

Hojnisz zrobiła postęp - oczywiście kilka pań ubyło, ale też kilka ładnie się rozwinęło (np. Davidova :P). Hojnisz wygrywa z zawodniczkami, z którymi przez ostatnie lata przegrywała. O tym czy jest liderką kadry i na czym to polega naprawdę już było: szkoda Królowo, że osobiste sympatie/antypatie zaciemniają Ci realny obraz ;)

Monika to taki typ zawodniczki, a nie inny. Ma najczęściej wolne pierwsze kółko, potem przyśpiesza. Jest bardzo pewna na strzelnicy (pisałem tu niedawno o statystkach w sztafecie - o klasę lepszych od wspomnianych wyżej 3 starszych koleżanek). Takich zawodniczek nie wstawia się na ostatnią zmianę, bo to się po prostu nie opłaca (z uwagi na tempo pierwszego okrążenia). Sikora też dla Ciebie nie był liderem kadry, bo przeważnie nie biegał na 4. zmianie? :) (z tych samych powodów co Hojnisz!)

Progres widać też u Zbylut. Ba, nawet u Pitoń.

Żuk stać na punkty w każdym występie, w sumie to już dzisiaj "powinna" je zdobyć (bo stawka przetrzebiona).

Zauważmy też lepsze występy panów.

Wiadomo było, że to będzie ciężki sezon. Ja na razie nie jestem rozczarowany, wręcz przeciwnie.
Ale w przeciwieństwie do wielu forumowiczów nie widziałem w Kamili Żuk materiału na największą gwiazdę światowego biathlonu :P
Nie, nie chodzi wcale o to, ze lider ma biegac ostatnia zmiane. Ale od takiej zawodniczki oczekuje, ze jak rusza na 1 zmiane, na ktorej jest numer 2 pod wzgledem punktow Pucharu Swiata, to oddaje ja bardzo wysoko. Daje sygnal do walki. Jak biegnie druga zmiane to oczekuje od niej odrabiania. Ona w tym sezonie miala dobre biegi w sztafecie, ale gorsze od tych indywidualnych. A w sztafecie ta mobilizacja powinna byc wieksza i bieg lepszy niz indywidualnie, nawet Piton czy Zuk sztafety maja lepsze niz indywidualne.
No to jeszcze raz coś, co pisałem jakiś czas temu: weź pod uwagę specyfikę sztafety.

Za pudło nie ma minuty doliczonej do czasu czy karnej rundy, tylko doładowanie. Zatem bieg "waży" tutaj więcej niż celność. Zatem mierzenie siły zawodniczki w sztafecie punktami PŚ zdobytych w startach indywidualnych jest po prostu błędem.

Krolowa Sniegu
Posty: 4662
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biathlon

Post autor: Krolowa Sniegu » 14 lut 2019, 13:12

maruda pisze:
14 lut 2019, 11:28
Krolowa Sniegu pisze:
14 lut 2019, 9:54


Nie, nie chodzi wcale o to, ze lider ma biegac ostatnia zmiane. Ale od takiej zawodniczki oczekuje, ze jak rusza na 1 zmiane, na ktorej jest numer 2 pod wzgledem punktow Pucharu Swiata, to oddaje ja bardzo wysoko. Daje sygnal do walki. Jak biegnie druga zmiane to oczekuje od niej odrabiania. Ona w tym sezonie miala dobre biegi w sztafecie, ale gorsze od tych indywidualnych. A w sztafecie ta mobilizacja powinna byc wieksza i bieg lepszy niz indywidualnie, nawet Piton czy Zuk sztafety maja lepsze niz indywidualne.
No to jeszcze raz coś, co pisałem jakiś czas temu: weź pod uwagę specyfikę sztafety.

Za pudło nie ma minuty doliczonej do czasu czy karnej rundy, tylko doładowanie. Zatem bieg "waży" tutaj więcej niż celność. Zatem mierzenie siły zawodniczki w sztafecie punktami PŚ zdobytych w startach indywidualnych jest po prostu błędem.
Jakoś inne najlepsze nie mają takiego problemu.
Mam nadzieje, że jak Kamila odżyje to pokaże co znaczy być liderem i przez lata będzie prowadzić dziewczyny.

maruda
Posty: 5105
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biathlon

Post autor: maruda » 14 lut 2019, 13:34

Krolowa Sniegu pisze:
14 lut 2019, 13:12
maruda pisze:
14 lut 2019, 11:28

No to jeszcze raz coś, co pisałem jakiś czas temu: weź pod uwagę specyfikę sztafety.

Za pudło nie ma minuty doliczonej do czasu czy karnej rundy, tylko doładowanie. Zatem bieg "waży" tutaj więcej niż celność. Zatem mierzenie siły zawodniczki w sztafecie punktami PŚ zdobytych w startach indywidualnych jest po prostu błędem.
Jakoś inne najlepsze nie mają takiego problemu.
Mam nadzieje, że jak Kamila odżyje to pokaże co znaczy być liderem i przez lata będzie prowadzić dziewczyny.
Nie wiem o jakim "problemie" piszesz ;)
Hojnisz nie jest super biegaczką, raczej nie wygra swojego odcinka - ale też nie zawala. I na tym polega siła takich zawodniczek. Uwierz, każda sztafeta chciałaby mieć takie zawodniczki w składzie :)
Jakie mamy dobre strzelczynie w czołówce PŚ? Np. Białorusinka Iryna Kryuko (7. w PŚ, 89% skuteczności na strzelnicy, Hojnisz jest 10. w PŚ - na strzelnicy trafia 88% strzałów). Dwukrotnie biegła na tym samym (drugim) odcinku co Hojnisz (kolejna reprezentacja, która nie wie co robi :P i nie wystawia liderki na czwartej zmianie? :P:P).

W Hochfilzen bezbłędna Białorusinka była o 30 sekund lepsza niż Hojnisz.

W Oberhoie Polka była o minutę (!) lepsza. Tyle, że potem Pitoń i Żuk notowały wielominutowe straty i Polki skończyły za Białorusią.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: rafciu2000, SzG i 7 gości