Biegi narciarskie

XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podział na dyscypliny.

Moderator: Col_Frost

Krolowa Sniegu
Posty: 10813
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 25 lis 2020, 0:14

maruda pisze:
24 lis 2020, 23:44
Kiedy dwa razy zapunktowała Skinder po tym 20. miejscu w Dreźnie?
Tak, zapunktowała raz, mój błąd - 30 miejsce w styczniu 2020.
maruda pisze:
24 lis 2020, 23:44
No i jakież to wielkie talenty mieliśmy w ostatnich latach przed Marcisz i Skinder?
Od kiedy Marcisz w Polsce była uważana za talent?

Marcisz mówiono, że nic nie zrobi, trenerzy w nią nie wierzyli, dziewczyna miała karierę kończyć. Była przecież zdruzgotana. Dziś by już nie biegała.

Na MŚJ na 5 km w 2018 roku była 53.

Akurat Marcisz to nie Skinder i w nią nikt praktycznie nie wierzył. Zresztą przypomnij sobie słowa Justyny po sukcesie Izy już w 2019 roku, że to krytyków boli najbardziej, bo o Skinder gadali, że to talent, więc nic nie zmieniono i żadna ich zasługa, ale Iza ich bolała jak nie wiem.

Więc ten argument to akurat kulą trafiony w płot. Do tego, serio - przez 10 lat nie było nikogo? Tyle dzieciaków każdej zimy, trenerzy, plany narodowe i co? Nawet zawodniczki (niemalże) do Top 30 MŚJ nie potrafili wprowadzić. Jasne, po prostu uznajmy, że AW i Kowalczyk trafili na gotowe i mieli szczęście.

Koronne fakty są tutaj:

Miejsca Polskich juniorek na MŚJ:
2010: 5 km (39, 55, 57 i 61), 10 km (15, 37, 43, 49) sztafeta: 11 miejsce
2011: 5 km (17, 50, 55 i 59), sprint (27, 54, 70), 10 km (5, 57,58), sztafeta: 14 miejsce
2012: sprint (37,42, 45), 5 km (36, 50, 57), łączony (38, 46, 49), sztafeta: niewystawiona
2013: sprint (54, 61), 5 km (29, 59, 70), łączony (53, 62, 65), sztafeta: niewystawiona
2014: sprint (46,47,49), 5 km (48, 59, 64), łączony (49, 51, 55), sztafeta: niewystawiona
2015: bez Polek, bo nie było kogo wysłać jak to tłumaczył Tajner
2016: znów bez Polek
2017: sprint (47, 51), 5 km (49, 50), łączony (42 i 43 - 2 i 3 od końca)
2018: sprint (31, 45, 63), 5 km (51, 53, 60, 78), sztafeta: 12 miejsce

Łącznie:
Medale - 0
W top 10 - 1 raz
W top 20 - 3 razy
W top 30 - 3 razy

Sztafeta: 11, 14, X, X, X, X, X, X, 12

2019: sprint (2, 18, 22, 24), 5 km (4, 25, 41, 44), 15 km (5, 19, 41), sztafeta: 5 miejsce
2020: sprint (2, 7, 24, 33), 5 km (3, 12, 46, 53), 15 km (2, 23, 42,45), sztafeta: 1 miejsce (później DSQ)

Łącznie:
Medale: 4
W top 10 - 7 razy
W top 20 - 9 razy
W top 30 - 15 razy

Sztafeta: 5 miejsce, 1 miejsce (DSQ)
UWAGA! TYPER MŚ w biathlonie - pierwsze typy do jutra do 14:45!

maruda
Posty: 16168
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biegi narciarskie

Post autor: maruda » 25 lis 2020, 0:27

Czekaj czekaj, słabe wyniki Polek przez lata mają dowodzić tego, że był jakiś zalew talentów? Interesująca logika :)
Nie wiem skąd założenie, że np. Łętocha i Marcisz miały taki sam talent do biegów ;) fakty temu przeczą.

Mam wrażenie, że ciągle toczymy te same rozmowy - to nie jest tak, że z każdego można zrobić super zawodnika. Znasz historię sióstr Polgar i ich ojca, który twierdził, że z każdej dziewczyny można zrobić szachistkę? (z jego córkami się udało, ale z przypadkowymi dziewczynami już nie - do sukcesów w sporcie często ciężka praca nie wystarczy).
Moim zdaniem Wieretelny nie objąłby kadry, gdyby nie widział materiału na dobre zawodniczki. Nieprzypadkowo nie odpowiedziałaś na pytanie o wielkie talenty z późnych roczników 90-tych - ja też takowych nie znam :)

No i tradycyjna uwaga co do obiektywizmu - oczywiście dyskwalifikacja sztafety w 2020 jest ważna i należy ją zaznaczyć, ale dyskwalifikacja Skinder w 2018 już nie, bo psuje tezę? ;)

dd100
Posty: 1576
Rejestracja: 04 sty 2017, 1:30

Re: Biegi narciarskie

Post autor: dd100 » 25 lis 2020, 1:29

maruda pisze:
25 lis 2020, 0:27
Moim zdaniem Wieretelny nie objąłby kadry, gdyby nie widział materiału na dobre zawodniczki. Nieprzypadkowo nie odpowiedziałaś na pytanie o wielkie talenty z późnych roczników 90-tych - ja też takowych nie znam :)
To powinno zakończyć wszelką dyskusję. Niestety nie zakończy ;)

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 3270
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Vojthas » 25 lis 2020, 17:12

Bez Marcisz w Ruce, dopiero na Davos. Z Polek zostają zatem w ten weekend: Skinder, Kaleta (Weronika), Kobielusz

Krolowa Sniegu
Posty: 10813
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 25 lis 2020, 17:49

maruda pisze:
25 lis 2020, 0:27
Czekaj czekaj, słabe wyniki Polek przez lata mają dowodzić tego, że był jakiś zalew talentów? Interesująca logika
Mają dowodzić tego, że nikt przez 8 lat, mimo setek dzieciaków na nartach, nie był w stanie wprowadzić zawodniczki na choćby przyzwoite wyniki juniorskie. Co nie wymaga gigantycznego talentu. Jasne, przez tyle lat nie było nikogo, a teraz nagle się objawiło. Najłatwiej fartem tłumaczyć wszystko.
maruda pisze:
25 lis 2020, 0:27
Nie wiem skąd założenie, że np. Łętocha i Marcisz miały taki sam talent do biegów fakty temu przeczą.
Jakie są fakty o Marcisz przed AW - skreślona przez trenerów, poza 50 w biegu na 5 km na MŚJ?
Takie są fakty.
maruda pisze:
25 lis 2020, 0:27
Mam wrażenie, że ciągle toczymy te same rozmowy - to nie jest tak, że z każdego można zrobić super zawodnika. Znasz historię sióstr Polgar i ich ojca, który twierdził, że z każdej dziewczyny można zrobić szachistkę? (z jego córkami się udało, ale z przypadkowymi dziewczynami już nie - do sukcesów w sporcie często ciężka praca nie wystarczy).
A ktoś twierdzi, że z każdego? Ale spójrz na fakty, przez 8 lat były 3 miejsca w 30, dużo więcej było w 2 lata. I to nie tylko Skinder czy Marcisz, ale nawet Kaleta czy Rucka były już w 30. MŚJ. W jednej konkurencji, czyli sprincie na MŚJ 2018 więcej weszło do 30, niż przez 8 wcześniejszych lat.
Serio? Trochę obiektywizmu. Polska szkoła i wszystko po prostu zawodziło - wiadomo, że nie każdy będzie mistrzem, ale tylko 3 miejsca w TOP 30 jasno pokazują, że nawet na przeciętny poziom nie dało się nikogo wprowadzić. A to już daje jasny sygnał, że była masakra trenerska. Zresztą ile razy Cempa był przerzucany przez różne kadry, a zawodniczki otwarcie mówiły o nim, że nawet nie potrafił wyjaśnić, jak wygląda prawidłowy krok łyżwowy.
maruda pisze:
25 lis 2020, 0:27
Moim zdaniem Wieretelny nie objąłby kadry, gdyby nie widział materiału na dobre zawodniczki. Nieprzypadkowo nie odpowiedziałaś na pytanie o wielkie talenty z późnych roczników 90-tych - ja też takowych nie znam
No i gdyby nie objął, to może poza Skinder, dalej byś nie znał. Ich nie znamy, bo zwyczajnie przepadły. Przepadło wiele chętnych dzieci. Tak jak przepadłaby Iza. Oczywiście po raz enty można założyć, że przez 8 lat nie było nikogo sensowego, żadnego talentu, a tutaj nagle się pojawiły.

A moim zdaniem, po prostu przekonała go Justyna, która powiedziała mu to, co mówiła publiczne, że jest jedynym człowiekiem, który może spowodować, że za 3-4 lata po niej którakolwiek dziewczyna będzie jeszcze biegać. Jakby chciał talenty i profesjonalną kadrę, to już wiele lat temu by zmienił kadrę i robił złote medale z Finkami/Szwedkami czy Rosjankami. A nie bawił się w pokazywanie amatorkom sportu.
maruda pisze:
25 lis 2020, 0:27
No i tradycyjna uwaga co do obiektywizmu - oczywiście dyskwalifikacja sztafety w 2020 jest ważna i należy ją zaznaczyć, ale dyskwalifikacja Skinder w 2018 już nie, bo psuje tezę?
Nie, nie psuje tezy. Ale powód jest inny. DSQ za wypadnięcie z trasy. Kowalczyk to wtedy skomentowała, że Moniki trenerzy (znów dyletanci) nie przygotowali do tej trasy, nie była obiegana na podobnych i przez to sobie technicznie nie poradziła. Pisała, że to efekt prostej rzeczy - dziewczyn w ogóle nie zabierano na różne trasy i poza granicę kraju.

Rozumiem, że wszystkie fakty na temat tego, jak wyglądało prowadzenie dziewczyn wcześniej, jak to, że nie miały pojęcia o niczym, nawet o głupiej diecie, dowodzi, że były jakkolwiek profesjonalnie prowadzone?
Vojthas pisze:
25 lis 2020, 17:12
Bez Marcisz w Ruce, dopiero na Davos. Z Polek zostają zatem w ten weekend: Skinder, Kaleta (Weronika), Kobielusz
Ciekawe, czy Monika pobiegnie całe Ruka Triple? Bo Weronika zakładam, że biega wszystko. Magda przynajmniej 2 biegi powinna zaliczyć, bo u niej sprinty są słabiutkie.

Poza tym skoro Marcisz dopiero w Davos, to chyba odpuszczamy Lilehammer i sztafetę?
UWAGA! TYPER MŚ w biathlonie - pierwsze typy do jutra do 14:45!

Kisik94
Posty: 708
Rejestracja: 04 sty 2017, 20:21

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Kisik94 » 25 lis 2020, 18:08

W Lillehammer i tak nie ma zawodów.

Krolowa Sniegu
Posty: 10813
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 25 lis 2020, 18:14

Kisik94 pisze:
25 lis 2020, 18:08
W Lillehammer i tak nie ma zawodów.
A no tak, spojrzałam na nieaktualny kalendarz.
UWAGA! TYPER MŚ w biathlonie - pierwsze typy do jutra do 14:45!

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 2230
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Merlin » 25 lis 2020, 21:24

Krolowa Sniegu pisze:
25 lis 2020, 17:49
Polska szkoła i wszystko po prostu zawodziło
Wierietielny i Kowalczyk to też polska szkoła. :)

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 3270
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Vojthas » 25 lis 2020, 21:29

Merlin pisze:
25 lis 2020, 21:24
Krolowa Sniegu pisze:
25 lis 2020, 17:49
Polska szkoła i wszystko po prostu zawodziło
Wierietielny i Kowalczyk to też polska szkoła. :)
Ale ich polska szkoła jest ichniejsza niż tamtejsza. Bo ich szkoła jest najichniejsza. :)

maruda
Posty: 16168
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biegi narciarskie

Post autor: maruda » 25 lis 2020, 22:01

Krolowa Sniegu pisze:
25 lis 2020, 17:49
maruda pisze:
25 lis 2020, 0:27
Czekaj czekaj, słabe wyniki Polek przez lata mają dowodzić tego, że był jakiś zalew talentów? Interesująca logika
Mają dowodzić tego, że nikt przez 8 lat, mimo setek dzieciaków na nartach, nie był w stanie wprowadzić zawodniczki na choćby przyzwoite wyniki juniorskie. Co nie wymaga gigantycznego talentu. Jasne, przez tyle lat nie było nikogo, a teraz nagle się objawiło. Najłatwiej fartem tłumaczyć wszystko.
maruda pisze:
25 lis 2020, 0:27
Nie wiem skąd założenie, że np. Łętocha i Marcisz miały taki sam talent do biegów fakty temu przeczą.
Jakie są fakty o Marcisz przed AW - skreślona przez trenerów, poza 50 w biegu na 5 km na MŚJ?
Takie są fakty.
maruda pisze:
25 lis 2020, 0:27
Mam wrażenie, że ciągle toczymy te same rozmowy - to nie jest tak, że z każdego można zrobić super zawodnika. Znasz historię sióstr Polgar i ich ojca, który twierdził, że z każdej dziewczyny można zrobić szachistkę? (z jego córkami się udało, ale z przypadkowymi dziewczynami już nie - do sukcesów w sporcie często ciężka praca nie wystarczy).
A ktoś twierdzi, że z każdego? Ale spójrz na fakty, przez 8 lat były 3 miejsca w 30, dużo więcej było w 2 lata. I to nie tylko Skinder czy Marcisz, ale nawet Kaleta czy Rucka były już w 30. MŚJ. W jednej konkurencji, czyli sprincie na MŚJ 2018 więcej weszło do 30, niż przez 8 wcześniejszych lat.
Serio? Trochę obiektywizmu. Polska szkoła i wszystko po prostu zawodziło - wiadomo, że nie każdy będzie mistrzem, ale tylko 3 miejsca w TOP 30 jasno pokazują, że nawet na przeciętny poziom nie dało się nikogo wprowadzić. A to już daje jasny sygnał, że była masakra trenerska. Zresztą ile razy Cempa był przerzucany przez różne kadry, a zawodniczki otwarcie mówiły o nim, że nawet nie potrafił wyjaśnić, jak wygląda prawidłowy krok łyżwowy.
maruda pisze:
25 lis 2020, 0:27
Moim zdaniem Wieretelny nie objąłby kadry, gdyby nie widział materiału na dobre zawodniczki. Nieprzypadkowo nie odpowiedziałaś na pytanie o wielkie talenty z późnych roczników 90-tych - ja też takowych nie znam
No i gdyby nie objął, to może poza Skinder, dalej byś nie znał. Ich nie znamy, bo zwyczajnie przepadły. Przepadło wiele chętnych dzieci. Tak jak przepadłaby Iza. Oczywiście po raz enty można założyć, że przez 8 lat nie było nikogo sensowego, żadnego talentu, a tutaj nagle się pojawiły.

A moim zdaniem, po prostu przekonała go Justyna, która powiedziała mu to, co mówiła publiczne, że jest jedynym człowiekiem, który może spowodować, że za 3-4 lata po niej którakolwiek dziewczyna będzie jeszcze biegać. Jakby chciał talenty i profesjonalną kadrę, to już wiele lat temu by zmienił kadrę i robił złote medale z Finkami/Szwedkami czy Rosjankami. A nie bawił się w pokazywanie amatorkom sportu.
maruda pisze:
25 lis 2020, 0:27
No i tradycyjna uwaga co do obiektywizmu - oczywiście dyskwalifikacja sztafety w 2020 jest ważna i należy ją zaznaczyć, ale dyskwalifikacja Skinder w 2018 już nie, bo psuje tezę?
Nie, nie psuje tezy. Ale powód jest inny. DSQ za wypadnięcie z trasy. Kowalczyk to wtedy skomentowała, że Moniki trenerzy (znów dyletanci) nie przygotowali do tej trasy, nie była obiegana na podobnych i przez to sobie technicznie nie poradziła. Pisała, że to efekt prostej rzeczy - dziewczyn w ogóle nie zabierano na różne trasy i poza granicę kraju.
:)
Rozumiem, że wszystkie fakty na temat tego, jak wyglądało prowadzenie dziewczyn wcześniej, jak to, że nie miały pojęcia o niczym, nawet o głupiej diecie, dowodzi, że były jakkolwiek profesjonalnie prowadzone?
Vojthas pisze:
25 lis 2020, 17:12
Bez Marcisz w Ruce, dopiero na Davos. Z Polek zostają zatem w ten weekend: Skinder, Kaleta (Weronika), Kobielusz
Ciekawe, czy Monika pobiegnie całe Ruka Triple? Bo Weronika zakładam, że biega wszystko. Magda przynajmniej 2 biegi powinna zaliczyć, bo u niej sprinty są słabiutkie.

Poza tym skoro Marcisz dopiero w Davos, to chyba odpuszczamy Lilehammer i sztafetę?
No to po kolei...

Co do sztafet w PŚ - jedyna wg dzisiejszych planów to ta za 2 miesiące w Lahti.
Zresztą nie widzę powodu dlaczego absencja Marcisz miałaby oznaczać niewystawienie sztafety. Po to mamy liczną (7 dziewczyn, a obsługa jest jeszcze liczniejsza) kadrę A, po to wykładamy (niemałe) pieniądze na ich rozwój i starty, by... startowały.

Zdarzają się bardziej i mniej zdolne pokolenia.
Jaśkowiec była niezłą zawodniczką i bez współpracy z Wieretelnym, a Skinder wykazywała już ogromny talent w sprincie przed tą współpracą.
Natomiast pomiędzy nimi... wciąż czekam na nazwiska tych wielkich talentów ;) do przypadku Łętochy jakoś się nie odniosłaś (a pamiętam, że spodziewałaś się, że współpraca z AW wyniesie ją na wyższy poziom).

Marcisz zajęła dalekie miejsce na 5 km w 2018, ale nie budowałbym na podstawie jednego nieudanego startu młodej zawodniczki całych teorii :) W sprincie była ponad 20 lokat wyżej (szósta w swoim roczniku, używając Twojego języka :P), a Skinder już wtedy była na dobrym sprinterskim poziomie (ja w to nie wnikam czy do dzięki czy pomimo pracy trenerów, bo przy jej treningach nie byłem, zakładam że Ty też :P, wykazuję tylko, że i przy pominięciu AW w rozważaniach :P jedne zawodniczki wykazywały znacznie większy talent niż inne).

Ja pamiętam, że Skinder i Marcisz były już zauważone na długo przed współpracą z Twoim ulubionym trenerskim duetem ;) Rucka może medialnie w mniejszym stopniu, ale w środowisku też (i miała przecież wiele wartościowych wyników w sezonie 2017/2018).
Pamiętasz tego typu artykuły https://www.sport.pl/zimowe/1,79225,213 ... adzic.html o innych młodych biegaczkach po Jaśkowiec?

W połowie 2016 w czołowej "600" wg FIS punktów nie było żadnej Polki mającej 21 lat lub mniej.
Dwa lata później - trzy panie na dystansach, sześć w sprincie.
Ja widzę diametralną różnicę w poziomie talentu (rozumianego tutaj jako wartościowych wyników osiąganych w młodym wieku, bo talent można różnie rozumieć), i mam taką teorię, że Kowalczyk i Wieretelny też ją dostrzegli ;)

Krolowa Sniegu
Posty: 10813
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 26 lis 2020, 20:46

Merlin pisze:
25 lis 2020, 21:24
Wierietielny i Kowalczyk to też polska szkoła.
No oni raczej jej tak nie tytułują. AW się raczej za szkołę klasyczną, czy rosyjską uważa.
maruda pisze:
25 lis 2020, 22:01
Zresztą nie widzę powodu dlaczego absencja Marcisz miałaby oznaczać niewystawienie sztafety. Po to mamy liczną (7 dziewczyn, a obsługa jest jeszcze liczniejsza) kadrę A, po to wykładamy (niemałe) pieniądze na ich rozwój i starty, by... startowały.
Nie wiem, czy trener by się zdecydował.
Dodatkowo przecież pytanie, jak długo Kaleta pozostanie w Europie, bo ma też związania studenckie w USA.
maruda pisze:
25 lis 2020, 22:01
Jaśkowiec była niezłą zawodniczką i bez współpracy z Wieretelnym, a Skinder wykazywała już ogromny talent w sprincie przed tą współpracą.
Oczywiście, że była niezłą zawodniczką. Ale kto ją wprowadził seniorsko na poziom okołomedalowy lub medalowy? Hudacz i AW. Jeśli komuś zawdzięcza medal w sprincie drużynowym to tej dwójce i ewentualnie Petrze Majdic, która też sporo pomagała. Zresztą ten pierwszy twierdził, że on pokazał pewien kierunek, ale przesądził ten ostatni rok pracy przed medalem.
maruda pisze:
25 lis 2020, 22:01
Natomiast pomiędzy nimi... wciąż czekam na nazwiska tych wielkich talentów do przypadku Łętochy jakoś się nie odniosłaś (a pamiętam, że spodziewałaś się, że współpraca z AW wyniesie ją na wyższy poziom).
Po raz enty, bo nie dotarło. Te talenty przepadły. Bo nikt mi nie wmówimy, że przez tyle lat nie było zdolnych 14 czy 15-latków. Nikt ich nie zna. Pewnie nawet one same nie były świadome, jaki potencjał mają. Ale nikt nie szukał odpowiednio.

A Łętocha? Ile przepracowała? Rok. Mówiono, że 2-3 lata, żeby myśleć o wchodzeniu do "30". Nie podjęła się dalszej pracy. Poza tym w jej przypadku było też mówione o tym, że może nie wszystkie będą zawodniczkami, ale poznają prawidłowe podstawy pracy i przeniosą choćby na grunt pracy z dziećmi. A co robi Ula? Właśnie z nimi pracuje.
Jak mamy oceniać Ulę, skoro uznała po roku, że jednak nie daje rady? Zresztą Kobielusz też nie wytrzymała rygoru pracy i wybrała kadrę młodzieżową. Nie każdy wytrzyma.
maruda pisze:
25 lis 2020, 22:01
Skinder już wtedy była na dobrym sprinterskim poziomie (ja w to nie wnikam czy do dzięki czy pomimo pracy trenerów, bo przy jej treningach nie byłem, zakładam że Ty też
Nie ma co wnikać, gdy spojrzy się na to, jaką filozofię jej do głowy wkładano i że nie była w stanie przebiec dłuższego dystansu na zawodach. Ale tak, nie ma co wnikać.
maruda pisze:
25 lis 2020, 22:01
Pamiętasz tego typu artykuły https://www.sport.pl/zimowe/1,79225,213 ... adzic.html o innych młodych biegaczkach po Jaśkowiec?
Jak najbardziej pamiętam. I te artykuły już pokazywały, że jeśli nic się nie zmieni, to z nich nic nie będzie. Cempa wręcz ignorował dziewczyny, zalecał pracę w klubie itd. Zresztą wtedy powstał też powstały takie teksty i pytanie: "Gdzie się podziały moje następczynie o których czytałam w gazetach?" A tam takie kwiatki:
- "Wystarczy spojrzeć na polskie biegaczki w wieku 20-30 lat. Krajobraz po bitwie. Te, które się ostały, są jak weteranki wojenne. Dwudziestopięciolatka, która kilka lat spędziła w kadrze, nie ma zrobionej bazy wytrzymałościowej? To kpina. A robiła sumiennie, co jej kazano." (z innych tekstów wnioskuję, że chodziło właśnie o Ulę)

- "Gdzie się podziały kolejne następczynie Justyny Kowalczyk, o których czytałam w gazetach? Były młodziutkie, miały talent i chęci. Rok, najwyżej dwa lata po trafieniu do kadry juniorsko-młodzieżowej znikały."

- "ale trzecie jest tak smutne, że aż ręce opadają: już drugi rok z rzędu na mistrzostwa świata juniorów nie wysłano żadnej Polki. Rok temu słyszałam, że Kazachstan jest zbyt daleki i zbyt kosztowny."

- pamiętam też informację, że polskie juniorki pracują o 300 godzin mniej rocznie od Skandynawek

- dodajmy jeszcze jedno, z badań Kowalczyk, zdjęcie z jej doktoratu - porównanie obciążeń treningowych z sezonu 2009/10 Kowalczyk i reszty kadry. Wiadomo, że nie każdy pracuje tak samo, ale to są kosmiczne różnice.
1973921_1122121587832196_3201371245603047743_o.jpg
1973921_1122121587832196_3201371245603047743_o.jpg (577.39 KiB) Przejrzano 216 razy
maruda pisze:
25 lis 2020, 22:01
W połowie 2016 w czołowej "600" wg FIS punktów nie było żadnej Polki mającej 21 lat lub mniej.
Dwa lata później - trzy panie na dystansach, sześć w sprincie.
Ja widzę diametralną różnicę w poziomie talentu (rozumianego tutaj jako wartościowych wyników osiąganych w młodym wieku, bo talent można różnie rozumieć), i mam taką teorię, że Kowalczyk i Wieretelny też ją dostrzegli
Dobrze, nawet jeśli uznamy, że obrodziło zdolnymi dziewczynami, to patrząc na sposób pracy, dietę, wygląd, podejście, sposób pracy, liczbę godzin w kadrze i zachowanie Cempy, trenerów (i Tajnera wobec nich), uważasz, że z kimkolwiek innym (oczywiście, jeśli nie byłby to świetny zagraniczny szkoleniowiec) jeszcze byśmy o nich słyszeli albo zrobiłyby 4 medale MŚ w 2 lata?
UWAGA! TYPER MŚ w biathlonie - pierwsze typy do jutra do 14:45!

Krolowa Sniegu
Posty: 10813
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Krolowa Sniegu » 26 lis 2020, 21:04

Jutro o 10:00 kwalifikacje - Skinder, Kaleta i Kobielusz na starcie. Skinder jest jedną z trzech juniorek, która pobiegnie. Poza nią Finka Udras (rocznik 2002) i Fossesholm. Norweżka nazywana nową Bjoergen. Dziewczyna z rocznika 2001, wyłapana za dzieciaka, obmierzona i testowana w każdą stronę, doładowana hormonem wzrostu. Kobielusz jedną z trzech dziewczyn z rocznika 2000.
Obawiam się, że przy stawce i na tej trasie będzie trudno o awans.
UWAGA! TYPER MŚ w biathlonie - pierwsze typy do jutra do 14:45!

maruda
Posty: 16168
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biegi narciarskie

Post autor: maruda » 26 lis 2020, 21:45

Krolowa Sniegu pisze:
26 lis 2020, 20:46
maruda pisze:
25 lis 2020, 22:01
W połowie 2016 w czołowej "600" wg FIS punktów nie było żadnej Polki mającej 21 lat lub mniej.
Dwa lata później - trzy panie na dystansach, sześć w sprincie.
Ja widzę diametralną różnicę w poziomie talentu (rozumianego tutaj jako wartościowych wyników osiąganych w młodym wieku, bo talent można różnie rozumieć), i mam taką teorię, że Kowalczyk i Wieretelny też ją dostrzegli
Dobrze, nawet jeśli uznamy, że obrodziło zdolnymi dziewczynami, to patrząc na sposób pracy, dietę, wygląd, podejście, sposób pracy, liczbę godzin w kadrze i zachowanie Cempy, trenerów (i Tajnera wobec nich), uważasz, że z kimkolwiek innym (oczywiście, jeśli nie byłby to świetny zagraniczny szkoleniowiec) jeszcze byśmy o nich słyszeli albo zrobiłyby 4 medale MŚ w 2 lata?
Nie wiemy tego - i nigdy się nie dowiemy :)
Może z innymi trenerami byłoby lepiej, może gorzej, może tak samo - tego się nie da zweryfikować.

Z pewnością Skinder i Marcisz pokazywały duży talent jeszcze przed współpracą z Wieretelnym i Kowalczyk, choć oczywiście Marcisz ładnie się przez ten czas rozwinęła :)

Zawodniczek tego pokroju nie było w Polsce od lat, to jest weryfikowalne.
Reszta to już "co by było gdyby".

Wiemy dokładnie jaki jest status Marcisz?

Jutro na starcie 76 pań, 87 panów (w tym 5 Polaków).
Każdy start ma znaczenie w kontekście kwalifikacji do Pekinu.
Może i duże, bo kto wie ile zawodów PŚ uda się w tym sezonie rozegrać?

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 3270
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Biegi narciarskie

Post autor: Vojthas » 26 lis 2020, 21:59

maruda pisze:
26 lis 2020, 21:45
Wiemy dokładnie jaki jest status Marcisz?
Ozdrowieniec wracający do formy, z tego, co wiem.

maruda
Posty: 16168
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Biegi narciarskie

Post autor: maruda » 26 lis 2020, 22:01

Vojthas pisze:
26 lis 2020, 21:59
maruda pisze:
26 lis 2020, 21:45
Wiemy dokładnie jaki jest status Marcisz?
Ozdrowieniec wracający do formy, z tego, co wiem.
To wycofanie z PŚ było dość nagłe.
Wiadomo, że forma słaba - pytanie kiedy będzie okazja do kolejnych startów.

ODPOWIEDZ