Z kim do Pekinu?

XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podział na dyscypliny.
maruda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: maruda » 08 lut 2019, 12:41

bartex pisze:
08 lut 2019, 12:31
maruda pisze:
08 lut 2019, 10:14

Co do Bosiek: o Williamson trudno coś powiedzieć, bo pojechała 1 bieg w PŚ. Beune jest jednak starsza.
Nie wiem skąd pomysł, że tor w Inzell "nie jest dużo wolniejszy od SLC czy Calgary". To jest ciągle ogromna przepaść - zobaczysz jakie czasy będą tam wykręcane za miesiąc :)

Wydaje mi się, że pesymizm dotyczący zimowych IO wynika z przekładania polskiej (nikłej) zdolności przekuwania medali mś na medale na letnich igrzyskach na igrzyska zimowe - a zimowe igrzyska jakoś tam Polsce jednak wychodzą ;)
Bosiek z nimi wygrywala o kilka sekund jeszcze w poprzednich sezonach,teraz niestety ona nie poprawia sie a rywalki owszem. Beune jest starsza tylko o kilka miesiecy.
Wogole to mozna sie zastanowic czy nie lepiej byloby zatrudnic np holenderskiego trenera jak zrobili Japonczycy czy Norwegowie ktorzy zanotowali duzy progres a u nas niestety jest coraz gorzej. Tylko pewnie jest to malo realne.
Na torach w Inzell czy Heerenveen lod jest coraz szybszy co prawda jeszcze nie tak szybki jak za oceanem ale juz do nich nie jest tak daleko jak jeszcze kilka lat temu.

Medale na ms przed io.( tak na szybko)
2001 1-1-0
2005 0-0-0
2009 2-0-2
2013 1-3-3
2017 1-0-1
Wyglada niezle ale w prawie kazdym wypadku medale zaleza od pojedynczych zawodnikow jak Malysz,Kowalczyk,Stoch.

Wedlug mnie perspektywy na Pekin sa slabe. Skoczkowie coraz starsi,Maliszewska startuje dobrze ale to sezon poolimpijski, a nasze nadzieje nie rozwijaja sie tak jakbysmy sobie zyczyli. Widac jak nasz sport ze wiekszosc zalezy tylko od pojedynczych zawodnikow.Tym razem jest duza szansa na to ze nie zdobedziemy medalu. Jednak to tylko prognoza na 3 lata przed wiec moze sie duzo zdarzyc.
Beune jest starsza o 10 miesięcy (nie jest już juniorką) :)
Ale za oceanem też lód też jest coraz szybszy! Tak to jest w panczenach, że rekordy torów są bardzo często poprawiane, zawodnicy po prostu jeżdżą coraz szybciej :)
Ja naprawdę tego "doganiania" lodów za oceanem nie widzę.

W sumie to ja po zastanowieniu, nie zgodzę się, że Bosiek nie zrobiła postępu. Ok, na 3000 m jest średnio. Ale rekord Polski juniorek uzyskany w Inzell wskazuje na postęp na 1000 m (z uwagi na terminarz Polka rzadko startuje na tym dystansie). Mamy kapitalny postęp na 1500 m. W masówce jak to w masówce - bywa różnie (a to 5. miejsce w PŚ, a tu upadek), ale możliwości są :)

Sceptycyzmu co do Maliszewskiej nie podzielam, skoczkowie startują świetnie - oczywiście nie wiemy jak będzie za 3 lata, ale nie zgodzę się, że "jest duża szansa, że w Pekinie nie zdobędziemy medalu". Osobiście żadnego obniżenia poziomu w polskich sportach zimowych nie widzę, a i indywidualności mamy.

Kuburgha
Posty: 2023
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: Kuburgha » 08 lut 2019, 12:57

Cóż, jedni z nas widzą powody do optymizmu, inni do pesymizmu, a jeszcze inni widzą to gdzieś po środku. Jak dla mnie 0 w Nagano to tylko całkiem możliwy scenariusz, ale jeszcze nie zakładam, że podstawowy.
maruda pisze:
08 lut 2019, 12:41
Osobiście żadnego obniżenia poziomu w polskich sportach zimowych nie widzę,
Pisałem już wcześniej, że generalnie przez dwadzieścia lat poszliśmy sporo do przodu. Pytanie tylko, czy w większości przypadków to poziom medalowy? Na dziś taki to skoczkowie i Maliszewska. Ale czy tak samo będzie za 3 lata?
maruda pisze:
08 lut 2019, 12:41
a i indywidualności mamy.
To znaczy kogo? Poza Stochem oczywiście. I nie takie wyłącznie na miarę naszego podwórka. Kto jeszcze?

bartex
Posty: 262
Rejestracja: 05 lut 2017, 11:12

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: bartex » 08 lut 2019, 12:59

[/quote]
Beune jest starsza o 10 miesięcy (nie jest już juniorką) :)
Ale za oceanem też lód też jest coraz szybszy! Tak to jest w panczenach, że rekordy torów są bardzo często poprawiane, zawodnicy po prostu jeżdżą coraz szybciej :)
Ja naprawdę tego "doganiania" lodów za oceanem nie widzę.

Sceptycyzmu co do Maliszewskiej nie podzielam, skoczkowie startują świetnie - oczywiście nie wiemy jak będzie za 3 lata, ale nie zgodzę się, że "jest duża szansa, że w Pekinie nie zdobędziemy medalu". Osobiście żadnego obniżenia poziomu w polskich sportach zimowych nie widzę, a i indywidualności mamy.
[/quote]

W tym sezonie nie ma Fontany, Kexin rzadko startuje, wrocila Boutin. Zobaczymy w nastepnych sezonach jak bedzie. Do tego to tylko jedna szansa na medal, wiekszosc zawodniczek z topu potrafi jezdzic wszystkie dystanse
Skoczkowie coraz starsi i na tym polega problem ze moga formy nie utrzymac.

Przeciez dobrze wiesz ze u nas w kazdej dyscyplinie poziom zalezy od jednostek/ki. Rownie dobrze Kowalczyk mogla pojawic sie przed Nagano i co pisalibysmy ze wtedy byl wysoki poziom?

maruda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: maruda » 08 lut 2019, 12:59

Kuburgha pisze:
08 lut 2019, 12:57
Cóż, jedni z nas widzą powody do optymizmu, inni do pesymizmu, a jeszcze inni widzą to gdzieś po środku. Jak dla mnie 0 w Nagano to tylko całkiem możliwy scenariusz, ale jeszcze nie zakładam, że podstawowy.
maruda pisze:
08 lut 2019, 12:41
Osobiście żadnego obniżenia poziomu w polskich sportach zimowych nie widzę,
Pisałem już wcześniej, że generalnie przez dwadzieścia lat poszliśmy sporo do przodu. Pytanie tylko, czy w większości przypadków to poziom medalowy? Na dziś taki to skoczkowie i Maliszewska. Ale czy tak samo będzie za 3 lata?
maruda pisze:
08 lut 2019, 12:41
a i indywidualności mamy.
To znaczy kogo? Poza Stochem oczywiście. I nie takie wyłącznie na miarę naszego podwórka. Kto jeszcze?
Maliszewska :)
To jest dziewczyna, która robi stałe postępy - mnie jej wyniki z tego sezonu aż tak nie szokują.
Na 500 m jest najlepsza na świecie, na 1000 m zaczyna się liczyć.
Mamy młodą reprezentację, może w Pekinie będziemy mieć już mocną sztafetę (może też miksta?).

maruda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: maruda » 08 lut 2019, 13:02

bartex pisze:
08 lut 2019, 12:59
W tym sezonie nie ma Fontany, Kexin rzadko startuje, wrocila Boutin. Zobaczymy w nastepnych sezonach jak bedzie. Do tego to tylko jedna szansa na medal, wiekszosc zawodniczek z topu potrafi jezdzic wszystkie dystanse
Skoczkowie coraz starsi i na tym polega problem ze moga formy nie utrzymac.

Przeciez dobrze wiesz ze u nas w kazdej dyscyplinie poziom zalezy od jednostek/ki. Rownie dobrze Kowalczyk mogla pojawic sie przed Nagano i co pisalibysmy ze wtedy byl wysoki poziom?
Maliszewska też się wydłuża.
Medal w Pekinie np. Hojnisz czy w łyżwiarstwie szybkim nie wydaje się abstrakcją. Chociaż oczywiście zgadzam się, że jeżeli chodzi o sporty zimowe w Polsce to kluczowe są te wybitne jednostki.

Kuburgha
Posty: 2023
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: Kuburgha » 08 lut 2019, 13:17

To znaczy kogo? Poza Stochem oczywiście. I nie takie wyłącznie na miarę naszego podwórka. Kto jeszcze?
maruda pisze:
08 lut 2019, 12:59

Maliszewska :)
To jest dziewczyna, która robi stałe postępy - mnie jej wyniki z tego sezonu aż tak nie szokują.
Małysz, Kowalczyk, Stoch, Maliszewska. No, no, oby tak było. Ale na dziś myślę, że jeszcze "trochę" brakuje, aby ustawiać ją w jednym szeregu. Żeby nazwać ją indywidualnością na skalę dyscypliny (a nie tylko krajowego podwórka) to niech chociaż zostanie mistrzynią świata. Lub wygra PŚ także w następnym sezonie. Wtedy pogadamy.Naprawdę doceniam jej sukcesy, też mam nadzieję na ich kontynuację i jej dalszy rozwój. Ale do wymienionej trójki to jej jednak jeszcze daleko.

I znów w kontekście Pekinu jesteśmy tam gdzie napisałem, czyli nadzieje na rozwój młodych i utrzymanie poziomu skoczków.

bartex
Posty: 262
Rejestracja: 05 lut 2017, 11:12

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: bartex » 08 lut 2019, 13:19

maruda pisze:
08 lut 2019, 13:02
bartex pisze:
08 lut 2019, 12:59
W tym sezonie nie ma Fontany, Kexin rzadko startuje, wrocila Boutin. Zobaczymy w nastepnych sezonach jak bedzie. Do tego to tylko jedna szansa na medal, wiekszosc zawodniczek z topu potrafi jezdzic wszystkie dystanse
Skoczkowie coraz starsi i na tym polega problem ze moga formy nie utrzymac.

Przeciez dobrze wiesz ze u nas w kazdej dyscyplinie poziom zalezy od jednostek/ki. Rownie dobrze Kowalczyk mogla pojawic sie przed Nagano i co pisalibysmy ze wtedy byl wysoki poziom?
Maliszewska też się wydłuża.
Medal w Pekinie np. Hojnisz czy w łyżwiarstwie szybkim nie wydaje się abstrakcją. Chociaż oczywiście zgadzam się, że jeżeli chodzi o sporty zimowe w Polsce to kluczowe są te wybitne jednostki.
Powiem ze srednio widze to wydluzanie. Na podstawie ostatniego wyscigu na 1000m nie ma co wyciagac wnioskow bo tempo bylo dosc slabe a Maliszewska nie potrafi wytrzymac jak jest szybkie tempo. Schulting najlepsza na tym dystansie czy Choi nie jechaly. Na 1500m to wogole jej nie widze bo to marathon dla niej na razie.

maruda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: maruda » 08 lut 2019, 14:28

Kuburgha pisze:
08 lut 2019, 13:17
To znaczy kogo? Poza Stochem oczywiście. I nie takie wyłącznie na miarę naszego podwórka. Kto jeszcze?
maruda pisze:
08 lut 2019, 12:59

Maliszewska :)
To jest dziewczyna, która robi stałe postępy - mnie jej wyniki z tego sezonu aż tak nie szokują.
Małysz, Kowalczyk, Stoch, Maliszewska. No, no, oby tak było. Ale na dziś myślę, że jeszcze "trochę" brakuje, aby ustawiać ją w jednym szeregu. Żeby nazwać ją indywidualnością na skalę dyscypliny (a nie tylko krajowego podwórka) to niech chociaż zostanie mistrzynią świata. Lub wygra PŚ także w następnym sezonie. Wtedy pogadamy.Naprawdę doceniam jej sukcesy, też mam nadzieję na ich kontynuację i jej dalszy rozwój. Ale do wymienionej trójki to jej jednak jeszcze daleko.

I znów w kontekście Pekinu jesteśmy tam gdzie napisałem, czyli nadzieje na rozwój młodych i utrzymanie poziomu skoczków.
Ja Maliszewskiej w jednym szeregu ze Stochem, Kowalczyk i Małyszem nie ustawiam ;)
Na dziś nawet nie z Sikorą :)

Ale szanse widzę duże - cieszy rozwój na 1000 metrów, bo wiadomo jaki jest short track i jaka by forma nie była, na jednym dystansie może coś nie wyjść. Ważna będzie także kwalifikacja sztafet, historia pokazuje że różne rzeczy mogą się z nich dziać w Pekinie ;)

Jeżeli chodzi o skoczków, to w przeciwieństwie do większości forumowiczów nie obawiam się aż tak o wiek naszych. Jeżeli już - to martwi prawdopodobne odejście Horngachera.

Pawło
Posty: 956
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: Pawło » 08 lut 2019, 15:48

hmmm....nie wiem czy nie doszło do nieporozumienia między Wami
to, że gdzie Maliszewskiej do Małyszów itp. to jedno
co nie zmienia faktu, że w Pekinie może być naszą nadzieją nr 1, biatlon ma swoją specyfikę, a Stoch - na to trzeba być gotowym - w Pekinie może już nie być wśród gigantów, a i los drużyny niepewny.
Może być tak, że indywidualnie to Maliszewska, Kubacki, Hojnisz będą naszymi największymi nadziejami - w tej kolejności, zobaczymy jak Król

Kuburgha
Posty: 2023
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: Kuburgha » 08 lut 2019, 16:09

Ale ja nie twierdzę, że Maliszewska nie będzie naszą nadzieją nr 1 w Pekinie. Po prostu utrzymuję, że dużo za wcześnie robić z niej naszą wielką olimpijska nadzieję. Może będzie super gwiazdą, może nie. Może powalczy o brąz a może nie. A może obecny sezon to szczyt jej kariery? A może nie.
Poczekajmy z nią na kolejne sezony. Jeszcze raz powtórzę, Pekin nie musi być gorszy niż Pjongczang, ale niestety może. I nie jest to tylko krakanie na wszelki wypadek, ale całkiem realna wizja. Tak bardzo jest nierealne, że skoczkowie skończą bez medalu, a Maliszewska ma najlepszy sezon teraz? Że Bosiek i Żuk nie wbiją jednak do seniorskiej czołówki? I co wtedy? Owszem to czarny scenariusz, oby się nie sprawdził, ale chyba nie jest niemożliwy?

maruda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: maruda » 08 lut 2019, 16:31

Kuburgha pisze:
08 lut 2019, 16:09
Ale ja nie twierdzę, że Maliszewska nie będzie naszą nadzieją nr 1 w Pekinie. Po prostu utrzymuję, że dużo za wcześnie robić z niej naszą wielką olimpijska nadzieję. Może będzie super gwiazdą, może nie. Może powalczy o brąz a może nie. A może obecny sezon to szczyt jej kariery? A może nie.
Poczekajmy z nią na kolejne sezony. Jeszcze raz powtórzę, Pekin nie musi być gorszy niż Pjongczang, ale niestety może. I nie jest to tylko krakanie na wszelki wypadek, ale całkiem realna wizja. Tak bardzo jest nierealne, że skoczkowie skończą bez medalu, a Maliszewska ma najlepszy sezon teraz? Że Bosiek i Żuk nie wbiją jednak do seniorskiej czołówki? I co wtedy? Owszem to czarny scenariusz, oby się nie sprawdził, ale chyba nie jest niemożliwy?
Brak medalu w Korei też był niemożliwy :)
Gdyby skoczkowie i w drugim konkursie nie zdobyli medalu, może pojawiłyby się jakieś nerwy i drużynówka ułożyłaby się inaczej (choć ja do dziś z tego brązu nie bardzo zadowolony jestem :P).

mtk
Posty: 228
Rejestracja: 15 paź 2018, 15:53

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: mtk » 11 lut 2019, 13:11

W Pekinie faktycznie może być słabo. Ten rok optymizmem nie napawa. Łyżwiarze szybcy na razie niezbyt szybcy, snowboardziści bez większych niespodzianek, sanki, boby itd - wiadomo. Szkoda, że Short track taki loteryjny, oczami wyobraźni (koszmarnej) już widzę jak Maliszewska prowadzi przed metą w finale, a jakaś Koreanka np. podcina ją na ostatnim wirażu i... po medalu. Równie dobrze może zdobyć dwa medale, ale tu szczęście będzie czynnikiem decydującym. Pocieszające jest to, że w narciarstwie alpejskim chociaż jedną zawodniczkę powinniśmy mieć na poprawnym poziomie, więcej konkurencji będziemy śledzić z podwójną uwagą ;)
Natomiast to mogą być jednak dla nas historyczne igrzyska, jeśli Stochowi pomimo upływu lat uda się utrzymać formę, może stać się najbardziej utytułowanym polskim sportowcem w historii olimpijskiej.

SzG
Posty: 1248
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: SzG » 11 lut 2019, 15:27

mtk pisze:
11 lut 2019, 13:11
Szkoda, że Short track taki loteryjny, oczami wyobraźni (koszmarnej) już widzę jak Maliszewska prowadzi przed metą w finale, a jakaś Koreanka np. podcina ją na ostatnim wirażu i...
W finale na 500m. startują docelowo 4 zawodniczki, więc Koreanka dostaje DSQ i jest medal.

mtk
Posty: 228
Rejestracja: 15 paź 2018, 15:53

Re: Z kim do Pekinu?

Post autor: mtk » 11 lut 2019, 16:04

SzG pisze:
11 lut 2019, 15:27
mtk pisze:
11 lut 2019, 13:11
Szkoda, że Short track taki loteryjny, oczami wyobraźni (koszmarnej) już widzę jak Maliszewska prowadzi przed metą w finale, a jakaś Koreanka np. podcina ją na ostatnim wirażu i...
W finale na 500m. startują docelowo 4 zawodniczki, więc Koreanka dostaje DSQ i jest medal.
Pocieszyłeś mnie :D

ODPOWIEDZ