My i sport

Życie na sportowo
Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 1763
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

My i sport

Post autor: runfixe » 16 sty 2018, 16:44

Dość rzadko piszemy o dyscyplinach jakie sami uprawiamy. A temat wydaje mi się ciekawy, można wymienić się doświadczeniami.

Nie pisząc o tym co kiedyś robiłem z większymi lub mniejszymi wynikami (zwłaszcza mniejszymi, bo miałem jednak inne priorytety), to od zeszłego roku zacząłem trenować łucznictwo. Świetna sprawa, zapisałem się do klubu, póki co chodzę tylko raz w tygodniu, ale pozwala mi to kompletnie zapomnieć o stresach po całym dniu pracy.
Domyslałem się, że nie jest to łatwy spory, ale że do tego stopnia? Czasami przypomina to yoge - tak trzeba uważać na swoją postawę i kontrolować każdy ruch.

Z racji, że trenuję w klubie, to finansowo wychodzą mi grosze. Sprzęt mam użyczany aż się zdecydują kupić swój łuk.

Jakbyście kiedyś mieli okazję, to szczerze zachęcam - z jednym ale - na efekty swojej pracy trzeba trochę poczekać.

I jak pisal klasyk, nie jest to tak do końca piknikowy sport ;)

balwan
Posty: 1612
Rejestracja: 01 lut 2017, 11:43

Re: My i sport

Post autor: balwan » 16 sty 2018, 17:50

Ja "trenuje" kolarstwo, nawet mam ambitny cel na ten sezon ale niestety walka z kontuzją od miesiąca.
Na rowerze jezdze od 5 lat, ten sezon jest 6. Bardziej specjalizuje się w samotnych wyprawach niż w startach zawodach. Niestety przez kraksę jaką miałem raz na zjazdach jak startuje w zawodach to tylko dla samego startu gdyż na zjazdach za bardzo hamuje ;)

Marzenie sportowe to( chronologiczne będę do tego dążył ) :
-1000km bez przerwy na rowerze;
- ukończenie maratonu ;
- trenowanie i startowanie w triathlone. ( Cel ambitny bo jeszcze pływać nie umiem )

cube
Posty: 184
Rejestracja: 03 sty 2017, 20:55

Re: My i sport

Post autor: cube » 16 sty 2018, 20:17

balwan pisze:
16 sty 2018, 17:50
Ja "trenuje" kolarstwo, nawet mam ambitny cel na ten sezon ale niestety walka z kontuzją od miesiąca.
Na rowerze jezdze od 5 lat, ten sezon jest 6. Bardziej specjalizuje się w samotnych wyprawach niż w startach zawodach. Niestety przez kraksę jaką miałem raz na zjazdach jak startuje w zawodach to tylko dla samego startu gdyż na zjazdach za bardzo hamuje ;)

Marzenie sportowe to( chronologiczne będę do tego dążył ) :
-1000km bez przerwy na rowerze;
- ukończenie maratonu ;
- trenowanie i startowanie w triathlone. ( Cel ambitny bo jeszcze pływać nie umiem )
balwan moglibyśmy przybić piątkę co do ostatniego celu. Triathlon to sport który mega mi imponuje ale ja nie dość że nie umiem pływać to dodatkowo boję się wody. Mam nadzieję kiedyś uda się przezwyciężyć.

Co do moich sportowych doświadczeń grywam w lidze amatorskiej siatkówki. Kiedyś koszykówka raz lub 2 w tygodniu. Niestety od kilku lat ze względu na charakter pracy (częste długie wyjazdy) ciężko złapać ekipę która by przyjęła kogoś kto pojawia się 2, 3 razy na 3 miesiące.

Dodatkowo jakieś 3 lata temu zaczałem biegać. Był moment, że na maksa byłem wkręcony w bieganie regularnie 3, 4 razy w tygodniu włączając w to już jakieś plany interwały itp. Celem też był przyszłościowo maraton. Niestety to hobby też podupadło przez wyjazdy w niesprzyjające tereny. Tutaj mam mój pierwszy cel na najbliższy rok wrócić do regularnego biegania przynajmniej po 20 km tygodniowo. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

pbest
Posty: 1272
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: My i sport

Post autor: pbest » 16 sty 2018, 20:45

Moim konikiem od dłuższego czasu jest nieolimpijski squash - zakochałem się od pierwszego razu i jestem gorącym zwolennikiem włączenia do programu igrzysk. Od roku gram w lidze amatorskiej i udało mi się już awansować w środkowe rejony tabeli, udział bierze około 100 osób aktualnie. Od tego tygodnia mam nawet licencję Polskiej Federacji Squasha i planuję start w pierwszych zawodach rankingowych.
Druga pasja to bieganie, ale ostatnio z różnych przyczyn trochę odstawiona na bok. W październiku ukończyłem 10. jubileuszowy maraton, a mianowicie SilesiaMarathon z metą na nowym Stadionie Śląskim-wrażenie niesamowite. Takie marzenie na najbliższe lata to bieg na 100km i bieg 24-godzinny.
Latem bardzo amatorsko grywam sobie też w tenisa i siatkówkę plażową, a niespełnionym marzeniem pozostaje trenowanie strzelectwa-broń pneumatyczna. Ktoś może zna jakiś klub na Śląsku??

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 1763
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: My i sport

Post autor: runfixe » 16 sty 2018, 20:54

Jeszcze rok temu regularnie grałem w squasha (raz - dwa w tygodniu) niestety najpierw srogo skręciłem kostkę a potem ostatecznie się przeprowadziłem i straciłem partnera. Świetny sport, uwielbiam, niestety czasami różnice poziomów czasem są nie do przejścia - przez dwa lata ani razu nie wygrałem z moim partnerem...

Też jestem gorącym zwolennikiem jego wprowadzenie do programu IO i w Paryżu wydaje mi się to dość prawdopodobne.

Awatar użytkownika
123qwe
Posty: 273
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01

Re: My i sport

Post autor: 123qwe » 16 sty 2018, 21:34

ja 8 lat judo ćwiczyłem z czego 2 trenowałem (to duża różnica) i sukces to podium imprezy centralnej (Puchar Polski małe ale cieszy :D) potem trochę grapling kickboxing ale to już bardziej dla zabawy i towarzystwa.Aktualnie tylko siłownia ukierunkowana pod trójbój (całkowicie amatorsko tzn nie planuje na razie żadnych startów pomijając jakieś mistrzostwa miasta gminy ale tu podobnie dla zabawy i towarzystwa :D

mrpotato
Posty: 738
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: My i sport

Post autor: mrpotato » 16 sty 2018, 22:18

ja tak jak balwan, kolarstwo, w ujęciu amatorskim ofc
wersja mtb maraton

cel do którego trenuje to maraton Salzkammergut w Austrii,rok 2019, dystans 210 km, przewyzszenia 7000m

Kazulinho
Posty: 119
Rejestracja: 01 lut 2017, 23:17

Re: My i sport

Post autor: Kazulinho » 22 sty 2018, 16:46

Ja przez ostatnie trzy lata grałem w futbol amerykański w polskiej lidze, na poziomie trzeciej i po awansie drugiej ligi. Piszę "grałem", bo prawdopodobnie zawieszam aktualnie "karierę" ze względu na początek "kariery" zawodowej, również związanej ze sportem

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 1763
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: My i sport

Post autor: runfixe » 22 sty 2018, 17:01

Kazulinho pisze:
22 sty 2018, 16:46
Ja przez ostatnie trzy lata grałem w futbol amerykański w polskiej lidze, na poziomie trzeciej i po awansie drugiej ligi. Piszę "grałem", bo prawdopodobnie zawieszam aktualnie "karierę" ze względu na początek "kariery" zawodowej, również związanej ze sportem
A można się spytać w jakim zespole grałeś? Mam znajomego, który był grającym prezesem Spartansów, chyba aż do ich fuzji i powstania Sharksów.

Ostatnio mniej się interesowałem polskim futbolem amerykańskim i nawet nie zauważyłem, że powoli przestaje być amatorski... :o

Kazulinho
Posty: 119
Rejestracja: 01 lut 2017, 23:17

Re: My i sport

Post autor: Kazulinho » 22 sty 2018, 17:05

runfixe pisze:
22 sty 2018, 17:01
Kazulinho pisze:
22 sty 2018, 16:46
Ja przez ostatnie trzy lata grałem w futbol amerykański w polskiej lidze, na poziomie trzeciej i po awansie drugiej ligi. Piszę "grałem", bo prawdopodobnie zawieszam aktualnie "karierę" ze względu na początek "kariery" zawodowej, również związanej ze sportem
A można się spytać w jakim zespole grałeś? Mam znajomego, który był grającym prezesem Spartansów, chyba aż do ich fuzji i powstania Sharksów.

Ostatnio mniej się interesowałem polskim futbolem amerykańskim i nawet nie zauważyłem, że powoli przestaje być amatorski... :o
W Rhinos Wyszków. Spartans nie uświadczyliśmy już jak weszliśmy do ligi, ale z Sharks graliśmy do roku, przeciwko ich drużynie B miałem chyba swój najlepszy mecz :P a co do tego zawodowstwa...nie, jeszcze bardzo długo nie, poza pojedynczymi stypendiami dla reprezentantów Polski od najlepszych klubów, no i może Panthers Wrocław, która jak na taki niszowy sport rozwija się modelowo

dd100
Posty: 462
Rejestracja: 04 sty 2017, 1:30

Re: My i sport

Post autor: dd100 » 22 sty 2018, 17:48

Mam znajomego, który gra w Seahawks Gdynia. Nawet w reprezentacji grał.

mrpotato
Posty: 738
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: My i sport

Post autor: mrpotato » 23 sty 2018, 11:12

nie myslalem ze tak usportowione forum mamy
i bardzo dobrze, kazdy kto gdzies tam sam pot wylewa
ma więcej empatii dla sportowców, tak myśle

dorzuce moze, siegając w zamierzchłą przeszłosc, ze miałem
epizod z podnoszeniem ciężarów(troche smieszne bo cherlawy jestem)
co prawda szybko mi zgasł entuzjazm ale podstawy rwania i podrzutu mam zakodowane do dziś ;)

kiedys tez w karate oyama sie bawiłem
oraz niesmiertelna piłka, całe lata, poziom reprezentacji uczelni mniej więcej

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość