Irena Szewińska

Dyskusja o znanych sportowcach i trenerach
Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 595
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Irena Szewińska

Post autor: Vojthas » 30 cze 2018, 22:29

Wiem, że jest osobny wątek na informacje o zmarłych, ale chyba tak wybitnej postaci naszego sportu należy się osobna "księga kondolencyjna". Ponieważ mamy tu użytkowników z różnych epok, ciekawi mnie to, jakie macie wspomnienia z Panią Ireną.
Moje będzie chyba najświeższe, ze względu na wiek jej startów nie miałem prawa oglądać. Stałem pod sceną podczas otwarcia Pikniku Olimpijskiego. Było tam tyle gwiazd, ale ona swoją rolą przyćmiła wszystkich - najpierw otworzyła imprezę, a następnie przekazała ogień olimpijski młodemu szermierzowi, który wystąpi na YOG w Buenos Aires. Tuż po rozpoczęciu podszedłem do niej i zrobiłem sobie z nią zdjęcie. Zaledwie trzy tygodnie temu...

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 243
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Lekkoatletyka

Post autor: barania głowa » 30 cze 2018, 23:05

balwan pisze:
30 cze 2018, 18:21
Jeśli chodzi o Irenę Szewinska należę do pokolenia które o startach Szewinskiej wie tylko z opowiadań. Chyba dopiero dziś zrozumiałem jaka to była Mistrzyni.
Irena Szewińska była kimś znaczącym w światowym sporcie. Oglądając relacje w zawodów w zachodnich mediach nie raz można usłyszeć porównania współczesnych mistrzów do Blankers-Koen, Betty Cuthbert i właśnie Ireny Szewińskiej. Nie dochowaliśmy się wielu tej rangi sportowców. O jej śmierci były dzisiaj informacje na stronie IAAF, MKOl i szeregu zagranicznych serwisów na wyspach, we Francji, Rosji …. I to nie krótkie wzmianki.

Nasze media też godnie prezentują informacje o śmierci. Wiele artykułów, wspomnienia innych sportowców, archiwalne materiały. I wygląda to bardziej dojrzale, niż celebracja odejścia wielu osób w ostatnich latach.

Kuburgha
Posty: 1788
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Irena Szewińska

Post autor: Kuburgha » 03 lip 2018, 10:35

Wydaje mi się, że zaliczam się do starszej części forumowiczów, ale oczywiście czasów świetności nie pamiętam. Jak przez mgłę, kojarzę porażkę w Moskwie. To były pierwsze igrzyska, które jakoś tam oglądałem. I jak to dzieciak miałem ogromne nadzieje związane ze startem naszej Mistrzyni. Był zawód...
Natomiast w okresie naszego największego lekkoatletycznego dołka, na przełomie lata osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych uwielbiałem, jak telewizja przypominała (niezbyt często oczywiście) bieg z Montrealu. Było to w tych smutnych dla naszej la. czasach wielce krzepiące dla mnie i zawsze wywoływało zachwyt.

mrpotato
Posty: 1660
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Irena Szewińska

Post autor: mrpotato » 03 lip 2018, 12:29

U mnie brak szczególnych wspomnień poza tym że widziałem mistrzynię na różnych mityngach.
Poza byciem sportowcem wybitnym i rozpoznawanym w skali globalnej zdawała sie tez byc po prostu
dobrym człowiekiem... usmiech, skromność i tzw cicha charyzma. Myślę że kondolencje
ze strony MKol i opuszczenie flagi to mniej zwyczajowej kurtuazji a więcej szczerego smutku.
Na mnie śmierć Pani Ireny zrobiła duże wrażenie bo nie było chyba żadnych informacji o mocnym podupadnieciu na zdrowiu. 72 lata to jeszcze można ładnie pożyć.

Duża strata i gdybysmy na forum mieli flage tez powinnismy opuscic na dłuzej.
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość