My i sport

Wszystkie inne tematy niezwiązane z nadchodzącymi IO i ZIO
pbest
Posty: 2828
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: My i sport

Post autor: pbest » 02 sie 2019, 16:18

Chcesz żebym utonął? Hehe

Awatar użytkownika
Col_Frost
Posty: 2926
Rejestracja: 13 sty 2017, 13:58

Re: My i sport

Post autor: Col_Frost » 02 sie 2019, 16:45

Zawsze to jakiś sposób na pozbycie się rywala. I to bez faulu ;-)

pbest
Posty: 2828
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: My i sport

Post autor: pbest » 04 sie 2019, 10:19

Col_Frost pisze:
02 sie 2019, 16:45
Zawsze to jakiś sposób na pozbycie się rywala. I to bez faulu ;-)
Ja w tej konkurencji raczej stawiam na 'zerówkę'.

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 4123
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: My i sport

Post autor: runfixe » 04 sie 2019, 17:18

Ja bym też wprowadził kamień papier nożyczki w ramach sportów walki :) nie ma to jak stanąć oko w oko z przeciwnikiem i zmierzyć się w bezpośrednim pojedynku :)

kocich
Posty: 313
Rejestracja: 24 lip 2017, 17:57
Lokalizacja: Grodno

Re: My i sport

Post autor: kocich » 09 sie 2019, 10:51

Dziękuję Wam za kolejne wpłaty!
Zobaczcie co się wyprawia :)
https://rejestracja.maratonwarszawski.c ... VSOHSLCGd8
Oczywiście zachęcam cały czas do wsparcia zbiórki. Do kolejnej okrągłej kwoty brakuje 9zł :)

Ryszard_1
Posty: 162
Rejestracja: 09 cze 2019, 20:19

Re: My i sport

Post autor: Ryszard_1 » 09 sie 2019, 13:33

kocich pisze:
09 sie 2019, 10:51
Dziękuję Wam za kolejne wpłaty!
Zobaczcie co się wyprawia :)
https://rejestracja.maratonwarszawski.c ... VSOHSLCGd8
Oczywiście zachęcam cały czas do wsparcia zbiórki. Do kolejnej okrągłej kwoty brakuje 9zł :)
Brakuje do bardzo okrągłej kwoty 99 PLN :)

kocich
Posty: 313
Rejestracja: 24 lip 2017, 17:57
Lokalizacja: Grodno

Re: My i sport

Post autor: kocich » 09 sie 2019, 14:53

Ryszard_1 pisze:
09 sie 2019, 13:33
kocich pisze:
09 sie 2019, 10:51
Dziękuję Wam za kolejne wpłaty!
Zobaczcie co się wyprawia :)
https://rejestracja.maratonwarszawski.c ... VSOHSLCGd8
Oczywiście zachęcam cały czas do wsparcia zbiórki. Do kolejnej okrągłej kwoty brakuje 9zł :)
Brakuje do bardzo okrągłej kwoty 99 PLN :)
Ryszard jesteś królem tej zbiórki!

kocich
Posty: 313
Rejestracja: 24 lip 2017, 17:57
Lokalizacja: Grodno

Re: My i sport

Post autor: kocich » 20 wrz 2019, 17:43

Chłopaki i dziewczyny zostało mi 10 dni do maratonu i tydzień do zakończenia zbiórki charytatywnej dla Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę z nim związanej.
Jeśli ktoś chce wspomóc szczytny cel to zapraszam i z całego serducha dziękuję. Tym bardziej, że na finiszu dałem się zepchnąć na drugie miejsce w kategorii fundacji. Mam już fajną sumę, marzę o 3000zł ale nawet za najmniejszą wpłatę będę wdzięczny nie mówiąc już o wdzięcznych maluchach.
https://rejestracja.maratonwarszawski.c ... VSOHSLCGd8

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 1820
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: My i sport

Post autor: Vojthas » 10 paź 2019, 23:26

Halo, Toruń i okolice! Jeśli ktoś się znajdzie w okolicy w ten weekend, to od jutra biorę udział z moją drużyną w Toruń Curling Cup. Zapraszam do kibicowania na lodowisku Mentor! Pierwszy mecz gramy o 10:15.

Ryszard_1
Posty: 162
Rejestracja: 09 cze 2019, 20:19

Re: My i sport

Post autor: Ryszard_1 » 12 paź 2019, 21:21

A ja napiszę kilka słów o naszym Koledze @kocich, czyli po prostu o Piotrku. Pasjonat, altruista, Człowiek wyjątkowy, robiący dla innych tyle, że jakby każdy tak robił, świat byłyby inny. Piotrek dzięki za wspaniałą inicjatywę, dzięki której Dzieciakom będzie lepiej. Chyba mój zasób słów jest zbyt ubogi, by oddać to, co faktycznie robisz dla innych. Chapeau bas i niech inni biorą z Ciebie przykład!

kocich
Posty: 313
Rejestracja: 24 lip 2017, 17:57
Lokalizacja: Grodno

Re: My i sport

Post autor: kocich » 25 lis 2019, 13:34

Forumowicze sprawa jest. Dzieciak chory i postanowiłem wybiegać dla niego zdrowie.
Zapraszam: https://zrzutka.pl/bx2w5b

maruda
Posty: 9947
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: My i sport

Post autor: maruda » 05 gru 2019, 23:52

pbest pisze:
01 gru 2019, 16:46
maruda pisze:
01 gru 2019, 10:58
Coraz bliżej tego, byśmy męski maraton na igrzyskach oglądali bez polskich emocji :(
Jestem i tak zaskoczony że w końcu coś pobiegł na bardzo dobrym poziomie. Jaka ciekawostkę podam, że dziś miałem się z nim na przeciwleglej prostej w jednym z punktów trasy😀
Jaki miałeś czas? ;)

pbest
Posty: 2828
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: My i sport

Post autor: pbest » 06 gru 2019, 9:43

maruda pisze:
05 gru 2019, 23:52
pbest pisze:
01 gru 2019, 16:46

Jestem i tak zaskoczony że w końcu coś pobiegł na bardzo dobrym poziomie. Jaka ciekawostkę podam, że dziś miałem się z nim na przeciwleglej prostej w jednym z punktów trasy😀
Jaki miałeś czas? ;)
Jak na tak szybką trasę przeciętny 4:00:17, ale powiedzmy, że mój żołądek tego dnia nie planował pomagać ;)

Tak w ogóle był to ostatni przystanek mojego tegorocznego wyzwania: 12 miesięcy - 12 krajów - 12 maratonów. Udało się, może nie według pierwotnego planu, ale mimo wszystko.

W styczniu miała być Ragusa na Sycylii, ale samolot, w którym już siedziałem został ostatecznie odwołany przez wybuch Etny. Zostałem więc zmuszony do pobiegnięcia w jednym z miesięcy 2 maratonów żeby zamknąć wszystko w jednym roku. I tak kolejno były: Tel Awiw w lutym, Pafos na Cyprze w marcu, Bratysława i Kraków w kwietniu, Ryga w maju, Sztokholm w czerwcu, walijskie Tenby w lipcu, Tampere w sierpniu, Ostrawa we wrześniu, Lizbona w październiku, z Maratonu do Aten w listopadzie i Walencja w grudniu.

Zdecydowanie najcięższa Walia z mega podbiegiem już na początku, no i Ateny też bardzo wymagające. Ale akurat w tych dwóch biegach udało się ukończyć wśród najlepszych 25% uczestników więc jestem zadowolony.

Biorąc pod uwagę mój minimalistyczny trening no i częstotliwość zawodów to czasy w zakresie 3:43-4:23 bardzo ok. W międzyczasie udało się poprawić rekord w półmaratonie na 1:36:47 więc sezon udany.

Poniżej wyniki brutto i netto oraz miejsca w open, kategorii wiekowej i wśród mężczyzn.
wyniki.JPG
wyniki.JPG (110.81 KiB) Przejrzano 199 razy

mrpotato
Posty: 4155
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: My i sport

Post autor: mrpotato » 06 gru 2019, 10:41

pbest pisze:
06 gru 2019, 9:43
maruda pisze:
05 gru 2019, 23:52

Jaki miałeś czas? ;)
Jak na tak szybką trasę przeciętny 4:00:17, ale powiedzmy, że mój żołądek tego dnia nie planował pomagać ;)

Tak w ogóle był to ostatni przystanek mojego tegorocznego wyzwania: 12 miesięcy - 12 krajów - 12 maratonów. Udało się, może nie według pierwotnego planu, ale mimo wszystko.

W styczniu miała być Ragusa na Sycylii, ale samolot, w którym już siedziałem został ostatecznie odwołany przez wybuch Etny. Zostałem więc zmuszony do pobiegnięcia w jednym z miesięcy 2 maratonów żeby zamknąć wszystko w jednym roku. I tak kolejno były: Tel Awiw w lutym, Pafos na Cyprze w marcu, Bratysława i Kraków w kwietniu, Ryga w maju, Sztokholm w czerwcu, walijskie Tenby w lipcu, Tampere w sierpniu, Ostrawa we wrześniu, Lizbona w październiku, z Maratonu do Aten w listopadzie i Walencja w grudniu.

Zdecydowanie najcięższa Walia z mega podbiegiem już na początku, no i Ateny też bardzo wymagające. Ale akurat w tych dwóch biegach udało się ukończyć wśród najlepszych 25% uczestników więc jestem zadowolony.

Biorąc pod uwagę mój minimalistyczny trening no i częstotliwość zawodów to czasy w zakresie 3:43-4:23 bardzo ok. W międzyczasie udało się poprawić rekord w półmaratonie na 1:36:47 więc sezon udany.

Poniżej wyniki brutto i netto oraz miejsca w open, kategorii wiekowej i wśród mężczyzn.

wyniki.JPG
czasy chyba nie powalają, ale pisze to jako laik który się brzydzi bieganiem wiec nie ma to znaczenia ;)
natomiast samo wyzwanie - piękna sprawa, brawo i szacunek
(przydałyby się klaskajace ręce jako emotikon)

btw.chętnie bym cie naciągnął na jakies dodatkowe wrażenia np. który maraton całościowo patrzac najciekawszy, który był rozczarowaniem? cos więcej o jakze kultowej trasie w Grecji
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

pbest
Posty: 2828
Rejestracja: 08 sty 2017, 9:26

Re: My i sport

Post autor: pbest » 06 gru 2019, 11:36

mrpotato pisze:
06 gru 2019, 10:41
czasy chyba nie powalają, ale pisze to jako laik który się brzydzi bieganiem wiec nie ma to znaczenia ;)
natomiast samo wyzwanie - piękna sprawa, brawo i szacunek
(przydałyby się klaskajace ręce jako emotikon)

btw.chętnie bym cie naciągnął na jakies dodatkowe wrażenia np. który maraton całościowo patrzac najciekawszy, który był rozczarowaniem? cos więcej o jakze kultowej trasie w Grecji
czasy owszem nie powalają, ale rekordy nie były tu celem ;)

jeśli chodzi o wrażenia to przede wszystkim można tu mówić o tym, które miasta żyją całe maratonem i numerem jeden jest tu zdecydowanie Walencja, gdzie momentami kibice są tak blisko i jest ich tylu że czujesz się jak kolarz na obrazkach z podjazdów na Tour de France

no i Walencja jest tym gdzie jeśli planowałbym bic rekordy to nadaje się do tego znakomicie, trasa praktycznie płaska co jest przeciwieństwem chociażby Walii:

Walencja:
walencja trasa.JPG
walencja trasa.JPG (41.07 KiB) Przejrzano 170 razy
Walia:
tenby trasa.JPG
tenby trasa.JPG (19.71 KiB) Przejrzano 170 razy
Ateny i Lizbona najtrudniejsze pod względem logistycznym bo start oddalony od mety około 40km i trzeba było wstawać około 5:00 rano żeby na ten start zdążyć dojechać zorganizowanymi transportami

jeśli chodzi o tą legendarna trasę w Atenach to daje w kość, od około 17km do 31km pnie się praktycznie cały czas w górę i nogi dostają nieźle w kość i na tych ostatnich zbiegach nie ma szczególnie sił na przyspieszania, meta na stadionie olimpijskim z 1896 magiczna, zresztą każda meta na stadionie to fajna sprawa bo wrażenia są niesamowite

Ateny:
ateny trasa.JPG
ateny trasa.JPG (33.84 KiB) Przejrzano 170 razy
oczywiście duże znaczenie ma też pogoda (zdecydowanie "najgorsza" była w Rydze, gdzie finiszowaliśmy przy 25stopniach) no i zdecydowanie dyspozycja dnia (na Cyprze biegłem przeziębiony i od 10km skupiłem się na bezpiecznym dobiegnięciu do mety w przyzwoitym zdrowiu, w Walencji niestety problemy żołądkowe i rozpaczliwe wypatrywanie toy-toyów na trasie)

śmiesznie się biegło w tych najmniejszych zawodach typu Tampere gdzie startowało zaledwie niespełna 200 osób bo o ile w tych najwiekszych całą trasę biegło się praktycznie w tłumie ludzi to tam zdarzały się momenty, że nie widziałem nikogo przede mną, ani nikogo za mną ;)

ale ogólnie cała przygoda bardzo ciekawa i aż sam się dziwię, że to co sobie postanowiłem zostało zrealizowane

ODPOWIEDZ