Skuteczność medalowych szans na IO

Wszystkie inne tematy niezwiązane z nadchodzącymi IO i ZIO
Krolowa Sniegu
Posty: 20418
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Skuteczność medalowych szans na IO

Post autor: Krolowa Sniegu » 20 lip 2021, 11:14

Przeniosę tutaj, żeby nie zaśmiecać zimą wątku o lecie.
mtk pisze:
20 lip 2021, 10:56
Ile mieliśmy takich bardzo realnych szans? Dwie. Obie wykorzystane. Gdyby to były letnie igrzyska skończyłoby się bez medalu.
O dwóch można by było mówić, jeżeli liczylibyśmy np. w młocie Fajdka i Nowickiego jako jedną szansę, a nie jednostkowo. Przecież skoczkowie mieli 2 konkursy indywidualne i jeszcze drużynę. To już trzy szanse poważne i 1-2 mniejsze (bo nie można było skreślać Dawida czy Piotra i ich szans na medal). Jak przejrzałam na szybko typer - to kilka osób stawiało na cztery medale w samych skokach. A i dużo wpisywało miejsca 4-8, co też jest potencjalną szansą.

Dodajmy do tego szanse w innych dyscyplinach - bo ich też zero nie było. Zerknęłam nawet w typer - biathlonistki były szansą. Oczywiście nie pewniakiem, czy faworytkami, ale jednymi z wielu kandydatek do podium. Pewne nadzieje i nie tylko ja (bo widzę, że jeszcze inni typowali medal) wiązaliśmy z Kowalczyk (trochę pewnie jak z Włoszczowską obecnie). Panczeniści, w tym drużyna pań, też nie była kompletnie bez medalowej szansy.

Więc dwóch na pewno nie było.

Ja uważam, że nawet w Soczi nie wykorzystaliśmy tak wiele i wcale nie twierdzę, że to były aż takie nadzwyczajne IO, gdzie wychodziło wszystko. Dla mnie IO 2010 były większym wykorzystaniem szans. Małysz z 2 szans zrobił 2 medale. Kowalczyk z 4 szans zrobiła 3 medale. Doszedł mniej spodziewany medal w panczenach. Do tego biathlonistki pokazały się aż ponad stan np. w biegu indywidualnym.

Za to Soczi - to magia złota, ale nie uważam, by tam była nadzwyczajna skuteczność. Skoczkowie z minimum 3 szans wykorzystali 2 (bo drużyna też szansą przecież była). Kowalczyk z 3 szans wykorzystała 1 (tę największą, ale łączony i 30 km łyżwą w tamtym momencie to jeszcze były konkurencje, w których mogła powalczyć). Panczeny wypadły świetnie, bo i 2 drużyny i Bródka na podium. Ale za to taki biathlon nie wykorzystał szans, a przypomnę, że mieliśmy wtedy 2 medalistki MŚ indywidualnie.
Anna Kiełbasińska - największa PRZEKOCICA mistrzostw Europy :D

ODPOWIEDZ