Piłka nożna

Wszystkie inne tematy niezwiązane z nadchodzącymi IO i ZIO
Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 614
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Piłka nożna

Post autor: Merlin » 10 paź 2017, 23:44

Kuburgha pisze:
10 paź 2017, 21:34
Zresztą, o ile niczego nie przegapiłem, to pomijając eksces z Moskwą, w nowoczesnej historii nikt w WOLNYM ŚWIECIE chyba żadnego mundialu lub igrzysk nie bojkotował? Czy coś pominąłem? Pytam całkiem poważnie (oczywiście z oczywistych względów pomijamy 1984 i późniejszą o 4 lata decyzję Castro).
Przypomnę tylko, że w głosowaniu nad bojkotem Igrzysk w Los Angeles, oprócz działaczy i polityków, brało udział dwoje sportowców: Irena Szewińska i Janusz Peciak. Oboje głosowali przeciwko bojkotowi i choć zostali przegłosowani, to jednak mogli wyrazić swoje zdanie ( może to było "pod publiczkę", nie wiem ) i za sprzeciw nie spotkała ich żadna krzywda. Piszę o tym dlatego, bo w tak przez Ciebie podkreślanym "wolnym świecie" ( czyli w USA ) nikt nawet nie miał zamiaru pytać sportowców, czy chcą jechać do Moskwy. Amerykanie czynili też ogromne naciski na swoich europejskich sojuszników, żeby poparli ich decyzję, jednak zdecydowania większość starego kontynentu pokazała im co naprawdę znaczy "wolny świat". Przypominam to także dlatego, że w wielu źródłach pisze się, jakoby Igrzyska w Moskwie zbojkotowała większość krajów zachodnich, co jest oczywistą nieprawdą. Z ważniejszych państw europejskich nie przyjechały w zasadzie tylko RFN i Norwegia.

Col_Frost
Posty: 327
Rejestracja: 13 sty 2017, 13:58

Re: Piłka nożna

Post autor: Col_Frost » 11 paź 2017, 0:01

Merlin pisze:Co ciekawe, te trzy państwa zbojkotowały IO 1956 tylko dlatego, że odbyły się one w Australii. Gdyby organizację otrzymał inny kraj o żadnym bojkocie nie byłoby mowy. Jeszcze ciekawszy jest fakt, że państwa bojkotujące miały jednak swoich olimpijczyków letnich igrzysk 1956, a Szwajcaria zdobyła nawet medal.
Nawiązujesz Merlinie do zawodów jeździeckich w Szwecji, jak mniemam?
Kuburgha pisze:A co do 1934, to decyzja była o tyle łatwa, że chyba przegraliśmy pierwszy mecz u siebie i nadziei na sukces w wyjazdowym rewanżu nie było żadnych.
Nie wiem czy przegrana 1:2 tak znowu przesądzała rezultat dwumeczu. Co prawda Czesi na tych MŚ sięgnęli po tytuł wicemistrzowski, a Polacy na pewno nie byli faworytem tego starcia (bodajże pierwszy mecz naszej reprezentacji "o punkty"), ale sportowo wszystko było jeszcze możliwe. Decyzje zaś podjęto w MSZ-ecie, struktury sportowe nie miały z nią niczego wspólnego.

dd100
Posty: 400
Rejestracja: 04 sty 2017, 1:30

Re: Piłka nożna

Post autor: dd100 » 11 paź 2017, 2:10

Merlin pisze:
10 paź 2017, 23:44
Kuburgha pisze:
10 paź 2017, 21:34
Zresztą, o ile niczego nie przegapiłem, to pomijając eksces z Moskwą, w nowoczesnej historii nikt w WOLNYM ŚWIECIE chyba żadnego mundialu lub igrzysk nie bojkotował? Czy coś pominąłem? Pytam całkiem poważnie (oczywiście z oczywistych względów pomijamy 1984 i późniejszą o 4 lata decyzję Castro).
Przypomnę tylko, że w głosowaniu nad bojkotem Igrzysk w Los Angeles, oprócz działaczy i polityków, brało udział dwoje sportowców: Irena Szewińska i Janusz Peciak. Oboje głosowali przeciwko bojkotowi i choć zostali przegłosowani, to jednak mogli wyrazić swoje zdanie ( może to było "pod publiczkę", nie wiem ) i za sprzeciw nie spotkała ich żadna krzywda. Piszę o tym dlatego, bo w tak przez Ciebie podkreślanym "wolnym świecie" ( czyli w USA ) nikt nawet nie miał zamiaru pytać sportowców, czy chcą jechać do Moskwy. Amerykanie czynili też ogromne naciski na swoich europejskich sojuszników, żeby poparli ich decyzję, jednak zdecydowania większość starego kontynentu pokazała im co naprawdę znaczy "wolny świat". Przypominam to także dlatego, że w wielu źródłach pisze się, jakoby Igrzyska w Moskwie zbojkotowała większość krajów zachodnich, co jest oczywistą nieprawdą. Z ważniejszych państw europejskich nie przyjechały w zasadzie tylko RFN i Norwegia.
No tak ta wspaniała demokracja, pluralizm i wolność w krajach komunistycznych i ten wstrętny imperialistyczny zachód ;)
Przypomnij może lepiej ile to komunistycznych państw postawiło się ZSRR i pojechało w 1984 roku na IO i porównaj to z 1980 rokiem :P

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 110
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Piłka nożna

Post autor: barania głowa » 11 paź 2017, 5:17

Merlin pisze:
10 paź 2017, 23:26
Co ciekawe, te trzy państwa zbojkotowały IO 1956 tylko dlatego, że odbyły się one w Australii. Gdyby organizację otrzymał inny kraj o żadnym bojkocie nie byłoby mowy. Jeszcze ciekawszy jest fakt, że państwa bojkotujące miały jednak swoich olimpijczyków letnich igrzysk 1956, a Szwajcaria zdobyła nawet medal.
Zawody jeździeckie w 1956 r. odbyły się w czerwcu, więc trudno aby ktoś protestował przeciw interwencji ZSRR na Węgrzech z października (same io na Antypodach były w listopadzie i grudniu).
Kuburgha pisze:
10 paź 2017, 23:06
A czy zrezygnował ktoś kiedykolwiek z mundialu mając nań kwalifikację?
ZSRR mając dość silną drużynę na mś 1974 zbojkotował baraże z Chile w sprzeciwie na prawicowy zamach Pinocheta.
Natomiast w 1/4 me 1960 Hiszpania odmówiła gry na terenie ZSRR.

Awatar użytkownika
runfixe
Administrator
Posty: 1533
Rejestracja: 02 sty 2017, 22:56
Lokalizacja: Rochefort

Re: Piłka nożna

Post autor: runfixe » 11 paź 2017, 8:03

W 1958 roku Izrael wygrał kwaifikacje azjatyckie na MŚ, nie rozgrywając żadnego meczu, bo kraje arabskie nie chciały z nimi grać. FIFA zdecydowała, że muszą jednak rozegrać jakiś mecz, więc zagrali w barażu z Walią, który przegrali.

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 614
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Piłka nożna

Post autor: Merlin » 11 paź 2017, 8:59

barania głowa pisze:
11 paź 2017, 5:17
Zawody jeździeckie w 1956 r. odbyły się w czerwcu, więc trudno aby ktoś protestował przeciw interwencji ZSRR na Węgrzech z października (same io na Antypodach były w listopadzie i grudniu).
Właśnie o to mi chodziło, kiedy pisałem, że bojkot doszedł do skutku tylko dlatego, że igrzyska odbyły się w Australii ( po interwencji ).

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 614
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Piłka nożna

Post autor: Merlin » 11 paź 2017, 10:05

dd100 pisze:
11 paź 2017, 2:10
No tak ta wspaniała demokracja, pluralizm i wolność w krajach komunistycznych i ten wstrętny imperialistyczny zachód ;)
Przypomnij może lepiej ile to komunistycznych państw postawiło się ZSRR i pojechało w 1984 roku na IO i porównaj to z 1980 rokiem :P
Właśnie tak wygląda nasz "wolny świat". Kiedy trzeba obniżyć rangę IO 1980 piszemy: "prawie wszystkie państwa zachodnie zbojkotowały Igrzyska w Moskwie". Kiedy trzeba pokazać tę naszą wolność piszemy: "prawie wszystkie państwa zachodnie postawiły się Amerykanom i wystartowały w Moskwie". ;) Informacją można manipulować na różne sposoby. Gdyby wziąć pod uwagę ilość krajów, jak piszesz komunistycznych ( choć nigdy, w żadnym państwie komunizmu nie było ), to okazałoby się, że te cztery, które pojechały do LA stanowią porównywalny procent do tych, które nie posłuchały przewodniej siły zza oceanu. Ja jestem w tym wieku, że doświadczyłem jeszcze trochę propagandy poprzedniego systemu i doświadczam dzisiejszej. I moim zdaniem, ze wszystkich dziedzin życia właśnie ta zmieniła się najmniej.
Przypomnij sobie Igrzyska w Pekinie i nagły zalew informacji na temat tych "strasznych Chińczyków". Przypomnij sobie, próby odebrania im igrzysk, ataki na członków sztafety olimpijskiej, wyrywanie znicza inwalidom na wózku. Przypomnij sobie deklarację Tuska, że ogłasza bojkot i na igrzyska nie pojedzie ( zapomniał tylko dodać, ze nikt go tam nie zaprosił, bo zapraszano tylko głowy państw, czyli w naszym wypadku prezydenta ). Jednocześnie, tysiące zachodnich firm współpracowało z Chińczykami, prowadzono normalną wymianę gospodarczą, naukową, kulturową itp. Podczas największych zamieszek związanych z drogą znicza, w Pekinie dawała koncerty filharmonia z San Francisco i nikt im smyczków, czy trąbek nie wyrywał. Dlaczego? Ano dlatego, że interesowało to niewielką grupę ludzi i nie można było uruchomić wielkiej machiny propagandowej, tak jak przy okazji igrzysk. Z przyszłorocznym mundialem sytuacja jest identyczna. W ostatnich trzech latach Rosjanie organizowali mistrzostwa świata w wielu dyscyplinach typu szermierka, czy kajakarstwo i nikomu nawet nie przemknęła myśl, żeby im te zawody zabrać, albo je zbojkotować. We wszystkich tych imprezach startowali też i zdobywali medale Ukraińcy. Jednak futbol, to co innego, bo przy tej okazji można wystąpić w telewizji i zbić kapitał polityczny krzycząc: "zabieramy, bojkotujemy, nie pozwolimy". Chyba nikt nie jest tak naiwny, żeby sądzić, że ktokolwiek z tych krzyczących myśli o sportowcach. A wracając jeszcze do tych nieszczęsnych igrzysk 1980 i 1984, to zawsze trzeba pamiętać, że to ci "wolni" zaczęli zabawę w bojkoty, a "zniewoleni" tylko cios oddali. Oczywiście, zawsze trzeba głośno krzyczeć, że nasz bojkot ( którykolwiek by to nie był, bo można się pogubić ) był słuszny, a ich niesłuszny.

dd100
Posty: 400
Rejestracja: 04 sty 2017, 1:30

Re: Piłka nożna

Post autor: dd100 » 11 paź 2017, 12:58

Merlin, ale to Ty właśnie w tym temacie manipulujesz, stosując pewnie niedopowiedzenia. Pierwszą rzecz wyciągnął Ci już barania głowa. Nie mówiąc już o tym, iż tekst, że te kraje by pojechały, gdyby igrzyska były gdzieś bliżej to tylko i wyłącznie Twoja gdybologia. Kolejną jest ten tekst o Szewińskiej i Peciaku. Ich głosowanie i tak nie miało żadnego znaczenia. Nie oni podejmowali decyzję. Kolejny to o tych czterech państwach komunistycznych, które pojechały do LA. Powiedz mi jaki wpływ miał ZSRR na takie choćby Chiny czy Jugosławię? :P

PS. I skończ z tym podkreślaniem w co drugim poście jaki to stary nie jesteś. Ja także do najmłodszych nie należę (i kilka innych osób z forum też) i także pamiętam czasy PRL, a nawet jako małoletni chłopak biegałem na różne antyrządowe demonstracje FMW (Federacja Młodzieży Walczącej).

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 614
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Piłka nożna

Post autor: Merlin » 11 paź 2017, 13:44

dd100 pisze:
11 paź 2017, 12:58
Merlin, ale to Ty właśnie w tym temacie manipulujesz, stosując pewnie niedopowiedzenia. Pierwszą rzecz wyciągnął Ci już barania głowa. Nie mówiąc już o tym, iż tekst, że te kraje by pojechały, gdyby igrzyska były gdzieś bliżej to tylko i wyłącznie Twoja gdybologia. Kolejną jest ten tekst o Szewińskiej i Peciaku. Ich głosowanie i tak nie miało żadnego znaczenia. Nie oni podejmowali decyzję. Kolejny to o tych czterech państwach komunistycznych, które pojechały do LA. Powiedz mi jaki wpływ miał ZSRR na takie choćby Chiny czy Jugosławię? :P
- To nie jest żadna "gdybologia", tylko po prostu nie zrozumiałeś mojego wpisu. Pisząc, że Szwajcaria, Holandia i Hiszpania nie zbojkotowałyby igrzysk w 1956 r., gdyby odbywały się gdzie indziej miałem na myśli wyłącznie to, że Australia była w tym wypadku akurat pechowa, bo przeprowadziła igrzyska pod koniec roku. W każdej innej możliwej wtedy lokalizacji impreza odbyłaby się w lecie, czyli PRZED interwencją ZSRR na Węgrzech, więc nie byłoby powodu do bojkotu. Mam nadzieję, że tym razem już Ci wystarczająco wyjaśniłem, o co mi chodziło.
- Co do Szewińskiej i Peciaka, to przecież napisałem, że ich głosowanie nie miało znaczenia w tym sensie, że zostali przegłosowani, czyli tak jak piszesz nie oni podjęli decyzję. Co więcej, wyraziłem nawet wątpliwość, czy pytanie ich o zdanie było szczere, czy tylko pozorne, "dla zmylenia przeciwnika". Tym bardziej więc nie rozumiem, co Cię tak rozsierdziło, skoro wydaje się, że mamy w tym względzie podobne zdania.
- Jeśli chodzi o Chiny, czy Jugosławię, to przebija z Twojego wpisu właśnie ta manipulacja, którą podobno ja uprawiam. Piszesz, że państwa komunistyczne nie "postawiły" się wielkiemu bratu, a kiedy podaje się jakieś przykłady, to argumentujesz, że ZSRR nie miał na nie wpływu. No, przecież brak wpływu, to jest właśnie to "postawienie się". :)
P.S.
Jeszcze to "podkreślanie w co drugim poście", jaki jestem stary. Wydaje mi się, że wspomniałem o moim wieku dwa, góra trzy razy na kilkaset wpisów, może więc nie całkiem wychodzi co drugi. Zrobiłem to głównie dlatego, żeby pokazać, że znam czasy słusznie minione z pewnego doświadczenia, podczas gdy na najróżniejszych forach ( nie twierdzę, że tutaj ) wypowiadają się o nich autorytarnie zazwyczaj ludzie, którzy z racji wieku nigdy ich nie doświadczyli.
No i na koniec, co do tych antyrządowych manifestacji, ubiegając może kolejne pytania. Nie, nie byłem wtedy w rządzie, ani w żadnej uprzywilejowanej organizacji, nie współpracowałem ze służbami, nie podlegam dezubekizacji. Nie stałem też tam, gdzie stało ZOMO. :lol:
Ostatnio zmieniony 11 paź 2017, 13:49 przez Merlin, łącznie zmieniany 1 raz.

marti
Posty: 378
Rejestracja: 27 lut 2017, 12:25

Re: Piłka nożna

Post autor: marti » 11 paź 2017, 13:48

Wracając do tematu, to do Rosji nie pojadą Amerykanie. Po raz pierwszy od 1986r., Do awansu starczał im remis z Trynidadem i Tobago na wyjeżdzie, który na dodatek o nic już nie walczył i zajmował ostatnie miejsce w tabeli. Pomimo tego przegrali 1-2 i nie zagrają nawet w barażu. Uratowała się natomiast Argentyna i bezpośrednio pojedzie na MŚ dzięki hat-trickowi Messiego w Ekwadorze. Odpadło sensacyjnie Chile- ostatni 2-krotny z rzędu zwycięzca Copa America i zespół, który zajął na tegorocznym Pucharze Konfederacji 2 miejsce, gdzie wyeliminował w półfinale mistrza Europy- Portugalię po rzutach karnych.

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 614
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Piłka nożna

Post autor: Merlin » 11 paź 2017, 14:07

Amerykanów dosięgnął wyjątkowo przykry scenariusz. Przed ostatnią kolejką sytuacja była dla nich komfortowa, bo odpaść mogli tylko w przypadku porażki ze słabiutkim Trynidadem, przy jednoczesnych zwycięstwach Panamy z Kostaryką i Hondurasu z Meksykiem. USA co prawda szybko straciły dwie bramki, ale do przerwy zarówno Panama, jak i Honduras przegrywały i sytuacja wydawała się opanowana. Jednak nic z tego, obaj ich rywale w walce o awans, po przerwie wyszli na prowadzenie, przy czym Panama zrobiła to w 88 min.

dd100
Posty: 400
Rejestracja: 04 sty 2017, 1:30

Re: Piłka nożna

Post autor: dd100 » 11 paź 2017, 15:47

Merlinie jakbyś potrafił czytać ze zrozumieniem to byś zwrócił uwagę, iż zarzuciłem Tobie manipulację poprzez NIEDOPOWIEDZENIA. Kontekst Twoich wypowiedzi jest ewidentnie dwuznaczny na co zwrócił też Tobie uwagę barania głowa. I tak z ciekawości skąd masz pewność, iż tylko w Australii igrzyska odbyłyby się pod koniec roku? Przypominam, iż Buenos Aires także się starało o bycie gospodarzem tych igrzysk i dlaczego u nich miałyby się odbyć w ichniejszą zimę?
Co do głosowania to dalej nie rozumiesz. Mogło sobie i być milion różnych głosowań i tak nie miałoby to jakiegokolwiek znaczenia. Decyzja zapadła na Kremlu i reszta miała się dostosować. Wyłamała się tylko Rumunia (niech będzie, że jeszcze Kongo :P, tym bardziej, iż nie orientuję się jaka u nich była wtedy sytuacja, więc niech Ci będzie), która już od końcówki lat 60 starała się prowadzić politykę częściowo niezależną od ZSRR (ale fakt faktem postawiła się). Jugosławia I ChRL nikomu nie musiały się stawiać. Nie były w jakikolwiek sposób zależne od CCCP. SFRJ od początku swojego istnienia, a ChRL od przełomu lat 50 i 60, więc te Twoje wstawki o postawieniu się są żenujące.

Awatar użytkownika
Merlin
Posty: 614
Rejestracja: 25 sty 2017, 20:04

Re: Piłka nożna

Post autor: Merlin » 11 paź 2017, 18:17

dd100 pisze:
11 paź 2017, 15:47
Merlinie jakbyś potrafił czytać ze zrozumieniem...

...te Twoje wstawki o postawieniu się są żenujące.
Wybacz, że musiałeś czytać moje żenujące posty i tracić swój cenny czas. Przepraszam, że wdałem się z Tobą w dyskusję, postaram się już tego nie robić, przynajmniej do czasu, kiedy nauczę się czytać ze zrozumieniem.

Kuburgha
Posty: 1198
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Piłka nożna

Post autor: Kuburgha » 11 paź 2017, 19:50

Ale poza tym, to przyznasz Merlinie, że dd100 całkiem sensownie zbił sporą część Twojej argumentacji? Zwłaszcza "popłynąłeś" z tymi Chinami i Jugosławią w 1984. Nie były to państwa bloku radzieckiego i przywoływanie ich w tym kontekście było mocno chybione.
Merlin pisze:
11 paź 2017, 10:05
A wracając jeszcze do tych nieszczęsnych igrzysk 1980 i 1984, to zawsze trzeba pamiętać, że to ci "wolni" zaczęli zabawę w bojkoty, a "zniewoleni" tylko cios oddali. Oczywiście, zawsze trzeba głośno krzyczeć, że nasz bojkot ( którykolwiek by to nie był, bo można się pogubić ) był słuszny, a ich niesłuszny.
Naprawdę wierzysz w to co napisałeś? Bo z Twojej wypowiedzi rozumiem, że widzisz to jako pełną symetrię. Zachód zaczął, komuna oddała i mamy remis 1:1, jest równo i tak samo. Sytuacja była przecież skrajnie inna. Rozumiem, że dla większości jasna, ale wobec takiego postawienia sprawy, wypada przypomnieć. Bojkot igrzysk w Moskwie związany był z agresją radziecką na Afganistan. Jak igrzyska mogą odbywać się w kraju, który jest agresorem i prowadzi aktualnie brutalną wojnę? Oczywiście wiem, że w bojkocie nie chodziło o szczytne idee, lecz o politykę. Ale jednak te olimpijskie idee to także olimpijski pokoju i takie tam. Więc było chyba coś wspólnego?
Natomiast bojkot w 1984 nie miał nawet sensownej argumentacji i to czysta zemsta. Oficjalny powód: brak gwarancji bezpieczeństwa dla sportowców kubańskich :lol: I jeszcze do tego jakieś duperele o ekologii (smogu). Jednak trochę inna zabawa. A z Twojej wypowiedzi wyłania się, że wszystko tak samo i wszyscy równo winni, a polityka zawsze takie samo g...o. W tym wypadku jednak teza kompletnie chybiona. Nie ma tu miejsca na pełną symetrię.
Przytoczyłeś przykład sportowców uczestniczących w podejmowaniu decyzji o bojkocie, z którego się później wycofałeś. I słusznie, bo w bloku radzieckim nie było demokratycznych decyzji. Przynajmniej nie o takiej wadze. Na tym poziomie decydował Kreml. Głos Szewińskiej i innych nie miał najmniejszego znaczenia.
No i naprawdę "wolny świat" z przekąsem (tak to odbieram) musisz pisać w cudzysłowie? Skoro coś tam pamiętasz z własnego doświadczenia z czasów komuny, to chyba dostrzegasz pewne różnice między tym wolnym światem a życiem w komunie i widzisz gdzie jednostka ma/miała więcej wolności?

A wracając do meritum tego wątku, to osobiście cieszę się z awansu Argentyny. Odkąd pamiętam to zawsze im kibicowałem. No, może prawie zawsze, bo jak przez mgłę pamiętam mundial u nich. Pewnie jako dzieciak nie oglądałem meczu z nimi na żywo, tylko poranną retransmisję i po jej obejrzeniu prawie popłakałem się :lol: Ale to najwcześniejsze moje wspomnienia sportowe. Później jakoś zawsze miałem do tej reprezentacji wielki sentyment i niemal zawsze to im najbardziej życzyłem zwycięstwa w całym turnieju.
No i szkoda mi Chile.

mrpotato
Posty: 582
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Piłka nożna

Post autor: mrpotato » 11 paź 2017, 21:59

Pawło pisze:
09 paź 2017, 10:01
tak sobie graliśmy...ale witaj mundialu! :)
tak jest,trzeba sie cieszyc, kwalifikacje nie były takie proste, wiele ciekawych drużyn poza mundialem...
wiec teraz trzymac kciuki za zdrowie bo głebia składu to nie jest nasza mocna strona

no i pozostaje czekac co tam zalosujemy w grupie i stosownie do tego bedziemy dozowac nadzieje ;)

skoro popularnosc w wątku zdobyły dygresje to ja mam taką w formie obawy o naszych kibiców którzy pojada do Rosji i oby nie padli ofiarą "rewanzu" za zachowanie naszej hołoty podczas Euro 2012

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości