Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Wszystkie inne tematy niezwiązane z nadchodzącymi IO i ZIO
Krolowa Sniegu
Posty: 6530
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Krolowa Sniegu » 26 cze 2019, 10:33

runfixe pisze:
26 cze 2019, 10:28
No tak, trzeba zrobić kurs, ale umówmy się, że to nie jest coś niemożliwego do zrobienia. Z pewnością wymaga wysiłku i na szczęście czymś się trzeba wykazać i gdzieś zdobyć doświadczenie. No ale po to się ma kiedyś te 25 lat by robić takie kursy
I stoi powyżej 1200 godzin praktyk. Sądząc po tym na ile się znamy na tym forum, wiele osób wie jak w Polsce wygląda zaliczanie obowiązkowych godzin.
Nie neguję tego, że taki kurs to raczej żaden problem, podobnie jak praktyka - ale formalnie nie zmienia to faktu, że musisz go jednak mieć.
Do 20 sierpnia można typować w Typerze MŚ w Kajakarstwie 2019! Zapraszam :)
PS. Nie ma pokręconych zasad :P

Lukash
Posty: 354
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Lukash » 26 cze 2019, 20:01

mrpotato pisze:
26 cze 2019, 9:13
jednak w przekroju walki [odswieżyłem sobie, choć to nic miłego] Krawczyk walczył inteligentnie, interesująco i był raczej lepszy choć tablica może tak super dobitnie nie pokazywała, no ale ostatnie 5 sekund to były działania człowieka który przestraszył się wygrać imho a z drugiej był człowiek którymi uruchomił rezerwę mentalną last minute


stąd ja tezę o pechu uważam za zbyt łaskawą, pech bardziej czytelny to jakby mu mucha wpadła do oka i rywal go przeczołgał albo się poślizgnął i rywal go przeczołgał
Zrobiłem to samo, pierwsza uwaga- tamto judo podobało mi się bardziej, niż to obecne.

Druga sprawa- na tych zawodach Krawczyk walczył wspaniale, z pasją, siłą i pomysłem. Wszystko kończył przez ippon,w tej intensywnej walce to się nie udało. Zrobił tragiczny błąd wstając po tym nieudanym zejściu do nóg. Bał się kolejnej kary, która dałaby yuko dla rywala. W 99 przypadkach na 100 pozostałoby to bez konsekwencji, tutaj tak nie było.

Skrajna nieodpowiedzialność, zła ocena sytuacji, ale przy takim zmęczeniu mówienie o psychice nie ma dla mnie najmniejszego sensu. Przestraszyć się wygranej? Człowiek uruchamiał ostatnie rezerwy, żeby wstawać i napinać mięśnie, wszystko na autopilocie i na granicy utraty świadomości. Wtedy o dekoncentrację najłatwiej, ale dla mnie to jest nie do wytrenowania z psychologiem, jeżeli już to na sali. Typowy trening wytrzymałościowca, przekonanie głowy, że ciało jednak może. A jak się to zrobi kilka razy na treningu to potem łatwiej w to uwierzyć na zawodach.

A że dalsza kariera Krawczyka mogła nosić brzemię tej porażki i że tutaj pomoc mogłaby się przydać(i to na zasadzie awarii, a nie wzmocnienia) to nie wątpię. I mam świadomość, że podnieść się po czymś takim nie jest łatwo.

Lukash
Posty: 354
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Lukash » 26 cze 2019, 20:20

Krolowa Sniegu pisze:
26 cze 2019, 0:56
Lukash pisze:
25 cze 2019, 23:42
A co do wpływu... Jednej pomógł psycholog, a drugiej doprawienie mężowi rogów, trzecia zaś zaczyna wierzyć w siebie tylko po alkoholu.
Tylko, że tej drugiej i trzeciej, które mają jakiś problem też mógł pomóc psycholog.
Albo tej pierwszej dobry kochanek. Założenie, że tylko ta droga jest słuszna nie ma żadnego "podparcia naukowego i szerokiej empirii".



Szczerze nie chce mi się dyskutować na takim poziomie. Nie można jakiś durnych gazetowych testów stawiać na równi z poważnymi testami psychologicznymi, które mają podparcie naukowe i szeroką empirię.


Dość średnio z tą nauką. Te testy niewiele się od siebie różnią i bardzo możliwe, że tez układał je psycholog.

Kolejny argument jest taki, że aby test miał jakąkolwiek wartość to osoba, która go rozwiązuje musi się zaangażować. Odpowiadać prawidziwie i z zaufaniem do testujących. Obligatoryjność to całkowicie wyklucza, bo nie możliwości weryfikacji.


Tylko, że wielu sportowców nawet nie wie, co może zyskać. Należy im to pokazać. Poza tym akurat dla trenerów to powinien być oblig.
A Ty wiesz co może zyskać? Albo jakie jest ryzyko, że straci czas i zaufanie do dotychczasowych metod?
Dla mnie temat jest skończony. Bo nie widzę sensu dyskusji, w chwili, gdy wychodzisz z założenia, że psychologia, która cały czas się rozwija i pomogła dziesiątką tysięcy ludzi na świecie wyjść np. z myśli samobójczych jest tylko gadaniem, a jej poziom sprowadzany jest do śmiesznych gazetek.
Nic takiego nie napisałem, sprowadzam Twoje argumenty do absurdu, bo w mojej opinii nie mają racjonalnej podstawy, a opierają się na apriorycznych założeniach rodem z podręcznika dla młodych psychologicznych akwizytorów.

Ludzie mają też ograniczone możliwości poznawcze przez to, że nie mogą cofać czasu i mają jedno życie. W tej perspektywie ciężko ocenić czy dana czynność była najlepsza, czy pomógł psycholog czy jednak bez niego problem zniknąłby szybciej.

Skąd możesz wiedzieć, że ktoś wyszedł z myśli samobójczych? Człowiek nie kontroluje swoich myśli.
To już było. Spróbuj nie pomyśleć jakie miasto jest stolicą Hiszpanii. Nie pomyślałaś? Wątpię.

Dlaczego zakładasz, że ktoś wie więcej o mojej głowie, niż ja sam. Chcesz nowy test? Zapytaj 10 psychologów o czym myślałem przy pisaniu tego posta. Zapewne żaden nie będzie wiedział- w odróżnieniu ode mnie.

Zasadniczo chyba też liczba samobójstw wzrasta proporcjonalnie z rozwojem psychologii, więc nie wiem czy to taki świetny argument.

Niemniej nigdy nie negowałem możliwości, że taka współpraca może pomóc. Przy odpowiednim zaangażowaniu, chęci i zaufaniu. Bo jestem zdania, że rozmowa z zaufanym i mądrym człowiekiem bywa pomocna bardzo często. Jeden ma od tego żonę, drugi psychologa, a trzeci lustro. Oblig i dyżurność stoi jednak w sprzeczności ze wszystkim na czym psychologia została zbudowana.

Krolowa Sniegu
Posty: 6530
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Krolowa Sniegu » 26 cze 2019, 20:29

Lukash pisze:
26 cze 2019, 20:20
Albo tej pierwszej dobry kochanek. Założenie, że tylko ta droga jest słuszna nie ma żadnego "podparcia naukowego i szerokiej empirii".
No nie, bo to nie załatwi problemu w głowie, ale da chwilowy efekt.
Lukash pisze:
26 cze 2019, 20:20
Kolejny argument jest taki, że aby test miał jakąkolwiek wartość to osoba, która go rozwiązuje musi się zaangażować. Odpowiadać prawidziwie i z zaufaniem do testujących. Obligatoryjność to całkowicie wyklucza, bo nie możliwości weryfikacji.
A dlaczego mają się nie zaangażować? Jeśli będą wiedzieć, że w ten sposób zwiększą swoje szanse na np. medal w sztafecie, bo na podstawie testów trener lepiej je ustawi. Wystarczy pokazać plusy. Najpierw spotkanie zbiorowe z psychologiem, tak jak pisał Vojthas, który pokaże atuty. To powinno wystarczyć by ludzie chcieli. A jak ktoś jest toporny to trudno, niekiedy przymus jest potrzebny. Bo co dadzą Matusinskiemu wyniki testów osobowości 4 dziewczyn, bez piątej?
Lukash pisze:
26 cze 2019, 20:20
Dlaczego zakładasz, że ktoś wie więcej o mojej głowie, niż ja sam. Chcesz nowy test? Zapytaj 10 psychologów o czym myślałem przy pisaniu tego posta. Zapewne żaden nie będzie wiedział- w odróżnieniu ode mnie.
Ta, bo psychologia ma zgadywać co ktoś myśli. To się nazywa czytanie w myślach, a psycholog może mieć tylko pewne przeświadczenie o tym, co czuje zawodnik itd. Pozwala też dojść do tego co naprawdę czujesz i co naprawdę myślisz.
Do 20 sierpnia można typować w Typerze MŚ w Kajakarstwie 2019! Zapraszam :)
PS. Nie ma pokręconych zasad :P

Lukash
Posty: 354
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Lukash » 26 cze 2019, 20:52

Krolowa Sniegu pisze:
26 cze 2019, 20:29
Albo tej pierwszej dobry kochanek. Założenie, że tylko ta droga jest słuszna nie ma żadnego "podparcia naukowego i szerokiej empirii".

No nie, bo to nie załatwi problemu w głowie, ale da chwilowy efekt.
Może sprawić, że dziewczyna poczuje się atrakcyjna i pewna siebie ze skutkiem na całe życie.

Krolowa Sniegu pisze:
26 cze 2019, 20:29
A dlaczego mają się nie zaangażować? Jeśli będą wiedzieć, że w ten sposób zwiększą swoje szanse na np. medal w sztafecie, bo na podstawie testów trener lepiej je ustawi. Wystarczy pokazać plusy. Najpierw spotkanie zbiorowe z psychologiem, tak jak pisał Vojthas, który pokaże atuty. To powinno wystarczyć by ludzie chcieli. A jak ktoś jest toporny to trudno, niekiedy przymus jest potrzebny. Bo co dadzą Matusinskiemu wyniki testów osobowości 4 dziewczyn, bez piątej?

To na szczęście jest inteligentny trener. One ze sobą rywalizują, rzadko kupuje głupie gadki, że zawodnik woli poświęcić się dla drużyny i nie wystartować, niż pokonać swoje konkurentki. Nikt normalny się do tego nie przyznaje publicznie ani na testach które mogą mieć wpływ na ich karierę, stan majątkowy i całe życie.

A co mu dadzą wyniki testów, w których np. dwie zawodniczki będą odpowiadać pod dobry wynik?

Twoje podejście jest naiwne. Testy tego typu są przewidywalne do bólu. Na rozmowach kwalfikacyjnych mają jeszcze taki sens, że ocenisz nie osobowość kandydata i jego motywację, ale to czy nie jest totalnym debilem i nie udzieli odpowiedzi jaka go wyeliminuje.

W biegach sprinterskich bycie totalnym debilem nie wydaje się wielką wadą. Na 400m to w zasadzie trzeba tylko uważać, żeby zawodnika "nie postawiło" w końcówce, bo wtedy się traci. A tak to trzeba biec.

Ta, bo psychologia ma zgadywać co ktoś myśli. To się nazywa czytanie w myślach, a psycholog może mieć tylko pewne przeświadczenie o tym, co czuje zawodnik itd. Pozwala też dojść do tego co naprawdę czujesz i co naprawdę myślisz.
Ale ten wcześniejszy test wypadł dobrze? ;) To miało pokazać mechanizm i absurd założenia że ktokolwiek będzie w stanie mieć większą wiedzę o psychice jednostki, niż ta jednostka

Podoba mi się, że pomijasz całą masę moich cytatów w kolejnych postach. ;)

Krolowa Sniegu
Posty: 6530
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Krolowa Sniegu » 26 cze 2019, 21:42

Lukash pisze:
26 cze 2019, 20:52
Może sprawić, że dziewczyna poczuje się atrakcyjna i pewna siebie ze skutkiem na całe życie.
No raczej nie, bo ta pewność siebie będzie uwarunkowana występowaniem kogoś z zewnątrz, a nie będzie wypływać z niej samej.
Lukash pisze:
26 cze 2019, 20:52
A co mu dadzą wyniki testów, w których np. dwie zawodniczki będą odpowiadać pod dobry wynik?

Twoje podejście jest naiwne. Testy tego typu są przewidywalne do bólu. Na rozmowach kwalfikacyjnych mają jeszcze taki sens, że ocenisz nie osobowość kandydata i jego motywację, ale to czy nie jest totalnym debilem i nie udzieli odpowiedzi jaka go wyeliminuje.
Jak to co mu dadzą? Np. pokażą, która ma jakąś osobowość, czy jest cholerykiem czy nie, w jaki sposób podejmuje decyzje, co może być istotne przy wyborze tej, która będzie się przepychać na drugiej zmianie itd.

Dobrze zrobiony test nie jest przewidywalny do bólu. Te tanie z Internetu owszem, ale te dobrze zrobione nie są. Bo przez skrajnie abstrakcyjne pytania dochodzą do wniosków. Badany nawet nie wie co jest u niego badane w dobrym tekście, więc nie jest w stanie kreować odpowiedzi(tak jak eksperyment Milgrama, ludzie myśleli, że badana jest umiejętność zapamiętywania w stresie, a była badana skłonność do przemocy - mówiąc skrótowo).
Lukash pisze:
26 cze 2019, 20:52
że ocenisz nie osobowość kandydata i jego motywację, ale to czy nie jest totalnym debilem i nie udzieli odpowiedzi jaka go wyeliminuje.


Ciekawe, kiedy często badany odpowiada na pytanie, w której nie ma złej odpowiedzi. Np. jakim kolorem jesteś? Jakim owocem chciałbyś być? itd.
Lukash pisze:
26 cze 2019, 20:52
To miało pokazać mechanizm i absurd założenia że ktokolwiek będzie w stanie mieć większą wiedzę o psychice jednostki, niż ta jednostka
Nie zgadzam się nadal. Jednostka np. po prostu boi się pająków. Ale tak naprawdę to nie jest fobia przed tym stworzeniem, ale przed czymś co ma głęboko w głowie i co sobie wizualizuje jako pająka. Dobry psycholog dojdzie do tego, co jest tym dnem.
Lukash pisze:
26 cze 2019, 20:52
Podoba mi się, że pomijasz całą masę moich cytatów w kolejnych postach.
Pomijam te rzeczy, które są jedynie rozbudowaniem wątku, albo te które uważam albo za oczywiste czy nienegujące.
Do 20 sierpnia można typować w Typerze MŚ w Kajakarstwie 2019! Zapraszam :)
PS. Nie ma pokręconych zasad :P

mrpotato
Posty: 3167
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: mrpotato » 26 cze 2019, 22:33

Lukash pisze:
26 cze 2019, 20:01
mrpotato pisze:
26 cze 2019, 9:13
jednak w przekroju walki [odswieżyłem sobie, choć to nic miłego] Krawczyk walczył inteligentnie, interesująco i był raczej lepszy choć tablica może tak super dobitnie nie pokazywała, no ale ostatnie 5 sekund to były działania człowieka który przestraszył się wygrać imho a z drugiej był człowiek którymi uruchomił rezerwę mentalną last minute


stąd ja tezę o pechu uważam za zbyt łaskawą, pech bardziej czytelny to jakby mu mucha wpadła do oka i rywal go przeczołgał albo się poślizgnął i rywal go przeczołgał
Zrobiłem to samo, pierwsza uwaga- tamto judo podobało mi się bardziej, niż to obecne.

Druga sprawa- na tych zawodach Krawczyk walczył wspaniale, z pasją, siłą i pomysłem. Wszystko kończył przez ippon,w tej intensywnej walce to się nie udało. Zrobił tragiczny błąd wstając po tym nieudanym zejściu do nóg. Bał się kolejnej kary, która dałaby yuko dla rywala. W 99 przypadkach na 100 pozostałoby to bez konsekwencji, tutaj tak nie było.

Skrajna nieodpowiedzialność, zła ocena sytuacji, ale przy takim zmęczeniu mówienie o psychice nie ma dla mnie najmniejszego sensu. Przestraszyć się wygranej? Człowiek uruchamiał ostatnie rezerwy, żeby wstawać i napinać mięśnie, wszystko na autopilocie i na granicy utraty świadomości. Wtedy o dekoncentrację najłatwiej, ale dla mnie to jest nie do wytrenowania z psychologiem, jeżeli już to na sali. Typowy trening wytrzymałościowca, przekonanie głowy, że ciało jednak może. A jak się to zrobi kilka razy na treningu to potem łatwiej w to uwierzyć na zawodach.

A że dalsza kariera Krawczyka mogła nosić brzemię tej porażki i że tutaj pomoc mogłaby się przydać(i to na zasadzie awarii, a nie wzmocnienia) to nie wątpię. I mam świadomość, że podnieść się po czymś takim nie jest łatwo.
Gdybyśmy rozmawiali o Nastuli 1992 to w to krańcowe zmęczenie bym uwierzył bez trudu...natomiast tutaj to moim zdaniem raczej w granicach normalnosci i do kontrolowania przez sportowców na tym poziomie wytrenowania...to chyba zasada judo jest "ustąp aby zwyciężyć" i chyba to należało zrobić czekając na rozpaczliwy atak Gontiuka,pewnie nic finezyjnego by nie wymyslil a jeszcze moglby zlapac kontre..no ale skoro Krawczyk wolał skoczyć jak dzik w żołędzie...

Nie nadążam za bardzo za zmianami i z przełożeniem technik na nową punktację,ale chyba wg obowiązującego systemu Krawczyk by to wygrał po 2 minutach, przekładając yuko i kokę na 2 wazari...ale to na marginesie,pogdybać można
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Lukash
Posty: 354
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Lukash » 27 cze 2019, 19:05

Krolowa Sniegu pisze:
26 cze 2019, 21:42
No raczej nie, bo ta pewność siebie będzie uwarunkowana występowaniem kogoś z zewnątrz, a nie będzie wypływać z niej samej.
A psycholog jest z wewnątrz czy z zewnątrz? Sama może dojść do wniosku, że jednak jest atrakcyjna co wzmocni pewność siebie poprzez wpływ (rozmowę też) drugiego człowieka. Dokładnie ten sam schemat...




Jak to co mu dadzą? Np. pokażą, która ma jakąś osobowość, czy jest cholerykiem czy nie, w jaki sposób podejmuje decyzje, co może być istotne przy wyborze tej, która będzie się przepychać na drugiej zmianie itd.
Co pokażą skoro będą zmanipulowane przez niechęć do współpracy i próby zaprezentowania korzystniejszej osobowości?


Ciekawe, kiedy często badany odpowiada na pytanie, w której nie ma złej odpowiedzi. Np. jakim kolorem jesteś? Jakim owocem chciałbyś być? itd.
Jesteśmy w domu. Pytaj dorosłych ludzi o owoce i kolory i na tej podstawie podejmuj decyzje szkoleniowe. Ty uważasz że to mądre, ja mam pewne wątpliwości.


Nie zgadzam się nadal. Jednostka np. po prostu boi się pająków. Ale tak naprawdę to nie jest fobia przed tym stworzeniem, ale przed czymś co ma głęboko w głowie i co sobie wizualizuje jako pająka. Dobry psycholog dojdzie do tego, co jest tym dnem.
I tak właśnie jest, bo tak napisałaś. Na pewno. Myślę, że teraz przekonałaś już wszystkich.

Lukash
Posty: 354
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Lukash » 27 cze 2019, 19:07

mrpotato pisze:
26 cze 2019, 22:33

Gdybyśmy rozmawiali o Nastuli 1992 to w to krańcowe zmęczenie bym uwierzył bez trudu...natomiast tutaj to moim zdaniem raczej w granicach normalnosci i do kontrolowania przez sportowców na tym poziomie wytrenowania...to chyba zasada judo jest "ustąp aby zwyciężyć" i chyba to należało zrobić czekając na rozpaczliwy atak Gontiuka,pewnie nic finezyjnego by nie wymyslil a jeszcze moglby zlapac kontre..no ale skoro Krawczyk wolał skoczyć jak dzik w żołędzie...

Nie nadążam za bardzo za zmianami i z przełożeniem technik na nową punktację,ale chyba wg obowiązującego systemu Krawczyk by to wygrał po 2 minutach, przekładając yuko i kokę na 2 wazari...ale to na marginesie,pogdybać można
Że należało to zrobić inaczej to nikt nie ma wątpliwości. Ale błąd był taktyczno-techniczny, a nie mentalny.

mrpotato
Posty: 3167
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: mrpotato » 27 cze 2019, 21:16

Lukash pisze:
27 cze 2019, 19:07
mrpotato pisze:
26 cze 2019, 22:33

Gdybyśmy rozmawiali o Nastuli 1992 to w to krańcowe zmęczenie bym uwierzył bez trudu...natomiast tutaj to moim zdaniem raczej w granicach normalnosci i do kontrolowania przez sportowców na tym poziomie wytrenowania...to chyba zasada judo jest "ustąp aby zwyciężyć" i chyba to należało zrobić czekając na rozpaczliwy atak Gontiuka,pewnie nic finezyjnego by nie wymyslil a jeszcze moglby zlapac kontre..no ale skoro Krawczyk wolał skoczyć jak dzik w żołędzie...

Nie nadążam za bardzo za zmianami i z przełożeniem technik na nową punktację,ale chyba wg obowiązującego systemu Krawczyk by to wygrał po 2 minutach, przekładając yuko i kokę na 2 wazari...ale to na marginesie,pogdybać można
Że należało to zrobić inaczej to nikt nie ma wątpliwości. Ale błąd był taktyczno-techniczny, a nie mentalny.
Głowa steruje taktyką...jak bede na jakichs zawodach to popytam jakie zdanie na temat mają nasi judocy olimpijczycy
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

Krolowa Sniegu
Posty: 6530
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Krolowa Sniegu » 27 cze 2019, 21:59

Lukash pisze:
27 cze 2019, 19:05
A psycholog jest z wewnątrz czy z zewnątrz? Sama może dojść do wniosku, że jednak jest atrakcyjna co wzmocni pewność siebie poprzez wpływ (rozmowę też) drugiego człowieka. Dokładnie ten sam schemat...
Tylko, że tu jest różnica. Facet może jej mówić, że jest piękna, a psycholog będzie pokazywał techniki i rzeczy, dzięki którym pokocha siebie.
Lukash pisze:
27 cze 2019, 19:05
Co pokażą skoro będą zmanipulowane przez niechęć do współpracy i próby zaprezentowania korzystniejszej osobowości?
Chyba nigdy nie miałeś w ręku nawet podstawowego testu osobowości. Tak nie ma dobrych i złych odpowiedzi, więc nie da się manipulować. Przecież to czy jesteś cholerykiem, sangwinikiem czy melancholikiem nie jest lepsze/gorsze. To jaki masz typ inteligencji też nie jest lepsze/gorsze. Wiesz jak się bada czy inteligencja jest racjonalna czy emocjonalna? Przykładowym testem jest danie ludziom spisu 15 przedmiotów, które musza ponumerować w kolejności od najważniejszego do najmniej istotnego, w sytuacji gdy znajdą się na łodzi po katastrofie statku na Pacyfiku. Tam nie ma dobrych i złych odpowiedzi, nie jesteś w stanie manipulować takim testem w żaden sposób.
Lukash pisze:
27 cze 2019, 19:05
Jesteśmy w domu. Pytaj dorosłych ludzi o owoce i kolory i na tej podstawie podejmuj decyzje szkoleniowe. Ty uważasz że to mądre, ja mam pewne wątpliwości.
A dlaczego nie? Skoro w ten sposób można ustalić wiele rzeczy. Nikt nie mówi, że to ma być wyznacznik decyzji szkoleniowych. Pewną podpowiedzią są dopiero wnioski uzyskane na podstawie takich testów. Samej zdarzało mi się stosować te metody przy rekrutacji na dorosłych ludziach i można znaleźć ciekawe wnioski. Koleżanka na kursie na przewodnika wycieczek też przechodziła takie testy - na tej podstawie i testów osobowości decydowano dla jakich grup sprawdzi się najlepiej jako przewodnik.
Lukash pisze:
27 cze 2019, 19:05
I tak właśnie jest, bo tak napisałaś. Na pewno. Myślę, że teraz przekonałaś już wszystkich.
Tak wynika z badań psychologicznych. I jakoś terapie na fobie ludzi kończą z sukcesami.
Do 20 sierpnia można typować w Typerze MŚ w Kajakarstwie 2019! Zapraszam :)
PS. Nie ma pokręconych zasad :P

Lukash
Posty: 354
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Lukash » 29 cze 2019, 17:06

mrpotato pisze:
27 cze 2019, 21:16
Lukash pisze:
27 cze 2019, 19:07


Że należało to zrobić inaczej to nikt nie ma wątpliwości. Ale błąd był taktyczno-techniczny, a nie mentalny.
Głowa steruje taktyką...jak bede na jakichs zawodach to popytam jakie zdanie na temat mają nasi judocy olimpijczycy
Ale taktyka to temat dla trenera, a nie psychologa. Nie rób ze mnie wariata, nie uważam że sportowiec zaczyna się od szyi w dół. W tym przypadku zastanawiam się nad rozpracowaniem- zejście do nóg w końcówce przy prowadzeniu to typowe zagranie Legienia, mentora Krawczyka. Nie jestem w stanie sprawdzić, ale zakładam że Krawczyk tez mógł to stosować regularnie, a wtedy zachowanie Ukraińca (przeczekanie i zaatakowanie gdy Krawczyk wstawał) to kolejny przykład tego, że decyduje to co jest w głowie, ale nie jest tym co nazywamy "odpornością psychiczną".

Lukash
Posty: 354
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Lukash » 29 cze 2019, 17:24

Krolowa Sniegu pisze:
27 cze 2019, 21:59
Tak wynika z badań psychologicznych. I jakoś terapie na fobie ludzi kończą z sukcesami.
Tu już byliśmy, człowiek ma ograniczoną możliwość poznawczą w zakresie psychiki, także w sensie skutkowym.

Uzdrowienia i badania teologiczne mają poważniejsze podstawy badawcze i historyczne, a też nie wszystkich przekonują. Jednak nawet wierzący nie są tak irytujący w przekonaniu o swojej nieomylności, w tematach niezbadanych empirycznie.

Tylko, że tu jest różnica. Facet może jej mówić, że jest piękna, a psycholog będzie pokazywał techniki i rzeczy, dzięki którym pokocha siebie.
Facet nie musi jej mówić nic poza analizą meczu. W Twoim uproszczonym rozumieniu wystarczy, że na skutek działań, rozmowy, zainteresowania czy innych czynności w jej głowie przestawi się właściwa zapadka.

Chyba nigdy nie miałeś w ręku nawet podstawowego testu osobowości. Tak nie ma dobrych i złych odpowiedzi, więc nie da się manipulować.


Chyba nie powinnaś wpływać na te wody... :) Raz już okazały się bardzo burzliwe i niespokojne.

Obawiam się jednak, że mam lepsze spojrzenie praktycznie, niż przeciętny człowiek z racji doświadczenia zawodowego, zarówno w zakresie udziału psychologów w procesie szkoleniowym jak i korzystania z tych technik na etapie rekrutacji pracowników.

Niemniej dalszą część tego typu dyskusji na pewno nie będę prowadził publicznie.

Przecież to czy jesteś cholerykiem, sangwinikiem czy melancholikiem nie jest lepsze/gorsze. To jaki masz typ inteligencji też nie jest lepsze/gorsze. Wiesz jak się bada czy inteligencja jest racjonalna czy emocjonalna? Przykładowym testem jest danie ludziom spisu 15 przedmiotów, które musza ponumerować w kolejności od najważniejszego do najmniej istotnego, w sytuacji gdy znajdą się na łodzi po katastrofie statku na Pacyfiku. Tam nie ma dobrych i złych odpowiedzi, nie jesteś w stanie manipulować takim testem w żaden sposób.
Gdyby nie było "dobrych i złych" odpowiedzi takie testowanie nie miałoby sensu. Jest oczywistym jakie cechy osobowości są pożądane w sporcie albo na określonych stanowiskach. I jestem zdania, że jeżeli ktoś tego nie widzi i nie potrafi zmanipulować "wyników" to ma bardzo ograniczony potencjał intelektualny.

A że wyciągane wnioski z pewnych odpowiedzi są pochopne, ekstremalnie uproszczone i naiwne to już temat zupełnie inny.

A dlaczego nie? Skoro w ten sposób można ustalić wiele rzeczy. Nikt nie mówi, że to ma być wyznacznik decyzji szkoleniowych. Pewną podpowiedzią są dopiero wnioski uzyskane na podstawie takich testów. Samej zdarzało mi się stosować te metody przy rekrutacji na dorosłych ludziach i można znaleźć ciekawe wnioski. Koleżanka na kursie na przewodnika wycieczek też przechodziła takie testy - na tej podstawie i testów osobowości decydowano dla jakich grup sprawdzi się najlepiej jako przewodnik.
Akurat jestem zdania, że rekrutacja to najważniejszy element w działalności każdego przedsiębiorstwa i że proces ten jest traktowano niewystarczająco poważnie.Tylko co to jest za argument, że jacyś wariaci- udając mądrych i nowoczesnych- marnowali dziewczynie czas?

Kiedyś dostałem stos CV do wstępnego rozpoznania (odrzucenia kandydatur), a że rekrutacja była na kilka nieistotnych i tymczasowych stanowisk i szkoda mi było czasu to - jak w dowcipie- rzuciłem wszystkie do góry i powiedziałem, że eliminujemy tych, którzy spadną na podłogę, bo nie potrzebujemy pechowców. Naprawdę tak zrobiłem, zresztą przy śmiechu koleżanki z HR(oczywiście po psychologii), która zbierała z podłogi CV, aby wrzucić je do niszczarki, podczas gdy ja przeglądałem te które zostały na biurku. Po rozmowach zatrudnieni pracownicy się sprawdzili. Myślisz, że to dobry argument nad wyższością testowania szczęścia, niż osobowości?

Krolowa Sniegu
Posty: 6530
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: Krolowa Sniegu » 29 cze 2019, 17:32

Lukash pisze:
29 cze 2019, 17:24
Tylko co to jest za argument, że jacyś wariaci- udając mądrych i nowoczesnych- marnowali dziewczynie czas?
Wcale nie marnowali, bo ona np. głównie oprowadza emerytów, a jak dostała grupę dzieci to już było gorzej (a testy pokazały, że lepiej sobie poradzi z pierwszą grupą).
Lukash pisze:
29 cze 2019, 17:24
Uzdrowienia i badania teologiczne mają poważniejsze podstawy badawcze i historyczne, a też nie wszystkich przekonują. Jednak nawet wierzący nie są tak irytujący w przekonaniu o swojej nieomylności, w tematach niezbadanych empirycznie.
Nikt nie wierzy w nieomylność psychologii, ale przecież w każdej nauce humanistycznej nie uzyskasz identycznych wyników. To są takie nauki, w których empiria nie zawsze da to samo, bo w fizyce czy chemii.
Lukash pisze:
29 cze 2019, 17:24
Gdyby nie było "dobrych i złych" odpowiedzi takie testowanie nie miałoby sensu. Jest oczywistym jakie cechy osobowości są pożądane w sporcie albo na określonych stanowiskach. I jestem zdania, że jeżeli ktoś tego nie widzi i nie potrafi zmanipulować "wyników" to ma bardzo ograniczony potencjał intelektualny.
To jakim jestem typem osobowości może jedynie dać wskazówkę, na której zmianie Cię ustawić albo jak z Tobą rozmawiać. Nie ma warunkować tego, czy ktoś w ogóle pobiegnie. Jak ktoś ma zmanipulować test, w którym dostanie pytania: "Wyobraź sobie, że jesteś klockiem lego i opisz siebie?" Prostymi i standardowymi testami osobowości można manipulować, ale testami, które są dobrze zrobione już tego nie osiągniesz. Kiedyś jeden z profesorów pokazał nam świetny test na badanie współpracy i rywalizacji. Zadaniem była prosta gra w kciuki z zasadą, że celem jest żeby mieć jak najwięcej punków. Zdecydowana większość ludzi zaczyna przez te 10 sekund rywalizować i na skutek tego mają po 1-2 punkty. A de facto skoro polecenie nie było: "masz wygrać", to powinni się dogadać i przy braku reakcji przeciwnika dzieląc czas na pół ponabijaliby tych punków zdecydowanie więcej.
Lukash pisze:
29 cze 2019, 17:24
Myślisz, że to dobry argument nad wyższością testowania szczęścia, niż osobowości?
Musiałbyś powtórzyć to X razy, żeby to jakkolwiek udowodnić. Poza tym w swojej metodzie mogłeś stracić perłę, więc raczej pokaz lenistwa i głupoty...
Do 20 sierpnia można typować w Typerze MŚ w Kajakarstwie 2019! Zapraszam :)
PS. Nie ma pokręconych zasad :P

mrpotato
Posty: 3167
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:30

Re: Psychika sportowców- dyskusja, analizy i inne

Post autor: mrpotato » 29 cze 2019, 17:41

Lukash pisze:
29 cze 2019, 17:06
mrpotato pisze:
27 cze 2019, 21:16


Głowa steruje taktyką...jak bede na jakichs zawodach to popytam jakie zdanie na temat mają nasi judocy olimpijczycy
Ale taktyka to temat dla trenera, a nie psychologa. Nie rób ze mnie wariata, nie uważam że sportowiec zaczyna się od szyi w dół. W tym przypadku zastanawiam się nad rozpracowaniem- zejście do nóg w końcówce przy prowadzeniu to typowe zagranie Legienia, mentora Krawczyka. Nie jestem w stanie sprawdzić, ale zakładam że Krawczyk tez mógł to stosować regularnie, a wtedy zachowanie Ukraińca (przeczekanie i zaatakowanie gdy Krawczyk wstawał) to kolejny przykład tego, że decyduje to co jest w głowie, ale nie jest tym co nazywamy "odpornością psychiczną".
Zagranie w stylu Legienia no ale Legień wiedział co robi a Krawczyk czy wiedział hmmm? Teoretycznie tej klasy judoka powinien taki numer robic na pewniaka albo wcale...do tego momentu walczył dobrze,rywala podobno mial po licznych randori rozpracowanego...przy normalnie ułożonej głowie,koncentracji powinien to dowieźć, nie wierzę w ekstra pecha bo inaczej chyba musiałbym zacząć wierzyć ze Legień miał ekstra szczęście...to hasło z wywiadu wyzej o poczuciu zbyt malej pomocy motywacyjnej dotyczy wprawdzie 2008 ale moze i 2004 byłoby na miejscu...szkoda chłopa po prostu.
"Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów" - DS

ODPOWIEDZ