Reforma sportu

Wszystkie inne tematy niezwiązane z nadchodzącymi IO i ZIO
barnaba
Posty: 353
Rejestracja: 24 cze 2019, 14:29

Re: Reforma sportu

Post autor: barnaba » 27 sie 2019, 18:57

Trudno dyskutować z zawodowcem, ale mimo wszystko zaryzykuję :)

Dla dzieciaków satysfakcję powinna dać radość z wygranego meczu, udanej zagrywki, strzelonej bramki. Dawanie "5" za samą obecność na zajęciach i przebranie się w strój sportowy jest właśnie demotywujące- dzieciaki patrzą i widzą, że ktoś przybiega ostatni, przewraca się przy dwutakcie, a mimo tego otrzymuje dobrą ocenę. Oczywiście ty widzisz, że się stara, przykłada do ćwiczenia, ale nie ma albo warunków fizycznych, albo koordynacji ruchowej. Dla dzieciaków jest to jednak "piątka dla łamagi".

Informacją o postępach jest sam wynik sportowy. Można powiedzieć dzieciakowi "widzisz, we wrześniu przebiegłeś 60m w 13 sekund, a dziś w 11,5 sek, to bardzo duży postęp". I to naprawdę daje satysfakcję. Większą niż poprawienie wyniku z "2" na "3".

Autorytetu nie osiąga się wystawianiem ocen. Dla mnie większym autorytetem był starszy kolega, który wyjaśnił mi, że należy usztywniać nadgarstek przy zagrywce siatkarskiej, niż WFista, który przez 3 lata jakoś tego nie zauważył i stawiał, kiwając z politowaniem głową, "dst" za serwisy w siatkę :)

Jeśli już koniecznie chcemy stawiać oceny, to zacznijmy oceniać postęp wyników (przy założeniu, że sam udział w zajęciach i zaangażowanie w ćwiczenia to "4"). Albo może oceniajmy najlepszą konkurencję? Ktoś o posturze Tomka Majewskiego raczej nie będzie miał dobrego wyniku na 1000m :)

Krolowa Sniegu
Posty: 6920
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Reforma sportu

Post autor: Krolowa Sniegu » 27 sie 2019, 19:09

barnaba pisze:
27 sie 2019, 18:57
Dawanie "5" za samą obecność na zajęciach i przebranie się w strój sportowy jest właśnie demotywujące- dzieciaki patrzą i widzą, że ktoś przybiega ostatni, przewraca się przy dwutakcie, a mimo tego otrzymuje dobrą ocenę. Oczywiście ty widzisz, że się stara, przykłada do ćwiczenia, ale nie ma albo warunków fizycznych, albo koordynacji ruchowej. Dla dzieciaków jest to jednak "piątka dla łamagi".
Nie sadzę, żeby ktoś tak na to patrzył. Raczej większość uczniów za swoimi rodzicami przyjmuje, że piątka na wychowaniu fizycznym powinna być za chęć, a nie to czy ktoś umie wykonać dwutakt.
barnaba pisze:
27 sie 2019, 18:57
(przy założeniu, że sam udział w zajęciach i zaangażowanie w ćwiczenia to "4").
No i dużo prymusów przyniesie zwolnienia, bo czwórka im obniży średnio. A to jest ból jak komuś później brakuje jednej oceny do najwyższej średniej w szkole. Jak dla mnie powinno być tak jak zresztą jest chyba w systemie oceniana, że jeśli ktoś chodzi na wszystkie zajęcia, chętnie ćwiczy i robi rzeczy dodatkowe (nawet w postaci prezentacji o jakimś sporcie czy zasadach) to dostaje na koniec roku szóstkę. I miałam nauczycielkę w gimnazjum, która tak to traktowała.
barnaba pisze:
27 sie 2019, 17:22
Bo idealnym systemem jest WF prowadzony bez ocen (jak na większości kierunków studiów "na zaliczenie"). Dzieciaki w większości lubią się ruszać i lubią ćwiczyć- chyba że nauczyciel- idiota im to obrzydzi.
Na UAM jest ocena, na UEP też. Nawet się wlicza do średniej na studiach.
Sprawdź, kto został kajakowym mistrzem naszego forum :)

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 766
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:08

Re: Reforma sportu

Post autor: sharkinator » 27 sie 2019, 19:25

Ale to nie jest tak, że ten co się przewraca przy dwutakcie dostaje 5. On może dostać nawet 2 czy 3 za to ćwiczenie, ale dostanie 6 za regularne uczestnictwo czy aktywność dodatkową. Ważne jest, że wziął piłkę do ręki i próbował wykonać ćwiczenie. Niestety inne dzieci będą się śmiały z łamagi, może nawet będą się czuły niesprawiedliwie oceniane. Ocenianie na WF to jest coś okropnego dla nauczyciela. Tu nie ma punktów czy procentów jak na innych przedmiotach. Oczywiście są tabelki do przeliczania wyników na oceny, ale one są pod ucznia nazwijmy go uniwersalnego. Proszę nie mylić oceny cząstkowej (za dwutakt, serwis) od oceny końcowej. Z ocen 2,3,3,3 (za elementy techniczne), 5, 6 (za zaangażowanie) śmiało można dać bdb czy cel. Choć ja uważam jednak, że ocena celująca to już przesada i powinna być dla osób zaangażowanych, które wykazują się osiągnięciami w którejś z dyscyplin, albo jest laureatem konkursu "Na olimpijskim szlaku" (brał ktos udział?).

Nauczyciel powinien indywidualizować pracę z uczniem. Ładnie brzmi w teorii, w praktyce bardzo trudne. Nauczycielom często ciężko jest zrozumieć, dlaczego dziewczyny nie chcą ćwiczyć. A mało któremu (facetowi) przyjdzie do głowy, żeby np.z nimi tańczyć czy uprawiać fitness czy gimnastykę artystyczną, bo to dla nich upokarzające - lepiej niech grają w piłkę, a jak nie chcą to niech siedzą w szatni.
Najgorsi są nauczyciele zapatrzeni w swoją dyscyplinę. Zapominają oni, że wf to nie tylko piłka nożna czy siatkówka. Tacy są dobrzy do klas sportowych. Miałem różnych nauczycieli - każdy mocno naciskał na swoją dyscyplinę. Jedne polubiłem, inne przez to znienawidziłem.

Nasze seniorskie wyniki zależą od tego co się dzieje w szkołach. Systemu nie da się tak o po prostu zmienić.

Bardzo miło wspominam wf na studiach, zal z oceną.

Lukash
Posty: 434
Rejestracja: 29 lis 2017, 13:22

Re: Reforma sportu

Post autor: Lukash » 27 sie 2019, 20:33

sharkinator pisze:
26 sie 2019, 19:55
Znów się czuje wywołany do tablicy jako nauczyciel w tym wf, choć obecnie nieaktywny.
Kolego, czytam Twoje wypowiedzi, wszystkie są sensowne i zdecydowanie się z nimi zgadzam (choć z zasady nie przepadam za nauczycielami), ale czemu taki gość jak Ty jest nieaktywnym wuefistą?

Zabierasz nam olimpijskie medale!

Tacy jak Ty- zaangażowani pasjonaci, specjaliści od sportu (sędziujesz siatkówkę, prawda?), inteligentni ludzie- powinni wziąć odpowiedzialność za przyszłe pokolenia. Naprawdę sensowny nauczyciel w-f, nawet w małej miejscowości może zrobić sporo. Nie miałbyś satysfakcji widząc swojego uczenia na IO za 10 lat?

Nas na tym forum Twoje geografia nie obchodzi, milionów Polaków tym bardziej, a sport to wielka sprawa. :) I geografię można poznać, w myśl zasady "podróże kształcą". Pora wznowić karierę! Naprawdę, taki gość jak Ty to skarb, a sam wspomniałeś o "trenerach wufeistach", co przecież jest normalną drogą. Zobacz gdzie jest teraz Kumor czy Kryk. Na pewno nie przy tablicy!

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 766
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:08

Re: Reforma sportu

Post autor: sharkinator » 27 sie 2019, 21:26

Dziękuję za posłodzenie, ale tę robotę wolę zostawić specjalistom. Jednak jestem "farbowanym" wuefistą po podyplomówce. Pierwotnie jestem nauczycielem innego przedmiotu i to tu się w pełni realizuję, póki co mam dużo pracy w tym zakresie, a wf czeka na lepsze czasy :) Zresztą mam inne plany. Wolę sobie z młodzieżą niezobowiązująco pograć we wszystko co przez siatkę, jako nagrodę za dobre wyniki z geografii :P

Wywołuję do tablicy @kocich Chyba jesteś nauczycielem wf, dobrze pamiętam? Opowiedz o swoich doświadczeniach.

kocich
Posty: 310
Rejestracja: 24 lip 2017, 17:57
Lokalizacja: Grodno

Re: Reforma sportu

Post autor: kocich » 27 sie 2019, 23:00

Ja akurat jestem kiepskim przykładem bo mam wszystko :)Wójt postawił na rozwój bazy sportowej, a dyrektor w tym nie przeszkadza. Pracuję w wiejskiej szkole, która jest jedyną w gminie. Uczniów mamy około 450, a warunków zazdrości nam większość szkół z kujawsko-pomorskiego. Pełnowymiarowa hala, kort, orlik, boisko zewnętrzne do ręcznej, stadionie piłkarski z bieżnią sześciotorową, skocznie do trójskoku i skoku w dal, rzutnie itp. To wszystko znajduje się na terenie ogrodzonym przy szkole. Brakuje nam tylko basenu ale często organizuję dla małolatów wyjazdy do Aquaparku (40km) lub na pływalnię (15km). Średnio raz w miesiącu dzieciarnia bawi się w wodzie (nie mylić z nauką pływania). Staram się aby w ciągu całego roku szkolnego uczniowie spróbowali swoich sił w każdej odmianie piłki, tenisach, rugby, unihokeju itp. Zima to pobliski park i jak tylko pogoda pozwala to sanki, worki itp. Dodatkowo zgłosiłem się do fajnego programu "Lekkoatletyka dla każdego" i trzy razy w tygodniu po 2 godziny prowadzę zajęcia z lekkiej. Tu niestety mam " problem" bo w grupie mam około 30 dzieciaków (umiejętności i możliwości bardzo różne) i one to kochają ale ogarnięcie takich tygrysów na stadionie w pojedynkę to już jest wyzwanie. Chyba każdy dzieciak od 4 klasy w górę miał w ręku kulę, oszczep, dysk, skakał wzwyż itp. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem w stanie nauczyć ich wszystkiego poprawnie ale uwierzcie mi, że staram się to robić jak najlepiej :) Problemu ze zwolnieniami nie mam w szkole żadnego. Dodatkowo mniej więcej raz w miesiącu zabieram chętnych uczniów na mecze (koszykówka -Anwil, ręczna - Wisła Płock, czasami lekkoatletyka na hali w Toruniu albo w Bydgoszczy na Zawiszy). Oczywiście tutaj płacą dzieciaki (max 25zł za wyjazd) ale zawsze mam nadkomplet i autobus 50 osobowy. Z kręglami, łyżwami i paintballem jest podobnie. Często w weekendy jezdzimy też na zawody lekkoatletyczne bo to mój konik.
Nikt mi nie powie, że dzieciaki nie lubią się ruszać. Lubią się porządnie zmęczyć, lubią rywalizację. Ciekawie poprowadzone lekcje i ocenianie które nie bazuje na testach i wynikach zawartych w tabelkach to klucz do sukcesu.
Nigdy nie traktowałem siebie jako trenera, tylko raczej jako gościa który ma za zadanie "rozruszać" uczniów i odciągnąć ich od telefonów i komputerów.

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 444
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Reforma sportu

Post autor: barania głowa » 27 sie 2019, 23:19

Mam znajome małżeństwo nauczycieli wychowania fizycznego. Oboje około 35 lat, czyli jeszcze w miarę młodzi. Ile oni mieli pomysłów na podniesienie frekwencji na lekcjach – kilku nauczycieli do wyboru, każdy prowadzi inne zajęcia, basen, siłownia, aerobik, w cieplejszych miesiącach siatkówka plażowa, jazda na rowerze, lekcje sobotnie. U mnie w miejscowości takim pomysłom sprzyjają warunki – szkoła podstawowa ma nową halę, kilka mniejszych sal, rzut beretem basen, nowe boisko lekkoatletyczne, orlik, szkoły średnie też pobudowały niezłe zaplecze.
Po takich działaniach frekwencja trochę się poprawiła. Znacząca poprawa, szczególnie wśród dziewcząt nastąpiła jednak, gdy otwarto nowoczesne zaplecze sanitarne z oddzielnymi kabinami prysznicowymi. Kolega zauważył, że lekcje w-fu kończone zajęcia, lub kończące się przed najdłuższa przerwą mają największy procent ćwiczących. Uczniowie z pierwszych lekcji sami wyszli z inicjatywą, czy mogliby zacząć 20 minut wcześniej, aby mieli czas się umyć.
Prozaiczna sprawa higieny. W sumie nie jest fajnie siedzieć przepoconym kilka lekcji. Pytanie jak ustawić lekcje, aby każdy mógł się umyć.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 766
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:08

Re: Reforma sportu

Post autor: sharkinator » 27 sie 2019, 23:32

Brawo kocich!

Krolowa Sniegu
Posty: 6920
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Reforma sportu

Post autor: Krolowa Sniegu » 27 sie 2019, 23:35

kocich pisze:
27 sie 2019, 23:00
Nigdy nie traktowałem siebie jako trenera, tylko raczej jako gościa który ma za zadanie "rozruszać" uczniów i odciągnąć ich od telefonów i komputerów.
No z tym co Ty piszesz, a co robi zdecydowana większość nauczycieli to jest to kolosalna różnica. Bo to jest przykre, że tak wielu stawia np. tylko jesienią i wiosną na bieganie w koło boiska, a zimą tylko na siatkówkę lub zrobi dodatkowo 2-3 lekcje z gimnastyki i na tym koniec. Jak dla mnie jest tyle ciekawych dyscyplin, że warto je pokazać. Wiadomo, że nie każdy odnajdzie się przecież we wszystkim, a tak to mając coś dla siebie, co dobrze mu pójdzie też będzie bardziej chętny. Ja świetnie pływam, ale np. siatkówki zwyczajnie nie lubię i ćwiczenie jej przez 5 miesięcy było nudne. A o dyscyplinach lekkoatletycznych nie było mowy. Jedynie raz w podstawówce wymyślili sobie skok w dali i na tym koniec. A człowiek aż chętnie by się spróbował czy to w oszczepie czy w kuli.
barania głowa pisze:
27 sie 2019, 23:19
U mnie w miejscowości takim pomysłom sprzyjają warunki – szkoła podstawowa ma nową halę, kilka mniejszych sal, rzut beretem basen, nowe boisko lekkoatletyczne, orlik, szkoły średnie też pobudowały niezłe zaplecze.
No i to o czym piszesz to też dowód na to, że zaplecze nam się poprawia. Kiedyś za PRL-u to ludzie wspominają, że marzeniem było założenie siatki do bramek na boisko, a teraz orlików jest naprawdę dużo. Ale np. u mnie w miejscowości jest tragedia z basenami. Na 70 tysięcy ludzi i kilkanaście szkół jeden zwykły basen bez żadnych atrakcji. W wakacje można iść, ale w roku szkolny zamknięty dla postronnych i otwarty tylko przez trzy godziny wieczorem, gdzie i tak nie popływasz, bo albo pełno ludzi albo pełno prywatnych lekcji. Drugi basen był kiedyś wielką atrakcją, jednym w regionie i jednym z pierwszych w Polsce basenów z wypasionymi zjeżdżalniami itd, ale konflikt właścicieli doprowadził do braku inwestycji i nawet jak miasto chciało pomóc to się okazało, że podobno "nie warto nic robić, lepiej zbudować coś nowego". Halę do łyżew też obiecali i też nie ma. Pod tym względem jest kiepsko. Dlatego w szkole, przez to, że każda chce upchnąć swoje godziny u nas na basen łapały się tylko 4 klasa podstawówki i 1 klasa gimnazjum, ale ta druga tylko raz w tygodniu przez 1,5 miesiąca i tyle.
barania głowa pisze:
27 sie 2019, 23:19
Prozaiczna sprawa higieny. W sumie nie jest fajnie siedzieć przepoconym kilka lekcji. Pytanie jak ustawić lekcje, aby każdy mógł się umyć.
No raczej to nie jest wielki problem, zwłaszcza, że jeśli jest dwugodzinna lekcja wychowania fizyczne to wystarczy nie zrobić przerwy i skończyć trochę szybciej drugą lekcję. Wszystko jest do pogodzenia.
Sprawdź, kto został kajakowym mistrzem naszego forum :)

Outsider
Posty: 735
Rejestracja: 27 sty 2018, 23:13

Re: Reforma sportu

Post autor: Outsider » 27 sie 2019, 23:41

@kocich Po pierwsze szacunek dla Ciebie za zapał i wykorzystywanie takiego potencjału infrastruktury, po drugie szacunek dla wójta, że był w stanie stworzyć taką bazę. A powiedz nam, czy taka baza pozwoliła "zajarać" sportem kogoś na tyle, by zaczął odnosić sukcesy sportowe na poziomie ogólnopolskim, czy to jako junior, czy jako senior i czy wiele było przypadków, że uczniowie (domyślam się, że podstawówki) szli potem np. do klas sportowych w liceach albo SMS-ów?

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 444
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Reforma sportu

Post autor: barania głowa » 28 sie 2019, 0:27

Krolowa Sniegu pisze:
27 sie 2019, 23:35
barania głowa pisze:
27 sie 2019, 23:19
Prozaiczna sprawa higieny. W sumie nie jest fajnie siedzieć przepoconym kilka lekcji. Pytanie jak ustawić lekcje, aby każdy mógł się umyć.
No raczej to nie jest wielki problem, zwłaszcza, że jeśli jest dwugodzinna lekcja wychowania fizyczne to wystarczy nie zrobić przerwy i skończyć trochę szybciej drugą lekcję. Wszystko jest do pogodzenia.
Okazuje się jednak że nie. Takie przesunięcie zostało skutecznie zastopowane przez część uczniów i ich rodziców - uczeń ma prawo do przerwy.
Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa

Krolowa Sniegu
Posty: 6920
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Reforma sportu

Post autor: Krolowa Sniegu » 28 sie 2019, 1:20

barania głowa pisze:
28 sie 2019, 0:27
Okazuje się jednak że nie. Takie przesunięcie zostało skutecznie zastopowane przez część uczniów i ich rodziców - uczeń ma prawo do przerwy.
Dla mnie to trochę robienie problemu, oczywiście ze strony uczniów czy rodziców, bo my się np. nieraz dogadywaliśmy z nauczycielem, nie tylko na wychowaniu fizycznym, tylko nawet na polskim, żeby zrezygnować z przerwy i skończy 15 minut wcześniej.
Sprawdź, kto został kajakowym mistrzem naszego forum :)

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 1462
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Reforma sportu

Post autor: Vojthas » 28 sie 2019, 2:38

Krolowa Sniegu pisze:
28 sie 2019, 1:20
barania głowa pisze:
28 sie 2019, 0:27
Okazuje się jednak że nie. Takie przesunięcie zostało skutecznie zastopowane przez część uczniów i ich rodziców - uczeń ma prawo do przerwy.
Dla mnie to trochę robienie problemu, oczywiście ze strony uczniów czy rodziców, bo my się np. nieraz dogadywaliśmy z nauczycielem, nie tylko na wychowaniu fizycznym, tylko nawet na polskim, żeby zrezygnować z przerwy i skończy 15 minut wcześniej.
Jak nam się dobrze grało, to ani przerwy, ani wcześniejszego końca :) A czasem przerwa była "dla nauczyciela" a my swoje. Często było tak, że jak ktoś się szybko przebrał, to jeszcze przed dzwonkiem sobie rzucał do kosza albo kopał do bramki.

barnaba
Posty: 353
Rejestracja: 24 cze 2019, 14:29

Re: Reforma sportu

Post autor: barnaba » 28 sie 2019, 12:55

Pamiętam :) Jak się dobrze grało, to na następną lekcję było nas trudno zagonić.
Co najśmieszniejsze - grały też osoby z całkowitym zwolnieniem z WF, co doskonale podsumowuje jakość tego przedmiotu w szkole. No, ale tam trzeba było zmieścić się w "widełkach" i nawet sprawne dzieciaki miały nieraz "2".

Generalnie zgadzam się z Szewińską, że nic tak nie zniechęcało dzieci do aktywności fizycznej jak szkolny WF.
Cieszę się, że powoli się to zmienia.

Krolowa Sniegu
Posty: 6920
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Reforma sportu

Post autor: Krolowa Sniegu » 28 sie 2019, 14:29

barnaba pisze:
28 sie 2019, 12:55
Generalnie zgadzam się z Szewińską, że nic tak nie zniechęcało dzieci do aktywności fizycznej jak szkolny WF.
Szewińska nie powiedziała, że to wina tych lekcji, ale nauczycieli. A to jednak pewna różnica.
Sprawdź, kto został kajakowym mistrzem naszego forum :)

ODPOWIEDZ