Reforma sportu

Wszystkie inne tematy niezwiązane z nadchodzącymi IO i ZIO
Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 1462
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Reforma sportu

Post autor: Vojthas » 26 sie 2019, 17:11

Krolowa Sniegu pisze:
26 sie 2019, 17:08
No tylko widzisz miał dwa i średnia leciała na łeb. I dlatego część rodziców też zwalnia. U nas nauczycielka w gimnazjum potrafiła wystawić ocenę sześć na koniec i zawodniczce ze szkolnej drużyny i takiej, która nie była w stanie bez pomocy wykonać większość akrobacji i nie była wybitna, ale miała ponad 95% frekwencję na zajęciach.
No, w podstawówce to ja dostałem sześć, bo wymieniłem po kolei wszystkie igrzyska letnie i zimowe (od Aten do Aten i od Chamonix do Turynu). Reforma edukacji powinna zacząć się na sali gimnastycznej, a nie... ale już nie brnijmy w politykę.

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 766
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:08

Re: Reforma sportu

Post autor: sharkinator » 26 sie 2019, 19:55

Znów się czuje wywołany do tablicy jako nauczyciel w tym wf, choć obecnie nieaktywny.
Rozporządzenie o ocenianiu uczniów bardzo wyraźnie mówi, że na wf i przedmiotach artystycznych oceniamy głównie zaangażowanie uczniów, a nie ich faktyczne umiejętności.

Przykład 1. Asia jest szkolną kujonką, średnia 5.92. niestety nie umie zrobić przewrotu w przód, ani wykonać zagrywki tenisowej. Zawsze posiada strój, przygotowuje informacje o sportowcach, zrobi gazetkę o zdrowym odżywianiu, pomaga przy dniach sportu, szanuje przedmiot i nauczyciela. Ocena celująca na koniec roku.

Przykład 2. Franek gra w reprezentacji województwa juniorów w siatkówce. Umie zaatakować w drugi metr. Na wf jednak nie chce grać z kolegami, bo są ciency jak barszcz. Lubi za to robić sobie jaja, np zaatakować w ścianę albo przypadkiem kopnąć piłką w nauczyciela lub kolegę. Stroju nie nosi, bo i tak się tu niczego nie nauczy. Gdy już musi ćwiczyć, to robi to na pół gwizdka, choć jest bardzo sprawny. Odrzuca powołanie na mistrzostwa gminy. Nie wywiązuje się z powierzonych zadań, lekceważy wszystko.
Ocena dostateczna. Oczywiście wielkie pretensje, dlaczego inwalidka Asia ma 6 a on 3 skoro jest najlepszy.

Owszem zdarzają się nauczyciele, głównie leciwi którzy oceniają tylko za umiejętności.

Krolowa Sniegu
Posty: 6920
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Reforma sportu

Post autor: Krolowa Sniegu » 26 sie 2019, 20:20

sharkinator pisze:
26 sie 2019, 19:55
Przykład 1. Asia jest szkolną kujonką, średnia 5.92. niestety nie umie zrobić przewrotu w przód, ani wykonać zagrywki tenisowej. Zawsze posiada strój, przygotowuje informacje o sportowcach, zrobi gazetkę o zdrowym odżywianiu, pomaga przy dniach sportu, szanuje przedmiot i nauczyciela. Ocena celująca na koniec roku.
Szkoda, że nie wszyscy nauczyciele się tego trzymają. Większość tych, z którymi się spotkałam nie miała takiego podejścia.
Sprawdź, kto został kajakowym mistrzem naszego forum :)

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 766
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:08

Re: Reforma sportu

Post autor: sharkinator » 26 sie 2019, 20:24

Pociągnę temat dalej.
Zawsze zastanawia mnie skąd my bierzemy mistrzów od wiosłowania, skoku o tyczce czy rzutu młotem. To są wszystko konkurencje, które są absolutnie niedostępne dla uczniów. W szkołach bywa różnie, najczęściej jest to piłka nożna i siatkowa, dalej koszykówka i piłka ręczna oraz unihokej. I to powiedzmy jakoś to wygląda, ale to zależy od specjalizacji nauczyciela, warunków lokalowych oraz samych uczniów.
Ze sportami indywidualnymi jest chyba gorzej. Gimnastyka albo jest na dobrym poziomie, albo na niebezpiecznym albo nie ma jej wcale. Nienawidziłem gimnastyki i mam to do dziś. Ale jest to bardzo ważna dziedzina. Zawsze są jakieś perełki w szkole i trzeba je umieć wyłapać i pokierować dalej. Przygotowanie gimnastyczne jest bardzo ważne np. do tyczki. Zresztą mięśnie to podstawa w wielu sportach.
Następnie mamy badmintona (choć w szkole to raczej babington albo inne twory). Wielu nauczycieli ogranicza się do rozwieszenia siatki (na losowej wysokości) i czasem do nauczenia serwisu. Pamiętam jak w liceum dostałem dzień przed zawodami powołanie na eliminacje wojewódzkie i uczyłem się z internetu przepisów do gry podwójnej :D, bo grałem wcześniej tylko singla. Jest też kultowy tenis stołowy - tu najlepsze były dzieciaki ze szkół wiejskich, gdzie nie było sali gimnastycznej. Godziny gry w biegańca na korytarzu to świetny trening.
Co jeszcze mamy? LA - okropne biegi na 60 m i 1000 m, może sztafetę (na odhaczenie) oraz skok w dal. Bardzo ubolewałem, że nie mogłem spróbować rzucić oszczepem albo dyskiem. Każdy by pewnie chciał spróbować.
Tam gdzie są warunki pojawia się również pływanie. Nie oceniam, bo nie chodziłem do takiej szkoły. Miał ktoś?
Słuchajcie i to by z grubsza było tyle. Pomijam szkoły specjalistyczne (typu gimnastyka artystyczna, narciarstwo). Nie zawsze jest to wina nauczycieli. Na 9 szkół w mojej gminie, tylko 3 mają sale gimnastyczne. Reszta wf na korytarzu, trawniku albo salce zastępczej 5x7 m. W takich warunkach naprawdę ciężko wychować mistrza.

Co by mi się marzyło?
1. Teoria. Na godzinie wychowawczej w mojej klasie przed ZIO 2018 oglądałem z dzieciakami parę sportów, oczywiście nie skoki i biegi bo to znają. Ale chciałem, żeby zobaczyli sporty saneczkowe, konkurencje "cyrkowe", curling. To samo bym zrobił z letnimi, żeby widzieli że są inne sporty niż piłka. A nuż komuś by się spodobało i zapisałby się na trening taekwondo albo szpady. Dobrze byłoby też nakreślić trochę historii sportu i to nie na zasadzie wykładu, w internecie jest teraz wszystko. Dzieci nie znają ikon polskiego sportu.
2. Chciałbym, żeby każdy uczeń raz w życiu miał okazję spróbować różnych sportów. Kajaki, wiosła, bieg przez płotki, trójskok, tenis ziemny, szermierka, zapasy, strzelectwo, łucznictwo. Oczywiście bez spiny, na zasadzie zabawy. Ale może ktoś dostanie zajawki i namówi rodziców na zapisanie do sekcji. Kto z was miał okazję spróbować za dzieciaka? Może właśnie tracimy przez to mistrzów.
3. Likwidacja zwolnień z WF. Na jednych moich studiach było tak, że kto ma zwolnienie to po prostu nie chodzi, a na drugich trzeba było chodzić na gimnastykę korekcyjną LUB teorię sportu zakończoną egzaminem. Chyba słuszny kierunek, było dużo "uzdrowień".
4. Walczyć ze stereotypem wuefisty. Zawód nauczyciela po ostatnich perturbacjach jest skrajnie nieszanowany. Jest mnóstwo wuefistów nierobów. Jest mnóstwo wspaniałych wuefistów. Mówi się częściej o tych pierwszych. W ogóle Nawrockiego wyzywano od "wuefistów" podobnie Krupę. Dlaczego to słowo jest obraźliwie? Wielu nauczycieli jest trenerami albo chociaż instruktorami. Boli mnie takie traktowanie nauczycieli.

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 766
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:08

Re: Reforma sportu

Post autor: sharkinator » 26 sie 2019, 20:30

Krolowa Sniegu pisze:
26 sie 2019, 20:20
sharkinator pisze:
26 sie 2019, 19:55
Przykład 1. Asia jest szkolną kujonką, średnia 5.92. niestety nie umie zrobić przewrotu w przód, ani wykonać zagrywki tenisowej. Zawsze posiada strój, przygotowuje informacje o sportowcach, zrobi gazetkę o zdrowym odżywianiu, pomaga przy dniach sportu, szanuje przedmiot i nauczyciela. Ocena celująca na koniec roku.
Szkoda, że nie wszyscy nauczyciele się tego trzymają. Większość tych, z którymi się spotkałam nie miała takiego podejścia.
Nie wiem, który jesteś rocznik, a nie chcę kobiety pytać, ale sytuacja w szkole się zmieniła. Już nie tak łatwo nastawiać 2 z wf, bo dziecko za wolno biegło albo za blisko skoczyło. Obecnie rodzice są dużo bardziej waleczni i coraz bardziej świadomi, często znają przepisy, awanturują się o oceny - często niesłusznie. Dla madki nie jest ważne czy dziecko umie, ważne że ma mieć świadectwo z paskiem. Szkoda mi tych dzieci.
Najwięcej skarg do mnie jako wychowawcy było na nauczycieli wf i dyrekcję :lol: I w sumie były to uwagi uzasadnione.

Krolowa Sniegu
Posty: 6920
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Reforma sportu

Post autor: Krolowa Sniegu » 26 sie 2019, 20:33

sharkinator pisze:
26 sie 2019, 20:30
Nie wiem, który jesteś rocznik, a nie chcę kobiety pytać, ale sytuacja w szkole się zmieniła. Już nie tak łatwo nastawiać 2 z wf, bo dziecko za wolno biegło albo za blisko skoczyło. Obecnie rodzice są dużo bardziej waleczni i coraz bardziej świadomi, często znają przepisy, awanturują się o oceny - często niesłusznie. Dla madki nie jest ważne czy dziecko umie, ważne że ma mieć świadectwo z paskiem. Szkoda mi tych dzieci.
Powiem oględnie, że dość niedawny. I faktycznie w gimnazjum miałam nauczycieli, którzy stosowali się do tej zasady. W liceum i podstawówce było już z tym różnie.

Natomiast w przypadku wychowania fizycznego dla mnie musi być inaczej niż w przypadku chemii czy fizyki, wiadomo, że na tych drugich chodzi o konkretną wiedzę, w tych pierwszych zaangażowanie powinno być najważniejsze.
sharkinator pisze:
26 sie 2019, 20:30
Najwięcej skarg do mnie jako wychowawcy było na nauczycieli wf i dyrekcję I w sumie były to uwagi uzasadnione.
No proszę. U nas dodam, że było śmieszne, bo najgorsze oceny wszyscy mieli z techniki, bo babka była po prostu dość nienormalna :P
Sprawdź, kto został kajakowym mistrzem naszego forum :)

balwan
Posty: 3544
Rejestracja: 01 lut 2017, 11:43

Re: Reforma sportu

Post autor: balwan » 27 sie 2019, 8:52

sharkinator pisze:
26 sie 2019, 20:24

Tam gdzie są warunki pojawia się również pływanie. Nie oceniam, bo nie chodziłem do takiej szkoły. Miał ktoś?
Ja miałem możliwość chodzenia do szkoły gdzie obok znajdował się basen, u mnie wyglądało to tak ze kto chciał mógł chodzisz na basen po czym nie musiał brać udziału w zajęciach wf-u. Ze względu ze dla uczniów basen był otwarty od 6 do 7:10 to chętnych było mało. Na basenie robił każdy to co chciał. Niektórzy pływali sobie godzinę od ściany do ściany. Inny się uczyli pływać ( był nauczyciel który uczył podstaw). Jeszcze inny sobie skakali do wody z trampoliny lub z wieży.

maruda
Posty: 8606
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Reforma sportu

Post autor: maruda » 27 sie 2019, 15:31

Wie ktoś z czego wynika (minimalnie) mniejszy budżet Ministerstwa Sportu i Turystyki w tym roku względem poprzedniego?

Awatar użytkownika
Ukassiu
Posty: 2371
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01
Lokalizacja: Mielec

Re: Reforma sportu

Post autor: Ukassiu » 27 sie 2019, 15:43

A masz oficjalne dane?
🇵🇱🇵🇱🇵🇱

maruda
Posty: 8606
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Reforma sportu

Post autor: maruda » 27 sie 2019, 15:45

Ukassiu pisze:
27 sie 2019, 15:43
A masz oficjalne dane?

Krolowa Sniegu
Posty: 6920
Rejestracja: 12 sty 2017, 21:04

Re: Reforma sportu

Post autor: Krolowa Sniegu » 27 sie 2019, 15:55

maruda pisze:
27 sie 2019, 15:31
Wie ktoś z czego wynika (minimalnie) mniejszy budżet Ministerstwa Sportu i Turystyki w tym roku względem poprzedniego?
To pewnie zwykła kosmetyka.
Sprawdź, kto został kajakowym mistrzem naszego forum :)

maruda
Posty: 8606
Rejestracja: 17 sie 2017, 19:56

Re: Reforma sportu

Post autor: maruda » 27 sie 2019, 15:59

Krolowa Sniegu pisze:
27 sie 2019, 15:55
maruda pisze:
27 sie 2019, 15:31
Wie ktoś z czego wynika (minimalnie) mniejszy budżet Ministerstwa Sportu i Turystyki w tym roku względem poprzedniego?
To pewnie zwykła kosmetyka.
Może jest jakieś przesunięcie środków czy coś, jakiś kontekst o którym nie wiem :)
Budżet państwa co roku jest większy, drobne różnice w procentowych nakładach są rzeczą normalną - spadek nominalnego budżetu jest jednak na tyle nietypowy że pytam :)

Awatar użytkownika
Ukassiu
Posty: 2371
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01
Lokalizacja: Mielec

Re: Reforma sportu

Post autor: Ukassiu » 27 sie 2019, 16:05

Tu jest dokladnie opisane co i na co w danych latach:

https://bip.msit.gov.pl/bip/finansowani ... -zadan-min
🇵🇱🇵🇱🇵🇱

barnaba
Posty: 353
Rejestracja: 24 cze 2019, 14:29

Re: Reforma sportu

Post autor: barnaba » 27 sie 2019, 17:22

sharkinator pisze:
26 sie 2019, 19:55
Znów się czuje wywołany do tablicy jako nauczyciel w tym wf, choć obecnie nieaktywny.
Rozporządzenie o ocenianiu uczniów bardzo wyraźnie mówi, że na wf i przedmiotach artystycznych oceniamy głównie zaangażowanie uczniów, a nie ich faktyczne umiejętności.

Przykład 1. Asia jest szkolną kujonką, średnia 5.92. niestety nie umie zrobić przewrotu w przód, ani wykonać zagrywki tenisowej. Zawsze posiada strój, przygotowuje informacje o sportowcach, zrobi gazetkę o zdrowym odżywianiu, pomaga przy dniach sportu, szanuje przedmiot i nauczyciela. Ocena celująca na koniec roku.

Przykład 2. Franek gra w reprezentacji województwa juniorów w siatkówce. Umie zaatakować w drugi metr. Na wf jednak nie chce grać z kolegami, bo są ciency jak barszcz. Lubi za to robić sobie jaja, np zaatakować w ścianę albo przypadkiem kopnąć piłką w nauczyciela lub kolegę. Stroju nie nosi, bo i tak się tu niczego nie nauczy. Gdy już musi ćwiczyć, to robi to na pół gwizdka, choć jest bardzo sprawny. Odrzuca powołanie na mistrzostwa gminy. Nie wywiązuje się z powierzonych zadań, lekceważy wszystko.
Ocena dostateczna. Oczywiście wielkie pretensje, dlaczego inwalidka Asia ma 6 a on 3 skoro jest najlepszy.

Owszem zdarzają się nauczyciele, głównie leciwi którzy oceniają tylko za umiejętności.
Bo idealnym systemem jest WF prowadzony bez ocen (jak na większości kierunków studiów "na zaliczenie"). Dzieciaki w większości lubią się ruszać i lubią ćwiczyć- chyba że nauczyciel- idiota im to obrzydzi.
Jak ktoś bardzo chce- może kilka razy w roku organizować szkolne lub klasowe zawody z plakietkami za zajęcie I, II i III miejsca (i za największą poprawę wyniku w ciągu roku).

Awatar użytkownika
sharkinator
Posty: 766
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:08

Re: Reforma sportu

Post autor: sharkinator » 27 sie 2019, 17:35

Tylko, że ocena pełni wiele funkcji. Jest to (niestety) narzędzie, które nadaje władzę nauczycielowi i tu się robi mały problem. Oczywiście, że to nauczyciel rządzi, ale musi sobie zapracować na szacunek, a nie wymuszać do poprzez oceny. Obecnie o szacunek uczniów i rodziców jest bardzo ciężko. Przedmioty na których nie ma ocen (g. wychowawcza, wdż, doradztwo zawodowe) są często olewane, ciężko się je prowadzi jeśli się nie ma autorytetu.
Po drugie ocena jest informacją dla ucznia o jego postępach lub ich braku. Choć pewnie można to obejść i podawać same wyniki biegu, skoku itp. Oczywiście można (trzeba) stosować ocenianie kształtujące, każdorazowo dawać uczniowi informację zwrotną i wskazówki do dalszej pracy. Ale czy tak jest?
Po trzecia ocena pełni funkcję (de)motywującą. Sprawiedliwie oceniany uczeń widzi sens dążenia do poprawy. Gdy nauczyciel daje same 6 lub same 2 to uczeń się poddaje - w pierwszym przypadku nie ma sensu się starać bo i tak ma 5/6, w drugim może zostać zniechęcony i przestać w ogóle ćwiczyć. Oceny, podobnie jak wyniki można ze sobą porównywać. Jednego to zmotywuje i będzie chciał mieć osiągnięcia jak kolega, a drugi będzie zazdrosny i będzie grał nie fair.

Można odchodzić od ocen, ale nie na zasadzie że od 1/09.2019 likwidujemy oceny tylko wprowadzamy ocenianie kształtujące stopniowo, zaczynając od klas sportowych.

ODPOWIEDZ