Reforma sportu

Wszystkie inne tematy niezwiązane z nadchodzącymi IO i ZIO
no name
Posty: 338
Rejestracja: 09 sty 2017, 9:48

Re: Reforma sportu

Post autor: no name » 18 lut 2018, 9:16

Jeżeli już miałbym się doszukiwać związku pomiędzy niewystarczająco dobrą jakością sportu wyczynowego, który reprezentujemy, a wyznaniem i kwestiami religii to nie grzebałbym w finansach, a raczej w mentalności.
Religia katolicka, w tym mam wrażenie, że nasza szczególnie przeżywana i pojmowana jest pod hasłem „Panie nie jestem godzien…”
Im więcej biedy, znoju, katorgi i porażek w życiu doczesnym tym większa szansa zbawienie. Teraz powinniśmy głównie się bać i przepraszać.
Takie podejście sukcesom nie sprzyja.
Matti. Przecież liczba wiernych w kościołach PRL nie wynikała z tego, że ówczesny naród był bardziej religijny, czy bardziej wierzący. Tam szukano innego świata. To było dla mas ludzi państwo w państwie, gdzie można było powiedzieć co się czuło, usłyszeć co się chciało i samą obecnością zaznaczyć na czole hasło „precz z komuną”.
Teraz „inny świat” został uzyskany/przyszedł sam* (*niepotrzebne skreślić, w zależności od poglądów politycznych) i ludzie nie muszą szukać go w kościołach, na dodatek mają mniej czasu, bo w przeciwieństwie do "tamtych czasów" żeby żyć trzeba jako tako pracować
A sukcesy PRL-u wynikały rzeczywiście z innego podejścia państwa i społeczeństwa do sportu i z mniejszej globalnej konkurencji (np. zapaśnicze reprezentacje republik radzieckich, które dzisiaj przejmują chyba z połowę dostępnych kwalifikacji na IO mogły wystawić wspólnie jednego reprezentanta, zespołówki z Bałkanów też jedną reprezentację itp., itd.)

Kuburgha
Posty: 1421
Rejestracja: 24 sty 2017, 15:56

Re: Reforma sportu

Post autor: Kuburgha » 18 lut 2018, 10:36

no name pisze:
18 lut 2018, 9:16
Jeżeli już miałbym się doszukiwać związku pomiędzy niewystarczająco dobrą jakością sportu wyczynowego, który reprezentujemy, a wyznaniem i kwestiami religii to nie grzebałbym w finansach, a raczej w mentalności.
Religia katolicka, w tym mam wrażenie, że nasza szczególnie przeżywana i pojmowana jest pod hasłem „Panie nie jestem godzien…”
Im więcej biedy, znoju, katorgi i porażek w życiu doczesnym tym większa szansa zbawienie. Teraz powinniśmy głównie się bać i przepraszać.
Takie podejście sukcesom nie sprzyja.
A benedyktyńskie podejście "ora et labora"? ;)
A poza tym to co piszesz to bardzo płytkie pojmowanie katolicyzmu, czy w ogóle chrześcijaństwa. Oczywiście prezentowane też przez całą masę wiernych. Główny przekaz chrześcijaństwa, to to, że Bóg Cię kocha. Wszystko inne powinno być konsekwencją tej myśli. Zbawienie nie wynika z porażek, tego nie znajdziesz w żadnym katechizmie. Poza tym jakoś nie przeszkadza ten nasz katolicyzm w sukcesach takim sportowcom, którzy się deklarują jako religijni, jak np. Stoch czy Włodarczyk.
no name pisze:
18 lut 2018, 9:16
Przecież liczba wiernych w kościołach PRL nie wynikała z tego, że ówczesny naród był bardziej religijny, czy bardziej wierzący. Tam szukano innego świata. To było dla mas ludzi państwo w państwie, gdzie można było powiedzieć co się czuło, usłyszeć co się chciało i samą obecnością zaznaczyć na czole hasło „precz z komuną”.
Bardzo duże uproszczenie. Prawdziwe prawdopodobnie jedynie dla warstwy inteligenckiej. Dość wąskiej zresztą w PRL-u (a przynajmniej sporo węższej niż dzisiaj, przez to bardziej elitarnej). A więc dla całego społeczeństwa niezbyt reprezentatywnej. Tam rzeczywiście miało to podłoże polityczne. Olbrzymia jednak większość była w czasach PRL-u w kościołach chyba jednak z innego powodu. Pewnie dominował tradycyjny, "ludowy" katolicyzm, gdzie to co piszesz nie odgrywało roli żadnej lub tylko marginalną. Katolicyzm był powszechniejszy niż dzisiaj, wbrew temu co piszesz. Podobnie zresztą jak w większości katolickich niegdyś krajów Europy.

Ale chyba już dość mocno odeszliśmy od hasła "reforma sportu".

matti

Re: Reforma sportu

Post autor: matti » 18 lut 2018, 15:00

Tymczasem po IO karierę kończy Weronika Nowakowska. Zapewne też narty i karabin odłoży Krystyna Guzik i Magdalena Gwizdoń. Zaczynają się oskarżenia: biatloniści nie mają gdzie trenować. Kibice od nich wymagają, a one nie potrafią i to nie ich wina - https://sport.onet.pl/pjongczang-2018/b ... lu/x0y55z9

Od początku IO śledzę wyniki igrzysk. Nie czytam żadnych komentarzy w necie poza tymi na tym forum. Kto o zdrowych zmysłach czyta ściek komentarzy w necie i na tej podstawie ma pretensje do całego świata? Mam wrażenie, że frustracja Weroniki wynika z tego, że jest totalnie bez formy i teraz szuka winnych wokół siebie.

Przy okazji podobne szambo zaczyna wylewać się w biegach. https://sport.onet.pl/pjongczang-2018/b ... ry/g10x955 Ale tu akurat życzyłbym sobie odejścia Tajnera. Z tym, że dzięki skoczkom jest to mało prawdopodobne (oczywiście to nie jest zarzut wobec Stocha i spółki, tylko stwierdzenie faktu - Tajner jedzie na sukcesach skoczków)

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 151
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Reforma sportu

Post autor: barania głowa » 18 lut 2018, 15:32

Ukassiu pisze:
18 lut 2018, 4:16
Po to byś miał pasje zamiast pić wino pod sklepem? Po to by dzieciaki miały od kogo brać przykład. Mieć pomysł na życie zamiast siedzieć przed komputerem?. Po to by społeczeństwo bylo zdrowsze, by dzieciaki nie miały nadwagi? Nie zapominajmy, że sport to najprostsza promocja kraju.

Serio na tym forum takie pytania?
To są mity, bo prostego przełożenia na skutek o jakim piszesz nie ma. Jeszcze Małyszomania faktycznie pociągnęła za sobą zainteresowania dzieci i młodzieży skokami, ale już inne sukcesy naszych olimpijczyków nie wiele dały. Medale Kowalczyk nie zapędziły dzieci do biegówek, nie pojawiły się prywatne firmy oferujące pola do biegania itd. I to w przypadku jednej z najwybitniejszych person w naszym sporcie, jednocześnie bardzo rozpoznawalnej. A tym czasem orliki są oblegane. Pomijam lato, gdzie kopana jest sportem na innym poziomie, ale nawet zimowe na długo przed sukcesem Bródki też były pełne. W narciarstwie alpejskim nie mamy żadnych osiągnięć, a prywatne stoki są świetnym interesem.
I to taka Kowalczyk, a mniej medialni medaliści? Czy przeciętny młody człowiek wie kim są Nowacka, Michalik, czy Madaj. To dla zdecydowanej większości anonimowe osoby, a ich medale nie mają żadnego wpływu na to o czym piszesz.
Podobnie z tą promocją kraju. Raz trudno to zmierzyć, dwa istotna promocja odbywa się przy okazji większych gwiazd w bardzo medialnych sportach. Nasz przeciętny medal nikogo poza nami nie interesuje.
Ukassiu pisze:
18 lut 2018, 4:22
Należy pamiętać, że wszelkie inwestycje MSiT nie dotuje ze środków z budzetu państwa tylko ze środków FRKF.
Dlaczego należy pamiętać? To też środki publiczne i nie ma większego znaczenia że nie przechodzą formalnie przez budżet. W bardziej cywilizowanym świecie fundusze celowe to norma.
matti pisze:
18 lut 2018, 15:00
Od początku IO śledzę wyniki igrzysk. Nie czytam żadnych komentarzy w necie poza tymi na tym forum. Kto o zdrowych zmysłach czyta ściek komentarzy w necie i na tej podstawie ma pretensje do całego świata? Mam wrażenie, że frustracja Weroniki wynika z tego, że jest totalnie bez formy i teraz szuka winnych wokół siebie.
Pomijając część o braku formy, to jest właśnie ten brak profesjonalizmu. Zawodowy sportowiec wdający się w internetowe utarczki to nie jest poważne podejście do sportu.

L__
Posty: 231
Rejestracja: 22 lut 2017, 13:08

Re: Reforma sportu

Post autor: L__ » 18 lut 2018, 17:41

barania głowa pisze:
18 lut 2018, 15:32
Ukassiu pisze:
18 lut 2018, 4:16
Po to byś miał pasje zamiast pić wino pod sklepem? Po to by dzieciaki miały od kogo brać przykład. Mieć pomysł na życie zamiast siedzieć przed komputerem?. Po to by społeczeństwo bylo zdrowsze, by dzieciaki nie miały nadwagi? Nie zapominajmy, że sport to najprostsza promocja kraju.

Serio na tym forum takie pytania?
To są mity, bo prostego przełożenia na skutek o jakim piszesz nie ma.
Proste przełożenie to jest 500+, bo ludzie dostają kasę do kieszeni za nic. Klasyk powiedziałby "ryba, a nie wędka".

Nawiązuję do tego, bo to program gdy "dajemy" jednym z kasy wszystkich, ale dopóki nie zlikwidujemy podatków to spokojnie możemy sobie pisać na co powinno się je przeznaczyć i o ile łatwo się piszę o rzeczach istotniejszych, niż sport olimpijski(choć nie podzielam zdania, że nadwyżki powinny być przeznaczone na służbę zdrowia i system emerytalny, bo moim zdaniem te dwie sprawy powinny być docelowo poza kontrolą państwa), to jednak z łatwością każdy potrafi wskazać bardziej absurdalne wydatki budżetowe.
Jeszcze Małyszomania faktycznie pociągnęła za sobą zainteresowania dzieci i młodzieży skokami, ale już inne sukcesy naszych olimpijczyków nie wiele dały. Medale Kowalczyk nie zapędziły dzieci do biegówek, nie pojawiły się prywatne firmy oferujące pola do biegania itd. I to w przypadku jednej z najwybitniejszych person w naszym sporcie, jednocześnie bardzo rozpoznawalnej. A tym czasem orliki są oblegane.
Na poprzednim forum jeden z użytkowników pisał o "pokoleniu Atlanty" i nawiązywał, że ci którzy jej nie pamiętają nie są tak rozczarowani polskim sportem. Tutaj Kuburgha nawiązał do życia przed Małyszem i tu też się w pełni zgadzam, że kto tego nie pamięta inaczej podchodzi do "zimowych porażek".

Argument wieku jest nieładny, ale śmiało wchodzę w zakład, że w roku urodzenia masz dwie 9.

Boiska piłkarskie zawsze były oblegane, tak jak i lodowiska(ślizgawki). W przypadku tych drugich związek z łyżwiarstwem szybkich jest taki jak przy grze w kometkę z badmintonem.

Niezbyt trafny jest argument z Małyszem. Po pierwsze jego rozpoznawalność była znacznie większa, po drugie skoki wydają się przyjemne(zjazd na nartach też)- biegi nie, bo męczą. Po trzecie skoki przed Małyszem były na znacznie lepszym poziomie, niż biegi(rokroczny konkurs w Zakopanem, zawodnicy w "30" PŚ, treningowe grupy młodzieży, gdzie już był przyszły trzykrotny mistrz świata). Po czwarte najważniejsze- skoki są elitarne i nikt ich nie uprawia amatorsko. Podejrzewam, że liczba dzieci zachęconych przez Kowalczyk jest znacznie wyższa, niż "dzieci Małysza", do szkolenie skoczków w żaden sposób nie potrzeba wielkiej liczby trenujących.

Podobnie z tą promocją kraju. Raz trudno to zmierzyć, dwa istotna promocja odbywa się przy okazji większych gwiazd w bardzo medialnych sportach. Nasz przeciętny medal nikogo poza nami nie interesuje.
IO są najbardziej medialną imprezą sportową. Znaczna liczba medali w wielu konkurencjach idzie w świat. Ale tu wracamy do bardziej lub mniej sensownych wydatków budżetowych.
I to taka Kowalczyk, a mniej medialni medaliści? Czy przeciętny młody człowiek wie kim są Nowacka, Michalik, czy Madaj. To dla zdecydowanej większości anonimowe osoby, a ich medale nie mają żadnego wpływu na to o czym piszesz.
Młody człowiek trenujący pięciobój(dwubój), zapasy czy Madaj wie. I widzi, że warto dawać z siebie wszystko. Dlatego trzeba dbać o górę, żeby ta świeciła przykładem.
Pomijając część o braku formy, to jest właśnie ten brak profesjonalizmu. Zawodowy sportowiec wdający się w internetowe utarczki to nie jest poważne podejście do sportu.
Tak samo jak sportowiec robiący zakupy, będący chrzestnym itp.

Tyle narzekamy, że sportowcy sami są winni, że nie mają sponsorów, a teraz gdy wychodzą do ludzi, informują kibiców o swoim życiu to zarzucasz im brak profesjonalizmu. Weronika chyba regularnie nagrywała, a odnosiła się do wypowiedzi, które od kibiców otrzymała.

Naprawdę uważasz, że sportowiec nie może wejść na to forum i napisać posta na interesujący go temat albo odnieść się do opinii na swój temat. Ty możesz czytać wszystkie wiadomości o Nowakowskiej, a ona o sobie nie może?

Co w tym dziwnego, że sportowiec olimpijski interesuje się sportem, który uprawia(albo sportem ogólnie)? Mnie zawsze bardziej drażnią np. piłkarze nie interesujący się piłką, bo wiedza taktyczna to dość istotna sprawa.
L__=Lukash

SzG
Posty: 794
Rejestracja: 14 sty 2017, 20:57

Re: Reforma sportu

Post autor: SzG » 18 lut 2018, 21:59

Tak sobie dzisiaj uświadomiłem,że być może nie możemy osiągać sukcesów w saneczkarstwie, bo brakuje toru, w alpejskim, bo brak tras z prawdziwego zdarzenia, w biathlonie, bo brak tras i infrastruktury, ale dlaczego do k nędzy nie jesteśmy mistrzami w jeździe po muldach?

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 151
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Reforma sportu

Post autor: barania głowa » 18 lut 2018, 22:00

L__ pisze:
18 lut 2018, 17:41
Na poprzednim forum jeden z użytkowników pisał o "pokoleniu Atlanty" i nawiązywał, że ci którzy jej nie pamiętają nie są tak rozczarowani polskim sportem. Tutaj Kuburgha nawiązał do życia przed Małyszem i tu też się w pełni zgadzam, że kto tego nie pamięta inaczej podchodzi do "zimowych porażek".

Argument wieku jest nieładny, ale śmiało wchodzę w zakład, że w roku urodzenia masz dwie 9.
Przegrałeś zakład. A o uwierającym niedosycie i ciągłym rozczarowaniu tych co widzieli Atlantę pisałem ja.
L__ pisze:
18 lut 2018, 17:41
Młody człowiek trenujący pięciobój(dwubój), zapasy czy Madaj wie. I widzi, że warto dawać z siebie wszystko. Dlatego trzeba dbać o górę, żeby ta świeciła przykładem.
Nie powinno być tak, że ludzie na progu dorosłego życia podejmują decyzję odnośnie uprawiania sportu na podstawie tego, że komuś raz na kilka lat się udało. Decydować jednak powinny warunki jakie im zapewniają klub, związek i ministerstwo. A z tymi w większości naszych sportów jest krucho. Można stracić lata i mieć z tego niewiele. To co proponujesz przypomina mi fragment Eroiki, tej części obozowej. Udawano tam, że jednemu więźniowi udało się uciec by podtrzymać nadzieję pozostałych. Współczesny sport to nie obóz. Jeżeli ktoś myśli o karierze pięcioboisty, bo Nowacka zdobyła medal, a nie widzi reszty, to lepiej dla niego aby ze sportu zrezygnował.
L__ pisze:
18 lut 2018, 17:41
IO są najbardziej medialną imprezą sportową. Znaczna liczba medali w wielu konkurencjach idzie w świat. Ale tu wracamy do bardziej lub mniej sensownych wydatków budżetowych.
Znaczna, znaczy ile. Jaki wpływ na Ciebie mają zdobycze w Rio Korei Południowej, czy Australii. Nie kupuję tego, że ktoś gdzieś ogląda miotaczy w la, widzi naszych i zapala mu się żarówka nad głową. Super ludzie, odwiedźmy ich kraj, kupmy ich jedzenie, pójdźmy na polski film. Czysto, bezpiecznie, łatwo dostępnie, ciekawie, bez smogu – to mnie może przekonać. A nie kilka zdobytych medali.
L__ pisze:
18 lut 2018, 17:41
Tak samo jak sportowiec robiący zakupy, będący chrzestnym itp.

Tyle narzekamy, że sportowcy sami są winni, że nie mają sponsorów, a teraz gdy wychodzą do ludzi, informują kibiców o swoim życiu to zarzucasz im brak profesjonalizmu. Weronika chyba regularnie nagrywała, a odnosiła się do wypowiedzi, które od kibiców otrzymała.

Naprawdę uważasz, że sportowiec nie może wejść na to forum i napisać posta na interesujący go temat albo odnieść się do opinii na swój temat. Ty możesz czytać wszystkie wiadomości o Nowakowskiej, a ona o sobie nie może?

Co w tym dziwnego, że sportowiec olimpijski interesuje się sportem, który uprawia(albo sportem ogólnie)? Mnie zawsze bardziej drażnią np. piłkarze nie interesujący się piłką, bo wiedza taktyczna to dość istotna sprawa.
Tak zarzucam jej brak profesjonalizmu. Polemika w internecie z chamskimi zarzutami nie ma sensu. Bez względu czy również w tak chamski sposób, czy inaczej. Za bardzo nie rozumiem zestawienia tego z zakupami, czy chrztem. Takich zaczepek w necie jest tysiące. Swoją nerwową odpowiedzią nie zyskała nic. Nawet jak nie zależy jej na dyscyplinie, bo kończy karierę, to warto w pewnych sytuacjach się opanować. Jak ma z tym problem powinna nie czytać takich komentarzy. Robi tak wielu sportowców.
Poza tym jak ja napiszę coś w Internecie, to nie jest to podchwytywane przez media w całej Polsce. Więc to porównanie takie sobie.
L__ pisze:
18 lut 2018, 17:41
Boiska piłkarskie zawsze były oblegane, tak jak i lodowiska(ślizgawki). W przypadku tych drugich związek z łyżwiarstwem szybkich jest taki jak przy grze w kometkę z badmintonem.

Niezbyt trafny jest argument z Małyszem. Po pierwsze jego rozpoznawalność była znacznie większa, po drugie skoki wydają się przyjemne(zjazd na nartach też)- biegi nie, bo męczą. Po trzecie skoki przed Małyszem były na znacznie lepszym poziomie, niż biegi(rokroczny konkurs w Zakopanem, zawodnicy w "30" PŚ, treningowe grupy młodzieży, gdzie już był przyszły trzykrotny mistrz świata). Po czwarte najważniejsze- skoki są elitarne i nikt ich nie uprawia amatorsko. Podejrzewam, że liczba dzieci zachęconych przez Kowalczyk jest znacznie wyższa, niż "dzieci Małysza", do szkolenie skoczków w żaden sposób nie potrzeba wielkiej liczby trenujących.
Przecież dokładnie to pokazuję, podając konkretne przykłady. Nie ma prostego przejścia między modą na konkretną aktywność, a sukcesem sportowca. Na boiska, czy lodowiska będą chętni zawsze, bez względu na sukcesy, czy ich brak. Mam takie wrażenie, że np. Hej, hej tu NBA Szaranowicza miało większy wpływ w latach 90-tych na zachęcenie młodych ludzi do sportu, niż wiele zdobytych wtedy medali.
Natomiast zdecydowanie nie zgodzę się, że Kowalczyk wyciągnęła wielkie rzesze chętnych do uprawiania jej biegów. Jako mieszkaniec miejscowości w Beskidach znam trochę sytuację co oferują miejscowi instruktorzy, gdzie organizowane są wyjazdy. Biegi wśród dzieci i młodzieży praktycznie nie istnieją. Nie powstał też rynek prywatnych usług w tym sektorze, choćby podobny do tego jaki oferuje trasy na stokach narciarskich.

L__
Posty: 231
Rejestracja: 22 lut 2017, 13:08

Re: Reforma sportu

Post autor: L__ » 19 lut 2018, 11:20

barania głowa pisze:
18 lut 2018, 22:00
L__ pisze:
18 lut 2018, 17:41
Na poprzednim forum jeden z użytkowników pisał o "pokoleniu Atlanty" i nawiązywał, że ci którzy jej nie pamiętają nie są tak rozczarowani polskim sportem. Tutaj Kuburgha nawiązał do życia przed Małyszem i tu też się w pełni zgadzam, że kto tego nie pamięta inaczej podchodzi do "zimowych porażek".

Argument wieku jest nieładny, ale śmiało wchodzę w zakład, że w roku urodzenia masz dwie 9.
Przegrałeś zakład. A o uwierającym niedosycie i ciągłym rozczarowaniu tych co widzieli Atlantę pisałem ja.
Żyłka hazardzisty sprawia, że wchodzę w kolejny zakład. Na poprzednim forum pisał to QQ-Q, w czasach przed Londynem, więc Ciebie chyba na forum nie było.

Nie wyczuwam charakterystycznego stylu numika, ani żadnego innego, więc znów jestem gotów postawić, że nie jesteś QQ-Q, ale tak naprawdę to drugorzędna sprawa kto to napisał, szczególnie że zdanie nie jest szczególnie odkrywcze. ;)
L__ pisze:
18 lut 2018, 17:41
Młody człowiek trenujący pięciobój(dwubój), zapasy czy Madaj wie. I widzi, że warto dawać z siebie wszystko. Dlatego trzeba dbać o górę, żeby ta świeciła przykładem.
Nie powinno być tak, że ludzie na progu dorosłego życia podejmują decyzję odnośnie uprawiania sportu na podstawie tego, że komuś raz na kilka lat się udało. Decydować jednak powinny warunki jakie im zapewniają klub, związek i ministerstwo. A z tymi w większości naszych sportów jest krucho. Można stracić lata i mieć z tego niewiele. To co proponujesz przypomina mi fragment Eroiki, tej części obozowej. Udawano tam, że jednemu więźniowi udało się uciec by podtrzymać nadzieję pozostałych. Współczesny sport to nie obóz. Jeżeli ktoś myśli o karierze pięcioboisty, bo Nowacka zdobyła medal, a nie widzi reszty, to lepiej dla niego aby ze sportu zrezygnował.
Mam wrażenie, że sport powinno się uprawiać z pasji, a takie konsumenckie podejście i wyrachowanie rzadko kiedy kończy się sukcesem. Jeżeli prześledzimy sukcesy naszych reprezentantów to raczej istotna była determinacja, może talent, często koligacje rodzinne.

Moje zdanie odnosiło się też raczej do dzieci, bo to w takim wieku powinno rozpocząć się uprawianie sportu.

Na ogół dzieciakom nie udaje się osiągnąć sukcesu w sporcie na poziomie wyczynowym- to banał, ale funkcje i cele społeczne uprawiania sportu przez młodzież sięgają dużo dalej, niż w zakresie wychowania następców mistrza. Tutaj się zgadzamy czy wkleić liczne publikacje naukowe na które zawsze powołuje się MSIT?

Do sztuki się nie odniosę, z uwagi na brak wiedzy, ale określenie: Współczesny sport to nie obóz to demagogiczny argument, bo przecież chodzi o psychologiczną zachętę, a nie porównanie do obozów, które zawsze będą kojarzyć się negatywnie. Zresztą tu nie chodzi o pozorowanie, ale docenianie zawodnika, który jest najlepszy w skali kraju. Do kogoś trzeba równać, bo bez konkurencji o rozwój jest trudniej.

Co do warunków zapewnionych przez ministerstwo to chyba widać na całym świecie, że opłaca się być wybitnym sportowcem. W niektórych dyscyplinach opłaca się być nawet średnim sportowcem, dlatego na ogół konkurencja w nich jest większa.

Mnie bardziej martwi, że warto być często słabym sportowcem albo beznadziejnym trenerem sportu, o ile jest się wystarczająco cwany. I tutaj kamyczek do programu " klub100(200)", który toczy ta sama przypadłość co wszystkie programy wsparcia najlepszych, czyli proces selekcji.

Naczelną zasadą kwalifikacji do takich programów jest "przepychanie" swoich podopiecznych poprzez kontakty towarzyskie, potem na liście brakuje np. utalentowanego pięcioboisty, a jest cała masa średniaków z dyscyplin, w których nigdy nie zdobyliśmy olimpijskiego medalu. To jednak jest normalna ludzka przypadłość, że wolimy sami dostawać 500zł na wyszkolenie swojego słabego zawodnika, niż widzieć przeznaczone 5000zł na szkolenie zawodnika wybitnego, ale nie pod naszą opieką.

Nie inaczej jest z zawodnikami- 99% woli dostać 500zł stpendium, niż 5000zł na swoje szkolenie. Nie muszę chyba dodawać , że z tych 5000zł i tak 99% potrafi wyjąć coś dla siebie lewymi/zawyżonymi fakturami od znajomych dietetyków/psychologów/hotelarzy.

L__ pisze:
18 lut 2018, 17:41
IO są najbardziej medialną imprezą sportową. Znaczna liczba medali w wielu konkurencjach idzie w świat. Ale tu wracamy do bardziej lub mniej sensownych wydatków budżetowych.
Znaczna, znaczy ile. Jaki wpływ na Ciebie mają zdobycze w Rio Korei Południowej, czy Australii. Nie kupuję tego, że ktoś gdzieś ogląda miotaczy w la, widzi naszych i zapala mu się żarówka nad głową. Super ludzie, odwiedźmy ich kraj, kupmy ich jedzenie, pójdźmy na polski film. Czysto, bezpiecznie, łatwo dostępnie, ciekawie, bez smogu – to mnie może przekonać. A nie kilka zdobytych medali.
Ja uczyłem się flag podczas IO, geografię raczej znam ponadprzeciętnie, więc na dziś wszystko jest już dla mnie wtórne, ale wydaję mi się że lepszą promocją jest zauważalny występ na zawodach międzynarodowych, niż zapierdalanie zimą w Himalaje czy przepływanie oceanu z polską flagą, bo to za granicą naprawdę nie obchodzi nikogo.

Niemniej jedzenie kupuję biorąc pod uwagę jakość w stosunku do ceny, filmy oglądam z polecenia, a turystykę planuję w oparciu o swoją wiedzę, informacje z internetu itp. Promocja kraju zawsze będzie dla mnie argumentem kontrowersyjnym.
L__ pisze:
18 lut 2018, 17:41
Tak samo jak sportowiec robiący zakupy, będący chrzestnym itp.

Tyle narzekamy, że sportowcy sami są winni, że nie mają sponsorów, a teraz gdy wychodzą do ludzi, informują kibiców o swoim życiu to zarzucasz im brak profesjonalizmu. Weronika chyba regularnie nagrywała, a odnosiła się do wypowiedzi, które od kibiców otrzymała.

Naprawdę uważasz, że sportowiec nie może wejść na to forum i napisać posta na interesujący go temat albo odnieść się do opinii na swój temat. Ty możesz czytać wszystkie wiadomości o Nowakowskiej, a ona o sobie nie może?

Co w tym dziwnego, że sportowiec olimpijski interesuje się sportem, który uprawia(albo sportem ogólnie)? Mnie zawsze bardziej drażnią np. piłkarze nie interesujący się piłką, bo wiedza taktyczna to dość istotna sprawa.
Tak zarzucam jej brak profesjonalizmu. Polemika w internecie z chamskimi zarzutami nie ma sensu. Bez względu czy również w tak chamski sposób, czy inaczej. Za bardzo nie rozumiem zestawienia tego z zakupami, czy chrztem. Takich zaczepek w necie jest tysiące. Swoją nerwową odpowiedzią nie zyskała nic. Nawet jak nie zależy jej na dyscyplinie, bo kończy karierę, to warto w pewnych sytuacjach się opanować. Jak ma z tym problem powinna nie czytać takich komentarzy. Robi tak wielu sportowców.
Poza tym jak ja napiszę coś w Internecie, to nie jest to podchwytywane przez media w całej Polsce. Więc to porównanie takie sobie.

Weronika dostawała te komentarze w formie wiadomości, a nie wpisów pod artykułami. Chyba nie dostrzegasz do którego elementu Twojej wypowiedzi się odniosłem.

Skrytykowałeś jakąkolwiek polemikę z kibicami. Ja uważam, że sportowiec może odpisywać w wolnym czasie komu chce, czytać sobie tyle wpisów ile chce i nie świadczy to o jego profesjonalizmie.

Niezaprzeczalnym zarzutem jest forma wypowiedzi, bo jak sama stwierdziła Weronika "była ona niegodna reprezentanta kraju". I dlatego zostało to podchwycone, a nie dlatego że nagrała to Nowakowska, bo - podobnie jak większość kadry- publikuje coś regularnie.

A czy nic nie zyskała? "Ala 200" po swoim komentarzu żyje chyba lepiej, niż przed swoim występem.
L__ pisze:
18 lut 2018, 17:41
Boiska piłkarskie zawsze były oblegane, tak jak i lodowiska(ślizgawki). W przypadku tych drugich związek z łyżwiarstwem szybkich jest taki jak przy grze w kometkę z badmintonem.
.
Natomiast zdecydowanie nie zgodzę się, że Kowalczyk wyciągnęła wielkie rzesze chętnych do uprawiania jej biegów. Jako mieszkaniec miejscowości w Beskidach znam trochę sytuację co oferują miejscowi instruktorzy, gdzie organizowane są wyjazdy. Biegi wśród dzieci i młodzieży praktycznie nie istnieją. Nie powstał też rynek prywatnych usług w tym sektorze, choćby podobny do tego jaki oferuje trasy na stokach narciarskich.
Jako mieszkaniec województwa pomorskiego widziałem poprawę. Z totalnego bagna przeszliśmy na obszar mokradeł. Sam narty biegowe kupiłem przed erą Kowalczyk w wyniku ekscytacji biathlonem. Pokolenie urodzonych w latach 60. i wcześniej znało narty biegowe jako aktywność fizyczną, moje pokolenie i późniejsze do czasów Kowalczyk raczej nie i o ile przed Kowalczyk nie było nic, po jej sukcesach kilka rodzin ruszyło tyłki.

Co do prywatnej infrastruktury, jak niby miałoby to wyglądać? Mam pomorską perspektywę, nie wiem co to góry, a na narty jeździłem z rodzicami na jeden tydzień w roku. Ale cholera jasna, jak już jeździłem to gdy zamykano wyciągi narciarskie np. w Austrii to przechodziłem na oświetlone, kilkukilometrowe trasy biegowe i z nich korzystałem. Za darmo. I tak było w wielu miejscach, bo trasy biegowe na ogół są udostępniane bezpłatnie. Gdzie tu miejsce dla prywatnej infrastruktury?

Na stokach płaci się za wyciąg, jak masz chęć zapierdzielać pod górę i potem zjechać to droga wolna(Skandynawowie tak robią). Za co masz płacić na trasie biegowej? Za ratrak i udostępnienie terenów? Biznesplan na medal. Deficytowe są baseny, nie mówiąc o instytucjach kultury, naprawdę uważasz że da się zarobić na trasach biegowych?

Wprowadzenie opłat pomoże w utrzymaniu, zniweluje deficyt, sprawi że korzystać będą tylko ci którzy chcą biegać, ale na pewno nie sprawi, że na tym interesie da się zarobić, szczególnie że martwy okres trwa z 8 miesięcy.
L__=Lukash

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 151
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Reforma sportu

Post autor: barania głowa » 20 lut 2018, 21:45

L__ pisze:
19 lut 2018, 11:20
Nie wyczuwam charakterystycznego stylu numika, ani żadnego innego, więc znów jestem gotów postawić, że nie jesteś QQ-Q, ale tak naprawdę to drugorzędna sprawa kto to napisał, szczególnie że zdanie nie jest szczególnie odkrywcze. ;)
To nie ja. Ja jest oryginałem, ciągle barania głowa. Nie mam w zwyczaju zmieniać nicków jak co poniektórzy. Nie przeczę że mój styl pisania jest nijaki, ale twój też przeciętny. To że ktoś inny poruszył też temat Atlanty, to co ci mam z tego powodu napisać. Jeżeli tak było, to chyba nie opatentował swojego pomysłu.
Ciekawi mnie natomiast coś innego, bo nie mogę wyszukać w necie, co to jest styl numika? Pytam poważnie, bo nie znam takiego określenia.
L__ pisze:
19 lut 2018, 11:20
Weronika dostawała te komentarze w formie wiadomości, a nie wpisów pod artykułami. Chyba nie dostrzegasz do którego elementu Twojej wypowiedzi się odniosłem.

Skrytykowałeś jakąkolwiek polemikę z kibicami. Ja uważam, że sportowiec może odpisywać w wolnym czasie komu chce, czytać sobie tyle wpisów ile chce i nie świadczy to o jego profesjonalizmie.
Nie dostrzegam. Nie skrytykowałem jakiejkolwiek polemiki z kibicami tylko konkretny chamski odpis. Jak nie potrafi zapanować nad nerwami, to dla swojego dobra i kolegów z io powinna odpuścić śledzenie wpisów na swój temat w internecie. To co zrobiła jest dla mnie widocznym elementem braku profesjonalizmu.
L__ pisze:
19 lut 2018, 11:20
Mam wrażenie, że sport powinno się uprawiać z pasji, a takie konsumenckie podejście i wyrachowanie rzadko kiedy kończy się sukcesem. Jeżeli prześledzimy sukcesy naszych reprezentantów to raczej istotna była determinacja, może talent, często koligacje rodzinne.

Moje zdanie odnosiło się też raczej do dzieci, bo to w takim wieku powinno rozpocząć się uprawianie sportu
Może dlatego mamy tak mało medali, że wiele osób sportową drogę wybrało z pasji, a nie chłodnej kalkulacji. Szczególnie, że system edukacji w kraju jest kompletnie nieprzystosowany do uprawiania sportu.

Poza tym tu piszesz że chodzi Ci o dzieci, a w poprzednim poście odnosisz się do pięcioboju, zapasów i Madaj. Z całym szacunkiem ale wśród dzieci (jak i 95% społeczeństwa) Nowacka, Michalik, czy Madaj są kompletnymi anonimami i ich medale do tego, czy będą coś trenować, czy nie, nie mają żadnego znaczenia i nie są żadnym przykładem. Taka Nowacka może być przykładem i natchnieniem dla kilkudziesięciu osób uprawiających 5-bój w kraju.
Druga rzecz, to akurat 5-bój i wioślarstwo nie są dyscyplinami, w które może iść dziecko, a raczej wyborem w późniejszym wieku, więc ciężko wywnioskować że chodziło w twoim porównaniu akurat o dzieci.


Pogubiłem z cytatami, to co do twojej infrastruktury będzie już bez. Zauważ że mi chodzi usługi, a to trochę coś innego. Mam pełną świadomość, że trasy biegowej nikt bez dotacji nie zrobi. Tu gdzie mieszkam i w okolicach, w górzystym terenie, gdzie warunki śniegowe są dość dobre nie zaobserwowałem wypożyczalni sprzętu do biegania na nartach, czy ofert do prowadzanie szkółek dla dzieci i młodzieży. Natomiast co drugi wuefista organizuje wyjazdy i prowadzi naukę na stokach zjazdowych, znaczące liczba też zabrała się za skoki. Busiarze oferują dojazd pod stok itd.
Natomiast poruszony przez ciebie przykład twardej infrastruktury też jest ciekawy i tu tez mam uwagę. Jak to jest Kowalczyk tak rozpropagowała bieganie, że lokalny samorząd nie organizuje tras biegowych, brak rządowych programów itd. Małe skocznie dla dzieci widziałem, trasy biegowej jeszcze nie.
Oczywiście to jest mój lokalny przykład, ale u mnie medale Kowalczyk nie przyciągnęły ludzi do biegania.

* Zachętą psychologiczna jest formą manipulacji.
* Eroica z wydarzeniami które przytoczyłem to film Munka, a nie sztuka.

L__
Posty: 231
Rejestracja: 22 lut 2017, 13:08

Re: Reforma sportu

Post autor: L__ » 20 lut 2018, 22:18

barania głowa pisze:
20 lut 2018, 21:45

To nie ja. Ja jest oryginałem, ciągle barania głowa. Nie mam w zwyczaju zmieniać nicków jak co poniektórzy. Nie przeczę że mój styl pisania jest nijaki, ale twój też przeciętny. To że ktoś inny poruszył też temat Atlanty, to co ci mam z tego powodu napisać. Jeżeli tak było, to chyba nie opatentował swojego pomysłu.
Ciekawi mnie natomiast coś innego, bo nie mogę wyszukać w necie, co to jest styl numika? Pytam poważnie, bo nie znam takiego określenia.
Najlepiej zakończyć ten temat, bo był żartobliwy, a trochę dałeś się wypuścić...

Nie dostrzegam. Nie skrytykowałem jakiejkolwiek polemiki z kibicami tylko konkretny chamski odpis.


Czyżby?
Tak zarzucam jej brak profesjonalizmu. Polemika w internecie z chamskimi zarzutami nie ma sensu. Bez względu czy również w tak chamski sposób, czy inaczej.
Chciałem napisać, żebyś czytał inne wpisy, ale skoro nie czytasz nawet własnych...
Ale jeszcze raz:
powinna odpuścić śledzenie wpisów na swój temat w internecie
Podczas, gdy:
Weronika dostawała te komentarze w formie wiadomości, a nie wpisów
Dla mnie to jednak dość istotna różnica.


Może dlatego mamy tak mało medali, że wiele osób sportową drogę wybrało z pasji, a nie chłodnej kalkulacji. Szczególnie, że system edukacji w kraju jest kompletnie nieprzystosowany do uprawiania sportu.
Myślę, że gdyby wybierać uprawianie sportu z chłodnej kalkulacji (głównie finansowej) to nie mielibyśmy tych medali wcale.
Poza tym tu piszesz że chodzi Ci o dzieci, a w poprzednim poście odnosisz się do pięcioboju, zapasów i Madaj. Z całym szacunkiem ale wśród dzieci (jak i 95% społeczeństwa) Nowacka, Michalik, czy Madaj są kompletnymi anonimami i ich medale do tego, czy będą coś trenować, czy nie, nie mają żadnego znaczenia i nie są żadnym przykładem. Taka Nowacka może być przykładem i natchnieniem dla kilkudziesięciu osób uprawiających 5-bój w kraju.
Druga rzecz, to akurat 5-bój i wioślarstwo nie są dyscyplinami, w które może iść dziecko, a raczej wyborem w późniejszym wieku, więc ciężko wywnioskować że chodziło w twoim porównaniu akurat o dzieci.
Dwubój(czasem trójbój) jest uprawiany dość chętnie przez dzieci, w pomorskim jest to naprawdę przyzwoicie zorganizowane, a wiadomo że pięcioboiści na ogół wywodzą się z biegów lub pływania. Ale niewątpliwie natchnienie dla młodych trenujących jest w mojej opinii wystarczające. Nie zapominajmy tez, że wybór młodego człowieka co do sportu często determinuje specjalizacja klubów w regionie i nie widzę w tym nic złego, że w Kruszwicy uprawia się wioślarstwo, w Białogardzie zapasy, w Augustowie badminton, a w Mroczy ciężary. I dla każdego z mieszkańców tego regionu sukces w "niszowej" dyscyplinie czyni cuda dla nowych naborów.

Pogubiłem z cytatami, to co do twojej infrastruktury będzie już bez. Zauważ że mi chodzi usługi, a to trochę coś innego. Mam pełną świadomość, że trasy biegowej nikt bez dotacji nie zrobi. Tu gdzie mieszkam i w okolicach, w górzystym terenie, gdzie warunki śniegowe są dość dobre nie zaobserwowałem wypożyczalni sprzętu do biegania na nartach, czy ofert do prowadzanie szkółek dla dzieci i młodzieży. Natomiast co drugi wuefista organizuje wyjazdy i prowadzi naukę na stokach zjazdowych, znaczące liczba też zabrała się za skoki. Busiarze oferują dojazd pod stok itd.
No dobra, ale jakie usługi chciałbyś widzieć, gdy nie ma infrastruktury? Jaki sprzęt i dojazdy? Dokąd, gdy nie ma tras. Narciarstwo alpejskie jest znacznie atrakcyjniejsze i budowa tras biegowych powinna być powiązana ze stokami.
Natomiast poruszony przez ciebie przykład twardej infrastruktury też jest ciekawy i tu tez mam uwagę. Jak to jest Kowalczyk tak rozpropagowała bieganie, że lokalny samorząd nie organizuje tras biegowych, brak rządowych programów itd. Małe skocznie dla dzieci widziałem, trasy biegowej jeszcze nie.
Oczywiście to jest mój lokalny przykład, ale u mnie medale Kowalczyk nie przyciągnęły ludzi do biegania
.

Co mam Ci odpisać, przy tym projekcie nawet opiniowałem:
http://www.sportnakaszubach.pl/aktywny- ... d1290.html

Zresztą pisałem Ci jak Kowalczyk rozpropagowała bieganie w mojej opinii. Jeżeli celem jest budynek wielkości pałacu Kultury to z trasy metra, przez parkingi podziemne dotarliśmy do piwnic.
* Zachętą psychologiczna jest formą manipulacji.
Nie, to normalna perswazja i prawidłowe wywieranie wpływu społecznego.
* Eroica z wydarzeniami które przytoczyłem to film Munka, a nie sztuka.
Film traktuję jako formę sztuki, chyba nawet go oglądałem, ale jak od razu się przyznałem- nie czuję się kompetentny do rozmowy o nim.
L__=Lukash

Awatar użytkownika
barania głowa
Posty: 151
Rejestracja: 05 mar 2017, 18:53

Re: Reforma sportu

Post autor: barania głowa » 21 lut 2018, 21:38

L__ pisze:
20 lut 2018, 22:18
Nie dostrzegam. Nie skrytykowałem jakiejkolwiek polemiki z kibicami tylko konkretny chamski odpis.

Czyżby?
Tak zarzucam jej brak profesjonalizmu. Polemika w internecie z chamskimi zarzutami nie ma sensu. Bez względu czy również w tak chamski sposób, czy inaczej.
Chciałem napisać, żebyś czytał inne wpisy, ale skoro nie czytasz nawet własnych...
Ale jeszcze raz:
Masz problem ze zrozumieniem paru słów. Pomogę:
Polemika w internecie z chamskimi zarzutami nie ma sensu – masz wskazanie jaka polemika, nie każda, ale konkretna, ta z chamskimi zarzutami nie ma sensu.
Bez względu czy również w tak chamski sposób, czy inaczej – tutaj następuje doprecyzowanie, że ta polemika z poprzedniego zdania, a więc nie ogólna, ale ta jej część z chamskimi zarzutami, nie ma racji bytu zarówno gdy odpowiadamy też po chamsku jak Nowakowska, czy też jesteśmy bardziej powściągliwi i próbujemy wyjaśniać sytuację bardziej kulturalnie.
Więc nie krytykuję polemiki jako takiej, tylko jej konkretny fragment wynikający z wpisu Nowakowskiej. Nie widzę nic złego w tym, że ktoś udziela się w internecie. Ale powinien mieć na tyle oleju w głowie, że jak ktoś mu naubliża, to puszcza to bokiem, a nie wdaje się w pyskówki. Coś takiego nazywam profesjonalizmem.
Teraz zrozumiałeś, czy jeszcze to rozjaśnić. Jeśli masz dalej problem to śmiało.
L__ pisze:
20 lut 2018, 22:18
powinna odpuścić śledzenie wpisów na swój temat w internecie
Podczas, gdy:
Weronika dostawała te komentarze w formie wiadomości, a nie wpisów
Dla mnie to jednak dość istotna różnica.
Dla mnie nie. Istotne jest że nabluzgała pod swoim nazwiskiem i poszło to w świat.

L__
Posty: 231
Rejestracja: 22 lut 2017, 13:08

Re: Reforma sportu

Post autor: L__ » 22 lut 2018, 9:57

L__ pisze:
20 lut 2018, 22:18
powinna odpuścić śledzenie wpisów na swój temat w internecie
Podczas, gdy:
Weronika dostawała te komentarze w formie wiadomości, a nie wpisów
Dla mnie to jednak dość istotna różnica.
Dla mnie nie. Istotne jest że nabluzgała pod swoim nazwiskiem i poszło to w świat.
[/quote]

Chyba teraz mylisz systemy walutowe, bo rada dotycząca nie śledzenia wpisów, do której się odnosiłem, nie pozostaje w ścisłym związku przyczynowym z bluzgami i jest irracjonalna w stosunku do prywatnym wiadomości(jako ustalonej przez Weronikę formy kontaktu).

Podsumowując, w żaden sposób nie bronię formy wypowiedzi, ale nie widzę nic zdrożnego w interakcji z kibicami i odnoszeniem się do każdej z nich. W kulturalny sposób zrobił to np. Ligocki.

Jeżeli już gdzieś szukałbym braku profesjonalizmu to w kilkuletnim banie Wierietielnego. Nigdy nie czułem, żeby sportowiec nie szanował mnie(jako kibica) nie udzielając wywiadu dziennikarzowi, ale ta sytuacja jest patologiczna i słusznie wyśmiewana przez kol. SzG.
L__=Lukash

italianista
Posty: 377
Rejestracja: 22 sty 2017, 12:07

Re: Reforma sportu

Post autor: italianista » 22 lut 2018, 14:10

O tym jak sport olimpijski organizują Niemcy:

http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/201 ... /?ref=liga
Przy słabej rozgrywającej cierpi cała drużyna, obojętnie jak dobrze by nie grało pozostałych pięć siatkarek.

Przy dobrej rozgrywającej jesteś w stanie zamarkować nawet brak lewego skrzydła z mistrzem olimpijskim na jego terenie.

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 399
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Reforma sportu

Post autor: Vojthas » 24 lut 2018, 16:31

Minister już sam nie wie, za co się brać. Jeszcze nie wykaraskało się z problemów kolarstwo, curling pomimo zapowiedzi jest konsekwentnie olewany, a teraz jątrzy wśród hokeistów, gdzie w zarządzie ma swojego człowieka, a ostatnio rozegrano turniej o puchar śp. prezydenta https://m.sportowefakty.wp.pl/hokej/739 ... r-wsciekly Ktoś się może zaraz pożegnać z resortem.

Pawło
Posty: 600
Rejestracja: 22 cze 2017, 11:04

Re: Reforma sportu

Post autor: Pawło » 24 lut 2018, 17:48

po tych IO i róznych wydarzeniach przed akcje Bańki mogą spaść
i chyba jednak faktycznie pewne rysy się pojawiły

co do reformy - jak będzie jakiś projekt aktu prawnego lub 2x-3x wzrost wydatków na sport w ustawie budżetowej dajcie znać, bo tak to nie ma o czym pisać

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość