Żużel

Wszystkie inne tematy niezwiązane z nadchodzącymi IO i ZIO
Awatar użytkownika
Ukassiu
Posty: 2460
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:01
Lokalizacja: Mielec

Żużel

Post autor: Ukassiu » 06 paź 2019, 12:45

Mamy kolejnego mistrza świata. Bartek Zmarzlik wczoraj w Toruniu zdobył jako trzeci Polak tytuł IMŚ.
🇵🇱🇵🇱🇵🇱

Kisik94
Posty: 293
Rejestracja: 04 sty 2017, 20:21

Re: Żużel

Post autor: Kisik94 » 08 paź 2019, 20:02

Nikt się tutaj nie wypowiadał, to ja się wypowiem.

Miałem taki plan, żeby w temacie na sportowca miesiąca wpisać tam wyróżnienie (a nie nominację, bo znając was domyślałem się, że powstanie jakaś dyskusja pt. "a tym żużlem ktoś się interesuje ?") dla Bartka Zmarzlika. Ale z racji tego, że byłem na stadionie i z emocji mi to wyleciało, a poza tym Outsider miał rękę na pulsie ;), to przypomniałem sobie o tym w niedzielne południe, żeby tu zaglądnąć.

Teraz już do rzeczy na temat żużla, bo widać, że zrobiło się gorąco w weekend. To będą takie moje refleksje połączone z kilkoma odpowiedziami na wasze posty i podaniem kilku podstawowych informacji.
maruda pisze:
05 paź 2019, 21:08
Moda na żużel przemija, dowiedziałem się o tym mistrzostwie z Twojego wpisu.
W sumie trochę tak można powiedzieć. Na pewno z czasem spada ogólnonarodowe zainteresowanie dyscypliną. Moim zdaniem składa się na to kilka czynników.

Pierwszy to taki, że nie jest on pokazywany w naziemnej telewizji o czym wspominał RychuGKM. To powoduje że przysłowiowy "Janusz" nie włączy go sobie z przypadku w sobotni wieczór lub niedzielne popołudnie. Ok, nie tak dawno przez kilka lat była pokazywana 1 liga żużlowa (2 poziom rozgrywek) w TVP3 i mecze Ekstraligi w 2008 roku w niektórych regionach Polski w TVP Info. Oczywiście wtedy TVP w informacjach sportowych podawała wyniki zawodów żużlowych ale tego było mało i głową muru nie przebiła i zainteresowanie (powtarzam, ogólnonarodowe) dyscypliną co najwyżej pozostawało na tym samym niezbyt wysokim poziomie. Teraz gdy żużel jest pokazywany tylko i wyłącznie przez płatne stacje, to powolutku ale jednak chyba spada. Niektórzy kibice od kilku lat piszą o powolnym końcu żużla ale myślę, że póki co przez kolejne dwadzieścia lat będzie można cieszyć się tą dyscypliną.

Drugi z powodów to taki, że Polacy w latach 90 potrzebowali chyba Polaka, któremu mogliby kibicować w danym roku nieco więcej niż podczas jednorazowej jednodniowej, weekendowej czy tygodniowej imprezy. Wtedy turniejów Grand Prix było raptem 6 ale rozłożone równo co 4 tygodnie pozwalały przez niemal pół roku emocjonować się walką Tomka Golloba o mistrzostwo świata. Tuż po 2000 roku eksplozja związana z zimowym serialem pt. Adam Małysz pozwoliła odsunąć na bok żużel, a później doszedł jeszcze Robert Kubica i mimo, że Gollob znów zdobywał medale, to jednak była to już rywalizacja gdzieś na drugim planie.

Trzeci i ostatni z powodów, który mi przychodzi teraz do głowy, to taki, że żużel jest drogim sportem. 30, 40 lat temu żeby zacząć przygodę z tym sportem, nie trzeba było mieć jakiegoś super sprzętu, chłopaków do szkółki w danym roku przychodziło niekiedy po kilkadziesiąt i można było z nich wybrać kilku dobrze rokujących. Obecnie jest to drogi sport. Kiedyś słyszałem (nie mam na potwierdzenie tego żadnego dowodu, więc nie traktujcie tego za absolutny pewnik), że kompletny, dobry jeden motocykl to koszt rzędu 75 tysięcy zł. Takich motocykli zawodnicy z szerokiej czołówki potrzebują co najmniej pięciu-sześciu. W takim razie gdyby to podsumować, to jest to wydatek w każdym roku około 400-500 tysięcy. Do tego dochodzą remonty części, a przede wszystkim silnika, który obecnie zużywa się po kilkudziesięciu wyścigach. Dlatego teraz zdecydowana większość chłopaków, która zaczyna przygodę z tym sportem poza własnymi chęciami i ambicjami, potrzebuje też rodziców z niezłym portfelem.
Outsider pisze:
05 paź 2019, 21:25
Na stadionach w wielu ośrodkach trudno o bilety w dniu meczu.
Jak Cię lubię Damian, tak nie masz za bardzo racji ;). Po pierwsze, ośrodków żużlowych w Polsce, gdzie jest klub występujący w lidze w danym roku, to przedział między 20 a 25 miast. Także nie ma tego zbyt wiele. Jeśli chodzi o dostępność biletów w dniu meczu, to w wielu ośrodkach są one dostępne do kupienia. W tym roku przez większość sezonu zapełnione niemal w pełni trybuny były we Wrocławiu, Częstochowie, Zielonej Górze, Gorzowie, Lublinie, Rybniku i Ostrowie Wielkopolskim. Dorzućmy do tego Leszno (chociaż na meczach ze słabszymi rywalami frekwencja nie powalała) i Grudziądz ze względu na swój kameralny stadion. W sumie wychodzi 9 miast. U pozostałych jest albo przeciętnie, albo słabo, albo wręcz pusto. Oczywiście za taki stan rzeczy odpowiadają słabe wyniki drużyny oraz działania obecnie panującej władzy w danych klubach (nie jest to rzecz jasna spora część ale te kilka procent kibiców więcej mogło by przychodzić).
Kuburgha pisze:
06 paź 2019, 11:40
W tej dyskusji i argumentach oglądalności żużel-piłka, pamiętajmy, że nasza liga żużlowa nie ma wielkiej konkurencji, kibic niewiele innych transmisji żużlowych ma do obejrzenia. Kibic piłkarski, poza ekstraklasa z jej żenującym poziomem, może obejrzeć natłok innych piłkarskich spotkań.
Dodam szczegółowo to co pisał dd100. W tym roku po raz pierwszy wszystkie mecze Ekstraligi były transmitowane na żywo. Do tego często 2 mecze 1 ligi żużlowej. Do tego były transmisje w internecie (bezpłatne i płatne) z meczów 2 ligi żużlowej. Poza ligą polską w telewizji oczywiście cykle Grand Prix, SEC (mistrzostwa Europy) i Speedway of Nations (turniej parowy, który jest traktowany jako drużynowe mistrzostwa świata), mistrzostwa świata juniorów i okazjonalne jednodniowe imprezy jak mistrzostwa Polski. W internecie z kolei mecze ligi szwedzkiej (cena nie była taka tania, bo 70 zł za miesiąc) i bezpłatne różne ciekawe imprezy jak wszelkiego rodzaju eliminacje i finały turniejów dla seniorów i juniorów.
Lukash pisze:
06 paź 2019, 11:47
I żeby była jasność, jak jeździ liga polska to żużlowy świat staje i ją ogląda. Tak samo jest z finałem MŚ czy LM w piłce nożnej. Gdy jest wielki mecz to cały świat ogląda, gra tylko prowincja- preeliminacje do europejskich pucharów czy niższe ligi.
Czy staje cały żużlowy świat, to nie sądzę. Z tego co wiem szwedzka telewizja transmitowała (nie wiem czy dalej tak jest) mecze Ekstraligi, niemniej ktoś tam poza granicami interesuje się nieco wynikami naszych lig, bo tutaj nie da się zaprzeczyć, że krążą największe pieniądze i to tutaj zawodnicy zarabiają na to żeby jeździć w innych ligach czy turniejach indywidualnych.
Lukash pisze:
06 paź 2019, 11:47
Niemniej żużel jest sportem popularnym. Ogranicza go prowincjonalność w rozumieniu zarówno światowym, jak i krajowym (duże miasta nie mają dużych ośrodków żużlowych), ale w wielu rejonach jest to bezdyskusyjnie sport numer 1.
I tutaj jak najbardziej się zgadzam. Jeżeli klub w danym mieście dobrze stoi wynikami, to w nim i w promieniu 50 km od niego, to jest on dość popularny. Do tego dochodzi przy okazji niezbyt duże zainteresowanie piłką nożną (czyli to co napisał Greebo). Dlatego żużel jest najpopularniejszy w województwach lubuskim (Gorzów Wielkopolski i Zielona Góra), kujawsko-pomorskim (Bydgoszcz, Toruń i Grudziądz) i wielkopolskim (co prawda jest Lech ale mimo wszystko jest zainteresowanie w Pile, Gnieźnie, Lesznie i Ostrowie Wielkopolskim. A to że niekiedy nie ma zbyt wielu kibiców na stadionach, to już opisałem wyżej.
Lukash pisze:
06 paź 2019, 19:48
Vojthas pisze:
06 paź 2019, 19:34

Jak duże miasta masz na myśli? 500.000+? Bo takie są tylko trzy - Warszawa, która otwiera Grand Prix (ale ciężko ją nazwać jakimkolwiek ośrodkiem żużlowym), Kraków (który po tym sezonie się chyba zwinie) i Poznań (który się jeszcze rozwinie). Inne wojewódzkie jak Wrocław, Zielona Góra, Gorzów, Toruń, Gdańsk, Lublin - to są ośrodki żużlowe z wynikami i/lub tradycjami. Trochę mniejsze, ale nadal duże - Tarnów, Rybnik, Leszno, Grudziądz, Ostrów?
A o Łodzi kiedyś słyszałeś? ;)

Drużyny żużlowej nie ma w Warszawie, w Krakowie nie będzie(a tradycji nie było nigdy), Łódź to stosunkowo nowy ośrodek, tak jak Poznań- z małym zainteresowaniem.

Nie ma i nie było żużla w Szczecinie, Białymstoku i Katowicach. Na Śląsku jest tylko Rybnik.

Jedynym dużym miastem z potencjałem żużlowym jest Wrocław. W Gdańsku na przełomie wieków był to sport nr 1 w mieście, teraz po odrodzeniu Lechii, ten sport też jest marginalizowany.

Żużel funkcjonuje własnie wymienionych przez Ciebie miastach- Leszno, Grudziądz, Zielona, Gorzów. Z większych Częstochowa i Toruń. Głównie dzięki olbrzymim dotacjom miejskim lub(oraz) lokalnemu filantropowi.
Lukash ma sporo racji w tym co pisze. W dużych miastach to głównie teraz w Częstochowie i Lublinie jest duża pomoc samego miasta. W pozostałych czyli Wrocław, Łódź, Gdańsk, Poznań, Kraków, Toruń to głównie pieniądze rzeczonych filantropów. Jeden z nich pozbawił marzeń kibiców rzeszowskiego klubu na to, że wydostaną się z długów i okazało się, że jak objął stery, to zrobił jeszcze gorzej niż było i w tym sezonie klub w ogóle nie wystartował do ligowych rozgrywek. Taka chyba trochę zbliżona sytuacja do tego co dzieje się z Polskim Związku Kolarskim. A co do samego Krakowa, to może jakiś wielkich tradycji nie ma ale był nawet taki okres (lata 1958-1960), że startowały dwa kluby z Krakowa.
Outsider pisze:
06 paź 2019, 12:33
Tylko nie wiem, do czego my zmierzamy? Myślę, że zdecydowanie żużel ma największą lokalność ze wszystkich popularnych sportów w Polsce, tzn. zainteresowanie nim jest dużo mniejsze poza ośrodkami żużlowymi, ale to wszystko dlatego, że brak jest serialu pod tytułem reprezentacja. Tzn. jest DPŚ czy tam MŚ Par, nazwa mi uciekła, ale jednak charakter tych zawodów jest troszkę inny niż w grach zespołowych, wynika to także z małej popularności globalnej. Zainteresowanie ligą w siatkę, kosza czy ręczną też sprowadza się przede wszystkim do ośrodków. Natomiast jest szereg spotkań pucharowych, czy reprezentacyjnych, którymi interesuje się szersze grono kibiców. Zresztą w piłce nożnej te tendencje są podobne, tylko skala zainteresowania dużo większa.
Czyli sądzisz, że gdyby np. drużynówka (w obojętnie jakiej formie) trwała przez np. 2 miesiące i byłaby to rywalizacja w kilku krajach, to zainteresowanie byłoby w Polsce większe. Może tak ale przekonany do tego nie jestem. Gdyby może istniało coś na wzór ligi mistrzów, czyli jeździły by np. zespoły z lig polskiej, angielskiej, szwedzkiej, duńskiej i rosyjskiej, to byłoby lepiej. Coś takiego zresztą spróbowano 2 razy ale było to niewypałem i tego się należało spodziewać, że tak będzie, bo dopóki zawodnicy nie będą w danym roku jeździć tylko w jednej lidze i zarobki w danych ligach nie będą porównywalne, to takie coś nie będzie miało sensu.

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 1667
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Żużel

Post autor: Vojthas » 08 paź 2019, 20:21

Jeśli chodzi o Poznań, to jesteśmy drugim klubem w mieście (oczywiście - po Lechu). Tylko że mało kto wie, że w Poznaniu jest coś innego niż Lech czy Warta. Te 2-4 tysiące na żużlu to niezły wynik - piłka wodna (jeszcze niedawno kilka wicemistrzostw kraju z rzędu) ma tysiąc razy mniej :P

Kisik94
Posty: 293
Rejestracja: 04 sty 2017, 20:21

Re: Żużel

Post autor: Kisik94 » 08 paź 2019, 20:35

W Poznaniu to tak to trochę faluje, jest żużel, nie ma go, jest, nie ma i dalej jest taki stan rzeczy. Owszem, 2-4 tysiące kibiców to nie najgorszy wynik. Pamiętam że jak przeszło 10 lat temu klub jechał w finale 2 ligi, to było ponoć 12 tysiące na stadionie.

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 1667
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Żużel

Post autor: Vojthas » 08 paź 2019, 21:34

Kisik94 pisze:
08 paź 2019, 20:35
W Poznaniu to tak to trochę faluje, jest żużel, nie ma go, jest, nie ma i dalej jest taki stan rzeczy. Owszem, 2-4 tysiące kibiców to nie najgorszy wynik. Pamiętam że jak przeszło 10 lat temu klub jechał w finale 2 ligi, to było ponoć 12 tysiące na stadionie.
15 tys. w meczu o utrzymanie w 1. lidze z Gnieznem - sierpień 2007.

Kisik94
Posty: 293
Rejestracja: 04 sty 2017, 20:21

Re: Żużel

Post autor: Kisik94 » 10 paź 2019, 14:52

Vojthas pisze:
08 paź 2019, 21:34
15 tys. w meczu o utrzymanie w 1. lidze z Gnieznem - sierpień 2007.
A widzisz, czyli było ich jeszcze więcej :). Rok 2007 to moje przechodzenie czytania informacji z prasy do internetu i musiały mi widocznie umknąć takie fakty poza Ekstraligą. I poprawiając sam siebie, to te 12 tysięcy nie było na finale 2 ligi, tylko na ostatnim meczu rundy zasadniczej z Opolem, bo wtedy nie było żadnych play-offów.

I jeszcze moje ostatnie słówko na temat żużla na ten czas.

BSI czyli angielska firma organizująca cykl Grand Prix zapowiada 3 duże zmiany w przyszłym roku. Zakładam że dotyczą one formatu zawodów. Nie ma w tym nic zaskakującego, bo kończy im się powoli podpisana umowa do 2021 roku na organizację cyklu wyłaniającego mistrza świata. A już teraz ruszył przetarg na organizację od 2022 roku i zgłosił się amerykański gigant Discovery, które ma plan by organizować cykl wraz z polską firmą One Sport, która od kilku lat organizuje cykl SEC, czyli Indywidualne Mistrzostwa Europy. Dodatkowo pomysłem jest to, by transmisje trafiły do z kolei europejskiego giganta, który jest pod strzechami Amerykanów, czyli kanału Eurosport. Czy to coś zmieni w postrzeganiu żużla na świecie ? Nie sądzę. Mogę mieć jakieś naiwne marzenia, żeby było inaczej ale doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ten sport to jest większa nisza od wspomnianego rzutu młotem.

Awatar użytkownika
Vojthas
Posty: 1667
Rejestracja: 02 lut 2017, 20:08

Re: Żużel

Post autor: Vojthas » 10 paź 2019, 15:30

Z wszystkim tym się zgadzam. Należy jednak docenić, że chociaż jedna nisza jest w garści Polski :)

ODPOWIEDZ